kapitan_marchewa
12.09.12, 19:11
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12473212,Pobicie_ze_skutkiem_smiertelnym__Sprawca____na_wolnosci.html?lokale=lodz
Moja opinia:
Osobiście wolałbym zostać szybko i gładko zastrzelony, niż zakatowany na śmierć.
Potępiam obu, ale tak na mój mały rozum sobie myślę, że ten co zakatował, naznęcał się, pastwił się nad ofiarą - jest po pierwsze ewidentnie MORDERCĄ, a nie "sprawcą pobicia ze skutkiem śmiertelnym", po drugie dużo bardziej bestialskim i zasługującym na wyższą karę niż ten co strzelił.