mam 3miesiecznego kota, ktory nie chce jeść. problem nie w tym, że jest
niejadkiem, ale w tym, że moj kotek jest bardzo wybredny. mozliwe, że od
malego karmiony był w jakiś sposób, niestety nie wiem jak, dostalam go
niedawno, darczyńca nie zapytal sie poprzedniej wlascicleki co jadal moj kot.
w kazdym razie teraz sytuacja wygląda tak, że kot prawie nic nie chce jeść.
suchej karmy nie, ani na sucho ani namoczonej w mleku/wodzie. gotowe mokre
karmy tez nie. ryby gotowanej nie, tunczyka z puszki, jak zalecil wterynarz
tez nie. jakis nabial wogole nawet nie powącha. na gotowane mieso kręci
nosem. surowe do niedawna jadł, od jakiś dwóch dni już nie zabardzo. ma wiec
pelne dwie, nawet czasem trzy miski i nic nie chce zjesc. czasami skubnie z
ręki ode mnie, ale przecież nie moge go wiecznie karmić z ręki, bo sie nauczy
i bedzie jeszcze wiekszy problem. za to kot naokroglo pije wode, czuje sie
jak zbrodniarz, bo moj kot jest prawie o samej wodzie, mimo, ze miski pelne.
poradzcie, co ja mam zrobic? nie chce kota przegladzac, ale w tej sytuacji on
sam sie przegładza. nie mam pojecia, co mu moge dac. nie mam tez mozliwosci
dawania mu zawsze, czyli w praktyce kilka razy dzienie tylko surowego miesa,
ktore jakos najbardziej mu podchodzi. zreszta osatnio srednio je je. z kolei
wet zalecil przystosowanie go do jakiejs innej karmy takze, bo samo surowe
mieso jes zbyt ubogie w witaminy itp. wiec jak ja mam postepowac? po prostu
zostawiac mu te pelne miski z czyms innym niz surowe mieso, moze w koncu sie
skusi? czy moze na zmiane, raz dawac mu to co lubi, a nastepne karmienie cos
innego?
serce mi sie kraje, jak widze, że chodzi głodny, a miski pelne... poradzcie
cos, please
ps. sorry za tak dlugi wywod, ale juz nie wiem co robic