Dodaj do ulubionych

Kto pokocha Melę znowu ?

13.11.05, 20:14
Dziewczyny podajcie to ogłoszenie dalej wśród znajomych, etc...
www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=0
Obserwuj wątek
    • umfana Mela jest piękną czarnulką wysterylizowaną już 13.11.05, 20:45
      Znajdziecie na Zakoconych jej zdjęcia, etc...
    • misia007 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 13.11.05, 20:48
      Kto mógł wyrzucic takie śliczne stworzenie, co to za potwory, które najpierw
      udamawiaja a potem zostawiają na pastwe losu.
      • umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 13.11.05, 21:42
        Spojrzenie tej koteczki jest szalenie wymowne sad((
    • umfana Mela nadal jest w schronisku i tęskni za domem 14.11.05, 19:20
      Jest taka słodka i nic... zero odzewu sad((
    • marta.kunc Re: Kto pokocha Melę znowu ? 14.11.05, 21:52
      cholera umfana.....sad((((((((((((((((((((
      • umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 15.11.05, 13:26
        Wiem Marta... ale Mela nawet na Kociej Republice spada w dół, więc muszę
        krzyczeć o niej! Może w końcu ktoś usłyszy...
        Ona jest taka piękna i smutna. Te jej oczy...
    • umfana Melu serduszko hop do góry! 16.11.05, 20:59
      Kochanie Ty moje może tym razem ...
    • babka71 Yomi szuka dla znajomych kota 17.11.05, 10:58
      Yomi odezwij się
      • babka71 Wróć nie yomi tylko yupii1 17.11.05, 11:00
        jakaś zakręcona dzisiaj jestem
        Yupii1 zobacz tą biedną kocitkę
    • cleo_1 Kto zna Mele? 17.11.05, 12:16
      Kto mial z nia kontakt, wie, jaki ma charakter? Mam w domu suczke sznaucera
      miniaturke i kotke rosyjska niebieska. Lenka, jak pewnie wiecie z moich postow,
      to sama slodycz i dla niej towarzystwo drugiego mlodego kotka byloby super.
      Tylko ze Yoko jest straszna zazdrosnica, obszczekalaby ja na pewno,
      potraktowala jak intruza. Lenka i Yoko niewybrednie sie bawia, ale oczywiscie
      zadnej krzywdy sobie nie zrobia. Nie wiem, jakby bylo z Melania. Nie
      chciallabym, zeby sie przestraszyla.
      Nie moge na razie obiecac, ze ja wezme, bo jeszcze bylaby rozmowa z moim
      facetem, ale mysle, ze moglabym go przekonac. Tylko nie wiem, czy da Yoko nie
      powinien byc kotek nie tak niesmialy jak Mela - a moze ona nie jest niesmiala??
      • umfana Cleo zabacz tutaj 17.11.05, 20:06
        www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=40&p=82007&#entry82007
        Musisz się tam zalogować. Ja napisałam post o Twoim zainteresowaniu Melą...
        Warto abyś Ty napisała parę słów od siebie w tym wątku. Napisz maila do Lidki,
        która opiekuje się Melą... Trzymam kciuki :o)))
        • umfana korekta do Jojo ... to Jojo opiekuję się Melą 17.11.05, 20:14

