przeciez to jeszcze dziecko!!!
normalnie pręzy sie przed Gruchem i mu sie nadstawia, chodzi i pomiaukuje
(chociaz wlasciwie to miauczec jeszcze nie umie tylko popiskuje) dzisiaj bylam
swiadkiem ze trzy razy jak sie pod nim kladla a on nic

))
jak ja przygarnelysmy w polowie grudnia, to wet ocenila ja na 2,5 miesiaca,
wiec teraz zalozmy ze konczy piaty. Czy to normalne zeby tak wczesnie?
Byla z nia moja siostra dzisiaj u weta, powiedziala ze to mozliwe, ale ze
kastracja dopiero jak mala bedzie miala rok. A jak juz objawy sie nasila to
dostanie zastrzyk.
Czy to dobre posuniecie? Co radzicie doswiadczone kobiety?