Dodaj do ulubionych

co surowe?

07.12.07, 15:04
Chciałabym się w końcu raz a dobrze dowiedzieć, co można dawać kotu
na surowo, a co trzeba gotować. Dałabym gadzinie czasem coś ekstra
poza mokrym z puszki, ale zawsze wszystko gotuję (wątróbka, kurczak,
wołowina). A może z jakichś względów przydałoby mu się coś surowego?
A dajecie swoim jajka? Jedzą?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: co surowe? 07.12.07, 16:03
      Zipper jadł, Marcel nie

      co do obróbki cieplnej, hrabini Marcel zje wszelkie mięsko, z wyjątkiem ryby,
      surowe, ale wątróbkę życzy sobie wyłącznie średnio wysmażoną.
      • misia007 Re: co surowe? 07.12.07, 16:14
        Ja daję surowa wołowinę, wyłacznie
      • eudajmonia Re: co surowe? 07.12.07, 16:14
        I jak tu nie twierdzić, że psy mają panów, a koty służbę??
        • yoma Re: co surowe? 07.12.07, 16:16
          Ja się zgadzam

          wyrazenie "pan kota" jest wewnętrznie sprzeczne smile
          • biljana Re: co surowe? 07.12.07, 16:33
            yoma napisała:

            > wyrazenie "pan kota" jest wewnętrznie sprzeczne smile

            oczywiście. lepiej brzmi "pan kot" smile

            a a propos tematu glownego, gucio dostaje kurczaka lekko podgotowanego,
            wołowinke (bardzo rzadko) surową ale porządnie przemrożoną.
            Majunia mięsa jakoś nie lubi. Woli suche plus kocią zupe (kocia zupa: łyżka
            pasztetu lub jakiejs puszki rozpuszczona w duzej ilosci wody smile)
            • yoma Re: co surowe? 07.12.07, 16:48
              Zgódźmy się na "pani kota", "pani kocie", "panią kotę" zatem smile
            • sherman-doberman Re: co surowe? 09.12.07, 11:44
              Ha, mój kocur odmawia jedzenia czegokolwiek, co było przechowywane w
              lodówce. Nie daj Boże mrożone, nawet krewetki tylko świeże pożera,
              żadne odmrożenie go nie oszuka. Dałam mu ostatnio trochę świeżutkiej
              mielonej wołowiny - nigdy nie chciał żreć żadnych mięś w żadnym
              stanie:surowym czy gotowanym - i pożarł ze smakiem.
              Z kotem nigdy nie wygrasz!
              Przepraszam - z panem kotem!
          • annb czy ja moglabym 08.12.07, 10:24
            wziac sobie to do sygnaturki?
            • yoma Re: czy ja moglabym 09.12.07, 09:27
              To chyba do mnie było? Ależ oczywiście, proszę bardzo smile
              • annb Re: czy ja moglabym 09.12.07, 10:52
                dziekuje
    • nessie-jp Re: co surowe? 07.12.07, 16:47
      My dawałyśmy wyłącznie kurczaka, i to wyłącznie filety z piersi (bo czym innym
      koty gardziły). Teraz, z okazji ptasiej grypy, przerzuciłyśmy się tymczasowo na
      puszki... Sama nie wiem, czy koty mogą się zarazić ptasią grypą smile ale jeśli to
      w ogóle możliwe, to moje koty zaraziłyby się na pewno! Takie już są, łobuzice.
      • eudajmonia Re: co surowe? 07.12.07, 17:11
        Dobrze mają te wasze kociska.. Kocia zupa jest wynalazkiem
        zdumiewającym, ale grunt, że zwierz je. Moja gadzina bardzo lubi
        "rosołek" od gotowania wołowinki. Poza tym żre masło i śmietankę
        (chudzina jest), ale nieczęsto, czeka zawsze gdy ktoś z nas je
        jogurt na wylizanie pudełeczka (gardzi tylko bananowym).
        Ale - ponawiam pytanie o jajka. Poza tym niby wiem, że jedzenie w
        puszkach zbilansowane itd., ale jak czytam 4% kurczaka i popiół, to
        mi się żal stworzenia robi. Pani weta mówiła, że serduszka dobre,
        żółądki, ale mi jakoś grzebać w tym nie w smak (no i czy gotować??),
        a że wątróbka też dobra, ale nie za często. Czyli generalnie byłby
        tend na podroby?
        • yoma Re: co surowe? 07.12.07, 17:15
          Żołądki i inne podroby mówią, że dobre, tylko najpierw zapytaj kota, czy zje.
          Nie każdy lubi.

