yavorius
18.03.04, 11:33
„Nawet jeśli wierzył, że słońce go spali, jak spalało jego buty i drogocenny
piwafwi, nawet jeśli stanie się niematerialnym szarym dymem, niesionym
mroźnym, górskim wiatrem, zachowa swoje zasady i godność, te elementy, które
czyniły życie wartościowym(...). Szedł prostym i dumnym krokiem, trzymając
swe lawendowe oczy szeroko otwarte. Był to los, który wybrał”.