    • babka71 Umfana jest szansa odpisz na temat!!!! 17.11.05, 12:54
      ostatni post na temat nieśmiałości Melki....trzymam kciuki cały dzień
    • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 17.11.05, 17:38
      Dziewczyny, dajcie znac nawet nie tu, tylko na poczte, jak juz Umfana zajrzy na
      to forum
      pozdrawiam
      • umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 17.11.05, 19:59
        Ups! Kochane proszę pytajcie na forum Kocia Republika w wątku o Meli! Ja
        znalazłam go tam i Mela mnie urzekła...
        • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 08:56
          Umfana, bardzo dziekuje
          Mnie ona tez chwycila bardzo za serce
          Biedna kocinka
          Sprobuje..
          • babka71 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 14:51
            Yupii 1 i cleo_1 jak tam????
            macie już kotki??
            Ludzie!!! dziś mi okratowali okienka własną piersią ratowałam, jedno okienko z
            kotkamiuratowane...ale to tylko na jakiś czas...wszyscy niby kochaja koty, ale
            ktoś jednak wysłał pismo....
            wkurzam sie, bo na zebraniu nikt nie mówił o kratach na wszystkie okienka tylko
            na te , które sobie własciciel życzy..no nic ja tego nie przepuszczę
            • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 14:55
              Babko,
              napisalam do Agnieszki, ktora "zna" Mele
              Napisze na forum o dalszym rozwoju sprawy na pewno.
              pozdrawiam
              • umfana Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 15:29
                Pozdrawiam Cię i czekam spokojnie na nowe wiadomości w sprawie Meli :o)
                • cleo_1 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 15:55
                  A ja dziekuje Ci za zamieszczenie informacji o niej - inaczej moze bym jej nie
                  znalazla? Jesli okaze sie, ze jest zdrowa (w sensie nie naraze moich
                  lobuziakow...), moze podrozowac autem (ze mna bedzie sporo jezdzic), i da sie
                  jakos transport zorganizowac... smile
                  • umfana Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 16:05
                    Wiem że Melę teraz wysterylizowano w lecznicy, więc napewno kitulka jest zdrowa,
                    jak rydz :o) Trzymam kciuki za pomyślą akcję!
                    • misia007 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 16:48
                      Strasznie sie cieszę,że rysuje sie szansa dla Meli.Siedziałam cicho bo
                      wiedziałam, że musze te dwa dzikuski połapać, ale spojrzenie tej koteczki
                      nie dawało mi spokoju.Cleo takie kociny po przejściach potrafią tak okazać
                      wdzięcznośc za ratunek,że to wprost niewiarygodne.Trzymam kciuki, żeby wszystko
                      się udalo.
                  • lidka_w Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 20:44
                    cleo_1 napisała:

                    > A ja dziekuje Ci za zamieszczenie informacji o niej - inaczej moze bym jej
                    nie
                    > znalazla? Jesli okaze sie, ze jest zdrowa (w sensie nie naraze moich
                    > lobuziakow...), moze podrozowac autem (ze mna bedzie sporo jezdzic), i da sie
                    > jakos transport zorganizowac... smile

                    No to nastepne forum na tapeciesmile)

                    Ale do rzeczy, cos wczoraj wyslalam, ale nie wiem gdzie trafilosad(
                    Koteczka zostala podrzucona w okolice gdzie opieke nad kotami sprawuje Mam
                    Jojo. Kotka garnela sie do ludzi. Widzialam ja kiedy jechala do Cichego Kata.
                    Jest sliczna, naprawdesmile) Wtedy byla przerazona, poiskiwala troszeczke ale to w
                    porownaniu do mojego czorta bylo leciusienkim utyskiwaniem.
                    Jojo miala z nia wiecej kontaktu bo wozila ja jeszcze do sterylizacji. Z tego
                    co wiem juz nawiazala kontaktsmile)
                    A transport to rzecz do zalatwienia. Jesli bedziesz pewna, ze chcesz wlasnie te
                    sliczna koteczke, ze pozwolisz jej zamieszkac z Wami bez zniecierpliwienia, ze
                    ma juz byc super przytulasna, jesli bedziesz pewna, to staniemy na glowie, zeby
                    Mela Do Ciebie dojechala. W koncu nie na darmo dziala Kocia Mafia
                    Transportowasmile))
                    • cleo_1 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 21:53
                      Jest jeszcze jedna sprawa do wyjasnienia: czy Mela moze i lubi jezdzic autem
                      (czy nie rzyga). Jesli tak, przygarne ja. Oswiadczam wszem i wobec i trzymajcie
                      za nas wszystkie kciuki na niebie i ziemi - zeby zwierzaki sie nie pozabijaly.
                      Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze Melamoze potrzebowac wiele czasu. Nie naleze
                      do osob niecierpliwych - dostanie na wszystko tyle czasu, ile bedzie
                      potrzebowala...
                      KMT (Kocia Mafia Transportowa) mam nadzieje w gotowosci bojowej?smile
                      • umfana Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 23:14
                        Miło czyta się takie informacje :o))))
    • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 17:37
      Kochane
      jest tu ktos z Tarnowskich Gor lub okolicy i wybiera sie w najblizszym czasie
      do Warszawy?
      Potrzebny transport dla Meli, co by jak najszybciej znalazla sie u mnie i nie
      meczyla w schronisku..
      • babka71 na rowerze bym ci przewiozła tą bidę 21.11.05, 17:42
        gdybym miała rower cleo_1....
        ale mogę tylko wirtualnie pomóc trzymaj się ...
      • babka71 A nie można w transporterek i ciach na autobus ??? 21.11.05, 17:48
        do Warszawy proste i wygodne.., odbierasz na dworcu zachodnim przesyłkę,
        płacisz tylko 5-10 zł kierowcy za transport ...tak robiłam z Robinkiem i
        dojechał na miejsce szczęśliwie.., bez pytania co jest w transporterku.. pytasz
        kierowcę o której będzie w Warszawie z Tarnowskich gór i o danej porze czekasz
        na dworcu
        • cleo_1 Re: A nie można w transporterek i ciach na autobu 21.11.05, 17:54
          babko
          myslalam juz o pociagu, ale to chyba sie tak nie da.
          Ale skoro mowisz, ze autobusem sie da...
          Tylko ze to by musial zalatwic ktos w miejscu nadania, prawda? Czyli w TG...
          No, pewnie nie kazdy kierowca by sie zgodzil, ale moze jakis z sercem...
          A dla koteczki to pewnie tez wiekszy stres, moze jednak znajdzie sie
          ktos "jadacy"?
          Nie trace nadziei. Jesli nie Wy, moze ktos z Waszych znajomych?
          • babka71 napisz z kim masz kontakt w Tarno..G-ach? 21.11.05, 18:04
            niech załatwia trasporterek taki zwykły i niech idą na autobus Tarnowskie góry -
            Warszawa, napewno taki jest!!!!gwarantuję!!
            i potem 10 zł kierowcy za przysługę i kartka na transporterku
            ale dużymi literami taka a taka Pani odbierze w Warszawie na dworcu takim a
            takim proste jak drut!!!!!!!!
            cleo to naprawdę nie jest problem
      • babka71 podajesz do Warszawy 21.11.05, 17:59
        przesyłkę busikiem lub innym PKS-em i zaznaczasz, ze dana osoba odbiera o takim
        i takim nazwisku nie sądzę , że podróz trwa więcej niż 5 godzin.. Mela wytrzyma
        zaufaj mi, dogadaj się z kimś od Meli i tak zróbcie...wychodzisz na dworzec i
        odbierasz kotkę Melę...
        Zebym ja tylko miała takie problemy...jak transport
    • groha Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 22:25
      Cholera, znowu ktoś inny wygrał te 12 mln w totka... I pewnie przepuści na
      durnoty i fanaberie, a ja już bym wiedziała, na co je przeznaczyć. Mówię Wam:
      już nie byłoby takich problemów, jak pożal się Boże schroniska, dojazdy etc.
      Mela już byłaby w domu. A na mojej wymarzonej, kociej farmie, wszystkie
      potrzebujące koty miałyby cichą przystań, a nawet dożywocie. Ale cóż, widać
      jeszcze nie teraz mi to pisane... Ale nie ukrywam, jestem zła i uważam to za
      jawną niesprawiedliwość, że nie mam tych paru potrzebnych milionów. Pewnie
      macie to samo, nie?
      • umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 22:36
        Pewnie :o) Kociolandia to jest to!
      • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 22.11.05, 16:32
        Groha, skad wzielas moj pomysl;?smile
        wygraj te pare glupich milionow, albo niech wygra je ktoras z nassmile
        juz ja bym wiedziala, co zrobic z ta kasa..
    • umfana Mela jest już z Cleo :o) 27.11.05, 22:19
      Wklejam newsy o Meli z Kociej Republiki:
      Kochani!

      akcja sie powiodla, wedlug moich obliczen Melusia jest juz w swoim upragnionym,
      dlugo wyczekiwanym kochajacym domku i czekamy na relacje laugh.gif

      oczywiscie nie obylo sie bez przygod i stresow ale mimo mojego ogromnego
      zmeczenia jestem szczesliwa 695.gif
      Cleo, nowy domek Melusi, mimo gosci czekajacych w domu, postanowil sam osobiscie
      przyjechac po nia pociagiem z wawy (oszczedzajac jej tym samym oczekiwania w
      schronisku jeszcze kilka dni) i teoretycznie bylo ok 20 minut na "przepakowanie"
      i powrot

      Umowilam sie z Ryska o jakiejs chorej prawie nocnej godzinie pod jej domem, z
      nia razem prosto do CK w obawie, ze Mela nie da sie zlapac tak od razu
      Otoz mylilysmy sie, znalezienie kici zajelo Rysce jakies 2 minuty, prosto do
      koszyka i na dworzec i tu zaczela sie jazda 044.gif
      Cleo zadzwonila, ze pociag z przyczyn technicznych stoi w Zawierciu, a tu leca
      minuty do odjazdu pociagu powrotnego, nastepny za 2 godziny 625.gif
      Walka z czasem udala sie pomyslnie, Cleo przyjechala jakies 3 minuty przed
      odjazdem swojego pociagu do wawy :wink: Zawrot glowy na maxa... Nie zdarzylysmy
      nawet wymienic kontenerka, w calym zamieszaniu o maly wlos Cleo zabralaby
      spowrotem ciezka reklamowe z puchami dla dziczkow, a ja w panice wlazlam na inny
      peron i oglupiala latalam w poszukiwaniu jej 044.gif
      W oslupienie wprawilysmy kierownika pociagu, proszac by nie odjezdzal jeszcze
      (zaznaczam pociag do wawy) bo wlasnie przyjechalysmy opoznionym pociagiem z ...
      a jakze, wawy 614.gif

      w kazdym razie wszystko klaplo big_grin serdecznie pozdrawiam Cleo i czekam na relacje
      na goraco, Ryske, ktora zerwalam bladym switem oraz dziekuje Podswiadomosci za
      propozycje transportowa, obiecujemy nastepnym razem skorzystac wink.gif

      MELUSIA MA DOMEK smile
      www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=60&p=84265&#entry84265
      • kotolub Re: Mela jest już z Cleo :o) 27.11.05, 22:54
        Ale się CIESZYMY!!!!
        Dziewczyny, jesteście SUUUUPPPPEEERRR!!!
        Bajka i ja
    • groha Re: Kto pokocha Melę znowu ? 28.11.05, 01:33
      Cudniesmile) Kochamy Was!
      • misia007 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 28.11.05, 12:19
        Cudowne wiadomości podziwiam dziewczyny Waszą determinacje.Cleo czekamy na wieści
        o pierwszych chwilach Meli u Ciebie.Jak czytam o takich akcjach to wraca mi wiara
        w to ,ze moze być lepiej , piekniej, przyjażniej.
        • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:27
          A ja mialam usiasc do pisania w poniedzialek, ale niestety mialam nieplanowany
          urlop "wypoczynkowy" (bo z wypoczynkiem nie mial nic wspolnego). Otoz, mamy
          troche problemow i stresow (i lez...) - coreczka mojego kuzyna jest bardzo
          chora, przyjechala do Centrum Zdrowia Dziecka, od czwartku goszcze jej rodzicow
          i innych krewnych i znajomych, dodatkowow, w niedziele przyjechali owi
          planowani wczesniej goscie, o ktorych pisze Jojo, wiec... sami widzicie, glowy
          ani do pisania, ani do pracy nie mialam. Dziewczynka jest juz po operacji
          (nowotwor - jeszcze nie wiadomo, czy zlosliwy, czy lagodnysad(( - na mozgusad( i
          ma sie dobrze, a ja, nieprzytomna ze zmeczenia, stresu, nerwow, zdaje 1 raport
          z placu boju.
          A, jeszcze do tego wszystkiego Lenka dostala rujke - trzecia w listopadzie - a
          ze musi spac z nami (bo w lazience rezyduje Mela-Tosia), no to sobie
          wyobrazacie, jaka jestem wyspana...
          Z tego tez wzgledu - jak opisane powyzej - nie mialam czasu ani glowy wziac sie
          pelna geba za oswajanie Meli. Polegiwalam tylko na podlodze w lazience
          (przysypiajac..smile), starajac sie ja glaskac i czule mowic. Tosia niestety jest
          oporna w oswajaniu. No, co prawda, nie miala komfortowych warunkow - ciagle
          ktos wchodzil, wychodzil, plakal, myl sie. To jest moj pierwszy kot "z ulicy" i
          po przejsciach, wiec nie ukrywam, ze chcialalbym Was tez zapytac o zdanie-czy
          to normalne, ze ona tak sie zachowuje? Czy mam ja na sile (bo jak probowalam ja
          spod szafki wygarnac, stawiala calym cialkiem niemy, acz odczuwalny opor)
          jednak spod szafki-azylu wyciagnac? Jest przekonana, ze jej stamtad nie dam
          rady ruszyc. Nie wiem, czy powinnam burzyc te idee, w ten sposob przekonam ja,
          ze nie ma swojego azylu.
          Ale Tosia je, i to jest najwazniejsze. Za gotowana piersia z kurczaka
          wydreptala nawet spod szafki. Na Lenke przez otwory wentylacyjne w
          drzwiach "huczala", jak ja to okreslam.
          Co mam robic?? Pomozcie, bo podszafkowy kot mi zdziczeje.
          • ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:44
            Nie jestem bardzo doświadczoną kociarą (moja przygoda z kotami zaczeła się w
            lutym wzięciem 2 kici ze schroniska). Czytałam dziś historię Meli-Tosi. Pisałam
            już o mojej Rózi która siedziała bardzo długo schowana. Przez kilka dni jakby
            jej nie było. Postanowilismy jej nie wyciągać tylko gadalismy do niej (zreszta
            tak się schowała, że to i tak było chyba niewykonalne). Wydaje mi się, że to
            ważne żeby czuła, że jak coś to ma się gdzie schować - że ma swój azyl.
            Mam nadzieję, że skończy się to tak jak z moją kicią - cudowne oswojone kochane
            stworzenie. Trzymam bardzo kciuki
            • ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:52
              teraz zorientowałam się ze śledzisz też wątek w którym już pisałam o Rózi. Mam
              nadzieje, że mi wybaczysz powtarzanie się - to dlatego, że się przejmuję i chcę
              dodać otuchy. Ostanio słyszałam historię, że znajomi znaleźli małego kotka
              porzuconego wzieli go do domu i starszy kocur go nie zaakceptował. Po jednym!
              dniu kicia musiała szukać nowego domu.
              • cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:19
                Ewung
                oczywiscie, ze nie mam Ci za zle, ze piszesz! Pisz jak ajwiecej. Rad takich
                wlasnie osob jak Ty potrzebuje najbardziej!
                Mam nadzieje, ze Toska sie zintegruje, i moje marzenie o dwoch baraszkujacych
                kocikach sie spelni. Jesli nawet nie - jesli beda tylko sie toleraowac- to tez
                nie bedzie zle. Najbardziej jednak martwie sie o Yoko, ta moja kochana
                dzikuske, zaborcza malpice.
                No, zobaczymy. Kiedy patrze w oczy Tosi, wiem, ze musze zrobic wszystko, zeby
                ta kocina mogla u mnie zostac. Chce to zrobic madrze. Wiele serca, czasu,
                nerwow i pieniedzy (tezsmile) - bilety PKP nie sa wcale taniesmile) wlozylam w to,
                zeby jak najszybciej do mnie trafila. W nocy lezalam i wyobrazalam sobie ja
                gdzies w kacie schroniska, skryta, schowana, bojaca sie, glodna. I chcialam,
