Dodaj do ulubionych

dokociłam się dzikuskiem i mam problem

09.10.07, 19:23
Witajcie
Dziś dokociłam się dzikuskiem ok. 4-miesięcznym. Postanowiłam go złapać, bo
baraki na budowie, pod którymi mieszkał, są w poniedziałek zabierane gdzie
indziej i nie wiem, co by z nim się działo - idzie zima w końcu. Podczas
przerwy śniadaniowej go zwabiłam i po bojach zapakowałam w karton i zawiozłam
do domu. Wypuściłam go w kuchni - natychmiast zwiał za lodówkę i szafki.
Zostawiłam mu koło lodówki mleko i kuwetę. Drzwi do kuchni zamknęłam, bo
musiałam wracać do pracy a nie wiedziałam, co na to moja dorosła kicia Julka.
Gdy wróciłam z pracy mleko było wypite a w kuwecie - urobek (mądry kiciuś smile
) Dzikusek oczywiście za szafkami.
Mój dylemat wiąże się z jedzeniem dla koteczka. Jak jestem w domu, to
chciałabym zostawiać otwartą kuchnię, żeby kiciuś miał szansę wyjść i poznać
mieszkanie (może się odważy w nocy?) Z drugiej strony chciałabym żeby jadł. A
otwarte drzwi do kuchni oznaczają, że Julka mu wszystko pożre (to kot bez dna
- jak się bardzo obje, a w misce jest nadal jedzenie, to chwilę potrawi i
idzie się dopychać i tak w kółko, aż miska w końcu będzie pusta).
I nie wiem teraz co z tymi drzwiami. Zamykać czy nie?
Na razie po przyjściu z pracy go zamknęłam, jak już przestałam korzystać z
kuchni bo chcę, żeby coś zjadł.
Myślę, że Julka nic małemu nie zrobi bo był u nas ostatnio parę dni kociak od
siostry i to on "rządził" w tym czasie. Tylko co z tym jedzeniem dla dzikuska?
A może lepiej, żeby taki dziki kot najpierw oswoił się z jednym
pomieszczeniem? A może jednak w oswajaniu się pomoże obecność drugiego kota?
Sama nie wiem.

E-kropka w kropce
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: dokociłam się dzikuskiem i mam problem 09.10.07, 19:33
      Ja bym zostawiła na razie tak jak jest. Dzikotek niebawem się oswoi i zacznie
      wychodzić z ukrycia także kiedy jesteś w kuchni - wtedy dopiero poznałabym go z
      resztą mieszkania i z Julką. Ale mogę się mylić.
      • misia007 Re: dokociłam się dzikuskiem i mam problem 09.10.07, 19:48
        Sa rozne szkoly ale jak mu Julka ma wszystko wyjeść to moze lepiej niech siedzi
        w zamknietej kuchni i wsuwa a otwieraj drzwu jak jesteś w domu.Troche to pewnie
        potrwa ale spokojnie oswoi sie.Nina jak ja wzielismy z podworka tez miala 4
        miesiace i od razu skumplowala sie z naszymi kotami.Z nami duzo pózniej.
    • e_kropka Re: dokociłam się dzikuskiem i mam problem 09.10.07, 20:18
      Chyba zostawię tak jak jest, niech sobie siedzi. A ja sama przeniosę na razie
      część moich "spokojnych" zajęć do kuchni, żeby nie kojarzył mnie tylko z
      brzęczącymi głośno garami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka