Dziewczyny pomóżcie, jestem na wczasach w Chorwacji i właśnie się
dowiedziałam, że mój maluch, którego powierzyłam opiece mojej mamie,
zginął dwa dni temu. Prosiłam i uczulałam, ale nieupilnowali.
Wyskoczył w nocy przez otwarte okno pozostawione przez mojego
nieodpowiedzialnego brata. Jest zimno i pada deszcz, mama chodzi
woła i szuka. Porozwieszała też ogłoszenia, kilka bo tylko tyle
mogła. Co jej doradzić....jestem roztrzęsiona i bezsilna, bo co ja
mogę będąc 2000 km od domu Kot jest niewychodzący i
niesterylizowany, to ten z wątku, "czy czas już ciachnąć" W nowym
miejscu był już prawie tydzień, zdążył się przyzwyczaić do mojej
mamy. Jest odważny i zmiana miejsca pobytu nie zrobiła na nim
wielkiego wrazenia. Poradżcie coś i podpowiedzcie, co robić ???? Po
jakim czasie znajdowały się Wasze zguby...pocieszcie mnie