                zeby jak najszybciej do mnie trafila. Dlatego sama pojechalam do Katowic.
                A korzystajac z okazji, chcialam bardzo podziekowac Jojo - Agnieszce i Rysce,
                ktore - jak pisala Jojo - zarwaly niedziele, zeby mi Toske dowiezc do Katowic.
                Sa wielkiesmile
                • ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:32
                  Czytalam o eskapadzie po Tośkę - jestem pełna podziwu, że po nią pojechalaś.
                  Zobaczysz - uda się!
                  • umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:49
                    Mela ma uraz po schronisku, etc... Potrzebuje sporo czasu, aby znowu zaufać
                    człowiekowi. Ale jak już ją przekonasz do siebie to będziesz miała w niej skarb!
                    Musisz być bardzo "delikatna" aby nie pogłębić w Melce traumy.
                    Ja mam dwie wariatki. Jedna z nich idzie do każdego, ale później ma go w nosie.
                    Druga jest bardzo dzika w stosunku do obcych, ale jak się zakocha w kimś to na
                    śmierć i życie ;o)
    • groha Re: Cleo! 29.11.05, 17:11
      Proszę, nie martw się niczym więcej, niż tym, czym naprawdę musisz. I tak
      zwaliło Ci się na głowę ponad wszelką miarę, więc na pierwszy ogień muszą iść
      rzeczy najważniejsze, a reszta sama powolutku jakoś się ułoży. Tosiną potrzebą
      odosobnienia nie przejmuj się wcale. Widocznie ona jest jeszcze w traumie, więc
      nawet gdybyś cały czas jej poświęciła, to i tak wątpię, czy proces wychodzenia
      z szoku uległby przyśpieszeniu. Niech siedzi, gdzie chce. Pod tą szafką ma
      spokój, jedzenie i oswaja się powolutku z twoją obecnością według własnego
      tempa. W końcu sama odważy się wyjść, nie ma innej opcji. Moja Frotka siedziała
      za biurkiem, nie jedząc i nie sikając, prawie tydzień, dasz wiarę? I to nie był
      kot ze schroniska! Ale, gdy już przemogła swój strach i nabrała do nas
      zaufania, to wszystko poszło, jak z płatka. Pewnie Tosia też z takich
      delikatnych, nadwrażliwych stworzeń, które potrzebują dużo spokoju i dopóki nie
      nabiorą pewności - nie ufają nikomu.
      Trzymaj się mocno Cleo! Za to, co zrobiłaś dla Meli musi Cię spotkać tylko samo
      dobro, więc czekaj cierpliwie, ono już na pewno się zbliżasmile
      • babka71 Re: Cleo! 29.11.05, 17:22
        pittbulek tez siedział tydzień po kątach...przeczytaj wątek o Pittbulku..
        jak pixie z Lublina zaczarowały mnie historią o tym kotku, a teraz Feluś to
        przytulasty kotek czas i czas i miłość, kociotki z Lublina mówiły o chorobie
        sierocej...podobno ssał sam siebie a teraz:
        Feluś okaz zdrowia, przytulasty, wykazuję rasowe cechy he he inny Kot po prostu
        • mirmunn Re: Cleo! 29.11.05, 17:38
          Maksio też siedział tydzień za szafką telewizyjną zachowując się identycznie
          jak kot Grochy. Tak, ze z Melą jest ok - jesmile))) Kocina musi sama się przemóc i
          wyjść. Możesz ją miziać pod tą szafką smile)))Ja robiłam akrobacje miziając Maxa,
          bo szafka mało dostępna od tyłu była, heheh
          Teraz z Maxa to taki gieroj, że szok. Ale jak przychodzą obcy i jak jedzie
          gdzies ze mną (nawet u mamy, gdzie zna dom, to tak robi) to i tak się chowa na
          jakis czas i obserwuje teren. Potem wychodzi i tyle. Po prostu - kazdy kot woli
          się zaczaić w bezpiecznym miejscu, gdy ma nowe warunkismile)
          Wszystko będzi dobrzesmile)))) na pewnosmile)))))))))
          • cleo_1 Dziewczyny! 30.11.05, 12:02
            dzieki za slowa otuchy. wczoraj wieczorkiem kolejny przelom - tak dlugo
            siedzialam na kiblu, dopoki Toska w koncu nie wyszla i nie zjadla przy mnie
            pelnej michy!
            Bedzie dobrzesmile)
            ---
            Zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci.
            Nawet kocie zycie.
            Czasami trzeba umyc zeby.
            • umfana Re: Dziewczyny! 30.11.05, 16:13
              Ogromnie się cieszę :o)))
            • gattara Re: Dziewczyny! 30.11.05, 17:46
              Bardzo sie ciesze.To zreszta bylo do przewidzenia,co potwierdzaja posty innych
              kociar. Jedna moja kotka, przyniesiona z domu, gdzie nie bylo jej dobrze i byla
              bardzo wystraszona,u mnie tez schowala sie za tapczan, przyslowiowa mysia
              dziura, i kilka dni nie wychodzila. Ale wszystko dobrze sie skonczylo, i juz 3
              lata funkcjonuje normalnie. Musisz jej dac czas na oswojenie sie z nowymi
              warunkami. Zreszta pierwsze oznaki juz mialas. Pozdrawiam cieplutko
              • mirmunn super, cieszę się, dzielna mała i dzielna pańcia:) 30.11.05, 17:51
                • misia007 Re: super, cieszę się, dzielna mała i dzielna pań 30.11.05, 18:20
                  Bardzo sie cieszę ale prawdziwy przełom to będzie spotkanie z Twoją Lenką.Trzymam
                  kciuki ,zeby bylo miło.
                  • cleo_1 Re: super, cieszę się, dzielna mała i dzielna pań 01.12.05, 19:13
                    Wiem, ze spotkanie z Lenke jest najwazniejsze, ale najbardziej obawiam sie
                    (serce mi mowi...) konfrontacji z Yoko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka