Dodaj do ulubionych

trzymajta kciuki

19.03.09, 20:59
jutro nasza kolej na sterylke. Zawozimy Malinke na 13h30 i potem
pancio odbiera ja ok 19h.
Nie wiem dlaczego, ale tym razem bardziej sie stresuje niz przy
Cessnie i Caracasie. Moze dlatego, ze bedzie tam samiutenka?
Pancio ma jeszcze taka cicha nadzieje, ze po sterylce Malinka nie
przemieni sie w Cessne.... czyli, ze nadal bedzie kochala Caracaska
i bawila sie z nim ( a nie tlukla i burczala )i, ze wciaz bedzie
dawala sie glaskac panciowi ( Cessna jest wylacznie dla mnie smile )
Potrzymajcie troche za nas.
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:00
      oczywiście że trzymamy smile
      • wladziac Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:13
        jasne że będę trzymać kciuki za cudną dziewczynkę Malinkę i za Was
        żebyście przetrwali ten trudny okres spokojnie,pozdrawiam
    • dgol Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:18
      Trzymamy rękami i łapkami. smile
    • alus59 Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:21
      Kciuki są smile
    • wadera3 Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:26
      Będzie dobrzesmile
    • ewik1976 Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:27
      Trzymam mocno, na pewno wszystko będzie dobrze. smile
      • kotapsota Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:31
        Trzymamy łapeczkismile
    • ashton Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:36
      Trzy-majtamy! (kciuki i ogonkiem)
      • barba50 Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 21:53
        Będą kciuki, łapki, ogonki i kciukasy smile Dobre myśli też big_grin
        • kromisia Re: trzymajta kciuki 19.03.09, 23:20
          Dziekujemy slicznie za kciuki, pazurki i ogony wink
          Malincia taka slodziutka i przymilasta, niczego sie nie spodziewa. Dam
          jutro znac wieczorem.

    • basia_2804 Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 09:21
      zaciśnięte ... będzie dobrze smile
      • salimis Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 09:27
        No jasne że będzie dobrze,jakże miałoby być inaczej.Malinka bądż dzielna to
        tylko chwila a potem hulaj dusza smile
        • kromisia Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 09:31
          No i zaczelo sie: koty odstawione od michy od 8 rano ( wszystkie,
          inaczej nie dopilnowalabym )... dostana je z powrotem jak bedziemy
          wychodzic z Malinka.
          Chyba cos przeczuwaja, bo sa troszke zdenerwowane i Caracas chowa
          sie po katach ( moze mysla, ze wet przyjdzie? ).
          No a ja oczywiscie co 15 min w toalecie.
          Och, wiem, ze bedzie dobrze, ale stres tez jest.
          • wladziac Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 10:37
            myślę o Was bo w sumie to głodzenie przed sterylką to coś
            strasznego,ja też musiałam uprzątnąć michy przed zabiegami i koty
            wyczuły że coś jest nie tak a poza tym zdenerwowanie Pańci
            wyczuwają,trzymam kciuki za Malinkę i za Was,trzymajcie się
            • gosiownik Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 10:50
              Bedzie dobrze, nie martw sie i nie denerwuj, bo koty to wyczuja. Za pare dni Malinka bedzie jak nowa. Trzymamy kciuki!
              • basset2 Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 11:05
                mocne kciukismile
                • r.kruger Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 11:21
                  trzymam smile
    • capuccino_days Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 16:43
      trzymam, będzie dobrze smile
      mam nadzieję, że nadal będzie Caracasolubna
      • kromisia Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 21:03
        dziekuje wszystkim za kciuki smile

        Malinka juz jest w domciu, w slicznie przygotowanym koszyku
        wyscielonym 2 kocykami i termoforem.
        Wszystko poszlo jak najlepiej, uffff smile
        Po powrocie biedulka pozataczala sie po katach, a potem zrobila
        1wsze siusiu do kuwety smile
        Powinno byc wszystko ok. Do weta mozemy dzwonic nawet i po polnocy.
        Caracas bardzo przejety, Cessna tez czatuje pod drzwiami pokoju
        gdzie Malinka jest zamknieta. Na razie nie widzieli jej.... jutro
        beda mogli odwiedzic Malincie ( dzis pewnie nastroszyliby sie jak
        szczoty i zestresowali niepotrzebnie ).
        Uffff, juz za nami smile
        Dziekuje jeszcze raz za kciuki smile
        • wadera3 Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 21:06
          No, to z górki, pamiętaj o kaftaniku!
          Mój Teofil przez kilka pierwszych dni syczał i fukał na małą, bo mu śmierdziała
          "obcym".
          • wladziac Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 21:30
            uff,wszystkiego dobrego teraz Wy się trzymajta
            • kromisia Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 21:50
              dziekujemy, dziekujemy... przed nami noc. A poniewaz w
              odseparowanym pokoiku spie z Malinka ( dzisiaj wszyscy jestesmy
              w "separacji" big_grin ), pewnie bede zagladac do niej po kazdym
              przebudzeniu.

              Kaftanika Malinka nie ma. Tutaj weci nie daja, ani nie proponuja.
              Malincia ma specjalnie zalozone szwy i to wszystko pomalowane na
              srebrno.
              • wadera3 Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:01
                No,to bardzo uważaj, kota z pewnością będzie sobie próbowała poprawiać szwy.
                • r.kruger Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:07
                  oj mojej suczce bardzo "smakowało" sreberko
                  • salimis Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:12
                    Moje kotki też były bez kaftanika i w sreberku.Zobaczymy jak będzie z Melą bo
                    nią się zajmie inny wet.
                    Czyli co kromisiu - rachu ciachu i po strachu smile
                    • kromisia Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:14
                      hihihi, no po strachu big_grin
                      Ale jak odstawilismy kitke i wychodzilismy z gabinetu weta, to tak
                      mi sie oczy zaszklily, ze az wet udawal, ze nie widzi. A potem pol
                      drogi plakalam.... ech, tak to jest z kocimi mamami.
                      Pozdrawiam i uciekam do Malinci smile
                  • wladziac Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:17
                    szew sródskórny nie wymaga noszenia przez kota
                    kaftanika ,sterylizowałam 6 kocic i ani jedna nie miała kaftanika bo
                    szew jest schowany w warstwach brzusznych i kot nie ma co
                    wyciągać,widać tylko węzełek którego kot nie wyciągnie,później się
                    go obcina albo sam odpada
                    • wadera3 Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:23
                      No właśnie o ten węzełek chodzi.
                      Poza tym kot liżąc brzuszek rozlizuje sobie szycie i podrażnia miejsce cięcia,
                      ma przecież języczek jak tarka.
                      • wladziac Re: trzymajta kciuki 20.03.09, 22:42
                        no ja nie wiem od czego to zależy ale moje nic nie lizały tzn myślę
                        o szwie bo gdzieś powyżej tak w ramach toalety,ja brałam urlop takie
                        pojedyncze dni i obserwowałam zachowanie kotek zeby wiedzieć czy np
                        za 2-3 dni mogę zostawić je już same,a i węzełkiem też się nie
                        interesowały,w trzeci dniu jechałam do kontroli i nie było żadnych
                        podrażnień,zresztą wetka nawet zabroniła mi zakładać cokolwiek bo
                        rana zrasta się lepiej nie osłonięta,sreberkiem też miały pomaziane
                        • kromisia Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 10:18
                          U nas jest dokladnie tak jak wladziac mowi. Szew podskorny, 3
                          powloki ochronne sreberka, a wezel sam odpadnie.

                          Pierwsza noc za nami. Malinka slicznie chodzi na siusiu do kuwety.
                          Jedynie martwi mnie to, ze nie chce pic sad Pamietam, ze Cessna po
                          sterylce wypila prawie cala miske.Myslicie, ze powinnam sie
                          martwic? Nie chce zeby sie odwodnila sad
                          Jesc tez nie chce, no ale wet mowil, zeby jej nie wpychac na sile,
                          bo skoro nie chce, to znaczy, ze jeszcze "ciagnie ja na wymioty".
                          Mam nadzieje, ze do wieczora cos wypije i zje. Jutro rano ma miec
                          1wsza tabletke antybiotyku podana z jedzeniem, wiec musi zaczac
                          jesc.
                          Oczywiscie noc spedzilysmy razem w pokoiku, ale pod drzwiami byla
                          straz. Cessna od czasu do czasu drapala w drzwi, a Caracas wsadzal
                          lapki w szpary smile
                          Nad ranem poszlam do WC i wracajac Malinka wymkela mi sie przez
                          drzwi i dawaj po schodach. Na schodach byl Caracas i dal jej
                          buziaka. Oczywiscie zawrocilam ja do pokoiku.
                          Rano Caracas przyszedl na odwiedziny, ale tak ja ofuczal, ze az
                          strach.W pokoiku zapaszek szpitala wiec sie nie dziwie.
                          Teraz Malinka jest w naszej sypialni. Sama zadecydowala, ze chce
                          tam isc. Siedzi pod lozkiem, ale na glaski reaguje podniesiona
                          kita smile
                          Pozdrawiamy
                          • wladziac Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 10:30
                            wieści całkiem dobre,tylko z tym piciem kurcze chyba powinna już
                            pić,poczekaj jeszcze trochę i może czasowo poustwiaj na jej drodze
                            miseczki z wodą jak zacznie to już będzie piła,mam nadzieję że za
                            chwilę wieści będą jeszcze lepsze,Malinka musi się "przewietrzyć" z
                            zapachu bo tak to straszy resztę kociarni,no cóż kilka dni to musi
                            potrać żeby się wszystko unormowało czego serdecznie
                            życzę,trzymajcie się
                            • kromisia Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 14:32
                              Dalej nie chce sama pic sad Palcem zmoczylam jej troszke pyszczek
                              woda i na szczescie oblizala. Dobre i to.
                              Dobry znak: wyskoczyla sama na nasze lozko i lezac wyciagnela lapki
                              przed siebie ( cala noc przespala na "baranka" taka skurczona ).
                              2 gi znak: zaczela co nieco myc futerko po bokach smile Blizna w ogole
                              sie nie interesuje.
                              Sika dosc dobrze do kuwety. Jak powachala swoj ulubiony pasztecik,
                              to jej ciarki po plecach przeszly.
                              Caracas przyszedl na odwiedziny, obwachal pokoj i Malinke. Mial
                              wielkie oczy, ale nie syczal. Oczywiscie Malinka chciala isc za
                              nim, ale do jutra wieczor ma zakaz wychodzenia do ogrodka.

