Dodaj do ulubionych

Problem z Cornishem

26.03.09, 18:39
moja 5 miesięczna korniszka ma problem zdrowotny smile Najpierw miała chore gardło, dostała
zastrzyk na stany zapalne i przeszło, była wtedy osowiała itd. W między czasie
nabawiła się zapalenia spojówek w jednym oku. I tak już 3 rodzaj kropelek
dostała i nic jej nie pomaga. Oko mruży, spuchnięta tkanka, przekrwiona i
ciągle jest obojętna na otoczenie. Gdy chcę ją pogłaskać odchodzi. A to przecież oko tylko, czy może być to
jakiś wirus? Wet już nie ma pomysłu co to może być i będzie się konsultowac w te sprawie.

Swoją drogą, jesli oko wyzdrowieje, czy możliwe żeby charakter kota się zmienił tak szybko? Corsnishe słyną z tego że są towarzyskie...
Obserwuj wątek
    • paulina.galli Re: Problem z Cornishem 26.03.09, 21:05
      Co do oka to nie wiem (ale sprawdz czy czasem nie zarażenie Herpeswirusem), ale
      co do charakteru.
      Jak kot sie zle czuje, cos go boli - to nie dziw sie ze nie tryska humorem i
      towarzyskoscia.

      Jak ja mam katar i boli mnie gardło, albo mam goraczke to mam dośc wszystkich
      ludzi i ostatnia rzeczą na jaką mam ochote to jakies przytulania sie i mizianie
      ... uncertain
      • r.kruger Re: Problem z Cornishem 26.03.09, 21:35
        badania krwi, moczu - zakładam że były
        posiew z wydzieliny z oka?
        Chory kot często unika towarzystwa i nie chce czułości.
        • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 00:14
          pewnie ze wiem ze jak sie kot zle czuje to jest osowiały, jak ludzie. Nie było
          posiewu, chodzi o to że poza tym zapaleniem spojówek nic jej nie jest. Apetyt
          pierwsza klasa, żadnego kichania, kaszlu... Tylko nastrój ma zły, już drugi
          tydzień. Myslalam ze ktoś miał może kociaka z chorym okiem wywołanym przez jakiś
          wirus, ale googlałam i nie ma nic co wywoływały tylko zapalenie spojówek uncertain
      • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 00:29
        zle sie zrozumielismy, jesli zle sie czuje to rozumiem ze nie ma nastroju, tylko
        zastanawiałam się ktoś z forumowiczów miał przypadek kota któremu siadł nastrój
        od zapalenia spojowek.

        Herpes z tego co czytałam wywołuje ostrzejsze objawy, ale niedawno byla
        szczepiona, zaraz potem gardło, może odporność siadła. Wirus może w delikatniej
        zaatakowac? Tylko czy gdyby był to wirus to szybko nie chwyciłby tego drugi
        kociak? A drugi jest zdrów jak ryba

        Weterynarz chyba za bardzo skupia się na tym oku, chcąc stwierdzić co to jest,
        zamiast zrobić inne badania, jak pisaliście choćby krwi.
        • paulina.galli Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 08:58
          Moja Tajka ma herpesa który pozałazwieniem oka nie daje zadnych innych objawów
          Kot nie kicha nie kaszle, ma apetyt , a oczko łzawi i nawet jak przez chwile
          jest lepiej to szybko znów pojawiają się objawy.
          Tyle tylko ze ona nastrój ma dobry i jest miziasta
          • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 09:02
            O proszę... Dziękuję Ci za informację. Tylko czy wówczas drugi kot by tego nie
            złapał? Też młody, szczepienie w tym samym czasie. Możliwe że silniejszy system
            odpornościowy? Myślałam że ten wirus jest bardzo wysoce zaraźliwy.
            • paulina.galli Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 23:48
              wirus jest zarazliwy ale tak samo jak po szczepince nie ma gwarancji ze NIE
              zachoruje (moja kotka była szczepiona ale nie uchroniło jej to przez zarazeniem
              ) tak samo nie ma gwarancji ze nawet w bliskich kontaktach ze zachoruje. Chyba
              faktycznie duzo zalezy od odpornosci danego kota
    • salma75 Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 14:45
      Kocinka szczepiona dwa razy, tak?
      Pzostałe koty w hodowli, z której malutka pochodzi są zdrowe?
      Faktycznie, korniszony, któr znam są mega towarzyskie.
      A ta Twoja kocina to prawdziwy kornisz, z rodowodem czy taki "prawie"? wink
      • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 14:57
        zdrowe są inne z tego co wiem. Jest u nas jakieś 1,5 miesiaca. Nie jest
        rodowodowa, jest taka "prawie" smile
        Na początku była bardziej towarzyska, lubiła spać oczywiście na kaloryferze, ale
        pierwsza do zabawy i tulenia.
        Szczepiona 2 razy.
        Mieszka z małym devonem, który jest okazem zdrowia i energii.
        • salma75 Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 15:01
          Nie jest
          > rodowodowa, jest taka "prawie" smile


          No to co się dziwisz, że chakater nie taki jak u cornisha skoro kundelka masz?
          Rodzice pewnie bez badań, mnożeni na potęgę to i kociątko problemy za zdrowiem
          ma... Standard u kota z pseudohodowli.
          Zdrowia małej życzę.
          • salma75 "charakter" miało być ;). n/t 27.03.09, 15:18

          • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 16:28
            Salma, powodem jest choroba, nie to ze nie ma rodowodu. Rodzice z badaniami, ona
            również, z chipem i paszportem, nie pochodzi z Polski więc musi mieć papiery i
            je ma.

            Na marginesie, rodowód nie oznacza że Twój kot będzie doskonały... Jego brak nie
            oznacza że będzie kundlem.
            • salma75 Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 17:29
              greensalad napisała:
              > Na marginesie, rodowód nie oznacza że Twój kot będzie doskonały... Jego brak ni
              > e
              > oznacza że będzie kundlem.

              Doskonały? Kto pisze, że kot z rodowodem jest doskonały?
              Jest po prostu przedstawicielem swojej rasy. Czasami lepszym, czasami gorszym w
              typie, ale kotem rasowym.
              Kot bez rodowodu, czyli bez dokumentu, który świadczy o jego przodkach,
              pochodzeniu nie jest kotem rasowym, najwyżej w typie jakiejś rasy, chcesz tego
              czy nie.
              Rodowód to nie fanaberia, właścielowi prawdziwego rasowego zwierzaka należy się
              on jak psu zupa. Dlaczego Twoja kicia go nie ma?

              BTW, jak ona się miewa? Lepiej coś?
              • greensalad Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 17:39
                Dobra, temat rodowodu to temat rzeka. Moja kicia nie ma bo jedno z rodziców jest
                bez rodowodu. A ja szukałam kota bez rodowodu, bo na takiego z papierkiem mnie
                nie stać. A że jestem alergikiem, zalezało mi na devonie lub korniszu. Może być
                zwana kotem w typie, nie ma to dla mnie znaczenia smile

                Oczko lepiej, dziś nawet się trochę pobawiła z kumplem swoim. Czasem opuchlizna
                jej schodzi i wygląda pięknie oko by wieczorem znowu spuchło i zaropiało. No ale
                na razie wygląda ładnie. Wet uważa że to wirus być nie może skoro ładnie je i
                pije. Nie znam się.
    • e_kropka Re: Problem z Cornishem 27.03.09, 20:33
      Mój Czaruś, odkąd go wzięłam, miał regularnie powracające "stany zapalne" w lewym oczku. Różne kropelki pomagały na krótko. W końcu zrobiono wymaz z oczka i wyszło że ma tam bakterie klebsielle oxytoce. Zastosowano maść chloramphenicol i od ponad pół roku jest spokój.
      Jeśli chodzi o samopoczucie, to jadł, pił, i zachowywał się normalnie.
      • greensalad Re: Problem z Cornishem 28.03.09, 01:21
        dzięki, będziemy też robić wymaz, choć dziś mała wydała się troszkę w lepszym
        nastroju a oko wygląda ładniej... Mam nadzieje ze przechodzi.

        Pozdrawiam Czarusiasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka