szprota notatki służbowe spomiędzy 11.06.04, 21:50 HollyGT(usłużnie do Szproty piszącej smsa):-Może ci potrzymać...? (zgromiony spojrzeniem): -...kwiatki? obecni: Zamek, Szprota, Nixer und Klonio Nixer (z przejęciem): -Miałem dziś klientkę, która pytała o dokumenty do umowy. Klonio: -No to przecież wiesz. Dwa ze zdjęciem i jedno zaświadczenie o stałych zarobkach. Nixer: -Tak, ale ona się utrzymuje z narządu! podczas gorączkowych przygotowań do audycji Szprota (do siebie, z nagłym gniewem): -No i po co ja to robię? Przecież wiem, gdzie jesteś?! Szprota (wstając od kąpa): -Znowu jestem jakaś taka niedokończona. Odpowiedz Link
neochuan Re: OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:41 aard napisał: Motto: "tym tekstem damy odpór Lo_ntkowi". > oczywiście: Lo_ntowi! resztka się zgadza :) Odpowiedz Link
aard OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:45 Obecni na transmisji meczu: Eyemakk, Neochułłan, Zamek, Bartek oraz aard Z cyklu "na wąt z tym!" Biblioteka przedstawia: Huberta Kość oraz św. Stanisława Kość w inspirowanym poniższym forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=13654614 wącie "Wyprawa dla noworoda". Motto: "tym tekstem damy odpór Lo_ntowi". Do wyprawy zaliczamy: wóz, kołysę, grzechotę i smok. Noworody jedzą kaszę Bebo oraz klej, a potem mają kolę żołądkową lub biegunę. Czasem również cierpią na wiatrówę, różę, świnię, żółtakę, białakę i czerwonę. Mają wtedy gorącę i sikają do nocnia. Jak są zdrowe, to chodzą do żłoba i bawią się klocami. Mają też formy do piachu. Dziewczyny bawią się lalami, a chłopy niedźwiedziem. Jak dorosną to piją piwo duchem. Biorą też udział w zyciu politycznym, gdzie kiedyś byli premierzy Gomuła i Gier, a później Buz. Mogą też uprawiać biegi przez płoty oraz skoki o tyce podobnie jak Janusz Chomąt, Gustaw Holoub oraz Wincenty Kadłub. Wszyscy na święta znajdują podary pod choiną, które przynosi Miokołaj w worze. Bartek: Ale najpierw dzielimy się opłatem aard: A na choinie wiszą bomby, anioł i cukry Zamek: a na czubie gwiazda aard: i włochy anielskie Chułan: czy na wąty pasują Zielone Świąty? aard: sędzia pokazuje żółte i czerwone karty, a na boichu używa gwizda aard: a zegar z pozytywą już był? Chułan: albo z kukułą Eye: i jajo z niespodzianą Zamek: kinder niespodziana, a mógł człowiek założyć gumę na człon. Eye: "czowiek" to też zdrobnienie Zamek: no to będzie człw. -- Zamek: zagłada ptaków - jak Szpakowski komentuje to padnie remiz. -- Chułan (o niemieckim piłkarzu): Czy kura? Nyi... -- Chułan: czy po angielsku "przyprawić rogi" to będzie "to spice corners"? -- aard (o niemiecdkim piłkarzu Schweinsteigerze): Wiecie, że on dał na imię se Bastian? Chułan: sam se Bastian dał? Odpowiedz Link
neochuan he, he, majser nieda :) 24.06.04, 14:48 sobie w pludry pluć. tylko co z tym licznikiem;). na wątki z tymi! Odpowiedz Link
maginiak Re: OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:51 no to będzie dzisiaj w biblio niezły ubaw:-) P.S. a czy kola? nie winna być żołądowa? Odpowiedz Link
aard mamwdupiejestemumówiony 24.06.04, 16:17 Odczepcie się. trzeci raz ostrokołu nie będę wrzucał. A że-m umówion z Postacią_Filmową, to na pewno źle w Biblio nie będzie :-) Odpowiedz Link
neochuan tia...... 24.06.04, 16:20 dobrze jest z postacią posiedzieć... czy polegając na walorach obiektu, na noc dziś coś z biblioteki wypożyczasz? życzliwy ;-P Odpowiedz Link
neochuan Re: tia...... 25.06.04, 13:13 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=7025015&a=13725991 Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ z 12.06.2004 w BIBLIO I ZAPIECKU 25.06.04, 01:02 Obecni: Szprotaard, E., Zamek, HollyGT, Katastrofa_Nadfioletu, Matic Motta 1) Nadejszla wiekopomna chwila. Bedziemy rozmawiac na teamty powazne, ale w sposob popierdolony. (c) Aard 2) nie kazdej babie jest do twarzy w pubie podpisano: prorok chuj ci w dupe, stary, ja jestem katoliczka podpisano: Tunia (c) uzytkownicy meskiego WC w Zapiecku Szprota (z zamysleniem): -Mistrzostwa Europy w Portugalii czyli kto jest lepszym Portuglaczykiem... czekaj, musze to zapisac. Zamek (prowdzac auto, z troska): -Tylko uwazaj, bo ja teraz bede skrecal. Szprota (z roztargnieniem): -Wiem, slysze. Zamek: -Pchly na Azorach sa w pracy. Aard: -A na Krecie na wakacjach. Szprota: -Zwierze wielokopytne o jednej nodze wybijajace sobie zeby w dziobie ta noga przy ladawaniu. Zamek (korygujaco): -Chyba raczej przy ziemianiu. Aard (z luboscia): -Twaardym. Aard (snujac opowiesc): -No i mojemu ojcu zdarzalo sie grac chaltury. Szprota (nucac): -Chaltury welcome to... Zamek: -Ja jutro program... K_N (wpadajac w slowo): -Ale CO grasz?! HollyGT: - Kilogram? Aard (najtrzezwiej): -Ale jutro nie moze pro grac. Zamek: -Slusznie, zatem bede gral anty. REDNACZYZM VS SZPROTOKOLIZM Sza! tanie czyli cicho, dajki. Guja Ajajat i Ajmak Noego. (o K_N, z pretensja): -Zrobila suspense i poszla. Zycie jest nowela idioty. Od zmierzchu do Spizu. Holly ma czarny pas w karaoke. (o sprzedazy niedetalicznej): -I feel hurt. Ctrl+Alt+Delight Aard: -Mysle nad jakas blyskotliwa uwaga. Zamek (pomocniczo): -Moze mysl nad jakas blyskotliwa nieuwaga? Aard: -To brzmi jak opis jednostki GROM. K_N: -Jak sie ma komputer i brata, to oba zazwyczaj naraz sa uruchomione. Aard (totally OT, ale jakby odpowiadajac): -Rozumiem, ze ty jestes juz posesjonatka? K_N: -Ja jestem w mniej niz polowie, w 3/5. Aard: -W trzech piatkach i jednym Pankracym? Alez panie Zygmuncie! Aard: -W dobie politycznej poprawnosci proponuje spiewac: lapy, lapy, trzy lapy. Zamek: -I rolka, rolka, pamietasz... Aard: -Alez to neverending story! (z kresowym akcentem) A story mozna zacjongat'. Zaciag story, bedzie love. Holly: -ja jestem neo. Aard: -Zdrada? Plus? Szprota: -To brzmi prawie jak propozycja. Aard: -Troj te katy. Wroclawskie. To jest propozycja, ale elektrowni atomowej. Matic (wygenerowawaszy dzwieki z gitary): -To bedzie septyma, nie? Aard (branzowo): -Nie, to brzmi raczej jak kwarta. Zamek (jeszcze bardziej branzowo) - W porywach do kwinty. Na septyme to trzeba sobie zasluzyc. Aard (tkniety nowa mysla): -ja z interwalow najbardziej lubie sekste. Zamek (tonem konesera): Ja nawet bez te. Aard (wracajac do rzeczywistosci): -A jak wypije kwarte, to nie spuszczam nosa na kwinte! Zamek (do siedzacych naprzeciwko K_N, Aarda i E.): -Macie zachodnie racje i, choc to zakrawa na absurd, jestesmy na wschod od Narutowicza. Matic (tonem hermetycznozapieckowym): -Lisek powiedzial, ze jego znajomy ma dziecko w drodze na Ostroleke. Aard: -Wychodzi aqstyk zza piecka... Szprota: -A tam Grzybek! Aard: -Postatomowy? Szprota (z glebokim przekonaniem): -Tak, bo on wychodzi z popromiennym usmiechem. Holly: -I dwoma piszczelami pod broda. Aard: -Bo to byl jogin. Szprota: -A jakie mial haslo? Aard (cytujac, jak sie okazalo, Epigona): -Na chuj zlosc? K_N: -Ja nie mam, wiec nie wiem. Zamek (snujac refleksje za kierownica): -Na kosciolach rzymskokatolickich powino byc namalowane oko opatrznosci i podpis: obiekt monitorowany. Aard (spiewnie): -Blogoslawieni scisli... Zamek: -...im bowiem bedzie najluzniej w krolestwie niebieskim. Aard (jw): -Blogoslawieni golebie i pyty... Szprota: -...im bowiem bedzie najglebiej w krolestwie niebieskim. Zamek (z godnoscia): -Nie trabie teraz plaszczem, trabie ciekawiej, bo przypadkiem. Aard: -Film plaszcza i szpadla? Zamek: -Moze paszczy i szpadla? Aard: -To bylby cyrulik rolnik! A specjalista od dializ to kombi-nerki? Szprota (na widok znaku zakazu ruchu pieszego): -O, zakaz czlowieka! Zamek (karcaco): -Nie ludzic! Odpowiedz Link
szprota SZPRPTOKOL Z DN. 15.06.2004 W BIBLIO 25.06.04, 01:23 Obecni: Szprotaard, Eyemakk i qupa_bywalcow, w tym Kuzia Didaskalia: Mecz Niemcy - Holandia Uwaga odautorska: slow mi brak na ten wynik :( ZLOTE MYSLI DARIUSZA "LEGII" SZPAKOWSKIEGO: Czlowiek, ktory nie. Strzelil bramki. (a o kim, to Aard dopisze :P) (na widok reprezentacji holenderskiej): -Pomaranczowa rapsodia. Na poczatku, w miare uplywu czasu, bedzie sie rozwijalo. (Szprota: -To brzmi prawie jak txt mojej historyczki z LO: -Wszystko jedno jest to samo i rowna sie z tym.) Nie chca popelnic bledu Anglikow, ktorzy bronili sie rozpaczliwie probujac atakowac. Aard: -Dzierzbor max szkolonko! Aard: -Powinny byc komputerowe bazy liszek. Kuzia (ze smiertelnym oburzeniem na widok milczacych i niemrawych kibicow holenderskich): -Spiewac, kurwa, co to jest?! Piknik pod wiszaca skala?! Szprota (ustalajac kolejnosc wysiadania z cytryny): -Trzeba wypuscic Bolka. Eyemakk (z troska o poniewierajaca sie butelke wody na podlodze samochodu moknac w strugach deszczu): -Uwazaj na wode. Eyemakk (zauroczony, jak i reszta pasazerow, festynem zab na jezdni): -O, to byla zaba biezaca. Zauwazylem, ze na drodze jest mnostwo kamieni imitujacych zaby i mnostwo zab imitujacych kamienie. Szprota: -Gdyby zaby byly odpowiednio plaskie, mozna by byly nimi puszczac kaczki. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.18/19.06.2004 W BIBLIO 25.06.04, 01:36 Obecni: Szprotaard, E., B00g13 Aard: -Platon mial swoje panstwo? B00g13: -Tak, i ustalil idealna liczbe mieszkancow: 1024. Szprota: -I zakazal gry na flecie, wiec wszyscy mieli przegwizdane. B00g13: -A to nie w beczce? Szprota: -Nie, to byl Diogenes. B00g13: -A nie Demokryt? A nie, on z kamykami... Aard: -Ale to an papierze. b00g13: -Byli tam papieze? Aard: -Jeden, i to z Avignon, z pannami. Szprota (usilujac to wszystko zaszprotokolowac): -Od czego to sie zaczelo? Aard (usluznie): -Od Platona. Szprota (z pretensja): -Znowu?! B00g13: -A propos panien, dzis na jedynce puszczaja Bajora. Aard: -Znaczy, Nerona, ale on juz byl szczerbaty. B00g13: -Ale Neron to pierwszy performer. Chcial o wszystko oksarzyc Zydow, ale pod reka mial tylko chrzescijan. Aard: -Malo brakowalo, a mialbym inicjaly MPO. B00g13 (ze zrozumieniem): -Ale nie wyszlo. Aard: -Mam wylaczany bluetooth, czy to zle? Aard: -Kto mi nalal mokre? Szprota: -Nie wiem, ale to zadna sztuka, z mokrego i Maginiak rozleje. Odpowiedz Link
szprota NOTATKA SLUBOWA Z DN. 21.06.2004 W CITRINIE 25.06.04, 01:38 Obecni: Szprota, Zamek, citrinka Zamek: -jade zapewnic pomaranczowemu swiatelku odrobine zielonosci, a nawet zgaslosci. Szprota: -Nie mozesz po porstu powiedziec, ze jedziesz zatankowac. Zamek (z duma): -Moge. Ale po co? Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 25.06.2004 W BIBLIO 26.06.04, 21:11 Obecni: Szprotaard, E., Katastrofa_Nadfioletu, Neochuan, B00g13, chwilowo Keri i Uer; chwilowo acz znaczaca Voytazz. Motto: Boog13 powinien miec trojkatne oprawki (c) Katastrofa_Nadfioletu Neo: -Za mundurem panny z wilka. Neo: -Born to be Os. Aard: -Born to BIOS. B00g13 (unoszac dzban): -Za Katarzyne. Aard: -Za kata zyla? Jesli sie zyly przewroci na nice, wyjda tetnice. Neo: -Staffa wieksza niz szycie. B00g13: -Rog Staffa i Jaracza? Aard: -Ja raczej nie. b00g13: -Nie przywiezli mi sznurka i nie ide jutro do pracy. Uzupelnionko? Odpowiedz Link
aard Re: SZPROTOKÓŁ Z DN. 25.06.2004 W BIBLIO 28.06.04, 15:17 szprota napisała: > Uzupelnionko? Ja nic nie pamiętam :-( Ukrzyżowanko? PS. W hołdzie Szprotokołowi: musisz to robić (Ty albo ktoś), bo tez tego nichu ja :-( Odpowiedz Link
szprota MZtka nic nie musi, przypominam :P 29.06.04, 00:35 Wybacz, ale chyba rozumiesz stupor, w jaki onczas popadlam ;) Odpowiedz Link
aard SZPROTOKÓŁ Z DN.2.07.2004 W KAT. NADFIOLECIE 04.07.04, 10:03 Nie mam co prawda zgody autorki, ale to zbyt piękne, żeby Was pozbawiać :-) Motto Nie mając wpływu nie pozostań bez spływu. Otóż, w drodze do tramwaju przydarzyła mi się ściana wody (burza to niesmaczny eufemizm w kontekście tego czego doświadczyłam). Na początku miałam jeszcze złudzenia, że zwyczaj trzymania parasola nad głową to nie tylko sfera kulturowego i historycznego sakrum, lecz coś głęboko racjonalnego. Wpieniłam się zaś chwilę potem, gdy wypłynęło na jaw, że wybór między ulokowniem sie na swoim parasolu-gondolu, a tym klasycznym sposobem jego uzytkowania jest konfliktem iście tragiczym... bo jesli prasaol nieść nad sobą, to nie tylko "stopa wody pod kilem" ziszcza sie w zupełności ale nawet obie stopy... jeśli zaś parasola użyłabym w roli 'podspodniej', to niechybnie odebrany by mi on został przez praworządnych funkcjonariuszy policji za jazdę bez uprawnień - kartę pływacka i patent zostwiłam bowiem w domu. Ponadto gondol mój nie był ubezpieczony, brakowało mu oświetlenia i miał niesprawne wycieraczki. Wybrnęłam z tego problemu wprost do tramwaju. Uffff... Stamtąd zaś, na fali optymizmu i potoków radosci oraz przy dużym udziale źródeł satysfakcji wpłynełam na suchego przestwór oceanu, czyli zawinełam na Zapiecek. Epiolg A Piana Złudzeń i tak zamydliła wszystkim oczy.* --------------------------------------------------------------------------- * zagrał "Teniten i jeszcze tamtem" - tzn. OniOn z niejakim SzymOnem, który notabene grał tylko przez mOnment ;))) --------------------------------------------------------------------------- Aha i jeszcze jedno... O bardzo późnej porze zjawiła sie Szprotka oświdczając, że nie myjąc sie na jeżach czuła się jak ryba w wodzie... Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.2.07.2004 W STEREO (JEZE) 04.07.04, 15:34 obecni: Szprotaard&E., Neochuan, Didi&Aric, Marjory_M&Jej_Siostra, H8Red&Jego_Dama, Takeshi, b00g13, chwilowo Tomas speszyl gest star: Pan_z_organkamy Didaskalia: MZtka byla sie wyskakac, wiec szprotokol znuf ubogi (obiecuje poprawe) Elementy rozpraszajace: Pan_z_organkamy; polska goscinnosc vs Takeshi Motto: CAMPAI! (c) Takeshi wol.wol.wol.krowa.mu a spacja z muleta Zapieckowe zawolanie: do hymenu! watek sportowy: Zawada-Saleta watek seksualny: za czy na? watek puhaRU watek Szprocisen: KimIrSen Neo: -Aardzie, pokaz mi swoje organki, a powiem ci kim jestes...alez Aard ma tylko cock-aarde! Neo: -Aard wyszedl w polowie, a jeze wlokly sie dalej... Szprota: -I to w swojej lepszej polowie. Neo: -Oczy, oczy, cztery oczy, a na oczach katarakta. A co mo Eskimos? Biel-mo! Hejcik (wyglaszajac mowe pozegnalna): -I am very sorry, chuje muje dzikie weze... Odpowiedz Link
neochuan a jeżcze ejczejtret 05.07.04, 12:16 żegnając się ZE MNĄ stwierdził: "drogi ZAMKU, miło było chuje muje", co oznacza: "narąbałem się z kolegą z Tokio i wiem tylko że było było muje chuje" ;-P Odpowiedz Link
szprota NOTATKA SLUZBOWA Z DN. 3.07.2004 W STEREO I BIBLIO 04.07.04, 15:38 Obecni: Szprota, Vojtas Motto: Brando umarl. Musze przejac jego obowiazki. (c) Vojtas V.: -Cos dziwnie malo ludzi jest na swiecie... wszyscy wyjechali na wakacje? (zaslyszane przy barze): -Pocaluj mnie w swierk! PS No i dzierzbor niezle zakreconko! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 9.07.2004 W DOBRYM RADIU 09.07.04, 15:22 Obecni: Szprota, Zamek Didaskalia: Bylismy nagrywajacy audycje, ktora. Zamek: -Prawdopodonbnie, zeby sie odtwarzalo, nalezy to puscic. Zamek: -Poczuwam sie do chujowosci tego pika. Zamek: -O, wyszedl ci bobr zrywajacy sie do lotu z doniczki! A moj bobr jest w ksztalcie dzbana. A ten jest w ksztalcie wegorza! (nasze zajakniecia w graficznym zapisie mialy dosc oble ksztalty i kojarzyly sie z bobrami) Odpowiedz Link
dziad_borowy SZPROTOKÓŁ Z DN.08.07.04 W KATOWICACH-PYRZOWICACH 09.07.04, 15:56 Obecni: Dziad z Boru Pani z dziwaczna trwala i sto milionow innych ludzi na punkcie widokowym Ktos ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym: - Jaka jest roznica czasu w Londynie? Ktos inny ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym: - Godzina Pani z dziwaczna trwala: - Nawet niecala godzina ----------------------------------- Ktos ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym: - Ciekawe w ktora strone wystartuje ten samolot Ktos inny ze sto milionow innych ludzi na punkcie widokowym: - Tak jak ten poprzedni Pani z dziwaczna trwala: - Nie, nie, tamten lecial do Aten Dzierżbór materiałów niebezpiecznych do depozytu nie przyjmujemy!!!! Odpowiedz Link
szprota PS 09.07.04, 16:20 Dzierzbor dlugo dzialajacy agonisci receptorow betaadrenergicznych ergo betadwa- agonisci i glikokortysteroidy wziewne zmniejszajace ilosc i nasilenie zaostrzen! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.10/11.07.2004 W WARSZAWIE 11.07.04, 23:11 Obecni: Szprota, Maginiak, B00g13, Yavorius W drodze, podczas przejazdu przez Brzeziny. Boog13: -O, ktos krowe wyprowadzil na spacer. W sumie pozyteczniejsza niz pies: trawnik przystrzyze, nawiezie przy okazji i jeszcze mleko da. W Wawie, w drodze na przystanek w sobote po 18.00 Maginiak: -Nie wiem, czy wiecie, ale tylko JA mam bilet. Yavor: -Moze qpimy bilety w kwiaciarni? B00g13: -Tam najwyzej bileciki! W Venie, na zlocie Joemonster B00g13 (ogladajac na wpol wypity browarek i zgasla fajke): -No coz, bede musial sie kontentowac na sucho. Szprota: -B00g jest wielki, a fajka malutka. Maginiak: -Jak duzo lezysz, to sa odlezyny, jak sie duzo siedzi, to sa odsiedziny, a jak sie duzo wiedzi, to sa odwiedziny. Maginiak:-Jade na Hel. Szprota: -O, to bedziesz cienko spiewac. Maginiak (powazniejac): -Moze tak byc. Z mama jade. B00g13: -Pogloski o wielosci mnie sie mnoza. Boog13 (z nieopisanym smutkiem): -Co zagladam do kufla, to tego piwa ubywa. B00g13 (patrzac z balkonu na defaulotowy brzydki kosciol): -Oni tu maja glosniki! Szprota: -Czyli nawet niechcacy mozesz uczestniczyc w mszy. Maginiak: -No i uczestnicze niechcacy... B00g13: -Gorzej przy rozdawaniu komunii... Yavor: -Dlaczego? Tu jest tak blisko, ze ksiadz by dorzucil. B00g13: -W sumie racja, w koncu ksztalt dysku. Yavor: -Albo puscic jak kaczke. B00g13: -Jednak gorzej przedstawia sie sytuacja z winem. Chociaz nie! Wystarczy odpowiednio dluga slomka. No bo jak inaczej podac lampke wina na osme pietro? Yavor (rozgladajac sie po dachach domu i przyuwazywszy cienki maszt): -Wedka? B00g13: -Wedka mozna po hostie siegac. Tylko czym bylaby przyneta? Yavor: -Jak to czym - banknotem na tace! B00g13 (idac na Sluzewcu przez stajnie, w harmidrze rzacych koni): -Dzierzbor niezle rznionko! Yavor (po skonczonej gonitwie, gdy typowany przez Szprote i B00g13 faworyt Diuk nie przyszedl): -O kant Diuka potluc! B00g13 (w drodze powrotnej): -Piwo rozwija moje mocze tworcze. Odpowiedz Link
aard SZPROTOKÓŁ Z DN.4-11.07.04 W HOELLENTALU 12.07.04, 10:37 Obecni: McR, Grześ, Paweł, Aard, Paulina z grupy szkolonej przez Waldka Niemca (zwanej Grupą Niemca) i inni Motto: Ja pracuję od 8 do 17, a potem jebam wajchą na zakładzie i fajrant. [McR] Aard (nazajutrz po wspinaczce na ścianę o nazwie "Stadlwand"): O grupie Niemca, co nie chciała Stadlwanda. -- Paweł (na widok ławki w parku z nazwiskiem fundatorki - Nory Gregor): O, nora Gregora! -- Didaskalia: Po powrocie Pawła ze spaceru z Pauliną nazajutrz po ogólnym zapoznaniu się z Grupą Niemca. McR: No to sobie Paweł załoił. Aard: No, i to całkiem nieźle, w oesie! Grześ: Dobrze, że nie free solo!! (powszechny ROTFL) -- McR (obudziwszy mnie w środku nocy): Miki, chyba mamy nietoperza w środku. Aard: Makar, co ty pierdolisz? McR (po dłuższej przerwie i otwarciu namiotu na oścież): Chyba mi się przyśniło. -- Paweł (odpadłszy z trudnej i długiej drogi, z olbrzymim zawodem w głosie): Nie no, kurwa, palce mi się rozginają, tu locha jak sam skurWYsyn! (akcent wersalikami). -- Było jeszcze dużo, ale nie notowałem, jak mi się poprzypominają, to wrzucę :-) aA Rd Odpowiedz Link
neochuan Re: SZPROTOKÓŁ Z DN.4-11.07.04 W HOELLENTALU 18.07.04, 04:53 a cop ze dszprtookołek z dniemv dn. w bilbottreerecech?? jakemp porreannniec noięełoćhułłan narąbny w trzy dóp Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2003 W BIBLIO 18.07.04, 20:33 Obecni: Szprotaard, Neochuan, HollyGT aka MoosTank Podczas ogladania Neochuanskich zdjec z Blanca Holly (ogladajac zdjecia przypadkowego slubu): -Studebacker to jest? Neo (przygladajac sie panu mlodemu, dlugowlosemu brunetowi): Nie, moim zdaniem to Michael Jackson. Neo:-Gdzie jest memo? Jak wyzej! Neo (pokazujac udany sunsecik): -To tez zachod, tylko bardziej na wschod. Szprota: -Tys poznal Zabe! Holly (w niebotycznym zdumieniu): -Jas poznal Zabe? Neo (ze smutkiem): -Jas nie doczekal. Neo (o sfotografowanym WCie na Tete Rousse): -Rzycie na krawedzi. Holly: -To jest ladne. Szprota: -Biale. Neo: -Ale tu jest trzecie. Szprota (zgromiona spojrzeniem Holly'ego): -Przeciez sie wyglupiam! Holly (zgromiony spojrzeniem Neochuana): -Przeciez widze, ze jest trzecie! Neo (nie zgromiony przez niczyje spojrzenie): -Przeciez widze, ze sie wyglupiam! Neo: -Szpada wlada bytomska. Holly: -O, platony. Neo: -Nie, arystotelesy. Holly: -Plon i klatan? Neo: -Klot i plotan? Holly: -Klon i platan! Neo: -Jawor juz! Holly: -Dlaczego ten piesek ma tyle nozek? Neo: -Bo to jest owczarem agipski! ----- ogolnie w trakcie Szprota: -Z3USa nie bedzie, bo ma impreze rodzinna. Neo: -No, to bedzie Hera. Barmanka: -No znowu sie upijesz i bede cie musiala nianczyc. Aard: -To dobrze, to mnie do domu odprowadzisz. Barmanka: -Zartujesz. Bedziesz czekal do 3.00? Aard: -Tak. Barmanka: -Co tak? Aard: -Zartuje. Neo: -Cock on czyli wzwod. Neo: - Uer i lecytyny. Aard: -Dreamworks wypuszcza nowy film. Wszyscy: -Jaki? Aard: -Rybki z ferajny. Neo: -O, to Szprote wpuszcza po promocji. Aard (z rozmarzeniem): -Ale niektore te rybki fajne... Holly (dociekliiwie): -Ja bardzo przepraszam, ale czy jedna z tych rybek bedzie znowu grala Joanna Trzepiecipska? Neo: -Za siedmioma laskami puszcza sie augustowska... (wybuch smiechu)...znajduje! Aard (z czeskim akcentem): -Jak szuka, to sie znajduje. Aard: -Schroniska MP3. Aard: -Mam nadzieje, ze to nie moj. Chyba nie, bo stoi. (nocny na przystanku mial na mysli ;P) Odpowiedz Link
aard SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2003 W BIBLIO-korekta i uzu 19.07.04, 09:50 szprota napisała: > Neo: -Cock on czyli wzwod. To akurat moje :p A mowa była o jakiś poczwarach... > Aard (mając na myśli schroniska PTSM): -Schroniska MP3. Odpowiedz Link
szprota NOTATKA SLUZBOWA Z DN.17.07.2004 W UTOPII 18.07.04, 20:37 Obecni: Szprota i Boog13 Boog13 (z namyslem): -A moze bym sobie noge zlamal? Jest to jakas opcja: chorobowe... Szprota (wnikliwie): -A jestes ubezpieczony? Boog13: -Tak! Musialbym sobie wyliczyc... Szprota (precyzyjnie): -Szesc tygodni. Boog13: -...wysokosc... Szprota: -Odszkodowania? Boog13: -Z jakiej musialbym spasc. Odpowiedz Link
aard Re: NOTATKA SLUZBOWA Z DN.17.07.2004 W UTOPII 19.07.04, 09:56 szprota napisała: > Obecni: Szprota i Boog13 > Boog13 (z namyslem): -A moze bym sobie noge zlamal? Jest to jakas opcja: > chorobowe... > Szprota (wnikliwie): -A jestes ubezpieczony? > Boog13: -Tak! Musialbym sobie wyliczyc... > Szprota (precyzyjnie): -Szesc tygodni. > Boog13: -...wysokosc... > Szprota: -Odszkodowania? > Boog13: -Z jakiej musialbym spasc. To jest super! Idealnie by pasowało do "Rozmówek" Germanusa, prawda, chere Maginiac? :-) Odpowiedz Link
maginiak Prawda! 20.07.04, 11:58 eh, i pomysleć, co by się mogło nie wydarzyć, gdyby nie koffane lwiątko i spółka :-) Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.17.07.2004 W SZAFIE 18.07.04, 20:51 Obecni: Szprota (RU, JM*), Boog13 (RU, JM*), Ch4ron (JM*), Aard (RU), Ewelina (AR**), Aegidius (JM*), zona Aegidiusa Motto: Ale mi, kurwa, wielki zlot! (c) Boog13 o 2.00 Ch4ron (patrzac na Eweline): -Nie Joemonster. Nie surrelistka. Nie role player. Aard (obronnie): -Ona jest z Alternatywnej Rzeczywistosci. Ch4ron: -Takie jeszcze zyja? Moge cie dotknac? Jestes materialna? Ch4ron: -Bigle sa mysliwskie! B00g13: -Byly. Teraz sa pasterskie! Aard: -Musze sie zapisac do Neochuana na krotki kurs geologiczny dla niezaawansowanych. No, powiedzmy, srednio zaawansowanych. Szprota: -Dla zaangazowanych. Boog13: -I krotki kurs rozpoznawania nietoperzy w namiocie. B00g13: -W wersji pisanej brzmi to lepiej. Boog13 (opowiadajac witza): -...jak to wyprowadzil narod rzymski z ziemi egipskiej, z domu niewoli... Aard: -Zakazane owoce najlepiej smakuja na placu Pigalle. Aard: -Jak pojade do Tybetu, to wezme ze soba zupki chinskie. -- * JM - Joemonster ** AR - Alternatywna Rzeczywistosc Odpowiedz Link
szprota SUPLEMENT 19.07.04, 19:39 Boog13 lezac na murku przy przystanku nocnego: -Musze trzymac rece, bo mi odpadna. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.19.07.2004 W DOBRYM RADIU 23.07.04, 18:46 Obecni: Szprota, Tulka, Zamek, por. Borewicz Por. Borewicz: -Ja spalem dwa razy: raz 5h, raz 4h. Zamek: -Czyli jestes gora, nie byle co spac dwa razy jednej nocy. Por. Borewicz: -2:1! I pewnie dlatego od tego spania mnie tak nogi bola. Zamek: -A co, spales pod gorke? Por. Borewicz: -Tak! I z plecakiem na plecach. Tulka: -Jak sie nazywa ta postac tego wala jagiellonskiego? Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.21.07.2004 W PARKU JULIANOWSKIM 23.07.04, 19:11 Obecni: Szprotaard, B00g13 Motto: Komputer mi nie dziala, a ja kupuje gry - nie moge sie oprzec. (c) b00g13 b00g13: -Moge. Tzn. nie moge. Aard (surowo): -Zdecyduj sie. b00g13 (kompromisowo): -Posiadam moznosc! ...wlasciwie powinienem to doprecyzowac. Aard (ze zrozumieniem): -Chcesz tic-taca? b00g13: -Nie, mysle. A co, masz tic-taca? Aard: -Tak, jednego luzem. b00g13: -Bo ja mam puste pudelko. (po chwili) Aard: -To JEST tic-tac. Szprota: -Poznales po grzechotce? b00g13: -Ciekawe, ile ma kalorii. Szprota: -Dwie, nie? b00g13: -Nie jest to oczywiste, to moga byc tic-tacki light. b00g13 (z nostalgia): -Przypomina mi to Jastarnie. Aard: -Ale co? b00g13: -Dzwiek. (chwila wsluchiwania sie w oddalajacy sie sygnal karetki) Aard (z zamysleniem): -Od spodu ma wieksze tarcie. Albo z wierzchu. Nie wiem. b00g13: -Wlasnie patrze, z ktorej strony bardziej zwisa. Jednak z wierzchu, wiesz? Aard: -Ale tylko w jedna strone. Nie mozna brac pod wlos, a ja moze bym chcial. (chodzilo o szorstkosc zdzbla trawy uszczknietego przez Aarda) (o siedzacej opodal na laweczce spektakularnej akustycznie dziewoi) b00g13 (ze znawstwem): -Tak, to zdecydowanie jest abiturientka. Aard: -Bo co, bo chodzi w tych samych rzeczach przez dwa dni? b00g13: -Tak, czerwonych! Aard: -No, to zalezy, w JAKIE dni. Aard (reflesksyjnie): -Przylapalem sie na ochocie rzucenia w tych rowerzystow ceglowka. b00g13 (z satysfakcja): -Za pozno. Aard: -Ale to jest straszne! -? Aard: -Ze sie przylapalem! b00g13: -Na mysli? Aard: -Nie, na ochocie! Szprota: -Klykcie, straszliwe klykcie. b00g13: -To byla wolna improwizacja na kanwie. Aard: -Galilejskiej. b00g13: -Ja bym powiedzial "straszliwa manna" Aard: -Karma. b00g13: -Polis. Aard: -Jak widzis. b00g13: -C'est la vie, ca vie. Szprota (notujac): -I co bylo potem? Aard: -ROTFL. b00g13: -Polowiczny. Aard: -W takim razie LOL. b00g13: -Przekleta formalizacja. Wlasciwie, jesli jestesmy w parku, to raczej ROTBL. Aard: -Ja ostatnio zamieniam I z E. (...warto to szybko na glos przeczytac...;) ) b00g13: -Moj administrator wszedl, tj wpadl na genialny pomysl... Aard: -Tak, to oddaje dynamike jego wchodzenia. b00g13: -Po raz piaty sie zastanawiam, czy wam mowilem... Szprotaard (ostroznie): -Chyba nie, a co? b00g13: -...docenilem Krawczyka. Po piosence z Edytka. Nareszcie wykorzystal swoj glos. I nawet byl lekko niedogolony! Aard (dociekliwie): -Bylo slychac? b00g13: -Nie, bylo widac na teledysku. Aard: -Moze tylko dzisiaj byl niedogolony? b00g13: -Raczej nie, teledysk byl mocno wczorajszy. Aard: -13 listopada bedzie rocznica nie tylko historycznego szprotokolu w Pabanicach, lecz rowniez inna, 9.-ta. Szprota: -Czego? Aard (z duma): -Prawda jazdy. Szprota (z zalem): -Myslalam, ze pierwszego razu. Aard: -Nie, ta bedzie we wrzesniu. b00g13: -Moja tez! Ten wrzesien cos plodny. Szprota: -Bo to dziewiaty miesiac. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.24/25.07.2004 u b00g13a 25.07.04, 17:51 Obecni: b00g13, Ch4ron, Szprota, HollyGT (RU), Smok i (?), Pushkin i (?); Kinia i (?) (?) Motto: Ma-ia-hee, ma-ia-haa, ma-ia-ho-ho! Ch4ron: -Xennofobia: strach przed kiepskimi filmami fantasy. Ch4ron (serdecznie do bodaj Smoka): -Zrobie ci szaszlyczka. Moze byc z drzazgami? Holly: -Moje zyczenie jest dla mnie rozkazem. Kinia (nie wiadomo o czym/kim) (piesku b00g13a?): -Wiciozaur. Holly (na 100% o piesku b00g13a): -Zwierzokrzew. Ch4ron (stojac naprzeciwko stolu, ze zgroza): -Kurwa, bedziemy kwadratowi! b00g13: -Polskie slowo "chedozyc" wzielo sie z japonskiego "hentai". b00g13 (gdy impreza z powodu deszczu przeniosla sie inside): -O kurwa, jak tu malo miejsca...! Puskin (patrzac na brata b00g13a i jego qmpla, ktorzy od 5h probowali z efektem Syzyfa odpalic playstation): - Podziwiam wasza cierpliwosc. Qmpel brata: -Spoko, nie widziales, jak gram w szachy. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.25.07.2004 U B00G13A 26.07.04, 00:56 Obecni: - Puszkinowie - Blackdragonowie - ch4ron - Mooni - b00g13 - Szprota - Aegidius Brat_boog13a: -Chcemy gitare. b00g13 (z oburzeniem): -Przeciez macie. brat_b00g13a (sarkastycznie): -Z dwoma strunami! boog13: -A ktory z was umie grac na wiekszej ilosci strun? Pushkin: -A co jest poza wszechswiatem? Smok: -Dzieciak bawiacy sie kulka? b00g13: -Nie, Stephen Hawking! b00g13 (na widok wlasnego kapelusza gniecionego przez dlonie BlackDragona: -Rudy, czy zrobic to samo z twoja dupa?! Smok: -Chory - lodzkie pogotowie - trup. b00g13: -Szprota, z rzeczy, ktorych nie da sie zapisac w szprotokole: ukrocilem zapedy pewnej galezi. Szprota: -Wiem, zawiazales na supelek. b00g13 (ze szczerym zdziwieniem): -To ty juz wtedy bylas?! b00g13: -Jak bylem maly, tez bylem Murzynem i tez gralem w koszykowke! Odpowiedz Link
zamek B00g13, Ty cytariuszu! 26.07.04, 01:06 Toż ón "Misia" żywego zacytował z tym koszykarzem! A "Misia" pokazują w telewizji! OBALONE! Odpowiedz Link
szprota A Z3US nawet jak cytuje, to tak, jakby mowil od... 26.07.04, 01:11 ...siebie. Slabo znam Misia, powinnam byla rozpoznac cytat. NB: najwiekszej atrakcji imprezy czyli zwiazania Szprotki z Aegidiuszem rzeczywiscie nie da sie opisac :D. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.30/31.07.2547 W BIBLIO 01.08.04, 15:40 Obecni: Pushkinowie Aardowie Katastrofa Nadfioletu chwilowo (ponoc) Ch4ron b00g13 Moony Szprota Motto: "CALY NAROD CZYTA STOLICZNA!" (c) b00g13 (a ktoz by inny) Aard: -W epoce internetu sprzedaz za b00g zaplac nazywa sie shareware. K.N.: -Patrze, ale nie slysze, jak patrze. K.N.: -b00g handluje guzikami: placisz mu i guzik dostajesz. b00g13: -Na ktoryms kwicie byl napis, ktory przeczytalem jako "porabane bez jelit", a oznaczal "odebrane bez faktury". K.N.: -Bo szanujaca sie firma nie sprzedaje podrobow! Aard: -Jestes zbyt hermetyczny, rozszczelnij sie. b00g13: -Znaczy, pusc pare. (dzielo zbiorowe mostly by Aard & b00g13) -Monstrancja ma cos wspolnego z menstruacja. -Bo pil krew i spluwal nia do falujacej wody. A przed nim biezyl baranek, a nad nim chromym krowom na pohybel. (jw.) -Ch4ron, potrzebna nam twoja zawodowa pomoc. Ch4ron: -A kogo trzeba przewiezc? -Kartke. -A gdzie kartka ma jezyk na obola? -No, chyba w kopercie. -A jak sie nazywa ten jezyk w kopercie? -Carte blanche. Aard: -Haslo reklamowe charytatywnej prostytutki: "Powiedz przyjacielu i wejdz". Pushkin (o RealOne): -Nie bedzie jej jutro, bo o 9.00 ma jazde. (ktos) (podejrzewam b00g13a): -Generalnie czarnych slomek nam nie potrzeba, chociaz czarne wyszczupla. b00g13: -Rzucil w Figo flaga. Autentyk tytulu piosenki country [przytoczony przez Moony'ego): -Kopnij mnie, Jezu, z woleja do bramki zycia. Pushkin (cytujac txt zaslyszany przy pisuarze): -Sa trzy najprzyjemniejsze rzeczy w zyciu faceta: poczatek lania, srodek ruchania i koniec srania. b00g13 (z glebokim przekonaniem w glosie): -Sranie jest przyjemniejsze! Szprota: -Zebys slyszal ten swoj ton konesera! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.31.07.2547 u Aarda 01.08.04, 15:53 Obecni: Szprotaard, E., HollyGT, Majka i Maciek Szprotaard (wrociwszy z Biedronki z 3kg arbuzem, do pozostawionych samym sobie E. i Holly'ego): -A co tu sie dzieje?! Aard: -Ruja i porobstwo! Szprota: -Zeby tylko, panie! Jeszcze do tego muzyki sluchaja! E. (obronnie): -On sie po prostu zajal pytami...* Szprota (siegajac po szprotokolarz): -Sam tego chciales! Aard: -...Grzegorzu Dyndalo. Komu dyndalo? Szprota: -Grzegorzu. Temu Grzegorzu. Aard (kapryszac nad siekanina z arbuza zalana wodka): -Widelcem da sie wyjesc sama forme, tresc zostanie. Aard (plujac pestkami z arbuza): -Klaczki, straszliwe klaczki. Holly: -Moze jakies naczynka do tego? Aard: -Wlosowate? Aard: -Porozumienie ponad pedalami czyli rowerzysta. __ * wiem, ze txt E. jest niechronologiczny i padl pozniej, ale uwazam, ze na potrzeby szprotokolu mozna lekko zakrzywic czasoprzestrzen;) Odpowiedz Link