Dodaj do ulubionych

moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!!

25.08.06, 14:35
jak nie przestanie na mnie mialczec po nocach to nie wytrzymam!

generalnie moj furio tryb zycia prowadzi prawdziwie koci - rano drepcze po
nas zebysmy juz wstali i zeby szybko zajac miejsce w SWOIM lozku..potem tak
do 19 przewala sie z boku na bok, czasem ziewnie, czasem zamruczy, ale im
mniej aktywnosci tym lepiej...a potem wstaje i idzie sie gdzies szlajac po
nocy

to znaczy wszystko bylo ok, dopoki bylo cieplo i nie padalo..odkad noce
zrobily sie zimne i deszczowe furio wraca juz o 4 i zaczyna sie nudzic!
mialczy bez ustanku a mnie cholera bierze!!! najpierw kilka razy pomyslalm ze
moze jest glodny i z zamknietymi oczami powedrowalam do kuchni, ale miska na
wpol pelna, kot w mojej obecnosci z radoscia rzucal sie do jedzenia, potem na
jakas pileczke...ja zwrot i szybko pod koldre, a kot 5 minut pozniej juz jest
w sypialni i zaczynaja sie jeki..od 5 budzi mnie srednio co pol godziny
ja moge duzo zniesc ale jak sie mnie budzi przed 8 to moze to grozic trwalym
kalectwem...co ja mam zrobic z ta cholera?
Obserwuj wątek
    • claire_de_lune Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 14:42
      zamknac drzwi, o ile je masz smile

      Scenariusz w moim domu wyglada nastepujaco:

      Moja brygada spi z nami(tzn. jeden slodziak i jedna cholera). Cholera (Filon)
      budzi sie codziennie pomiedzy 4.13 a 5.30 i zaczyna chodzic po nas oraz wydawac
      rozne odglosy. Wtedy jest wywalany z pokoju, drzwi sa zamykane, a przy
      jakichkolwiek probach drapania w drzwi lub walenia drzwiami od szafki w
      przedpokoju (robi to specjalnie, zeby nas obudzic smile moj mezczyzna wychodzi ze
      sciera w reku (w tej roli koszula nocna) i wali w podloge. Filon ucieka, za
      1,5 godziny zabawa sie zaczyna od nowa, ale wtedy juz i tak musimy wstac.
    • weekenda Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 15:01
      pokochać!!! jak nie możesz czegoś się pozbyć to to pokochaj...

      taaaaaak, towarzystwo...... hmmmmmmmmm.... kiedyś jedno po mnie latało nad
      ranem, teraz lata trójka, w tym dwóch chłopaków z przytupem (jeden 11-kg)...
      tylko czekam kiedy sąsiadka z dołu przyjdzie z awanturą, że jej jakieś tabuny
      nad ranem po suficie biegają i że ona sobie nie życzy...

      od czasu do czasu podczas takich zawodów o piątej nad ranem "mruknę"
      kocim "coś" np. że je uduszę, że jeszcze dzisiaj zrobię sobie piękny dywanik
      lub narzutę na tapczan a z ogona będę miała boa na sylwestra i inne takie
      przyjemności, kocie wtedy siadają i patrzą na mnie a za chwilę znów sobie
      biegają po mnie po mieszkaniu i w ogóle i w szczególe...

      pokochać... tylko pokochać...
      • boe_ Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 16:50
        no wiec tak:
        drugiego kota wziac nie moge jeszcze, bo mieszkam praktycznie na budowie, to
        naprawde nie sa warunki, ciagle przestawianie misek, kuwety, masa obcych,
        halasy..licze ze moze wiosna...

        miejsca do zabawy to on ma mase, zabawek od groma, co z tego jak ja mu musze te
        pileczki rzucac, czy machac myszkami, sam sie nie bawi tylko gapi sie na mnie i
        jeczy...najbardziej oczywiscie lubi jak siedze z nim w ciagu dnia w ogodzie i
        on po nim lata jak glupi za jakimis muchami, ale musze siedziec, po jak sobie
        pojde to juz nie jest tak fajnie...tyle ze ja musze chodzic do pracy

        zamkniecie drzwi od sypialni konczy sie takim placzem, ze w ogole nie ma mowy o
        spaniu...to walenie szmata w podloge brzmi niezle, ale nie wiem czy sie na to
        zdobede, bo moj kot pozostal dziki tak jak mi przepowiedziano w schronisku
        zreszta i ja jestem jedyna osoba ktora on obdarza calym swoim kocim uczuciem i
        zaufaniem i chyba sie nie zdobede zeby zrobic cos zeby to nadwyrezyc...z
        drugiej strony rozpiescilam go okropnie i czasami tez sie na niego wsciekam ze
        tak sobie robi co chce, wlazi gdzie chce i je co chce
          • claire_de_lune Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 21:20
            boe, ale to walenie w podloge sciera wcale nie nadszarpnelo zaufania Filona do
            mnie i mojego faceta. Nadal przeciez jest kochany i glaskany do znudzenia.
            Nadal go caluje, podsuwam mu smakolyki itp.. Filon przychodzi, lasi sie,
            przymila. Natomiast doskonale wie kiedy rozrabia. Koty sa madre. Ja jakos musze
            mu pokazac ze mi nie odpowiada jego zachowanie w nocy, bo z niewyspania nie
            moglabym funkcjonowac...
            • mada.d.n Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 22:30
              naszej kocie na początku też się włączałoszaleństwo o 4-5 nad ranem, skakanie
              po nas, bieganie po całym domu z opcją hałasu "stado koni", ale po jakimś
              czasie przyzwyczaiła się do tego, że wstajemy po 7 i zaczęła przychodzić się
              przywitać jak tylko usłyszała budzik - łasiła się, czekała na głaski, a jak
              nadal spaliśmy to pchałą się pod kołdrę. jak urodziła maluszka i on podrósł, to
              znów było stado koni o 4 nad ranem, a jak została sama to znowu wróciła do
              wstawania z nami.
              może więc po prostu Twój kociuś potrzebuje trochę czasu na przywzyczajenie się
              do Twojeg trybu życia?


              zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
              jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
              <Pyrda i Kajtek
              • to.ja.kas Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 22:51
                Moja Fredzia jak jeszcze była sama to tez sie nudzila. Znosiła do łózka zabawki
                i przez sen trzeba było jej rzucac a ona aportowała, kładła na piersi , siadała
                na człowieku i miauczała by rzucic znowu. Makabra. Wiec przyprowadzilismy
                Stasia a potem Filipa i jego 2 rodzenstwa (rodzenstwo na szczescie poszło do
                ludzi) a potem Stiope i Stefana Teraz cała piatka zaczyna gonitwy nad ranem.
                zamknac drzwi??? To dopiero byłby lament koci całej piatki. One NIE ŻYCZĄ sobie
                by cokolwiek przed nimi zamykac i ostro reaguja na takie nietakt.
                • boe_ Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 25.08.06, 23:58
                  ok, claire, dzisiaj bede walic w podloge !smile akurat mam przy wyjsciu z sypialni
                  kosz z praniem wiec jest w czym wybierac wink zreszta jak czegos nie zrobie to go
                  ktorejs nocy udusze poduszka wiec chyba lepiej go postraszyc smile
                  jutro rano dam znac jak poszlo
    • smillaaraq Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 26.08.06, 00:10
      boe_ napisała:

      jak sie mnie budzi przed 8 to moze to grozic trwalym
      > kalectwem...co ja mam zrobic z ta cholera?

      boe,
      no nie chcę Cie dołowac, ale obawiam się, że odpowiedź na szybko jest jedna:
      przyzwyczaic się wink
      I liczyć na to, że z czasem mu przejdzie wink

      Jeśli Cie to pocieszy (mam nadzieję), to powiem Ci tylko, że nie jesteś w
      niedospaniu osamotniona smile Po jakimś czasie zresztą człowiek sie przyzwyczaja;
      zauwaazyłam, że ostatnio nie robi na mnie wrazenia większego to, że moje
      Królewny wstaja o 4 nad ranem i owszem, zajumją się soba, ale po kiego musza to
      robic w sypialni, skoro maja do dyspozycji reszte mieszkania (+ balkon w
      sezonie)? Tu zrobię małą dywersję koleżankom, które proponuja drugiego kota
      jako antidotum na nieprzespane noce smile Bo w naszym przypadku to sie kończy na
      tym, że owszem, szaleństwa, zabawy, gonitwy dzikie jak najbardziej, tyle że w
      ludzkich pieleszach tongue_out Skaczą obie jak pchły, kotłują się jak wsciekłe, więc
      trudno mówić o spokojnym snie nad ranem. A ja kręcę sobie sznur na szyję, bo
      oczywiście zal mi je wygonić i zamknąć drzwi przed nosami tych zywiołowych
      panien.
      A, co ciekawe, jak juz zbliża się czas mojego powstania z barłogu, to te
      potffory układaja sie na kołdrze do snu.

      Więc cóż, może pozostaje cieszyć się, że to 5 a nie 4 rano, no i że masz póki
      co tylko jednego łobuza smile Chociaż oczywiście życzę Ci z całego serca, żeby
      udało Ci sie po remoncie cieszyć się podwójnie ;P

      smil, Balbina i MałaPI

      PS. koty Warszawy pozdrawiają koty jednego z moich miast ulubionych ( jeśli
      dobrze pamiętam... smile)
    • akinom29 Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 28.08.06, 11:07
      Ja swojego staram sie wieczorem jak najbardziej zmeczyc.Nie pozwalam mu spac.
      Wtedy sie nie drze o 5 rano. jak tego nie zrobie, to koncert przed 5 murowany,
      nie ma, ze boli hahaha.A ze moj maz jest nerwowy, Eryk czesto dostaje kapciem.
      Chwile sie boczy, a po akcji pan i tak jest najukochanszy, a pania trzeba
      podrapac i ugryzc hahaha
      • boe_ Re: moj kot sie nudzi...o 5 rano!!!! 29.08.06, 11:54
        mialam napisac jak sobie poradzilam z porannymi koncertami kota, ale
        1. z piatku na sobote gdzies przepadl, i nie musialam eksperymentowac ze
        szmata smile
        2. z soboty na niedziele padlam powalona nieprzyzwoita iloscia wina i traby
        jerychonskie by mnie nie obudzily smile
        3. ostatnie dwie noce wystrarczylo na niego syknac zjadliwym glosem i rzucic
        jakies okropne przeklenstwo ( nie do powtorzenia na forum) + spinke do wlosow
        ktora akurat lezala pod reka smile
        dodatkowo zaczelam mu wieczorem dawac wieksze porcje jego najulubienszej karmy
        tak zeby sie napchal i juz nic mu sie nie chcialo smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka