vauban
24.10.07, 15:59
Jest tak:
1.) Samochód służbowy na parkingu stoi, stoi;
2.) Ja nie umiem nim jeździć, ani Lidka również;
3.) Strach, strach, bo zgubiłem prawo jazdy, zresztą i tak nie umiem nic poza
przestawieniem pudła z miejsca na miejsce na parkingu;
4.) Trzeba w ciągu najbliższych paru tygodni opanować posługiwanie się
nowoczesnym sprzętem. Ojoj, będzie bolało.
5.) Kto to kurwa wymyślił, że bez znajomości prowadzenia samochodu nie da się
dziś żyć ?
6.) Najbliższy wolny plac to parking przed Lidl - em. No, fajnie, ale trzeba
do niego dojechać. Strach.
7.) Bardzo się cieszyłem, dostając do łap nowiutki pojazd, ale już mi, kurwa,
przeszło, gdy pojąłem, że nie umiem się nim posługiwać. Z ledwością startuję i
zatrzymywam pudło.
8.) Grrrroarrrrr !!! Chujowo ;(
9.) Samochód jest nam niezbędny;
10.) No i co z tego.