Dodaj do ulubionych

SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE

25.09.04, 22:49
Szprotokół z dn.18.01.2003
Obecni: SzprotAard, Holly, MoTłoh, Iza
Motto: „Ale wracając!” © Iza

Wychodzić w publikę, że bylinami do wciągania i wyciągania wniosków. Granie w
kości z publiką. Egoistyczny jajcarz to lukier na pączek. Jeśli to nie absurd,
to ja nie pałam. Dzięcielina za to pała. Zgarnąłeś główną i wypuczoną klepkę
udajesz.
Świątynia śmiechania i problemat Ygreka (borykam się z problemem brykania
bryków podziemnych).Ypsylon umlaut. Rzędem nierządem!
Dolina Izy. Kabała z kakała. Żeby kózka nie z kakałka.
I w tym momencie wychodzą foki i klaszczą.
Małyszka na to niemożliwe.
Skunik! Z drzewa skun na biegunach, a rozkołysze, rozbawi.
Na kim bazujecie? Na Kim Basinger.
Bułeczki zaginęły w akcji, więc zakonnicą panny sznurem.
Obserwuj wątek
    • szprota Re: SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE 25.09.04, 23:12
      Szprotokół z dn. 25.01.2003
      Obecni: SzprotAard, Holly, MoTłoh, CallB i Alicja
      Byłoby dobrze – nisko Aard poleciał na kanwie galilejskiej. Do tego, aby
      zmrożkować lub zgombrowiczyć całą historię nikt się nie przychylił, poza
      pochyłym drzewem, na które kózka z kakałka i meeeee.
      AllyMcBealizna. Hasz, hasz Dąbrowski. Czy androidy śnią o elektrycznych pastuchach?
      Casting na:
      - złodzieja
      - prezydenta
      - kastrata
      - chama
      - kierowcę pługopiaskarki jeżdżącej pod prąd głównymi ulicami miasta
      - pawia teatru
    • szprota Re: SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE 25.09.04, 23:13
      Szprotokół z dn. 7.02.2003
      Obecni: SzprotAard, CallB, Holly
      Wywiad z Mleczkiem
      Konkurs „wciąż ta sama melodia”
      Za co pan siedzi? –Nie za budki.
    • szprota Re: SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE 25.09.04, 23:14
      Szprotokół z dn.15.02.2003
      Obecni: SzprotAard, Holly, CallB
      Program telewizyjny:
      Kawa czy herbata? Piwo.
      Podróże małe i duże – Biesczady: tu asfalt się kończy (tfu! Rasizm!)
      Zlewa dla reportera
      Gość bez jedynki
      Weterynarz Fred (Zmarszczony)
      Ryzykowna viagra
      1984 (odcinek czy rok produkcji?)
      Bogini piękności polskich astronautów – Hermafrodyta
      Dwójka dzieciom – magazyn edukacyjny dla miernych
      Olimp jada Bolka i Lolka.
      Mały pingwin TakTak
      Drukary szoł – magazyn piłkarski
    • szprota Re: SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE 25.09.04, 23:14
      Szprotokół z dn.28.02.2003
      Obecni: SzproAard, Holly, Iza, Med._Max
      Motto: Dlaczego ogórek nie płonie? Bo ma zero kalorii. © Aard
      Pomysł: Ludzie spotykają się, czytają atlas grzybów, po czym jedzą grzybki.
      Grzyby w barszczu. Mogłaby to być kuroniówka rozdawana na przystankach.Kto siada
      przy stole? HuBaro- i Szprotopodobni. Rzucają w siebie nie mięsem, lecz
      grzybami. Zupa została rozlana. Nie ma co płakać nad rozlaną zupą.
      Czy zupa została podana świadomie? Czy ktoś pociąga za sznurki?
    • szprota Re: SZPROTOKOŁY ARCHIWALNE 25.09.04, 23:15
      Szprotokół z dn.7.03.2003
      Obecni: SzprotAard, Holly i kilka odcinków MątyPajtona
      Motto:
      „Niech pan zaparkuje swoje biodra na urządzeniu do siadania”
      © Beksiński
      W Teby na Kartuzach Aten z tamtą tańczyli Peloponeza. Izapiski na kartach giną.
      Jaka jest różnica między albatrosem a albinosem? 10 w skali Beauforta!
      Liga Morskich Rodzin.
      Zostawcie Heweliusza, nie wypijajcie go.
      Skrzypek na Dachau w Berecie Kartuskiej.
      Snob światła.
      Wytwórnia Filmowa Emergency Pictures.
      Keine ręce?
      Cyrulik cybernetyczny
      Rozmowy w rynsztoku.
      Epicentrum smrodu (mierzalnego w cuchach ofc)
      Ja wąpierz, ty strzyga.
      Pomył: Tokszoł KAC, prowadzony przez wczorajszego kolesia z ludźmi, którzy coś w
      życiu spierdolili
    • aard No i pięknie :-) 27.09.04, 09:21
      Iza się w oku kręci...

      Ale swoją drogą widać, jak bardzo zmienił się styl szprotokołowania od tamtych
      czasów... cóż, postęp :-)

      Aha i sygnaturka_nowa_mode :-)
      • szprota Ech :) 27.09.04, 12:29
        Wtedy jeszcze koncentrowałam się na tym, co merytorycznie istotne...
        • aard leśnych ech poszukajmy 27.09.04, 12:45
          szprota napisała:

          > Wtedy jeszcze koncentrowałam się na tym, co merytorycznie istotne...

          Wychodzi na to, że odmłdniałaś :-)
          • szprota miałeś co do tego jakieś wątpliwości? /ja nie! 27.09.04, 13:29

            • aard konstatuję, just konstatuję 27.09.04, 13:35
              Zwłaszcza w świetle wątku Szprotaarda.
    • szprota zrzuty z gry w encyklopedię 17.03.05, 20:13
      [odnalazłam pierwszy szprotokólarz!]
      Aerożule - wąchacze odżywiajacy się oparami
      trymer - 3-dniowy okres podniecenia u mitycznego stworzenia
      grenadier - zwierzę wielokopytne o jednej nodze wyjebywujące się na lodzie;
      ptak, duże skrzydła, ogon przekształcony w nogę, wybijał sobie zęby w dziobie tą
      nogą, łuskowłose, ceniony był wywar z kopyt tego zwierzęcia, odżywiały się trawą
      wysokowapienną, miały dużo ślepych oczu, wykształciły radar, który jednak nie
      spełniał swojej funkcji, bo działał do tyłu, a grenadiery latały do przdu
      narządy elektryczne - elektrowzgórek i elektrojaja
      nieskończenie małe otocznie - [tu miejsce na twoją definicję]
      filochinon -nośnik filtury starożytnych Chin

      -Jak jest odium po celtycku?
      -Nie wiem.
      -Tłumacz przysięgły potwierdził.
      -Przysięgam, że nie wiem!

      w tworzeniu definicji udział wzięli: SzprotAard, Moostank, Motłoh i Iza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka