kirke18 05.02.07, 08:57 Nie wiem co się dzieje z moją mała, dziewczyny co o tym sądzicie??? Poradźcie, proszę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kirke18 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 08:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=56747191 Odpowiedz Link
beali Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 09:39 Kirke,przez net chyba niewiele Ci pomożemy,poza tym mało info. Tylko wet. Powieka pojawia się przy ogólnym osłabieniu u niektórych kotów np. u mojej Majki pojawiła się nawet podczas posterylkowej rujki,a kota przeciez była zupełnie zdrowa. Natomaist martwi mnie,że po lekach nie ma poprawy-najlepiej będzie, jak się już dzis skontaktujesz z wetem. Z reguły przy nieskomplikowanych infekcjach poprawa po lekach jest widoczna dośc szybko,tym bardziej,że dostaje antybiotyk. Odpowiedz Link
pixie65 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 12:03 Biedna Kicia...Wiesz, jeśli antybiotyknie bardzo pomaga, to pewnie jakaś infekcja wirusowa...Trzecia powieka wypada przy robaczycy, ale Katia przecież niewychodząca. Z zupełnie bezpiecznych rzeczy mogę Ci jedynie polecić homeopatyczny Engystol na infekcje wirusowe, ale najważniejsza jest wetowa diagnoza, a ta jakaś chyba nie bardzo konkretna jest...Kciuki za zdrówko! Odpowiedz Link
kirke18 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 12:32 Ten Engystol to z apteki? a jak dawkować? siedze w pracy jak na ruszcie, nie wiem jak kota w domu..., no martwię się. A może mieć robaki jak jest niewychodząca, co nie? Ale ta gorączka sugeruje stan zapalny... Odpowiedz Link
pixie65 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 13:23 Kirke, gorączka sugeruje reakcję obronną organizmu na zakażenie lub infekcję.Niedobrze, że taka wysoka i "coś" trzeba z tym zrobić koniecznie, dlatego pierwsza sprawa to wet, bo ja nie jestem wet ani wróżka )) Ale ten Engystol to homeopatyk i NA PEWNO nie zaszkodzi. Z apteki jak najbardziej, tani bardzo niestety nie jest (dwadzieścia kilka złotych...) Dawkowanie wg.mnie: pierwszy dzień 3-5 razy po pół tabletki, drugi dzień 3 razy po pół tabletki dalej 2 razy dziennie po pół tabletki Odpowiedz Link
trawa11 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 13:30 Trzymam mocno kciuki ,zeby kicia jak najszybciej wyzdrowiala. Odpowiedz Link
misia007 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 13:36 Tez trzymam za Katie i martwię się, bo to jakos dziwnie wygląda.A może zapchała sie kłakami i stą brak apetytu, tylko gorąćzka mi tu nie pasuje. Odpowiedz Link
sylseb Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 15:44 Przepraszam, mam takie pytanie dotyczace homeopatii. Jak to jest ze stosowaniem takich lekow u kotow, to sa chyba leki pochodzenia roslinnego, a z kotami i roslinami bywa roznie. Czy rzeczywiscie homopatia u kotow jest bezpieczna? Moze ktos bardziej doswiadczony moglby cos na ten temat powiedziec -- Pozdrawiam Sylwia + 3 Odpowiedz Link
pixie65 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 17:26 Homeopatia to nie tylko rośliny, to także minerały i substancje organiczne. Nie słyszałam, żeby jakiemus zwierzakowi zaszkodziło. Ale ponieważ nie jestem bardzo doświadczona to nie będę się rozpisywać. Na pewno wiem, że kotu może zaszkodzić zwykły rumianek i np. maść propolisowa Odpowiedz Link
beali Sylseb 05.02.07, 17:44 Homeopatia opiera się na leczeniu podobnego podobnym, czyli substancja wywołująca chorobę,podana w leku homeopatycznym w minimalnej dawce ma leczyć. Winno się odpowiednio dobierac środki homeopatyczne do stanu chorobowego. Jest ich mnóstwo. Hmm,kto w tę metodę wierzy,ten stosuje. Zaszkodzić nie zaszkodzi,bo to są w sumie niezauważlane dozy substancji czynnej. Dlatego ja nie wierzę w homeopatię Odpowiedz Link
sylseb Re: Sylseb 05.02.07, 18:41 No wlasnie, ze to co slyszalam (od weterynarza), to to, ze niewlasciwie stosowana homeopatia moze kotu zaszkodzic. Poniewaz - jak juz wspominalam nie znam sie na tym - wiec ciekawa bylam zdania tych, ktorzy homeopatie stosuja -- Pozdrawiam Sylwia + 3 Odpowiedz Link
pixie65 Beali.. 05.02.07, 19:25 no, ale jak to jest..."nie wierzę=nie stosuję", to skąd wiem, że nie działa...? Ja chwilowo przestałam się zastanawiać JAK to działa...Może kiedyś się dowiemy.Sto lat temu prawdopodobnie nikt nie uwierzyłby w telefon komórkowy...A jednak.A zwierzęta? "Wierzą" we mnie? Bo w homeopatię chyba nie potrafią. To DLACZEGO działa? Nie twierdzę, że ZAWSZE, ale czy specyfiki allopatyczne działają ZAWSZE? Na pewno zaś homeopatia nie ma skutków ubocznych i co jeszcze bardziej interesujące, działanie każdego preparatu można zneutralizować. Odpowiedz Link
beali Pixi 06.02.07, 01:29 Próbowałam jak jeszcze nie wiedziałam za bardzo co to jest- dawno temu pani w aptece poleciła mi leki tego typu. Brałam i zero odzewu ze strony organizmu. Potem doszkoliłam się odrobinę i w efekcie doświadczeń i przeczytanych info nie mam przekonania. Niemniej jednak wiem,że ludzie stosują i to zarówno dorośli,jak i dzieciom podają,a także próbuje się tymi metodami leczyć zwięrzeta,ba są nawet specjaliści np.jest wetka w Warszawie specjalizująca się w takim leczeniu. Być może pomaga i ludziom i zwierzakom, które wiadomo,że nie wiedzą,co przyjmują i nastawić się nie mogą. Opinie są różne i można znaleźć np. na miau. Odpowiedz Link
kirke18 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 14:15 Dzięki za wsparcie i odzew, jade do chaty, jutro napiszę, Engystol kupię od razu, jak nie będzie lepiej jadę do weta, a jak będzie poprawa to do weta jutro. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 15:41 No, faktycznie, temperatura za wysoka. To zapewne pierwszy objaw chorobowy, trudno powiedzieć, co to jest. Niedobrze tylko, że po antybiotykach nie spada. Zapewne lekarz obada także i brzuszek, i wątrobę, czy było wypróżnienie, czy nie zalega mocz w pęcherzu. Wszysstko być może. Trzymam kciuki. Wiesia + 8 Odpowiedz Link
alice_wakefield Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 17:38 Trzymam kciuki, żeby stan Katii się poprawił. Oby to nie było nic poważnego Głaski Ania i koty dwa Odpowiedz Link
oxygen100 Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 18:53 biedne te nasze chore koty( Trzymam kciuki Odpowiedz Link
pani_mm Re: chora Katiuszka :-( 05.02.07, 19:27 Cała nasza czwórka trzyma kciuki za Katiuszkę. Niech szybko wyzdrowieje. Odpowiedz Link
kirke18 Re: z placu boju 06.02.07, 08:23 Wczoraj było troszeczkę lepiej, więc podjęłam decyzje o zaczekaniu z wizytą u wet tak jak było uzgodnione. Zjadła troszkę jogurtu i szyneczki , widziałam, że siusia, piła wodę z kranu (najlepsza). Nie robiła kpuki, ale od paru dni prawie nie je, więc co ma wyqupać. Podałam jej i antybiotyk i Engystol. Dziś rano jeszcze raz tabletki (ale nam idzie- jak z płatka!)i zjadła troszeczkę Sheby z talerzyka (bo tak tylko odemnie z ręki). Dziś po południu wizyta u weta, zamierzam upierać się przy dokładnym zbadaniu brzuszka i stawów (Ania, wiesz czemu), może jakieś USG? Dziewczyny, dzięki za wsparcie . Odpowiedz Link
pixie65 Re: z placu boju 06.02.07, 08:55 Kirke, a planujesz zrobic badanie krwi? Bo to dla mnie jakby podstawowe,przed USG badanie. Odpowiedz Link
kirke18 Re: z placu boju 06.02.07, 09:53 Planuję, ale Katia tylko pzry obcinaniu pazurków poharatała panią wet do krwi, mimo rękawic... ;-( Odpowiedz Link
pixie65 Re: z placu boju 06.02.07, 10:22 a może właśnie z powodu tych rękawic...Wiem, wiem jak trudno jest zrobić kotu badania...ja dłuuugo szukałam i ostatnio trafiłam na weta,który: nie spieszył się, nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów, nie "zabawiał" kotecka, mówił cicho i powoli, pozwolił kotu dokładnie "rozejrzeć się" w sytuacji i dopiero jak Mietek zaczął obwąchiwać z zainteresowaniem kalendarz )) delikatnie poklepał go po łepetynie, wziął za łapę, pomacał, potem założył opaskę jak na "zwolnionym filmie" i przystąpił do działania. No, chwilkę potrwało, ale w końcu Mietek "puścił" krew...W każdym razie obyło się bez traumatycznych przeżyć...A swego czasu dwójka "oprawców" znęcała się nad moim kotem i efekt byłmizerny...Wszystko, moim zdaniem, zależy od podejścia... Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Pixie65, dobrze powiedziane....tak jest! 06.02.07, 21:51 Najważniejsze, żeby się lekarz nie spieszył, poooowoli, spokojnie, powoooli, i można potem lekarzowi pomóc, w momencie kiedy krew kap, kap, do probówki - należy odwracać uwagę kota i postukiwać leciutko w główkę, tak zachęcająco, pogłaskiwać brewki, czółko, byle zapomniał że coś się dzieje a zainteresował czymś innym. Kirke, trzymam kciuki. A może ma dodatkowo kłopot z wypróżnieniem i warto by było podać no-spę (koty zestresowane mają takie "przestoje"). Bo to też może trochę podnosić temperaturkę (warto sobie przypomnieć, jak nieszczególnie czuje się człowiek, kiedy też ma taki kłopocik), Jakoś tak mi to przyszło do głowy. Pozdrawiam i prosimy o wieści. Wiesia + 8 Odpowiedz Link
kirke18 Re: ... 07.02.07, 08:38 BYłyśmy wczoraj u weta, jestem zadowolona z tej wizyty: zrobiono badanie krwi i kot był obmacany dokładnie i brzusio i stawy. Dostała kroplówkę (PE i glukoza), Tolfedina i Eurobioflox (p. zapalny i nowy antybiotyk), wróciła do domu w dobrym stanie. Zjadła (nawet troszkę chrupek), zrobiła siu, a w nocy tez coś grubszego . Zasnęła ze mną (wsadziła mi głowę do ręki!!! ta co nie śpi z ludziami!), a wnocy poszła do pokoju syna gdzie spała w wersalce (też dawno tam nie właziła) aż do rana. Nadal podaję Engystol. Dziś rano wyciągnęłam ją z kanapy, ale nie chciała jeść ani pić. Po południu jedziemy do weta. A o badaniu krwi mówili, że cukier podwyższony (ale to może być ze stresu) i coś tam wskazuje na stan zapalny- stdąd zmiana antybiotyku. Ufff... Najlepiej zareagowała na ten środek przeciwzapalny i p.bólowy. Acha, w badaniu palpacyjnym nic nie stwierdzili, więc tak do końca nie wiedzą co jest mojej małej... Jutro cd wieści, dzięki WIELKIE za wsparcie, bardzo mi pomaga, wierzę, że Katce też . Pozdrawiam Odpowiedz Link
kejt35 Re: ... 07.02.07, 09:57 No to dalej trzymamy kciuki za ślicznotkę i czekamy na wieści! Odpowiedz Link
alice_wakefield Re: chora Katiuszka :-( 09.02.07, 08:27 Miałam nadzieję, że dziś się z pracy odezwiesz, jak mała. Przesyłam dobre myśli i chcę wierzyć, że Katia miewa się lepiej. Głaski ode mnie i baranki od starszego brata dla ślicznoty Ania i koty dwa Odpowiedz Link
kirke18 Re: chora Katiuszka :-( 12.02.07, 08:46 Przepraszam, że sie nie odzywałam, sama zachorowałam i niebyło mnie w pracy 2 dni. W tym czasie pzreżyłyśmy horror. Bałam się o Katię czy przezyje. Dostała jakiegoś dziwnego ataku, jeździłam z nią od czwartku do soboty codziennie do weta. Do dziś nie wiemy co jej było, leczona była objawowo, kroplówki, leki p. zapalne, antybiotyk, relanium.Ani badania krwi, ani USG nie odpowiedziały na pytanie co było przyczyną. Miała coś w rodzju porażenia tylnych nóg, była "splątana" psychicznie- próbowała np. przejśc przez ścianę, nie wiedziałą do czego jest kuweta . Przez kilka dni nie jadła i nie piła. Z wyniszczenia zrobiła się jej żółtaczka... Od soboty jest zdedcydowana poprawa. Wczoraj jadła i PIŁA!!! zrobiła po 3 qupki w dzień i 2 w nocy, normale, porządne. Przestała się skarżyć. Zdjęłam jej wenflon, bo bardzo jej przeszkadzał. Z niepokojem poszłam dziś do pracy, ale zaraz mąż będzie z kocią. Nadal trzymajcie kciuki... najgorsze, że nie wiadomo co to było.Pozdrawiam. Gochna Odpowiedz Link
alice_wakefield Re: chora Katiuszka :-( 12.02.07, 09:50 Gochna, zupełnie jakbym Gucia widziała (ten widok, porażonego tyłu jest przerażający...). Wiem co przeżyłyście, współczuję U nas co prawda do żółtaczki nie doszło... Z pracy się zwalnialiśmy, żeby kotu pić w strzykawce podawać, żeby się nie odwodnił. Antybiotyki, leki przeciwzapalne, wzmacniające, preparaty witaminowe, uch... Badania krwi dały obraz wręcz idealny, ale RTG wykazało nieprawidłowości w budowie kręgosłupa. Nie zrobiliście zdjęcia RTG? Gutek dostawał jeszcze przez dwa miesiące lek chondroprotetyczny (na wzmocnienie struktury chrzęści, coś jak ludzki artesan)U nas jak na razie spokój. Czego i Wam mocno życzę. Ania i koty dwa (jeden z braterskimi uściskami) PS. Może to kolejny przypadek, ale coraz gorszy obraz pewnej "hodowli" mi się rysuje Odpowiedz Link
pixie65 Re: chora Katiuszka :-( 12.02.07, 10:12 Ojojoj....(( Z całej siły zaciskam kciuki za Katiuszkę... Odpowiedz Link
misia007 Re: chora Katiuszka :-( 12.02.07, 12:01 Kirke tak mi przykro, trzymam kciuki za Katie .Co to za franca sie do niej przyplątała.Wygłaskaj maleńką. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: chora Katiuszka :-( 12.02.07, 13:09 tak koniecznie RTG,Maciusia odeszla po zastosowaniu "łatwego odrobaczenia" preparatem na skore zwierzaczka,zabilam ja bo nie potrafilam podac tabletek Odpowiedz Link
kirke18 Re: NIE ZAPESZAM 13.02.07, 08:46 ... ale chcę, żebyście się o nas już tak nie martwili, kolejny dzień jest ok. Je kilka razy dziennie, qupi, siusia. Śpi z anmi w łózku.. jeszcze tylko czekamy na ustąpienie żółtaczki i zrobimy RTG, pani wet, która ma lekko Katię znieczulić do zdjęć nie chce robić narkozy, kiedy kota jeszce nie doszła do siebie. No i oby tak dalej.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
alice_wakefield Re: NIE ZAPESZAM 13.02.07, 09:29 Oby, oby Daj znać koniecznie, jak wypadło zdjęcie RTG. U nas cały epizod (a jakiś związek jednak podejrzewam) koło jakieś 5 dni, potem było już tylko lepiej. I tego malutkiej życzę Ania i koty dwa Odpowiedz Link
adrzewoj My tu wszyscy 13.02.07, 20:08 Ciepło o Katii myślimy i trzymamy pazurki i kciuki zaciśnięte... Musi wyzdrowieć!!! Odpowiedz Link
kirke18 Re: chora Katiuszka :-( 14.02.07, 09:13 BARDZO WIELKI DZIĘKI,naprawdę wiele dla mnie znaczy Wasze wsparcie, i ta myśl, że są ludzie, którzy mnie rozumieją w moich lękach o kocinę... byłyśmy wczoraj na wizycie kontrolnej. Żółtaczka ustępuje. Nie podawano żadnych leków. Na RTG umawiamy się za tydzień. Kota przesypia większośc dnia, wstaje na qupcie, i siu, JE i PIJE. Znalazła sobie miejsce w kanapie syna i tam garuje. W niedzielę zrobiła nam piękną niespodzinkę, mąż przyniósł mi ja do łóżka , położył między nami a Katia walnęła się na plecki i przez pół godziny mruczała z gruchaniem , jak mi się uda wkleję zdjęcie. Na razie gorąco pozdrawiam. Odpowiedz Link
kirke18 Re: Katiuszka :-) 14.02.07, 10:53 no to zobaczcie sami fotoforum.gazeta.pl/3,0,497193,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,497194,2,2.html lepiej nie? Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: No pięknie Katiuszka wygląda, pięknie... 14.02.07, 11:10 Wygląda, jakby już odżyła. A swoją drogą, ten brzuszek porównałam z brzuuuchem Kubusia, może by tak założyć wątek: nasze brzuchy. To wtedy brzuch Kubusia zrobiłby wrażenie: takie to są połacie... Pozdrówka. Wiesia + 8 Odpowiedz Link
misia007 Re: No pięknie Katiuszka wygląda, pięknie... 14.02.07, 12:10 Odpukać, kocica zdecydowanie lepiej wygląda.Trzymam jeszcze, tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link
iris101 Re: chora Katiuszka :-( 14.02.07, 14:40 bardz, bardzo się cieszę, że jest ok!. nie bardzo wiedziałam o co chodzi, po wejściu na wątek, ale cudownie że juz dobrze. jak je, i pije, znaczy chce żyć! głaski dla kici, jest piękna! Odpowiedz Link
pixie65 Katia rekonwalescentka :-) 14.02.07, 15:08 Ślicznie wygląda! Jeszcze tylko łapina biedna...Ale kicia wyluzowana, brzuchalka wystawia. Trzymajcie się dzielnie, Dziewczyny Odpowiedz Link
nastja Re: Katia rekonwalescentka :-) 14.02.07, 15:15 no i super że jest lepiej wygląda już całkiem całkiem a pod tak troskliwą opieką pańci na pewno szybko dojdzie do siebie a swoja drogą fotka jest przeprzeprzefajna. pozdrawiam Odpowiedz Link