jaleo
19.07.09, 19:42
Wczoraj po poludniu, ni stad ni zowad, Merlinowi (mojemu 4 i pol miesieczny
kocurkowi) cos sie stalo. Glowe trzyma caly czas do dolu, tak jakby broda
dotykal klatki piersiowej. Co ujdzie kilka krokow, to siada na tylnych
lapach, i brode trzyma caly czas podkurczona. Nie bawi sie, nie lata po domu
jak zwykle, tylko albo siedzi na podlodze, albo spi. Z szyja chyba wszystko
OK, bo jak lezy, to moze wykrecac glowe we wszystkich kierunkach. Wiec moze
cos mu sie z kregoslupem stalo? Chodzi bardzo wolno z glowa na dol. Do weta
moge najwczesniej jutro rano, wiec sie troche niepokoje, co mu sie porobilo.
Je, pije i zalatwia sie normalnie.
Kot jest niewychodzacy.
Czy Waszym kotom sie kiedys przytrafily takie objawy?