histeryczka 06.02.09, 16:29 pewnie nie ja jedna mam ten problem - mam kołdrę, na kołdrze plamę, a do pralki się nie zmieści - czy pranie chemiczne załatwi sprawę? Jak Wy pierzecie pościel, jeśli Waszym miziakom zdarzy się nasikać? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annb Re: pranie zasikanej kołdry 06.02.09, 17:56 oddalam do pralni po co si emeczyc samemu? doraznie mozna sobie pomagac vitoparem lub beapharem Odpowiedz Link
rrooda Re: pranie zasikanej kołdry 06.02.09, 21:46 a ja mam taką, co do pralki się mieści i można prać co prawda nie zasikaną, ale zapawikowaną Odpowiedz Link
madziulec Re: pranie zasikanej kołdry 06.02.09, 22:31 Moj ana szczescie sie miesci do pralki... Kota taka "z wyzszych sfer", wiec jesli w kuwecie jest 3x siusiu lub 1x kupsko to kuweta jest fuuu brudna i kot do niej nie wejdzie i moje lozko jest kuweta... Podobnie gdy zwirek za gruby... Odpowiedz Link
paulina.galli Re: pranie zasikanej kołdry 06.02.09, 22:36 A to moje siersciuchy nigdy nie uzyły mojego łozka jako kuwety ufff ps. chemiczna pralnia powinna załtwic problem Odpowiedz Link
esimona Re: pranie zasikanej kołdry 06.02.09, 22:49 Moja kotka potraktowała łóżko jak kuwetę i zrobiła kałużę. Usiłowałam grubą wełnianą narzutę wyczyścić i usunąć zapach - niestety bez efektu. Upchęłam narzutę do pralki i pięknie się uprała. Gorzej było z materacem. Włożyłam go do wanny i uprałam przez wyciskanie nogami owiniętymi plastikiem. Potem suszyłam na parapecie balkonu ( na szczęście byłolato) - a wszystko to odbywało się w tajemnicy, żeby nie popsuć kotce reputacji. Kotka widocznie to doceniła, bo więcej takich przypadków nie było. Odpowiedz Link
annb Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 22:39 moje tez kulturalne za to koldre posikal tymczas bywa Odpowiedz Link
tonika11 Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 09:41 Jak Wy pierzecie > pościel, jeśli Waszym miziakom zdarzy się nasikać? Spralibysmy miziaka a tak na serio jeszcze nie mielismy tego problemu, ale nie wiem co bedzie w przyszlosci. Odpowiedz Link
circa.about Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 09:58 Raz nam się zdarzyło nie zauważyć, że kota została na noc w pokoju i niestety nad ranem poczułam mokrą plamę pod nogami. Mam dużą pralkę, a kołdra co prawda duża, ale lekka, więc bez problemu się zmieściła. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 12:40 byl jednorazowy problem z dzika koteczka,ktora wzialam do domu,koteczka ktoregos dnia weszla na koldre,polozyla sie udawala, ze spi,pewnie przerazila ja jej wlasna odwaga,wczesniej sypiala w kacikach,zerwala sie,ale został slad,kołdre wieczorem wynioslam do zsypu,bezdomni zabrali koldre,powidzialm im,ze koldra jest z felerem,ale im to nie przeszkadalo Odpowiedz Link
vauban Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 21:32 Mam dużą pralkę. Na szczęście, bo co jakiś czas zdarza się zbezczeszczenie łoża Gorsza sprawa z materacem. Materac jest nowy, diablo drogi i sprężynowy. Przydałaby się wiedza, jak to skutecznie czyścić. A ostatni koci produkt przeciekł aż do niego, szczęściem nieznacznie, ale... Doraźnie pomógł Wezyr do dywanów. Zastanawia mnie przyczyna: Zyzio raz demonstracyjnie wysikał się (na moich oczach !) na kołdrę, gdy był baaardzo zły i obrażony. Ale ostatnio nie miały kocury powodów, a jednak. Czy możliwa jest taka forma rywalizacji o legowisko ? Odpowiedz Link
wadera3 Re: pranie zasikanej kołdry 07.02.09, 22:56 Moja kota jak ma za krótkie pazurki, lub za gruby żwirek (albo i to i to) potrafi siknąć, ale właściwie powinnam powiedzieć - potrafiła - bo zdarzyło się jej to kilka razy jak była malusia. Kołdry nie mieszczą mi się w pralce, ale piorę/prałam je w wannie, uprzednio długo mocząc, potem jeszcze dłużej wietrzyłam na balkonie. Odpowiedz Link
madziulec Co co materacy.. 08.02.09, 00:21 Moja tez pare razy mnoczyla materaz no i sofe. Sofe szczegolnie moczyla zaraz po odejsciu mojego eksa.. (oj, wtedy to praktycznie takie kocie "moczenie dzienne" bylo.. cos strasznego, co ja wyczyscilam i wysuszylam to zaraz znow mokre..) Potem jak juz sie uspokoilo to wzielam i wezwalam takich od prania tapicerki ... I to bardzo pomoglo, bo jednak mimo takiego doraznego zapierania miejscowego to jednak zapach pozostawal (mimo ze ja mam jednak "pocieta" kotke). Co prawda teraz tez jej sie pare razy zdarzylo, wiec znow trzeba by wezwac tych ludzi, ale juz takich plam nie ma. Aha.. Na lozeczko malego tez nasiusiala. Wiec on am taki materaz z gryki czy cholera wie czego. Kokos i cos tam.. To mozna w kazdym razie zdjac. Ja juz wiem, ze sie zle zabieralam do prania i niepotrzebnie pralam recznie. Jak sie wrzuca do pralki to prac normalnie, wirowac na wysokich obrotach i tyle. Troche specznieje, ale spokojnie daje sie ponownie zalozyc. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Co co materacy.. 08.02.09, 00:52 O, miałam mokrą kołdrę, nie raz i nie dwa, a może kilkanaście razy... Pomagało spieranie doraźne, czyli samo pocieranie kołdry środkiem do prania dywanów, wycieranie wodą. Kołdrę po prostu trzeba wywietrzyć. Naprawdę, ten zapach się ulatnia. Po kotach kastrowanych i kotkach kastrowanych takie czyszczenie pomaga. Kiedyś mój Bartuś (niesłychanie ciężki przypadek astmy) siusiał na różne porzucone rzeczy przez 2 lata zanim doczekaliśmy się kastracji. Zdarzało się, że kilkakrotnie posiusiał moją kołdrę. Też ją tak czyściłam, przecierałam nawet płynem do mycia naczyń Ajaxem o zapachu cytrynowym (niezły jest do tego celu)i psikałam Vitoparem. Po kastracji kołdrę wyprałam metodą chałupniczą, w wannie, bo też nie mieściła się do pralki. Bartuś przestał sikać na kołdrę kiedy po pościeleniu łóżka kładłam na kołdrę płachtę malarską. Kiedy bowiem nasiusiał na jedno miejsce, uginająca się płachta malarska powodowała, że jego urobek zalewał mu łapki, no a tego żaden szanujący się kot nie ścierpi, bo potem musi się wylizać i oczyścić Wiesia + 9 Odpowiedz Link
ewung Re: pranie zasikanej kołdry 14.02.09, 09:58 u mnie czasem zdarzy się wpadka na kołdrze więc wymieniłam ją na taką która mieści się do pralki. Na materacu mam pokrowiec higieniczny - czyli taki który chroni przed wilgocią. Bo wcześniej na materacu zostawała plama. Więc przy wymianie materaca od razu zakupiliśmy pokrowiec. Polecam - nie wpływa na to jak się śpi a w razie czego chroni przed zalaniem. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Ewung, a gdzie się kupuje materac higieniczny? 16.02.09, 01:51 Pytam awansem, na wszelki wypadek, po prostu dobrze wiedzieć. Ja pod moje sikające chore koty podkładałam też takie specjalne apteczne podkładki ceratowe pokryte cieniutką ligniną (Sena chyba się ta firma nazywa). Oczywiście, zasikane miejsca przecieram też wodą zmieszaną z octem (ja daję pół na pół). Nie pamiętam dokładnie proporcji mieszanki woda-ocet-soda oczyszczona, którą podawała oxygen1000 - to najlepiej miało wchodzić w reakcję z zasikanym podłożem i niwelować zapach. Wierzę w to. Trzeba tylko popróbować tych proporcji. Myślę, że nie byłoby błędem zastosowanie układu: 6 części wody - 2 części octu - 2 części sody oczyszczonej. Sama spróbuję. A na razie doraźnie ochraniam skrawkiem płachty malarskiej kącik na blacie w kuchni (to Miluś) i wymieniam na nowy skrawek. I mam nadzieję, że mu się znudzi to sikanie z powodu, że się nudzi Pewnie powinnam go bawić zamiast wymieniać płachtę Szantażysta jeden, słodziak mój! Odpowiedz Link