Dodaj do ulubionych

problem raczej odwrotny

22.09.06, 15:55
jak podtuczyc jednego kota tak by drugiego paczkowatosc nie przerodzila sie w
tlusciochowosc?
coffee chociaz pod nasza opieka odzyla, to jest bardzo chudzinkowa.co prawda
nie jest juz chodzacym szkieletorem ale do normalnosci jej brakuje. dostaje
codziennie 2 saszetki (70% miesa - cos w podobie homeopatii dla kotow w pl
chyba niedostepne) po 100gr + 2 kurze skrzydla ugotowane9obrane ze skory bo
po skorze miala sraczke, plus cos tam podjada suchego rc/whiskas.
zmienialismu stopniowo karmy, wybierajac te najbardziej odzywcze ale skutkow
nie widac.
ma ktos jakies pomysly? surowizna dla moich kotow jest bleeeee...
juz nie wiem co mam robic sad((
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 16:12
      Marta chyba będziesz musiała pogodzić się z widokiem chudej Coffee. Bo jeśli je
      tyle ile piszesz to wydaje mi się, że ona po prostu ma taką przemianę, że gruba
      nie będzie. Mam zresztą sama taki egzemplarz. Z rodzeństwa kotów burych - Lolka
      jest puszysta, zje wszystko, swoje i pozostałych kotów, a Pepek je średnio tzn.
      bywa głodny, je chętnie, ale zje swoją porcję i odchodzi. Latałam do weta
      niepokojąc się o niego /no bo taki straaaasznie chudy/, na co wet po zbadaniu
      delikwenta stwierdził, że tak powinien wyglądać zdrowy kot...
      No ten model tak masmile))
    • marta.kunc Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 16:32
      w sensie, ze ten twoj kociejek to tez kosteczki i puchate futerko? cholera,
      tiger to taki mietki jest smile a ta ksiezniczke to czasem boje sie mocniej
      scisnac bo to taki wrobelek uncertain
      • claire_de_lune Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 16:47
        alez ja mam to samo!
        Feliks i Filon to bracia, podczas, gdy osobowosciowo i fizycznie trudno o
        gorzej dobrane koty. Jeden (Feliks) to chudy neurotyk, ktory nigdy nie wie
        czego chce, ciagle placze, jest przy tym dobrego charakteru, nigdy pazura nie
        wyciagnie na czlowieka, ma slaby apetyt. Drugi to rasowy samiec alfa, jest
        tlusty, zadziorny, wie czego chce i to egzekwuje, je wszystko.
        Zdecydowalam jakis czas temu, ze nie bede tuczyc chudzielca. Dopoki jest
        zdrowy, ma lsniace futerko i ladnie wyglada - wszystko z nim porzadku i widac
        taka jego uroda.
    • babka71 Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 16:50
      kurczaków kotom nie dawać są pasione hormonami.......
      podawaj normalne kocie jedzenie chyba sama wiesz, co kota lubi??
      hmnnn..........
      p.s dwie saszetki friskis na jeden dzień??? Boże!! to u mnie maksimum..
      na dwa dni mi starcza jedna saszetka!!!!!!!1
      polecam friskis spróbuj, oraz ryby , wątróbka , wołowinka
      • marta.kunc Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 17:02
        babka71 napisała:

        > kurczaków kotom nie dawać są pasione hormonami.......

        kupuje jej skrzydla organic free range.

        > podawaj normalne kocie jedzenie chyba sama wiesz, co kota lubi??
        > hmnnn..........

        oba teraz dostaja
        www.naturesmenu.co.uk/cat-food/
        > p.s dwie saszetki friskis na jeden dzień??? Boże!! to u mnie maksimum..
        > na dwa dni mi starcza jedna saszetka!!!!!!!1
        > polecam friskis spróbuj
        efekt-sraczka
        , oraz ryby ,
        efekt - sraczka i 3 wizyty u weta

        wątróbka , wołowinka

        schly w misce caly dzie, niejeden raz...
    • mama007 Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 19:16
      Marta, moze taka jej uroda? u moich rodzicow jest taka kotka i zawsze taka byla,
      jest i bedzie....
      zdrowa, nic jej nie dolega, miala jeden miot, ktory wykarmila i tak dalej bez
      problemow - tyle ze ma dlugie wlosy to nie widac, ale jak poglaszczesz.... same
      kosci...
      a kot karmiony miechem, poledwica itp, bo arystokratka....
      • mirmunn Re: problem raczej odwrotny 22.09.06, 20:39
        Też myślę, że kicia juz tak ma. Ja teraz mam Mini - zagłodzoną chudzinkę -
        znajdę i za radą wetów daję jej kaloryczna karmę suchą - dla kociąt i kotek
        karmiących. Zauważam już rezultat - dalej chudziutka, ale po 2 tygodniach
        karmienia kości już nie sterczą, boczki równme, nie zapadniete. Tylko muszę
        pilnować Maxa, zeby nie wyżerał, bo on tyje chyba od samego widoku tej karmy,
        hehesmile
    • pantea Re: problem raczej odwrotny 23.09.06, 17:49
      martwiłam sie o naszego Yode, że taki chudy, a pani wet. powiedziała, że dla
      kota lepiej jak jest za chudy niż za gruby. Jeżeli je normalnie, ma apetyt,
      futro ładne, nie ma rozwonień to po prostu taka jego uroda i juz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka