dziewczyny,
dzieki za pamiec, dzieki ze pytacie o kotke. ja teraz nieczesto jestem przy
kompie i mam do tego wolna chwile, zeby cos napisac. teraz tez na moment, bo
Asia jest w domu drugi tydzien i choruje, i najgorsze ze wlasciwie nie wiadomo
na co, grrr - nie chce dawac jej antybiotykow (nigdy nie brala), a do
przedszkola nie pojdzie z gilami do pasa. ogolnie problemow troche sie
nagromadzilo, calkiem sporawo nawet.... jak idzie cos w gore, to cos innego
musi sie oczywiscie spier....
ale o tym kiedy indziej
w kazdym razie kotka nie urodzila, moj Wielki nadal twierdzi ze to byla
'sciema' - Gruba (imie robocze...) chciala u mnie przezimowac i mnie nabrala,
ot co. w barze bylam w sobote i chlopaki sie dopytywali keidy kota im
oddam.... dzisiaj postaram sie umowic z Artkiem na sterylke i jutro ja zawioze
jesli sie da (tutaj dzieki Kasi D za pomoc w zalatwieniu transportu od weta!!
bardzo bardzo dzieki!! - bo ja nadal bez auta...). no i jak wszystko bedzie ok
i jak nie bedzie nadal porzadnej zimy to kotka wroci na dwor - chyba sie
doczekac nie moze, bo u mnie tylko spi i je, i czasaaaaami w nocy za jakas
pilka pogoni. a po panelach chodzi na ugietych nogach i na kazdy szmer
zwiewa.... jest przytulasna co prawda, ale w porownaniu jak luzacko
zachowywala sie na dworze, a co robi tutaj to.... mysle, ze powinna wrocic na
dwor. zwlaszcza ze bedzie pod kontrola chlopakow z baru i bede miala na jej
temat zawsze swieze informacje.
ufff... to na razie tyle, jeszcze raz dzieki, prosze kciuki trzymac zeby
wszystko dobrze poszlo i pozdrawiam
aga
aha, jeszcze dziekuje Asi Zarembie z FFA (pini1), ktora zaoferowala sie ze
zaplaci za sterylke kotki, tez bardzo dziekuje!!
tak na marginesie jeszcze, niekocio - wszystkich, bardzo prosze, trzymajcie
kciuki 9 lutego.... mam rozprawe..... tak bardzo bym chciala, zeby wszystko
poszlo gladko i szybko.....
pozdrawiam
aga