kawka74
22.10.06, 17:55
siedziała przede mną, świnia jedna, na biurku, mimimi, tiutiutiu, grzeczny
kotek i nagle zobaczyłam, jak jej się oczy rozszerzają - już wiedziałam, że
będzie atak, i zasłoniłam się nieco dłońmi, a ta cholera sruu! łapą i -
widziałam! - celując tak, żeby mnie walnąć w oko. Na szczęście tipsy miała
schowane, więc nie rozorała mi powieki, ale nie podoba mi się ta jej
skłonność do walenia po twarzy swoich państwa.
Może jej oddać czy co?