                              Jesli do wieczora niczego sie nie napije i nie zje, to dzwonie do
                              weta.
                              • kromisia Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 14:34
                                link do fotoforum:
                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,87998327,93020650,1.html
                                • paulina.galli Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 15:04
                                  Moja Tajka nie miała zadnego kaftanika (ani nawet sreberka)
                                  I nic nie rozlizała (było małe ciecie i szeqw śródskórny)
                                  • kromisia Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 16:36
                                    Malincia zjadla kilka chrupek, ale nadal nie pije..
                                    • wadera3 Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 16:55
                                      To tym bardziej nie dawaj jej suchego- ja mojej małej
                                      (bo pierwszego dnia po zabiegu nie chciała pić) moczyłam chrupki w rosołku.
                                      • kromisia Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 19:05
                                        youpii, wlasnie przed chwila zjadla cala lyzke pasztetu dla malych
                                        kotkow z domieszka wody. Poza tym, po 20 min. pokazach w cyklu: "
                                        co mozna zrobic z woda w fontannie" ( czyli pluskanie, zanurzanie
                                        reki, rozpryskiwanie wody, wylaczanie i wlaczanie fontanny )w koncu
                                        Malincia zanurzyla pyszczek i chlapnela 2 razy jezyczkiem ( dobre i
                                        to ). Oczywiscie Caracas asystowal w pokazach i sam pokazywal jak
                                        wspaniale mozna zamoczyc myche ( wybaczam mu to suspicious )
                                        • mist3 Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 20:29
                                          mi weterynarz i pan opiekujący się kotami w fundacji mówił, żeby przez kilka dni
                                          po zabiegu nie dawać kotce/kotu suchego:
                                          1. Suche dobrze nie pogryzione (a kot może nie mieć siły pogryźć po zabiegu)
                                          może podrażnić przewód pokarmowy
                                          2. Suche 'zatwardza' a z kupką po zabiegu przez parę dni może być problem (a
                                          propos - jak nie będzie kupki po 3 dniach to dodaj kici do jedzenia trochę oleju
                                          parafinowego)
                                          3. Przy suchym trzeba pić, a koty przez 1-2 dni mogą nie mieć ochoty na wodę.
    • mary4 Re: trzymajta kciuki 21.03.09, 21:49
      ciesze się bardzo, że pomalutku dzielna dziewczynka wraca do sił wink
      głaski proszę dla Malinki i bandy wink
      • wladziac Re: trzymajta kciuki 22.03.09, 21:43
        no i jak dzisiaj Malinka się czuje? pije? a reszta kociejstwa jak
        reaguje dzisiaj? pozdrawiam i całuski dla ślicznej malutkiej
        • kromisia Re: trzymajta kciuki 23.03.09, 09:11
          Dziekuje Wladziac, panna czuje sie znakomicie smile
          Wczoraj popoludniem mogla juz wyjsc do ogrodu, ale skorzystala
          tylko z oslonecznionego tarasu. Zaczela jesc po troszeczku i przede
          wszystkim pic ( miseczki byly porozstawiane po calym domu i co
          jakis czas slyszlam: "cholera"...chop wdeptywal w nie big_grin ).
          1 wszy pokruszony antybiotyk tez super wchlonela. A dzisiaj rano, w
          koncu uslyszalam jej charaktetystyczne "miaul", ktore znaczy: "no
          szybciej wrzucaj do tej michy" suspicious
          Co jest fajne, Caracas tylko raz na nia nafuczal. Od soboty koty
          byly troche zmieszane i raczej omijaly ja lukiem. Raz zrobilo mi
          sie przykro w imieniu Malinki, bo jak zobaczyla Caracasa, to
          podniosla ogon na zwnak, ze chce sie bawic, a kocur kompletnie ja
          zignorowal i przeszedl obok uncertain No ale teraz juz spia na jednym
          lozku ( tylko jeszcze nie razem wtuleni ). Najwazniejsze jest to,
          ze Malinka nadal jest super miziasta i wczoraj robila "baranki" na
          lozku big_grin Nawet pokazala mi caly brzusio. Przynosi juz myszki do
          zabawy. A dzisiaj rano zaczepiala Caracasa suspicious
          Fajnie, ze to juz za nami.
          • wladziac Re: trzymajta kciuki 23.03.09, 10:26
            postępogromy,gratuluję i pozdrawiam
            • barba50 Re: trzymajta kciuki 23.03.09, 10:43
              Cieszą takie dobre wieści big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka