Dodaj do ulubionych

sterylka po kosztach to znaczy ile...??

08.04.06, 19:24
sterylka kotki "po kosztach"... wiecie dziwi mnie jedno - że w dużym mieście
typu Kraków "po kosztach" to dużo więcej niż w małym takim jak u mnie...

koszty naprawdę wyższe? czy wet bardziej uczciwy?

pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • patrysiass Re: sterylka po kosztach to znaczy ile...?? 09.04.06, 20:35
      no właśnie....
      Ciekawe jak to jest tak naprawdę???

      Ja sterylizowałam swoją koteczkę podczas akcji fundacji Arka więc zapłaciłam
      zgodnie ze stawką Arki 100 zł. Normalna cena w tej klinice to 170 zł (zabieg +
      opeka pozabiegowa- antybiotyki, zastrzyki przeciwbólowe itp).
      Sterylke robiłam w Warszawie.
      Natomiast pod Warszawą dowiadywałam się i sterylka kici to ok 80-100 zł(cena
      normalna bez "promocji").
      A w jednej klinice w mieście chcieli za zabieg 350 zł + opieka pozabiegowa wink)))
      Więc ceny różnią się strasznie.

      Ale wiadomo wet człowiek, musi zarobić. Ale znam takich co dadzą upust lub
      zgadzają się na raty.

      Sądzę, że koszty powinny być bardzo podobne czy to duże czy mniejsze miasto...

      Patrycja
      • mama007 Re: sterylka po kosztach to znaczy ile...?? 09.04.06, 22:30
        no właśnie o to mi chodzi. ja nie wiem, może materiały, leki itp są rzeczywiście
        droższe w dużych miastach, ale to chyba raczej mało realne... wynajem
        pomieszczenia droższy - jeszcze mogę uwierzyć... stawki lekarzy ok... ale po
        kosztach to po kosztach kurde, a nie jakieś ściemy...

        jakoś mnie tak natchnęło dzisiaj po tym jak wyciągnęłam swojego weta z łóżka (w
        przenośni oczywiście...) w niedzielę o godz 8 rano, bo mi kot ma uchu
        wyłysiał.... jak zwykle prof obsługa, dopytanie o wszystko i wyjaśnienie
        wszystkiego, do tego leki częściowo za grosze, a częściowo za free... ja bez
        niego chyba bym kota musiała oddać (tfu, tfu), bo w normalnej lecznicy bym się w
        życiu nie spłaciła jakby mnie normalnie kasowali... uncertain

        nawiasem mówiąc tak cały czas jeżdżę do niego ze zwierzyńcem wszelakim (z moimi,
        znalezionymi, zwierzakami znajomych itp itd), aż dziś usłyszałam "tak w ogóle to
        skąd pani takie koty bierze??". a ja z głupią miną (pierwsze co przyszło mi do
        głowy - przecież to takie oczywiste jak dla mnie...) - "No jak to skąd??? Z
        INTERNETU !!!!!!!" ...

        pozdrawiam
        Aga
        • wiesia.and.company Re: sterylka po kosztach to znaczy ile...?? 10.04.06, 16:03
          A w mojej klinice sterylka dziewczynki 250 zł. No cóż, to jest klinika, lekarz
          specjalności chirurg, ale mam zaufanie. Na razie jednak Grosia poczeka....
          Pozdrowionka. Wiesia
          • patrysiass Re: sterylka po kosztach to znaczy ile...?? 10.04.06, 18:29
            To, co napiszę NIE jest atakiem na Ciebie!!!

            No cóż...
            Nie wydaje mi się,że żeby sterylizację mozna było przyprowadzić w innym miejscu
            niz klinika i żeby wykonał ją ktoś inny niż chirurg....

            Miejsca które opisywałam są klinikami (mają gabinety i sale operacyjne, może
            nie mają bajerów typu klimatyzacja, czy też ekskluzywna poczekalnia itp wink) ale
            wydaje mi się, że nie jest to konieczne, to w końcu klinika dla zwierząt i to
            ich dobro powinno być najważniejsze). W miejscach tych pracują weterynarze,
            operacje i zabiegi przeprowadzają specjaliści chirurdzy. Dobrze wykonują swoją
            pracę, a biorą za nią widać tyle pieniędzy ile uważają za stosowne.
            Najważniejsze, że mają "podejście" do zwierzaczków.

            Natomiast ta klinika o której pisałam że jest drogo, ma dość zszarganą opinię
            (chodzi mi o Żoliborską Klinikę Weterynaryjną). Słyszałam parę negatywnych
            historii. Aczkolwiek ja chodzę tam ze zwierzakami od 10 lat i jeszcze nic złego
            się nie stało, uważam, że pracuje tam sporo przyzwoitych lekarzy wink)) niestety
            trochę tam drogo i nie za bardzo mnie stać na wizyty tam z 3 zwierzakami
            (jestem studentką i sama że tak napiszę utrzymuję swoje zwierzaki).
            A wiadomo wypadki mogą się zdarzyć zarówno w dużych, prestiżowych klinikach jak
            i w tych mniejszych.

            Pozdrawiam,
            Patrycja
      • wesola_kicia Re: sterylka po kosztach to znaczy ile...?? 10.04.06, 18:44
        tu gdzie ja mieszkam sterylka kosztuje 100
        po znajomości można załatwić taniej
        koszt sterylki zależy od lekarza
        i jego humorów
        (w chrzanowie jest 3 weterynarzy
        jeden bierze 100,drugi 140 ,a trzeci 170,
        bo dla niego liczy się kasa)niestety
        • wiesia.and.company Re: patrysiass .... 11.04.06, 10:11
          Twoje informacje są prawdziwe.Ceny w Warszawie są baaaardzo różne. Wiem to,
          byłam w paru miejscach, przenosiłam się po różnych przypadkach, szukając
          pewnego miejsca, no i jeszcze całodobowego (astma z przypadkami nagłej dusznicy
          i obrzęku płuc). Tu, gdzie osiadłam jest drogo, ale dla mnie to 10 minut, a
          lekarze świetni. Tak więc trwam (chcący nie cierpi).
          A przypadek, a raczej przypadki były spowodowane przez jednego lekarza
          przyjmującego w prywatnym gabinecie i świadczącego wszystkie usługi. Ale jak na
          3 fatalne przypadki na siedem leczonych kotów to jakoś dla mnie było za dużo.
          Lekarz ma ogólnie dobrą opinię wśród właścicieli psów.
          No i tak też bywa, ja od niego zwiałam, kiedy poprosiłam o wpis do książeczki
          zdrowia mojej kotki (chciałam diagnozy choroby i krótko, co dostała) i
          usłyszałam "Coooo?!!! Jeszcze czego, żeby się jakiś konował uczył ode mnie...?!"
          I nie wpisał niczego do książeczki zdrowia kotki. Potem byłam na wizycie
          kontrolnej u niego i jak dałam nogę......
          Tak więc każdy/każda z nas ma swoje doświadczenia.
          Pozdrawiam
          • pixie65 Koszty sterylek...cd 11.04.06, 11:37
            Ja sterylkuję koty u wetki, która znam już kilka lat. Nie traktuję jej jak
            wyroczni, ale jeśli chodzi o zabiegi, mam do niej pełne zaufanie, opowiedziała
            mi wszystko ze szczegółami i chociaż jest "tradycjonalistką" pod wieloma
            względami to w przypadku sterylek mam do niej pełne zaufanie. Dla mnie tnie
            koszty do minimum (chodzi o koty wolno żyjące przeważnie)i to mi odpowiada, ze
            "esparcia" różnych fundacji nie korzystam bo jakoś daje sobie radę, natomiast
            mam pewne "ALE" do akcji "sterylizacja ze zniżką"...Jeżeli ze zniżką opiekun
            płaci np. 100 złotych, fundacja dokłada dokłada coś od siebie, to rzeczywisty
            koszt takiego zabiegu jest jednak dość wysoki, prawda? Więc weterynarz nic tu
            nie robi za darmo raczej...Ale może sie mylę...Pozdrawiam!
            • mama007 pixie 11.04.06, 18:06
              odnosnie akcji sterylek to juz rozne cuda byly - rowniez takie, ze weci
              ZAWYZALI ceny.... uncertain mialam wciagnac Artka lecznice w tym roku w to, ale
              czasowo nie wyrobilam sie i nici z tego wyszly sad sad sad

              w sumie watek zalozylam z ciekawosci, bo jakos nie moge uwierzyc, ze to
              wszystko takie narzucone z gory... rozne sa ceny, rozni ludzie, rozni weci...
              ale jak ktos jest rzeczywiscie uczciwy to dla chcacego...
              pozdrawiam
              aga

              ps. pixie - odpisze jak tylko znajde chwile, mam urwanie wszystkiego teraz sad i
              pecherze na rekach od malowania scian sad((( juz wkrotce, juz wkrotce....
              • mama007 Re: pixie jeszcze jedno 12.04.06, 09:07
                tak w ogole to moglabys napisac ile bierze od Ciebie ta wetka za sterylke "po
                kosztach"? a ile normlanie ma cene w lecznicy? jesli nie tutaj to na priv.
                jesli nie masz nic przeciwko oczywiscie
                pozdrawiam
                aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka