Dodaj do ulubionych

dokocic sie czy dopsic?

31.07.09, 21:42
Mam dwa futra w domu, czterolatke i spore mieszkanie. Czterolatka marzy o
psie, kiedy widze, jak sie bawi ze znajomymi psami - tez marze. I jestem
sklonna jakiegos nabyc.
W miedzyczasie na podworku pojawila sie piekna syberyjska szylkretka (tu
dachowce sa syberyjskie, nie europejskie). Najwyrazniej domowa, najwyrazniej
bardzo glodna, jeszcze nie zdazyla zaropiec, zaswierzbic etc, mila,
przyjacielska, puszysta, mruczna. Lasi sie do kazdego. Na razie ja dokarmiam,
ale tutejszej zimy na bank nie przezyje.

Nie jestem pewna, czy 4 zwierzaki w domu + zywiolowy dziec to nie za duzo.
Zwlaszcza, ze co jakis czas zwierzaki maja do pokonania 1500 km. Jesli nie
wezme kota - bede miala wyrzuty sumienia. Jesli nie kupie psa - bede miala
wyrzuty sumienia wobec dziecia.

Hmm, i jak myslicie, czy koty to odpowiednie towarzystwo dla psa, ktorego
panstwo pracuja 8h? Znaczy, czy nie bedzie mu smutno?
Obserwuj wątek
    • lisek.chytrusek Re: dokocic sie czy dopsic? 31.07.09, 22:33
      Skoro kot sam do Ciebie przyszedł, to chyba wiesz, co zrobić... Psa zawsze
      zdążycie mieć, a kotce trzeba pomóc teraz.
      • hek_sa Re: dokocic sie czy dopsic? 31.07.09, 22:58
        Popieram ! kot już jest i czeka !
    • jarka63 Re: dokocic sie czy dopsic? 31.07.09, 22:59
      Pomyśl o wychodzeniu z psem na spacer 3xdziennie kiedy jest bardzo
      zimno.
    • ewik1976 Re: dokocic sie czy dopsic? 31.07.09, 23:06
      Jako kociara, powiem - dokocić!
      Jako człowiek mówię to samo - kot już do Was przyszedł i już teraz Was potrzebuje.
      • paulina.galli Re: dokocic sie czy dopsic? 31.07.09, 23:17
        A pomijajac aspekt sumienia - ze kot juz jest i czeka na pomoc - ja podniose aspekt praktyczny.
        Z kotem DUŻO łatwiej niz z psem!

        Pies - min 3 x dziennie na spacery - swiatek, piatek w upał w deszcz i trzaskajacy mróz.
        Nauka sikania poza domem (bo pewnie kupiłabys szczeniaka ) - zasikane podłogi, obgryzione meble i smrodek w chałupie.
        Dużo wyzsze koszty ew. opieki weterynaryjnej + dodatkowe opłaty (szczepienia, podatek?)
        Czesto wiekszy koszt utrzymania.
        Czeste problemy ze szczekajacym/wyjacym psem + pretenesje sasiadów.
        Problem z wypadkami losowymi / ew. trybem zycia i pracy kiedy spóźniamy sie do domu i lecimy z rozwianym włosem wiedząc ze psu zaraz peknie pecherz od niesikania smile
        DUZO WIEKSZY PROBLEM z opieka nad psem w trakcie wakacji/ wyjazdów !!!

        Plus swiadomosc taka ze dziecko na 99% nie pomoże ci ani w spacerach ani w opiece ani w problemach z psem. Bedziesz zdana na siebie.

        ja przy malym dziecku w zyciu nie brałabym psa , a tak dwa koty sie zajma soba smile
        Pies - owszem ale jak dzieciak jest w takim wieku ze wieksza czesc obowiazków przejmie (co powinien robic skoro to jego marzenie etc.) - i moze swiadomie sie opiekowac (i uczyc odpowiedzialnosci i takich tam innych smile)
        • mama.rozy Re: dokocic sie czy dopsic? 01.08.09, 07:52
          napisałabym ze jedno i drugie,ale rozumiem,że mieszkasz w bloku?i musiałabyś
          wychodzić z psem a nie wypuszczać na podwórko?ja mam w tej chwili 3 koty i 4
          psy,dzieci troje,ale mieszkamy w domku,trzy psy są na podwórku,jamnik w domu,ale
          wystarczy otworzyć mu drzwi.i też nie był to szczeniak...
          pomyśl.ja nie odradzam brania obu,ale pies to jednak większy kłopot.tym
          bardziej,że zimą w wielki mróz dziecka na spacer bedzie żal brać.a pies musi.
          przeprowadźcie się gdzieś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka