Dodaj do ulubionych

orany, jutro zabieg

02.08.06, 15:02
klamka zapadła, wizyta umówiona. Jutro odjajczamy Gadżeta. Niby wiem, że to
prosty zabieg, ale się stresuję trochę.
Pocieszcie mnie, że słusznie czynię i nie robię zwierzątku krzywdy? 9 miesięcy
ma to moje futrzane (nie)szczescie.
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: orany, jutro zabieg 02.08.06, 15:16
      Kciuki oczywiście trzymamy, ale to naprawdę prosty zabieg. Nie robisz
      zwierzątku krzywdy, to dla jego dobra jestsmile
      • misia007 Re: orany, jutro zabieg 02.08.06, 16:17
        Jasne, ze dobrze robisz i oczywiście trzymam kciuki.Będzie dobrze, dla mnie z
        perspektywy najgorsze było głodzenia przed zabiegiem .Pozdrawiam z moją trójka.
        • ma.witkowska Re: orany, jutro zabieg 02.08.06, 17:00
          Kastracja to pikus:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=40065856&v=2&s=0
          Bedzie dobrze!!! Byle bez stresu!

          Głaski dla kocurka i pozdrawiam. smile))
    • histeryczka Re: orany, jutro zabieg 03.08.06, 09:22
      wczoraj o 23 zjadł ostatni posiłek. a teraz biedny chodzi, pomiaukuje i pokazuje
      mi, że w misce pusto, patrzy z bezbrzeżnym zdumieniem w okrągłych oczkach, że
      wychodzę z domu nie dajac mu śniadanka... strasznie mi go szkoda...
      zabieg o 15.
      • smolimo Re: orany, jutro zabieg 03.08.06, 21:58
        Napisz jak bylo, krzywdy mu na pewno nie robisz, zycze Wam by rekonwalescencja
        przeszla szybko i bez wiekszego bolu. Szkoda, ze zabieg nie jest rano, to by
        kocik tak nie glodowal biedak, moj by chyba oszalal, gdybym mu rano nie dala
        jesc, one mnie budza o 6 rano bo miski puste, zwlaszcza, ze ostatnio przestalam
        zostawiac sucha karme na noc - doksztalcam sie na temat kotow i ze zdziwieniem
        dowiedzialam sie ostatnio, ze jednak mokra karma puszkowa moze jednak miec
        wyzszosc nad sucha, dlatego planuje zrezygnowac z suchej, takze dla dobra
        duzego kota, ktory od niej tyje.
    • smolimo Re: orany, jutro zabieg 03.08.06, 21:59
      Mnie zabieg czeka we wrzesniu, to znaczy mojego Smolimo i takze sie bardzo
      boje, wczesniej jednak musi sie wyjasnic sprawa z jego guzem.
      Trzymajcie sie, bedzie dobrze!
      • pixie65 Po zabiegu...? 04.08.06, 09:21
        Jak zdrówko Kocieja i Pańci..?
        • ma.witkowska Re: Po zabiegu...? 04.08.06, 13:06
          No i jak? No i jak?
        • histeryczka po :) 04.08.06, 13:12
          Gadzet zniósł wszystko chyba lepiej niż ja wink
          Odebrałam przelewające się przez ręce 3,6 kg kociego nieszczęścia, które po
          wypuszczeniu z transportera zaczęło sie zataczać w kierunku michy wink Bardzo był
          biedny, ale to przekot jest - już w trzy godziny po zabiegu zaczął się bawić,
          jak gdyby nigdy nic.
          Dzisiaj rano klasyczny atak kociego ADHD i głupawki. Czyli wszystko wyglada
          dobrze. W niedzielę mamy sie zgłosić na obejrzenie ranki.
          • ma.witkowska Re: po :) 04.08.06, 13:15
            No to super! Glaski... smile
            • pixie65 Re: po :) 04.08.06, 13:39
              ...i Pańcia może odetchnąć..smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka