Dodaj do ulubionych

biała kicha :(

20.06.07, 22:28
...od roku, to znaczy odkąd jest u mnie
byłam z nią u weta, dał antybiotyk, kota kicha nadal, rzadko, acz efektownie
dzisiaj w tym, co wykichała, pojawiły się nitki krwi (mniej więcej tak, jak u
człowieka, kiedy sobie nadwyręży to i owo przy katarze), co - o ile dobrze
pamiętam - wg weta może być groźne
poza tym kichaniem Biała zachowuje się zupełnie normalnie, ma apetyt, oczy
raczej czyste, nie kaszle - tylko to kichanie
a, na koci katar była szczepiona rok temu, przed przyjściem do mnie, opiekunka
nic o kichaniu nie mówiła, dopiero po przyjściu do nas się zaczęło
oczywiście jutro idę do weta, z samego rana, ale okropnie się boję, że Białej
coś dolega, coś złego, z czym nie damy sobie rady sad
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: biała kicha :( 20.06.07, 22:38
      PS - druga kota ma się doskonale, nie kicha, nie kaszle - zero problemów
    • kawka74 Re: biała kicha :( 20.06.07, 23:10
      a teraz do kompletu grubas - po intensywnej pogoni za muchą - zaczął posapywać,
      oddychać tak, jakby miał zadyszkę
      boję się okropnie
      • barba50 Re: biała kicha :( 20.06.07, 23:50
        kawka74 napisała:

        > a teraz do kompletu grubas - po intensywnej pogoni za muchą - zaczął posapywać,
        > oddychać tak, jakby miał zadyszkę
        > boję się okropnie

        Chwila moment, poczekaj! Tu akurat z tą zadyszką nie musi być nic niepokojącego.
        Piszesz, że po pogoni za muchą, tak? A czy może tę muchę skonsumowała? Bo
        właśnie nie dalej jak w niedzielę wpadłam w popłoch jak Pepek wrócił z ogrodu z
        ziającym pyskiem, miauczący przeokropnie. I okazało się, mąż mnie uświadomił, że
        Pepon poluje sobie na chrabąszcze, które od razu zjada. Prawdopodobnie coś
        takiego podrażniło mu gardło i krtań, pojadł, popił i... zamknął gębę. Nie
        mówię, że u Was też to, ale chcę powiedzieć, że czasem przyczyna czegoś jest
        błaha, prozaiczna, a my od razu wpadamy w tzw. decybelesmile
    • ewa_anna2 Re: biała kicha :( 20.06.07, 23:30
      Może to inna choroba wirusowa? Calciwiroza, np, odpukać?
      Moje 3 koty na to chorowały, Rysia po długotrwałej kuracji też miała nitki krwi
      w nosku. Ale wet powiedział, że to nic groźnego (skutek długotrwałej choroby i
      leczenia), tylko zwykle ten objaw najbardziej niepokoi właściciela. Dostała
      dodatkowo lek przeciwkrwotoczny i się poprawiło...
      Moje kiciusie oprócz tego były osowiałe, mniej jadły, łzawiły z oczów.
      • kawka74 Re: biała kicha :( 20.06.07, 23:50
        podejrzewam, że gdyby to była inna wirusówka, Biała nie byłaby taka żywotna, a
        Czarna prawdopodobnie by się zaraziła
        sprawdzić jednak należy i w razie czego podać leki, na pewno tego nie zaniedbam,
        ale się martwię

        > Moje kiciusie oprócz tego były osowiałe, mniej jadły, łzawiły z oczów.
        obie moje koty są energiczne, żarłoczne i oczy im nie łzawią - zero objawów,
        zero dolegliwości poza kichaniem Białej (efektownym, nie da się ukryć, rozbryzg
        glutów jest nieprzeciętny)
        w każdym razie Biała ma towarzystwo, ja też kicham, z tym, że na tle alergicznym
        zastanawiałam się, czy u Białej to też nie jest alergia... pokłady kurzu
        tysiącletnie, suche powietrze... nie wiem sama, u poprzedniej opiekunki tego nie
        było - dopiero u nas się zaczęło
        • hania261 Re: biała kicha :( 21.06.07, 09:58
          Moze to byc objaw alergii np. na pierze, zarodniki plesni, kurz, zwirek...
    • kawka74 Re: biała kicha :( 21.06.07, 16:14
      byłam u weta
      kota ma antybiotyk i zlecone rtg zatok i płuc (chociaż osłuchowo czysto, ale
      sprawdzić trzeba) oraz badania krwi
      wet jednak podejrzewa alergię, tyle że Biała jest grubasem i sterydy podawane na
      tę alergię to dla niej katastrofa...
      echch...
      • kotagala Re: biała kicha :( 21.06.07, 19:07

        Witam. Mam dwie kotki, młodsza roczna kichała czasami, okazało się że od zbyt zimnego jedzenia. Zaczęłam jej lekko podgrzewać i problem sam się rozwiązał.
        Ale, ale-moja znajoma leczyła zdrowego kichającego kota-antybiotyki, sterydy itp. Okazało się, prawie po roku, że do kanału nosowego dostał się kawałek listka papirusa. Zauważyła,że coś brunatnego wystaje z noska, pociągnęła i wyszedł kawał liścia. Weterynarz, aż się za głowę złapał, że coś takiego mogło się zdarzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka