latajacy_rosomak
04.11.06, 23:32
Elan Gysop to autor szeroko rozumianego nurtu ruchowego w poezji mobilnej.
Jego poezja porusza i choć nolens volens zatrzaskuje wrota do transcendencji,
to czytelnik po lekturze tkwi jeszcze długo w gumowych uszczelkach
Nienazwanego. W swych wierszach często posługuje się metaforami związanymi z
ruchem, przemieszczaniem się, ale równocześnie łączy je z groźbą utkwienia w
równo przyciętych paznokciach stagnacji lub grubych szponach marazmu. Całość
tworzy pełną sprzeczności sytuację zagrożenia, w której człowiek uwięziony
jest po kres swego istnienia, które to istnienie orane jest przez Miasto i
Miłość. Niezwykłe połączenie niewzruszonego w swej betoniczności i
demoniczności miasta z kruchym uczuciem mogącym narodzić się choćby w oparach
nieaktualnego rozkładu jazdy.
Jacek Podświatło powiedział o E. Gysopie: "To wielka rzecz przez dórze żet.
Gdyby autobusy i tramwaje mogły mówić poezja Elana Gysopa byłaby niepotrzebna.
A tak potrzebna jest. Potrzebą macochą wynalzków."
Prezentujemy państwu najwybitniejszy erotyk tego jakże przecież ach! i och!
autora:
***
Elan Gysop
ud zajdo
ćipą ts do
i w żd do
***
I pytanie konkursowe - kto jest właściecielem praw autorskich do tego utworu
Alana Gysopa. Rozejrzyj się, przeczytaj. Nagroda gwarantowana albo zwrot
pieniędzy.