umfana 13.11.05, 20:14 Dziewczyny podajcie to ogłoszenie dalej wśród znajomych, etc... www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=0 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
umfana Mela jest piękną czarnulką wysterylizowaną już 13.11.05, 20:45 Znajdziecie na Zakoconych jej zdjęcia, etc... Odpowiedz Link
misia007 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 13.11.05, 20:48 Kto mógł wyrzucic takie śliczne stworzenie, co to za potwory, które najpierw udamawiaja a potem zostawiają na pastwe losu. Odpowiedz Link
umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 13.11.05, 21:42 Spojrzenie tej koteczki jest szalenie wymowne (( Odpowiedz Link
umfana Mela nadal jest w schronisku i tęskni za domem 14.11.05, 19:20 Jest taka słodka i nic... zero odzewu (( Odpowiedz Link
marta.kunc Re: Kto pokocha Melę znowu ? 14.11.05, 21:52 cholera umfana.....(((((((((((((((((((( Odpowiedz Link
umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 15.11.05, 13:26 Wiem Marta... ale Mela nawet na Kociej Republice spada w dół, więc muszę krzyczeć o niej! Może w końcu ktoś usłyszy... Ona jest taka piękna i smutna. Te jej oczy... Odpowiedz Link
umfana Melu serduszko hop do góry! 16.11.05, 20:59 Kochanie Ty moje może tym razem ... Odpowiedz Link
babka71 Wróć nie yomi tylko yupii1 17.11.05, 11:00 jakaś zakręcona dzisiaj jestem Yupii1 zobacz tą biedną kocitkę Odpowiedz Link
cleo_1 Kto zna Mele? 17.11.05, 12:16 Kto mial z nia kontakt, wie, jaki ma charakter? Mam w domu suczke sznaucera miniaturke i kotke rosyjska niebieska. Lenka, jak pewnie wiecie z moich postow, to sama slodycz i dla niej towarzystwo drugiego mlodego kotka byloby super. Tylko ze Yoko jest straszna zazdrosnica, obszczekalaby ja na pewno, potraktowala jak intruza. Lenka i Yoko niewybrednie sie bawia, ale oczywiscie zadnej krzywdy sobie nie zrobia. Nie wiem, jakby bylo z Melania. Nie chciallabym, zeby sie przestraszyla. Nie moge na razie obiecac, ze ja wezme, bo jeszcze bylaby rozmowa z moim facetem, ale mysle, ze moglabym go przekonac. Tylko nie wiem, czy da Yoko nie powinien byc kotek nie tak niesmialy jak Mela - a moze ona nie jest niesmiala?? Odpowiedz Link
umfana Cleo zabacz tutaj 17.11.05, 20:06 www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=40&p=82007entry82007 Musisz się tam zalogować. Ja napisałam post o Twoim zainteresowaniu Melą... Warto abyś Ty napisała parę słów od siebie w tym wątku. Napisz maila do Lidki, która opiekuje się Melą... Trzymam kciuki :o))) Odpowiedz Link
babka71 Umfana jest szansa odpisz na temat!!!! 17.11.05, 12:54 ostatni post na temat nieśmiałości Melki....trzymam kciuki cały dzień Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 17.11.05, 17:38 Dziewczyny, dajcie znac nawet nie tu, tylko na poczte, jak juz Umfana zajrzy na to forum pozdrawiam Odpowiedz Link
umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 17.11.05, 19:59 Ups! Kochane proszę pytajcie na forum Kocia Republika w wątku o Meli! Ja znalazłam go tam i Mela mnie urzekła... Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 08:56 Umfana, bardzo dziekuje Mnie ona tez chwycila bardzo za serce Biedna kocinka Sprobuje.. Odpowiedz Link
babka71 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 14:51 Yupii 1 i cleo_1 jak tam???? macie już kotki?? Ludzie!!! dziś mi okratowali okienka własną piersią ratowałam, jedno okienko z kotkamiuratowane...ale to tylko na jakiś czas...wszyscy niby kochaja koty, ale ktoś jednak wysłał pismo.... wkurzam sie, bo na zebraniu nikt nie mówił o kratach na wszystkie okienka tylko na te , które sobie własciciel życzy..no nic ja tego nie przepuszczę Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 18.11.05, 14:55 Babko, napisalam do Agnieszki, ktora "zna" Mele Napisze na forum o dalszym rozwoju sprawy na pewno. pozdrawiam Odpowiedz Link
umfana Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 15:29 Pozdrawiam Cię i czekam spokojnie na nowe wiadomości w sprawie Meli :o) Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 15:55 A ja dziekuje Ci za zamieszczenie informacji o niej - inaczej moze bym jej nie znalazla? Jesli okaze sie, ze jest zdrowa (w sensie nie naraze moich lobuziakow...), moze podrozowac autem (ze mna bedzie sporo jezdzic), i da sie jakos transport zorganizowac... Odpowiedz Link
umfana Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 16:05 Wiem że Melę teraz wysterylizowano w lecznicy, więc napewno kitulka jest zdrowa, jak rydz :o) Trzymam kciuki za pomyślą akcję! Odpowiedz Link
misia007 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 16:48 Strasznie sie cieszę,że rysuje sie szansa dla Meli.Siedziałam cicho bo wiedziałam, że musze te dwa dzikuski połapać, ale spojrzenie tej koteczki nie dawało mi spokoju.Cleo takie kociny po przejściach potrafią tak okazać wdzięcznośc za ratunek,że to wprost niewiarygodne.Trzymam kciuki, żeby wszystko się udalo. Odpowiedz Link
lidka_w Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 20:44 cleo_1 napisała: > A ja dziekuje Ci za zamieszczenie informacji o niej - inaczej moze bym jej nie > znalazla? Jesli okaze sie, ze jest zdrowa (w sensie nie naraze moich > lobuziakow...), moze podrozowac autem (ze mna bedzie sporo jezdzic), i da sie > jakos transport zorganizowac... No to nastepne forum na tapecie) Ale do rzeczy, cos wczoraj wyslalam, ale nie wiem gdzie trafilo( Koteczka zostala podrzucona w okolice gdzie opieke nad kotami sprawuje Mam Jojo. Kotka garnela sie do ludzi. Widzialam ja kiedy jechala do Cichego Kata. Jest sliczna, naprawde) Wtedy byla przerazona, poiskiwala troszeczke ale to w porownaniu do mojego czorta bylo leciusienkim utyskiwaniem. Jojo miala z nia wiecej kontaktu bo wozila ja jeszcze do sterylizacji. Z tego co wiem juz nawiazala kontakt) A transport to rzecz do zalatwienia. Jesli bedziesz pewna, ze chcesz wlasnie te sliczna koteczke, ze pozwolisz jej zamieszkac z Wami bez zniecierpliwienia, ze ma juz byc super przytulasna, jesli bedziesz pewna, to staniemy na glowie, zeby Mela Do Ciebie dojechala. W koncu nie na darmo dziala Kocia Mafia Transportowa)) Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 21:53 Jest jeszcze jedna sprawa do wyjasnienia: czy Mela moze i lubi jezdzic autem (czy nie rzyga). Jesli tak, przygarne ja. Oswiadczam wszem i wobec i trzymajcie za nas wszystkie kciuki na niebie i ziemi - zeby zwierzaki sie nie pozabijaly. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze Melamoze potrzebowac wiele czasu. Nie naleze do osob niecierpliwych - dostanie na wszystko tyle czasu, ile bedzie potrzebowala... KMT (Kocia Mafia Transportowa) mam nadzieje w gotowosci bojowej? Odpowiedz Link
umfana Re: Cleo kochana jesteś ! 18.11.05, 23:14 Miło czyta się takie informacje :o)))) Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 17:37 Kochane jest tu ktos z Tarnowskich Gor lub okolicy i wybiera sie w najblizszym czasie do Warszawy? Potrzebny transport dla Meli, co by jak najszybciej znalazla sie u mnie i nie meczyla w schronisku.. Odpowiedz Link
babka71 na rowerze bym ci przewiozła tą bidę 21.11.05, 17:42 gdybym miała rower cleo_1.... ale mogę tylko wirtualnie pomóc trzymaj się ... Odpowiedz Link
babka71 A nie można w transporterek i ciach na autobus ??? 21.11.05, 17:48 do Warszawy proste i wygodne.., odbierasz na dworcu zachodnim przesyłkę, płacisz tylko 5-10 zł kierowcy za transport ...tak robiłam z Robinkiem i dojechał na miejsce szczęśliwie.., bez pytania co jest w transporterku.. pytasz kierowcę o której będzie w Warszawie z Tarnowskich gór i o danej porze czekasz na dworcu Odpowiedz Link
cleo_1 Re: A nie można w transporterek i ciach na autobu 21.11.05, 17:54 babko myslalam juz o pociagu, ale to chyba sie tak nie da. Ale skoro mowisz, ze autobusem sie da... Tylko ze to by musial zalatwic ktos w miejscu nadania, prawda? Czyli w TG... No, pewnie nie kazdy kierowca by sie zgodzil, ale moze jakis z sercem... A dla koteczki to pewnie tez wiekszy stres, moze jednak znajdzie sie ktos "jadacy"? Nie trace nadziei. Jesli nie Wy, moze ktos z Waszych znajomych? Odpowiedz Link
babka71 napisz z kim masz kontakt w Tarno..G-ach? 21.11.05, 18:04 niech załatwia trasporterek taki zwykły i niech idą na autobus Tarnowskie góry - Warszawa, napewno taki jest!!!!gwarantuję!! i potem 10 zł kierowcy za przysługę i kartka na transporterku ale dużymi literami taka a taka Pani odbierze w Warszawie na dworcu takim a takim proste jak drut!!!!!!!! cleo to naprawdę nie jest problem Odpowiedz Link
babka71 podajesz do Warszawy 21.11.05, 17:59 przesyłkę busikiem lub innym PKS-em i zaznaczasz, ze dana osoba odbiera o takim i takim nazwisku nie sądzę , że podróz trwa więcej niż 5 godzin.. Mela wytrzyma zaufaj mi, dogadaj się z kimś od Meli i tak zróbcie...wychodzisz na dworzec i odbierasz kotkę Melę... Zebym ja tylko miała takie problemy...jak transport Odpowiedz Link
groha Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 22:25 Cholera, znowu ktoś inny wygrał te 12 mln w totka... I pewnie przepuści na durnoty i fanaberie, a ja już bym wiedziała, na co je przeznaczyć. Mówię Wam: już nie byłoby takich problemów, jak pożal się Boże schroniska, dojazdy etc. Mela już byłaby w domu. A na mojej wymarzonej, kociej farmie, wszystkie potrzebujące koty miałyby cichą przystań, a nawet dożywocie. Ale cóż, widać jeszcze nie teraz mi to pisane... Ale nie ukrywam, jestem zła i uważam to za jawną niesprawiedliwość, że nie mam tych paru potrzebnych milionów. Pewnie macie to samo, nie? Odpowiedz Link
umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 21.11.05, 22:36 Pewnie :o) Kociolandia to jest to! Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 22.11.05, 16:32 Groha, skad wzielas moj pomysl;? wygraj te pare glupich milionow, albo niech wygra je ktoras z nas juz ja bym wiedziala, co zrobic z ta kasa.. Odpowiedz Link
umfana Mela jest już z Cleo :o) 27.11.05, 22:19 Wklejam newsy o Meli z Kociej Republiki: Kochani! akcja sie powiodla, wedlug moich obliczen Melusia jest juz w swoim upragnionym, dlugo wyczekiwanym kochajacym domku i czekamy na relacje laugh.gif oczywiscie nie obylo sie bez przygod i stresow ale mimo mojego ogromnego zmeczenia jestem szczesliwa 695.gif Cleo, nowy domek Melusi, mimo gosci czekajacych w domu, postanowil sam osobiscie przyjechac po nia pociagiem z wawy (oszczedzajac jej tym samym oczekiwania w schronisku jeszcze kilka dni) i teoretycznie bylo ok 20 minut na "przepakowanie" i powrot Umowilam sie z Ryska o jakiejs chorej prawie nocnej godzinie pod jej domem, z nia razem prosto do CK w obawie, ze Mela nie da sie zlapac tak od razu Otoz mylilysmy sie, znalezienie kici zajelo Rysce jakies 2 minuty, prosto do koszyka i na dworzec i tu zaczela sie jazda 044.gif Cleo zadzwonila, ze pociag z przyczyn technicznych stoi w Zawierciu, a tu leca minuty do odjazdu pociagu powrotnego, nastepny za 2 godziny 625.gif Walka z czasem udala sie pomyslnie, Cleo przyjechala jakies 3 minuty przed odjazdem swojego pociagu do wawy :wink: Zawrot glowy na maxa... Nie zdarzylysmy nawet wymienic kontenerka, w calym zamieszaniu o maly wlos Cleo zabralaby spowrotem ciezka reklamowe z puchami dla dziczkow, a ja w panice wlazlam na inny peron i oglupiala latalam w poszukiwaniu jej 044.gif W oslupienie wprawilysmy kierownika pociagu, proszac by nie odjezdzal jeszcze (zaznaczam pociag do wawy) bo wlasnie przyjechalysmy opoznionym pociagiem z ... a jakze, wawy 614.gif w kazdym razie wszystko klaplo serdecznie pozdrawiam Cleo i czekam na relacje na goraco, Ryske, ktora zerwalam bladym switem oraz dziekuje Podswiadomosci za propozycje transportowa, obiecujemy nastepnym razem skorzystac wink.gif MELUSIA MA DOMEK www.zakoceni.pl/index.php?showtopic=1324&st=60&p=84265entry84265 Odpowiedz Link
kotolub Re: Mela jest już z Cleo :o) 27.11.05, 22:54 Ale się CIESZYMY!!!! Dziewczyny, jesteście SUUUUPPPPEEERRR!!! Bajka i ja Odpowiedz Link
misia007 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 28.11.05, 12:19 Cudowne wiadomości podziwiam dziewczyny Waszą determinacje.Cleo czekamy na wieści o pierwszych chwilach Meli u Ciebie.Jak czytam o takich akcjach to wraca mi wiara w to ,ze moze być lepiej , piekniej, przyjażniej. Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:27 A ja mialam usiasc do pisania w poniedzialek, ale niestety mialam nieplanowany urlop "wypoczynkowy" (bo z wypoczynkiem nie mial nic wspolnego). Otoz, mamy troche problemow i stresow (i lez...) - coreczka mojego kuzyna jest bardzo chora, przyjechala do Centrum Zdrowia Dziecka, od czwartku goszcze jej rodzicow i innych krewnych i znajomych, dodatkowow, w niedziele przyjechali owi planowani wczesniej goscie, o ktorych pisze Jojo, wiec... sami widzicie, glowy ani do pisania, ani do pracy nie mialam. Dziewczynka jest juz po operacji (nowotwor - jeszcze nie wiadomo, czy zlosliwy, czy lagodny(( - na mozgu( i ma sie dobrze, a ja, nieprzytomna ze zmeczenia, stresu, nerwow, zdaje 1 raport z placu boju. A, jeszcze do tego wszystkiego Lenka dostala rujke - trzecia w listopadzie - a ze musi spac z nami (bo w lazience rezyduje Mela-Tosia), no to sobie wyobrazacie, jaka jestem wyspana... Z tego tez wzgledu - jak opisane powyzej - nie mialam czasu ani glowy wziac sie pelna geba za oswajanie Meli. Polegiwalam tylko na podlodze w lazience (przysypiajac..), starajac sie ja glaskac i czule mowic. Tosia niestety jest oporna w oswajaniu. No, co prawda, nie miala komfortowych warunkow - ciagle ktos wchodzil, wychodzil, plakal, myl sie. To jest moj pierwszy kot "z ulicy" i po przejsciach, wiec nie ukrywam, ze chcialalbym Was tez zapytac o zdanie-czy to normalne, ze ona tak sie zachowuje? Czy mam ja na sile (bo jak probowalam ja spod szafki wygarnac, stawiala calym cialkiem niemy, acz odczuwalny opor) jednak spod szafki-azylu wyciagnac? Jest przekonana, ze jej stamtad nie dam rady ruszyc. Nie wiem, czy powinnam burzyc te idee, w ten sposob przekonam ja, ze nie ma swojego azylu. Ale Tosia je, i to jest najwazniejsze. Za gotowana piersia z kurczaka wydreptala nawet spod szafki. Na Lenke przez otwory wentylacyjne w drzwiach "huczala", jak ja to okreslam. Co mam robic?? Pomozcie, bo podszafkowy kot mi zdziczeje. Odpowiedz Link
ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:44 Nie jestem bardzo doświadczoną kociarą (moja przygoda z kotami zaczeła się w lutym wzięciem 2 kici ze schroniska). Czytałam dziś historię Meli-Tosi. Pisałam już o mojej Rózi która siedziała bardzo długo schowana. Przez kilka dni jakby jej nie było. Postanowilismy jej nie wyciągać tylko gadalismy do niej (zreszta tak się schowała, że to i tak było chyba niewykonalne). Wydaje mi się, że to ważne żeby czuła, że jak coś to ma się gdzie schować - że ma swój azyl. Mam nadzieję, że skończy się to tak jak z moją kicią - cudowne oswojone kochane stworzenie. Trzymam bardzo kciuki Odpowiedz Link
ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 14:52 teraz zorientowałam się ze śledzisz też wątek w którym już pisałam o Rózi. Mam nadzieje, że mi wybaczysz powtarzanie się - to dlatego, że się przejmuję i chcę dodać otuchy. Ostanio słyszałam historię, że znajomi znaleźli małego kotka porzuconego wzieli go do domu i starszy kocur go nie zaakceptował. Po jednym! dniu kicia musiała szukać nowego domu. Odpowiedz Link
cleo_1 Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:19 Ewung oczywiscie, ze nie mam Ci za zle, ze piszesz! Pisz jak ajwiecej. Rad takich wlasnie osob jak Ty potrzebuje najbardziej! Mam nadzieje, ze Toska sie zintegruje, i moje marzenie o dwoch baraszkujacych kocikach sie spelni. Jesli nawet nie - jesli beda tylko sie toleraowac- to tez nie bedzie zle. Najbardziej jednak martwie sie o Yoko, ta moja kochana dzikuske, zaborcza malpice. No, zobaczymy. Kiedy patrze w oczy Tosi, wiem, ze musze zrobic wszystko, zeby ta kocina mogla u mnie zostac. Chce to zrobic madrze. Wiele serca, czasu, nerwow i pieniedzy (tez) - bilety PKP nie sa wcale tanie) wlozylam w to, zeby jak najszybciej do mnie trafila. W nocy lezalam i wyobrazalam sobie ja gdzies w kacie schroniska, skryta, schowana, bojaca sie, glodna. I chcialam, zeby jak najszybciej do mnie trafila. Dlatego sama pojechalam do Katowic. A korzystajac z okazji, chcialam bardzo podziekowac Jojo - Agnieszce i Rysce, ktore - jak pisala Jojo - zarwaly niedziele, zeby mi Toske dowiezc do Katowic. Sa wielkie Odpowiedz Link
ewung Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:32 Czytalam o eskapadzie po Tośkę - jestem pełna podziwu, że po nią pojechalaś. Zobaczysz - uda się! Odpowiedz Link
umfana Re: Kto pokocha Melę znowu ? 29.11.05, 15:49 Mela ma uraz po schronisku, etc... Potrzebuje sporo czasu, aby znowu zaufać człowiekowi. Ale jak już ją przekonasz do siebie to będziesz miała w niej skarb! Musisz być bardzo "delikatna" aby nie pogłębić w Melce traumy. Ja mam dwie wariatki. Jedna z nich idzie do każdego, ale później ma go w nosie. Druga jest bardzo dzika w stosunku do obcych, ale jak się zakocha w kimś to na śmierć i życie ;o) Odpowiedz Link
groha Re: Cleo! 29.11.05, 17:11 Proszę, nie martw się niczym więcej, niż tym, czym naprawdę musisz. I tak zwaliło Ci się na głowę ponad wszelką miarę, więc na pierwszy ogień muszą iść rzeczy najważniejsze, a reszta sama powolutku jakoś się ułoży. Tosiną potrzebą odosobnienia nie przejmuj się wcale. Widocznie ona jest jeszcze w traumie, więc nawet gdybyś cały czas jej poświęciła, to i tak wątpię, czy proces wychodzenia z szoku uległby przyśpieszeniu. Niech siedzi, gdzie chce. Pod tą szafką ma spokój, jedzenie i oswaja się powolutku z twoją obecnością według własnego tempa. W końcu sama odważy się wyjść, nie ma innej opcji. Moja Frotka siedziała za biurkiem, nie jedząc i nie sikając, prawie tydzień, dasz wiarę? I to nie był kot ze schroniska! Ale, gdy już przemogła swój strach i nabrała do nas zaufania, to wszystko poszło, jak z płatka. Pewnie Tosia też z takich delikatnych, nadwrażliwych stworzeń, które potrzebują dużo spokoju i dopóki nie nabiorą pewności - nie ufają nikomu. Trzymaj się mocno Cleo! Za to, co zrobiłaś dla Meli musi Cię spotkać tylko samo dobro, więc czekaj cierpliwie, ono już na pewno się zbliża Odpowiedz Link
babka71 Re: Cleo! 29.11.05, 17:22 pittbulek tez siedział tydzień po kątach...przeczytaj wątek o Pittbulku.. jak pixie z Lublina zaczarowały mnie historią o tym kotku, a teraz Feluś to przytulasty kotek czas i czas i miłość, kociotki z Lublina mówiły o chorobie sierocej...podobno ssał sam siebie a teraz: Feluś okaz zdrowia, przytulasty, wykazuję rasowe cechy he he inny Kot po prostu Odpowiedz Link
mirmunn Re: Cleo! 29.11.05, 17:38 Maksio też siedział tydzień za szafką telewizyjną zachowując się identycznie jak kot Grochy. Tak, ze z Melą jest ok - je))) Kocina musi sama się przemóc i wyjść. Możesz ją miziać pod tą szafką )))Ja robiłam akrobacje miziając Maxa, bo szafka mało dostępna od tyłu była, heheh Teraz z Maxa to taki gieroj, że szok. Ale jak przychodzą obcy i jak jedzie gdzies ze mną (nawet u mamy, gdzie zna dom, to tak robi) to i tak się chowa na jakis czas i obserwuje teren. Potem wychodzi i tyle. Po prostu - kazdy kot woli się zaczaić w bezpiecznym miejscu, gdy ma nowe warunki) Wszystko będzi dobrze)))) na pewno))))))))) Odpowiedz Link
cleo_1 Dziewczyny! 30.11.05, 12:02 dzieki za slowa otuchy. wczoraj wieczorkiem kolejny przelom - tak dlugo siedzialam na kiblu, dopoki Toska w koncu nie wyszla i nie zjadla przy mnie pelnej michy! Bedzie dobrze) --- Zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci. Nawet kocie zycie. Czasami trzeba umyc zeby. Odpowiedz Link
gattara Re: Dziewczyny! 30.11.05, 17:46 Bardzo sie ciesze.To zreszta bylo do przewidzenia,co potwierdzaja posty innych kociar. Jedna moja kotka, przyniesiona z domu, gdzie nie bylo jej dobrze i byla bardzo wystraszona,u mnie tez schowala sie za tapczan, przyslowiowa mysia dziura, i kilka dni nie wychodzila. Ale wszystko dobrze sie skonczylo, i juz 3 lata funkcjonuje normalnie. Musisz jej dac czas na oswojenie sie z nowymi warunkami. Zreszta pierwsze oznaki juz mialas. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
misia007 Re: super, cieszę się, dzielna mała i dzielna pań 30.11.05, 18:20 Bardzo sie cieszę ale prawdziwy przełom to będzie spotkanie z Twoją Lenką.Trzymam kciuki ,zeby bylo miło. Odpowiedz Link
cleo_1 Re: super, cieszę się, dzielna mała i dzielna pań 01.12.05, 19:13 Wiem, ze spotkanie z Lenke jest najwazniejsze, ale najbardziej obawiam sie (serce mi mowi...) konfrontacji z Yoko. Odpowiedz Link