          Zipper czasami raczył jadać gotowane. Grzebać nie musisz - do gara wrzucasz,
          gotujesz...

          O jajka też musisz zapytać kotasmile Wybij mu żołtko na spodeczek i zobacz, co się
          stanie.

          A ten popiół w puszkach coś tam robi w kocie, co mu jest potrzebne, tylko nie
          pamietam, co.
          • eudajmonia Re: co surowe? 07.12.07, 17:34
            Jak go znam, to będzie żarł, aż furczy. Ostatnio ściągnął sobie z
            talerzyka w kuchni naleśnika i bardzo kulturalnie powlókł go do
            swojej miseczki. A kiedyś gadzina przedefilowała mi przed nosem z
            woreczkiem z piersią z kurczaka wydobytym z nierozpakowanej torby z
            zakupami. A chude to-to. Kastrowany kot, a z 3,5 kg waży. Ciągle się
            nad pytają, czy głodzimy...
            • yoma Re: co surowe? 07.12.07, 18:10
              No to dawaj gadzinie, jak lubi, to niech ma. Jakby żył w stanie dzikim, też by
              te myszy i świerszcze jadał surowe.

              Nawet wieprzowinę można, byle taką, która nie przebywała w towarzystwie układu
              nerwowego. Czyli - polędwiczka tak, głowizna nie.
            • feber Re: co surowe? 07.12.07, 19:05
              eudajmonia napisała:

              > Kastrowany kot, a z 3,5 kg waży. Ciągle się
              > nad pytają, czy głodzimy...


              hehe, skad ja to znam. moj daktyl tez kastrowany a wazy 3200 smile.
              wybredny jest przeokrutnie, czasem jak juz bardzo bym chciala, zeby
              cos zjadl to ma 5 miseczek z roznymi rzeczami. a on i tak nie i
              nie smile. no i chudzina. ale w sumie z takich rudych, co on jest, to
              ja nie widzialam grubego wink
    • eudajmonia Re: co surowe? 07.12.07, 17:37
      I jeszcze wam zamelduję, że surowe serduszka robią u naszych
      osiedlowców furorę - a to odkarmione kociska, bo tu bardzo kotolubna
      okolica.
      • melllinda Re: co surowe? 08.12.07, 12:01
        Hmm... a ja po rozmowie z weterynarzem wszystko gotuje, bo w surowym miesie
        zawsze moze sie zdarzyc jakas "niespodzianka" podobno.
    • basia_2804 czy jestem złą pania? 08.12.07, 15:34
      witam,
      tak was czytam i dochodzę do wniosku że chyba jestem złą pańcią, bo
      za radą weta daje kociowi tylko sucha karmę RC dla długowłosych
      kastratów, poza tym NIC tylko wodę, czy jestem zła pozbawiając kota
      innych doznań smakowych? Czasami coś skubnie szyneczkę czy coś ale
      to wszystko ...
      pozdrawiam
      • eudajmonia Re: czy jestem złą pania? 08.12.07, 18:24
        Mój by po prostu na samym suchym nie ujechał, bo nie lubi. A wątek
        na temat karm dla kastratów gdzieś tu widziałam. Weci zalecają,
        niektórzy jako jedyną karmę, inni oprócz tego jeszcze coś, a inni z
        kolei węszą spisek waterynarzy i producentów (bo karmy dla kastratów
        są droższe i zazwyczaj dostępne tylko w przychodniach). Zdania są
        podzielone i jak zwykle każdy będzie argumentował za swoim. Moja
        gadzinka, jak napisałam, samym suchym by się nie wyżywił, ale poza
        tym jest na tyle uprzejmy, że je wszystko, każdy rodzaj mokrej karmy
        i mięsa, więc staram mu się trochę urozmaicić i zdaje się
        zadowolony. A chyba wszystkie lepsze suche karmy mają napisane, że
        zawiarają jakieś substancje chroniące układ moczowy...

        I jeszcze najnowsze doniesienia: potwór dostał leciutko tylko
        obgotowaną wołowinkę (w środku surowa) i pożarł taki łapczywie, że
        troszkę wróciło smile Ale całkiem go to nie zniechęciło. Myślę po
        prostu, że w ogóle tego nie pogryzł z tej łapczywości.
        • yoma Re: czy jestem złą pania? 09.12.07, 09:28
          No widzisz, możecie razem jadać tatara smile
        • nessie-jp Re: czy jestem złą pania? 09.12.07, 16:53
          Ja w temacie puszek
          • hajota Re: czy jestem złą pania? 09.12.07, 22:52
            > "To co będziemy dzisiaj jedli na obiad? Nic nie ma."
            > "No, jest kocie mięso zamrożone... To co nie zjadły."
            > "Ooo!"

            Skąd ja to znam smile)) Ileż zup w życiu nagotowałam na wołowinie, którą kot
            wzgardził! A wołowego z supermarketu nie bierze do pyska i chyba wie, co robi.
    • babka71 Re: co surowe? 11.12.07, 11:42
      opinia dr. Suminskiej surowe dawac, ale przemrozone 24 h i
      oczywiście nie non stop, ..ale! moja mama Felusia karmi
      przemrozonymi sercami i ma się super,.. także, to wszystko zalezy od
      kota..
      Moja Liza je surowe serca wp. raz na miesiąc,,.po drugim dniu ma
      dosyć i wymiotuje.. więc hmnnn ...??
      ale po surowej piersi z kuraka nigdy..
      Kot jak człowiek pewne rzeczy lubi, a innych nie akceptuje
      • dradam2 Re: co surowe? 11.12.07, 20:11
        babka71 napisała:

        > (...)
        > Kot jak człowiek pewne rzeczy lubi, a innych nie akceptuje


        Oczywiscie. Java zjada surowa mielona poledwice wolowa (tatar), a jaj corka,
        Minimi, ani troche. Surowego pstraga zjadaja obie.

        Java zje kawaleczki szynki, a Minimi wcale. Obie zjadaja myszy,ptaszki i nornice
        - bezproblemowo. A potrafia tez zjesc malego,swiezo upolowanego, zajaczka.


        Pozdrawiam


        dradam 1/2
    • aniabe13 Re: co surowe? 13.12.07, 23:52
      Ja swojej kocie daję surowe mięsa rózne, przeważnie mrożone
      wcześniej, drobiowe, wołowina, wieprzowinę też. Są to bardzo małe
      ilości i nie codziennie. Ryba tylko gotowana.
      Na deser łyżeczka śmietany albo do wylizania wieczko od jogurtu.
      • foxie777 Re: co surowe? 14.12.07, 05:40
        Jakos zawsze daje gotowane przysmaki tzn to co My
        jemy na obiad,ale faktem jest, ze na "wlasne" oczy
        widzialam jak Foxie zezarla pol szczura,historia prawdziwa
        zrobila to jako akt frustracji,kiedy "kocie" drzwiczki
        zablokowalam, bo mi gryzonie zywe do domu przynosila,
        ku uciesze Czarusi i Bulleta.Pamietam, ze mnie zamurowalo.

        pozdr
        • br0mba Re: co surowe? 14.12.07, 14:19
          mnie wet powiedzial, ze surowa tylko wolowine ewentualnie kurczaka, wieprzowiny
          nie, poniewaz ma czasami w sobie larwy tasiemca - niegrozne dla ludzi i ginace
          podczas obrobki termicznej(moj Gruch mial tasiemca i pierwszym pytaniem weta
          bylo czy dawalam mu surowa wieprzowine i czy ma pchly)
          Gruby najbardziej lubi poledwice wolowa smile
          i jest najlepszym wykrywaczem nieswiezego miesa
          ostatnio nabylam mu miesko, wedlug mnie swiezutkei i pachnace, i co, wzial
          kawalek do pyszczka, przemielil dwa razy wyplul i za reszte podziekowal smile
          slyszalam ze nie powinno sie tez dawac zbyt duzo surowej ryby bo to podobno
          szkodzi kotu na nerki, ale ile w tym prawdy nie wiem
          • hania261 Re: co surowe? 14.12.07, 14:38
            Ja daje kazde( tzn. przez nas jadane) mieso surowe i rybe tez, z
            podgotowanych to moze Maks by cos ruszyl a reszta towarzystwa
            odeszla by zgodnoscia i z wyrzutem w oczach sad Rozpuszczeni jak
            dziadowskie bicze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka