i jak ktos ma jakies znajomosci w otoczeniu swietego franciszka lub
z samym swietym jest za pan brat to o wtawiennictwo tez prosze.
moja malutka, najkochansza, po strasznych przejsciach znaleziona
koteczka coffee jest bardzo chora. to chyba ostra niewydolnosc
nerek. w poniedzialek ma badanie krwi i bardzo byc moze (odpukac),ze
trzeba bedzie podjac ciezka decyzje

a wszystko zaczelo sie od cholernego kataru kociego.
tyle sie ta kocinka nacierpiala juz a teraz jeszcze to... cholera

strasi bywalcy forum pamietaja pewnie jej historie...
trzymajcie kciuki kochani...
ps.annb wiem, ze rozumiesz, ze nie w mailu. ledwo sie trzymam.