Hej!

Jedziemy na wakacje nad morze. Z Opola to jakieś 670km. Bierzemy
Edka, żeby uniknąć nieporozumień w rodzinie (mają psy, które kotów
po psiemu nienawidzą). Edek nie znosi jazdy. Kocha transporter, ale
podczas drogi (próbna 80 km w jedną stronę) miauczy stale, głośno,
żałośnie. Udamy się do weta, oczywiście. Słyszałam, że Aviomarin
mogłby być jakimś rozwązaniem. Zapytam kociego lekarza, ale chciałam
wysondować, czy ktoś ma doświadczenie w tej sprawie.
Dziękuję za uwagę