moostank
15.12.04, 15:39
kalorie: 77777( chyba... )
papierosy: 17 i jedna siódma
volty: 220
amunicja: jak na razie full
Wyładowali nas na jakimś pustkowiu. Pełno piachu (zresztą od jakiegoś czasu
nic innego nie widzę) aż zamek w moim dzielmym pistolecie Berylu szczęka ze
zgrzytem. Kazali się okopać tylko ten piach taki jakiś sypki i osuwa się na
dół dołka i nic nie można wykopać. Na chełmie mam antenę kierunkową, niby że
jak bym chciał się z bazą tego ... to mam się obrócić w kierunku Warszawy i
zacząć nadawać. Wroga jeszczenie widzieliśmy ale w moim plutonie jest jeden
co się chwali, że widział w telewizji, że to jakieś obdartusy. Ci ze sztabu
też mówią, że niema się czego bać. Chyba nie jestem zbyt naiwny... do
zobaczenia dzienniczku. Ku chwale matczyzny!!!