hanya
15.09.03, 22:00
od razu mówię, ze nie będą to bajki utopijne ;) choć może
bajka pierwsza: godzina 14.00, siedzę sobie w moim małym polskim kinie i
oglądam "Moje, (a raczej jej) wielkie greckie wesele". Na widowni poza mną
dwie kobietki. Siedzę sobie i oglądam piękny filmik, scenariusz zupełnie
bajkowy, duzo dobrego dowcipu, zrywam boki i tak sobie myślę, kto i po co
napisał taką piekną bajkę?
I dlaczego dorośli wierzą w takie bajki?
bajka druga: godzina 19.05, zaczyna się "Bob Budowniczy", śpiewają sobie
kolorowe maszyny, samochody. Generalnie z takich bajek już wyrosłam ale z
racji zawodowych zainteresowań przypadkowo oglądam :)
Okiem pseudoeksperta dostrzegam bardzo dużo nieścisłości materiałowo -
technologicznych i tak sobie myślę, czego uczą tych dzieci? ;)
I dlaczego dzieciaki wierzą w takie bajki?
I niech mi ktoś powie, co jest na tym świecie bajką, a co nią nie jest?
pozdrawiam, z zupełnie innej bajki, hanya
p.s. przepraszam, trochę mnie nosi, a że nie mogłam znaleźć właściwego wątku,
to sobie założyłam :)