Dodaj do ulubionych

SZPROTOKÓŁ (I) Z DN.13.11.2003 W PABIANICACH

    • szprota notatki służbowe spomiędzy 11.06.04, 21:50
      HollyGT(usłużnie do Szproty piszącej smsa):-Może ci potrzymać...? (zgromiony
      spojrzeniem): -...kwiatki?


      obecni:
      Zamek, Szprota, Nixer und Klonio
      Nixer (z przejęciem): -Miałem dziś klientkę, która pytała o dokumenty do umowy.
      Klonio: -No to przecież wiesz. Dwa ze zdjęciem i jedno zaświadczenie o stałych
      zarobkach.
      Nixer: -Tak, ale ona się utrzymuje z narządu!


      podczas gorączkowych przygotowań do audycji
      Szprota (do siebie, z nagłym gniewem): -No i po co ja to robię? Przecież wiem,
      gdzie jesteś?!

      Szprota (wstając od kąpa): -Znowu jestem jakaś taka niedokończona.
    • neochuan Re: OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:41
      aard napisał:
      Motto: "tym tekstem damy odpór Lo_ntkowi".
      >
      oczywiście: Lo_ntowi!
      resztka się zgadza :)
    • aard OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:45
      Obecni na transmisji meczu: Eyemakk, Neochułłan, Zamek, Bartek oraz aard

      Z cyklu "na wąt z tym!" Biblioteka przedstawia:
      Huberta Kość oraz św. Stanisława Kość w inspirowanym poniższym

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=13654614
      wącie "Wyprawa dla noworoda". Motto: "tym tekstem damy odpór Lo_ntowi".

      Do wyprawy zaliczamy: wóz, kołysę, grzechotę i smok. Noworody jedzą kaszę Bebo
      oraz klej, a potem mają kolę żołądkową lub biegunę. Czasem również cierpią na
      wiatrówę, różę, świnię, żółtakę, białakę i czerwonę. Mają wtedy gorącę i sikają
      do nocnia.
      Jak są zdrowe, to chodzą do żłoba i bawią się klocami. Mają też formy do
      piachu. Dziewczyny bawią się lalami, a chłopy niedźwiedziem.
      Jak dorosną to piją piwo duchem.
      Biorą też udział w zyciu politycznym, gdzie kiedyś byli premierzy Gomuła i
      Gier, a później Buz.
      Mogą też uprawiać biegi przez płoty oraz skoki o tyce podobnie jak Janusz
      Chomąt, Gustaw Holoub oraz Wincenty Kadłub.
      Wszyscy na święta znajdują podary pod choiną, które przynosi Miokołaj w worze.
      Bartek: Ale najpierw dzielimy się opłatem
      aard: A na choinie wiszą bomby, anioł i cukry
      Zamek: a na czubie gwiazda
      aard: i włochy anielskie
      Chułan: czy na wąty pasują Zielone Świąty?
      aard: sędzia pokazuje żółte i czerwone karty, a na boichu używa gwizda
      aard: a zegar z pozytywą już był?
      Chułan: albo z kukułą
      Eye: i jajo z niespodzianą
      Zamek: kinder niespodziana, a mógł człowiek założyć gumę na człon.
      Eye: "czowiek" to też zdrobnienie
      Zamek: no to będzie człw.
      --
      Zamek: zagłada ptaków - jak Szpakowski komentuje to padnie remiz.
      --
      Chułan (o niemieckim piłkarzu): Czy kura? Nyi...
      --
      Chułan: czy po angielsku "przyprawić rogi" to będzie "to spice corners"?
      --
      aard (o niemiecdkim piłkarzu Schweinsteigerze): Wiecie, że on dał na imię se
      Bastian?
      Chułan: sam se Bastian dał?
      • neochuan he, he, majser nieda :) 24.06.04, 14:48
        sobie w pludry pluć. tylko co z tym licznikiem;). na wątki z tymi!
      • maginiak Re: OSTROKÓŁ ZAMKOWY Z DN. 24.6.04 W BIBLIOTECE 24.06.04, 14:51
        no to będzie dzisiaj w biblio niezły ubaw:-)
        P.S. a czy kola? nie winna być żołądowa?
        • szprota fucktycznie 24.06.04, 14:59
          A ja dziś mogę przyjść, to co, jesteśmy umówieni?
          • aard mamwdupiejestemumówiony 24.06.04, 16:17
            Odczepcie się. trzeci raz ostrokołu nie będę wrzucał.

            A że-m umówion z Postacią_Filmową, to na pewno źle w Biblio nie będzie :-)
            • neochuan tia...... 24.06.04, 16:20
              dobrze jest z postacią posiedzieć...
              czy polegając na walorach obiektu, na noc dziś coś z biblioteki wypożyczasz?
              życzliwy ;-P
              • neochuan Re: tia...... 25.06.04, 13:13
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=7025015&a=13725991
    • szprota SZPROTOKÓŁ z 12.06.2004 w BIBLIO I ZAPIECKU 25.06.04, 01:02
      Obecni: Szprotaard, E., Zamek, HollyGT, Katastrofa_Nadfioletu, Matic
      Motta
      1)
      Nadejszla wiekopomna chwila. Bedziemy rozmawiac na teamty powazne, ale w sposob
      popierdolony.
      (c) Aard
      2)
      nie kazdej babie
      jest do twarzy w pubie
      podpisano: prorok
      chuj ci w dupe, stary, ja jestem katoliczka
      podpisano: Tunia
      (c) uzytkownicy meskiego WC w Zapiecku

      Szprota (z zamysleniem): -Mistrzostwa Europy w Portugalii czyli kto jest
      lepszym Portuglaczykiem... czekaj, musze to zapisac.
      Zamek (prowdzac auto, z troska): -Tylko uwazaj, bo ja teraz bede skrecal.
      Szprota (z roztargnieniem): -Wiem, slysze.

      Zamek: -Pchly na Azorach sa w pracy.
      Aard: -A na Krecie na wakacjach.

      Szprota: -Zwierze wielokopytne o jednej nodze wybijajace sobie zeby w dziobie
      ta noga przy ladawaniu.
      Zamek (korygujaco): -Chyba raczej przy ziemianiu.
      Aard (z luboscia): -Twaardym.

      Aard (snujac opowiesc): -No i mojemu ojcu zdarzalo sie grac chaltury.
      Szprota (nucac): -Chaltury welcome to...

      Zamek: -Ja jutro program...
      K_N (wpadajac w slowo): -Ale CO grasz?!
      HollyGT: - Kilogram?
      Aard (najtrzezwiej): -Ale jutro nie moze pro grac.
      Zamek: -Slusznie, zatem bede gral anty.

      REDNACZYZM VS SZPROTOKOLIZM
      Sza! tanie czyli cicho, dajki.
      Guja Ajajat i Ajmak Noego.
      (o K_N, z pretensja): -Zrobila suspense i poszla.
      Zycie jest nowela idioty.
      Od zmierzchu do Spizu.
      Holly ma czarny pas w karaoke.
      (o sprzedazy niedetalicznej): -I feel hurt.
      Ctrl+Alt+Delight

      Aard: -Mysle nad jakas blyskotliwa uwaga.
      Zamek (pomocniczo): -Moze mysl nad jakas blyskotliwa nieuwaga?
      Aard: -To brzmi jak opis jednostki GROM.

      K_N: -Jak sie ma komputer i brata, to oba zazwyczaj naraz sa uruchomione.
      Aard (totally OT, ale jakby odpowiadajac): -Rozumiem, ze ty jestes juz
      posesjonatka?
      K_N: -Ja jestem w mniej niz polowie, w 3/5.
      Aard: -W trzech piatkach i jednym Pankracym? Alez panie Zygmuncie!

      Aard: -W dobie politycznej poprawnosci proponuje spiewac: lapy, lapy, trzy lapy.
      Zamek: -I rolka, rolka, pamietasz...
      Aard: -Alez to neverending story! (z kresowym akcentem) A story mozna
      zacjongat'. Zaciag story, bedzie love.

      Holly: -ja jestem neo.
      Aard: -Zdrada? Plus?
      Szprota: -To brzmi prawie jak propozycja.
      Aard: -Troj te katy. Wroclawskie. To jest propozycja, ale elektrowni atomowej.

      Matic (wygenerowawaszy dzwieki z gitary): -To bedzie septyma, nie?
      Aard (branzowo): -Nie, to brzmi raczej jak kwarta.
      Zamek (jeszcze bardziej branzowo) - W porywach do kwinty. Na septyme to trzeba
      sobie zasluzyc.
      Aard (tkniety nowa mysla): -ja z interwalow najbardziej lubie sekste.
      Zamek (tonem konesera): Ja nawet bez te.
      Aard (wracajac do rzeczywistosci): -A jak wypije kwarte, to nie spuszczam nosa
      na kwinte!

      Zamek (do siedzacych naprzeciwko K_N, Aarda i E.): -Macie zachodnie racje i,
      choc to zakrawa na absurd, jestesmy na wschod od Narutowicza.

      Matic (tonem hermetycznozapieckowym): -Lisek powiedzial, ze jego znajomy ma
      dziecko w drodze na Ostroleke.

      Aard: -Wychodzi aqstyk zza piecka...
      Szprota: -A tam Grzybek!
      Aard: -Postatomowy?
      Szprota (z glebokim przekonaniem): -Tak, bo on wychodzi z popromiennym
      usmiechem.
      Holly: -I dwoma piszczelami pod broda.
      Aard: -Bo to byl jogin.
      Szprota: -A jakie mial haslo?

      Aard (cytujac, jak sie okazalo, Epigona): -Na chuj zlosc?
      K_N: -Ja nie mam, wiec nie wiem.

      Zamek (snujac refleksje za kierownica): -Na kosciolach rzymskokatolickich
      powino byc namalowane oko opatrznosci i podpis: obiekt monitorowany.
      Aard (spiewnie): -Blogoslawieni scisli...
      Zamek: -...im bowiem bedzie najluzniej w krolestwie niebieskim.
      Aard (jw): -Blogoslawieni golebie i pyty...
      Szprota: -...im bowiem bedzie najglebiej w krolestwie niebieskim.

      Zamek (z godnoscia): -Nie trabie teraz plaszczem, trabie ciekawiej, bo
      przypadkiem.
      Aard: -Film plaszcza i szpadla?
      Zamek: -Moze paszczy i szpadla?
      Aard: -To bylby cyrulik rolnik! A specjalista od dializ to kombi-nerki?

      Szprota (na widok znaku zakazu ruchu pieszego): -O, zakaz czlowieka!
      Zamek (karcaco): -Nie ludzic!
    • szprota SZPRPTOKOL Z DN. 15.06.2004 W BIBLIO 25.06.04, 01:23
      Obecni: Szprotaard, Eyemakk i qupa_bywalcow, w tym Kuzia
      Didaskalia: Mecz Niemcy - Holandia
      Uwaga odautorska: slow mi brak na ten wynik :(

      ZLOTE MYSLI DARIUSZA "LEGII" SZPAKOWSKIEGO:
      Czlowiek, ktory nie. Strzelil bramki. (a o kim, to Aard dopisze :P)
      (na widok reprezentacji holenderskiej): -Pomaranczowa rapsodia.
      Na poczatku, w miare uplywu czasu, bedzie sie rozwijalo. (Szprota: -To brzmi
      prawie jak txt mojej historyczki z LO: -Wszystko jedno jest to samo i rowna sie
      z tym.)
      Nie chca popelnic bledu Anglikow, ktorzy bronili sie rozpaczliwie probujac
      atakowac.

      Aard: -Dzierzbor max szkolonko!
      Aard: -Powinny byc komputerowe bazy liszek.

      Kuzia (ze smiertelnym oburzeniem na widok milczacych i niemrawych kibicow
      holenderskich): -Spiewac, kurwa, co to jest?! Piknik pod wiszaca skala?!

      Szprota (ustalajac kolejnosc wysiadania z cytryny): -Trzeba wypuscic Bolka.
      Eyemakk (z troska o poniewierajaca sie butelke wody na podlodze samochodu
      moknac w strugach deszczu): -Uwazaj na wode.

      Eyemakk (zauroczony, jak i reszta pasazerow, festynem zab na jezdni): -O, to
      byla zaba biezaca. Zauwazylem, ze na drodze jest mnostwo kamieni imitujacych
      zaby i mnostwo zab imitujacych kamienie.
      Szprota: -Gdyby zaby byly odpowiednio plaskie, mozna by byly nimi puszczac
      kaczki.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.18/19.06.2004 W BIBLIO 25.06.04, 01:36
      Obecni: Szprotaard, E., B00g13

      Aard: -Platon mial swoje panstwo?
      B00g13: -Tak, i ustalil idealna liczbe mieszkancow: 1024.
      Szprota: -I zakazal gry na flecie, wiec wszyscy mieli przegwizdane.
      B00g13: -A to nie w beczce?
      Szprota: -Nie, to byl Diogenes.
      B00g13: -A nie Demokryt? A nie, on z kamykami...
      Aard: -Ale to an papierze.
      b00g13: -Byli tam papieze?
      Aard: -Jeden, i to z Avignon, z pannami.
      Szprota (usilujac to wszystko zaszprotokolowac): -Od czego to sie zaczelo?
      Aard (usluznie): -Od Platona.
      Szprota (z pretensja): -Znowu?!
      B00g13: -A propos panien, dzis na jedynce puszczaja Bajora.
      Aard: -Znaczy, Nerona, ale on juz byl szczerbaty.
      B00g13: -Ale Neron to pierwszy performer. Chcial o wszystko oksarzyc Zydow, ale
      pod reka mial tylko chrzescijan.

      Aard: -Malo brakowalo, a mialbym inicjaly MPO.
      B00g13 (ze zrozumieniem): -Ale nie wyszlo.

      Aard: -Mam wylaczany bluetooth, czy to zle?

      Aard: -Kto mi nalal mokre?
      Szprota: -Nie wiem, ale to zadna sztuka, z mokrego i Maginiak rozleje.
    • szprota NOTATKA SLUBOWA Z DN. 21.06.2004 W CITRINIE 25.06.04, 01:38
      Obecni: Szprota, Zamek, citrinka
      Zamek: -jade zapewnic pomaranczowemu swiatelku odrobine zielonosci, a nawet
      zgaslosci.
      Szprota: -Nie mozesz po porstu powiedziec, ze jedziesz zatankowac.
      Zamek (z duma): -Moge. Ale po co?
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 25.06.2004 W BIBLIO 26.06.04, 21:11
      Obecni: Szprotaard, E., Katastrofa_Nadfioletu, Neochuan, B00g13, chwilowo Keri
      i Uer; chwilowo acz znaczaca Voytazz.
      Motto: Boog13 powinien miec trojkatne oprawki
      (c) Katastrofa_Nadfioletu

      Neo: -Za mundurem panny z wilka.

      Neo: -Born to be Os.
      Aard: -Born to BIOS.

      B00g13 (unoszac dzban): -Za Katarzyne.
      Aard: -Za kata zyla? Jesli sie zyly przewroci na nice, wyjda tetnice.
      Neo: -Staffa wieksza niz szycie.
      B00g13: -Rog Staffa i Jaracza?
      Aard: -Ja raczej nie.

      b00g13: -Nie przywiezli mi sznurka i nie ide jutro do pracy.

      Uzupelnionko?
      • aard Re: SZPROTOKÓŁ Z DN. 25.06.2004 W BIBLIO 28.06.04, 15:17
        szprota napisała:

        > Uzupelnionko?
        Ja nic nie pamiętam :-(
        Ukrzyżowanko?

        PS. W hołdzie Szprotokołowi: musisz to robić (Ty albo ktoś), bo tez tego nichu
        ja :-(
        • szprota MZtka nic nie musi, przypominam :P 29.06.04, 00:35
          Wybacz, ale chyba rozumiesz stupor, w jaki onczas popadlam ;)
    • aard MZtko, ale będzie dziś Szprotokół? Plizzz... /ni! 02.07.04, 09:55

    • aard SZPROTOKÓŁ Z DN.2.07.2004 W KAT. NADFIOLECIE 04.07.04, 10:03
      Nie mam co prawda zgody autorki, ale to zbyt piękne, żeby Was pozbawiać :-)

      Motto
      Nie mając wpływu nie pozostań bez spływu.

      Otóż, w drodze do tramwaju przydarzyła mi się ściana wody (burza to niesmaczny
      eufemizm w kontekście tego czego doświadczyłam). Na początku miałam jeszcze
      złudzenia, że zwyczaj trzymania parasola nad głową to nie tylko sfera
      kulturowego i historycznego sakrum, lecz coś głęboko racjonalnego. Wpieniłam
      się zaś chwilę potem, gdy wypłynęło na jaw, że wybór między ulokowniem sie na
      swoim parasolu-gondolu, a tym klasycznym sposobem jego uzytkowania jest
      konfliktem iście tragiczym... bo jesli prasaol nieść nad sobą, to nie
      tylko "stopa wody pod kilem" ziszcza sie w zupełności ale nawet obie stopy...
      jeśli zaś parasola użyłabym w roli 'podspodniej', to niechybnie odebrany by mi
      on został przez praworządnych funkcjonariuszy policji za jazdę bez uprawnień -
      kartę pływacka i patent zostwiłam bowiem w domu. Ponadto gondol mój nie był
      ubezpieczony, brakowało mu oświetlenia i miał niesprawne wycieraczki. Wybrnęłam
      z tego problemu wprost do tramwaju. Uffff... Stamtąd zaś, na fali optymizmu i
      potoków radosci oraz przy dużym udziale źródeł satysfakcji wpłynełam na suchego
      przestwór oceanu, czyli zawinełam na Zapiecek.
      Epiolg
      A Piana Złudzeń i tak zamydliła wszystkim oczy.*

      ---------------------------------------------------------------------------
      * zagrał "Teniten i jeszcze tamtem" - tzn. OniOn z niejakim SzymOnem, który
      notabene grał tylko przez mOnment ;)))

      ---------------------------------------------------------------------------
      Aha i jeszcze jedno... O bardzo późnej porze zjawiła sie Szprotka oświdczając,
      że nie myjąc sie na jeżach czuła się jak ryba w wodzie...
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.2.07.2004 W STEREO (JEZE) 04.07.04, 15:34
      obecni:
      Szprotaard&E., Neochuan, Didi&Aric, Marjory_M&Jej_Siostra, H8Red&Jego_Dama,
      Takeshi, b00g13, chwilowo Tomas
      speszyl gest star: Pan_z_organkamy
      Didaskalia: MZtka byla sie wyskakac, wiec szprotokol znuf ubogi (obiecuje
      poprawe)
      Elementy rozpraszajace: Pan_z_organkamy; polska goscinnosc vs Takeshi
      Motto: CAMPAI! (c) Takeshi

      wol.wol.wol.krowa.mu

      a spacja z muleta

      Zapieckowe zawolanie: do hymenu!

      watek sportowy: Zawada-Saleta
      watek seksualny: za czy na?
      watek puhaRU
      watek Szprocisen: KimIrSen

      Neo: -Aardzie, pokaz mi swoje organki, a powiem ci kim jestes...alez Aard ma
      tylko cock-aarde!

      Neo: -Aard wyszedl w polowie, a jeze wlokly sie dalej...
      Szprota: -I to w swojej lepszej polowie.

      Neo: -Oczy, oczy, cztery oczy, a na oczach katarakta. A co mo Eskimos? Biel-mo!

      Hejcik (wyglaszajac mowe pozegnalna): -I am very sorry, chuje muje dzikie
      weze...
      • neochuan a jeżcze ejczejtret 05.07.04, 12:16
        żegnając się ZE MNĄ stwierdził: "drogi ZAMKU, miło było chuje muje", co
        oznacza: "narąbałem się z kolegą z Tokio i wiem tylko że było było muje
        chuje" ;-P
    • szprota NOTATKA SLUZBOWA Z DN. 3.07.2004 W STEREO I BIBLIO 04.07.04, 15:38
      Obecni: Szprota, Vojtas
      Motto: Brando umarl. Musze przejac jego obowiazki. (c) Vojtas

      V.: -Cos dziwnie malo ludzi jest na swiecie... wszyscy wyjechali na wakacje?

      (zaslyszane przy barze): -Pocaluj mnie w swierk!





      PS No i dzierzbor niezle zakreconko!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 9.07.2004 W DOBRYM RADIU 09.07.04, 15:22
      Obecni:
      Szprota, Zamek
      Didaskalia:
      Bylismy nagrywajacy audycje, ktora.

      Zamek: -Prawdopodonbnie, zeby sie odtwarzalo, nalezy to puscic.

      Zamek: -Poczuwam sie do chujowosci tego pika.

      Zamek: -O, wyszedl ci bobr zrywajacy sie do lotu z doniczki! A moj bobr jest w
      ksztalcie dzbana. A ten jest w ksztalcie wegorza!

      (nasze zajakniecia w graficznym zapisie mialy dosc oble ksztalty i kojarzyly
      sie z bobrami)
    • dziad_borowy SZPROTOKÓŁ Z DN.08.07.04 W KATOWICACH-PYRZOWICACH 09.07.04, 15:56
      Obecni:
      Dziad z Boru
      Pani z dziwaczna trwala
      i sto milionow innych ludzi na punkcie widokowym

      Ktos ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym:
      - Jaka jest roznica czasu w Londynie?
      Ktos inny ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym:
      - Godzina
      Pani z dziwaczna trwala:
      - Nawet niecala godzina
      -----------------------------------
      Ktos ze stu milionow innych ludzi na punkcie widokowym:
      - Ciekawe w ktora strone wystartuje ten samolot
      Ktos inny ze sto milionow innych ludzi na punkcie widokowym:
      - Tak jak ten poprzedni
      Pani z dziwaczna trwala:
      - Nie, nie, tamten lecial do Aten

      Dzierżbór materiałów niebezpiecznych do depozytu nie przyjmujemy!!!!
      • szprota Dzadunio! :D 09.07.04, 16:17

        • szprota PS 09.07.04, 16:20
          Dzierzbor dlugo dzialajacy agonisci receptorow betaadrenergicznych ergo betadwa-
          agonisci i glikokortysteroidy wziewne zmniejszajace ilosc i nasilenie zaostrzen!
          • neochuan Re: PS 09.07.04, 18:00
            TAK!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.10/11.07.2004 W WARSZAWIE 11.07.04, 23:11
      Obecni: Szprota, Maginiak, B00g13, Yavorius

      W drodze, podczas przejazdu przez Brzeziny.
      Boog13: -O, ktos krowe wyprowadzil na spacer. W sumie pozyteczniejsza niz pies:
      trawnik przystrzyze, nawiezie przy okazji i jeszcze mleko da.

      W Wawie, w drodze na przystanek w sobote po 18.00
      Maginiak: -Nie wiem, czy wiecie, ale tylko JA mam bilet.
      Yavor: -Moze qpimy bilety w kwiaciarni?
      B00g13: -Tam najwyzej bileciki!

      W Venie, na zlocie Joemonster
      B00g13 (ogladajac na wpol wypity browarek i zgasla fajke): -No coz, bede musial
      sie kontentowac na sucho.
      Szprota: -B00g jest wielki, a fajka malutka.

      Maginiak: -Jak duzo lezysz, to sa odlezyny, jak sie duzo siedzi, to sa
      odsiedziny, a jak sie duzo wiedzi, to sa odwiedziny.

      Maginiak:-Jade na Hel.
      Szprota: -O, to bedziesz cienko spiewac.
      Maginiak (powazniejac): -Moze tak byc. Z mama jade.

      B00g13: -Pogloski o wielosci mnie sie mnoza.

      Boog13 (z nieopisanym smutkiem): -Co zagladam do kufla, to tego piwa ubywa.

      B00g13 (patrzac z balkonu na defaulotowy brzydki kosciol): -Oni tu maja
      glosniki!
      Szprota: -Czyli nawet niechcacy mozesz uczestniczyc w mszy.
      Maginiak: -No i uczestnicze niechcacy...
      B00g13: -Gorzej przy rozdawaniu komunii...
      Yavor: -Dlaczego? Tu jest tak blisko, ze ksiadz by dorzucil.
      B00g13: -W sumie racja, w koncu ksztalt dysku.
      Yavor: -Albo puscic jak kaczke.
      B00g13: -Jednak gorzej przedstawia sie sytuacja z winem. Chociaz nie! Wystarczy
      odpowiednio dluga slomka. No bo jak inaczej podac lampke wina na osme pietro?
      Yavor (rozgladajac sie po dachach domu i przyuwazywszy cienki maszt): -Wedka?
      B00g13: -Wedka mozna po hostie siegac. Tylko czym bylaby przyneta?
      Yavor: -Jak to czym - banknotem na tace!

      B00g13 (idac na Sluzewcu przez stajnie, w harmidrze rzacych koni): -Dzierzbor
      niezle rznionko!

      Yavor (po skonczonej gonitwie, gdy typowany przez Szprote i B00g13 faworyt Diuk
      nie przyszedl): -O kant Diuka potluc!


      B00g13 (w drodze powrotnej): -Piwo rozwija moje mocze tworcze.
    • aard SZPROTOKÓŁ Z DN.4-11.07.04 W HOELLENTALU 12.07.04, 10:37
      Obecni: McR, Grześ, Paweł, Aard, Paulina z grupy szkolonej przez Waldka Niemca
      (zwanej Grupą Niemca) i inni

      Motto: Ja pracuję od 8 do 17, a potem jebam wajchą na zakładzie i fajrant. [McR]

      Aard (nazajutrz po wspinaczce na ścianę o nazwie "Stadlwand"): O grupie Niemca,
      co nie chciała Stadlwanda.
      --
      Paweł (na widok ławki w parku z nazwiskiem fundatorki - Nory Gregor): O, nora
      Gregora!
      --
      Didaskalia: Po powrocie Pawła ze spaceru z Pauliną nazajutrz po ogólnym
      zapoznaniu się z Grupą Niemca.
      McR: No to sobie Paweł załoił.
      Aard: No, i to całkiem nieźle, w oesie!
      Grześ: Dobrze, że nie free solo!! (powszechny ROTFL)
      --
      McR (obudziwszy mnie w środku nocy): Miki, chyba mamy nietoperza w środku.
      Aard: Makar, co ty pierdolisz?
      McR (po dłuższej przerwie i otwarciu namiotu na oścież): Chyba mi się przyśniło.
      --
      Paweł (odpadłszy z trudnej i długiej drogi, z olbrzymim zawodem w głosie): Nie
      no, kurwa, palce mi się rozginają, tu locha jak sam skurWYsyn! (akcent
      wersalikami).
      --

      Było jeszcze dużo, ale nie notowałem, jak mi się poprzypominają, to wrzucę :-)
      aA
      Rd
      • neochuan Re: SZPROTOKÓŁ Z DN.4-11.07.04 W HOELLENTALU 18.07.04, 04:53
        a cop ze dszprtookołek z dniemv dn. w bilbottreerecech?? jakemp porreannniec
        noięełoćhułłan narąbny w trzy dóp
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2003 W BIBLIO 18.07.04, 20:33
      Obecni: Szprotaard, Neochuan, HollyGT aka MoosTank
      Podczas ogladania Neochuanskich zdjec z Blanca
      Holly (ogladajac zdjecia przypadkowego slubu): -Studebacker to jest?
      Neo (przygladajac sie panu mlodemu, dlugowlosemu brunetowi): Nie, moim zdaniem
      to Michael Jackson.

      Neo:-Gdzie jest memo? Jak wyzej!

      Neo (pokazujac udany sunsecik): -To tez zachod, tylko bardziej na wschod.

      Szprota: -Tys poznal Zabe!
      Holly (w niebotycznym zdumieniu): -Jas poznal Zabe?
      Neo (ze smutkiem): -Jas nie doczekal.

      Neo (o sfotografowanym WCie na Tete Rousse): -Rzycie na krawedzi.

      Holly: -To jest ladne.
      Szprota: -Biale.
      Neo: -Ale tu jest trzecie.
      Szprota (zgromiona spojrzeniem Holly'ego): -Przeciez sie wyglupiam!
      Holly (zgromiony spojrzeniem Neochuana): -Przeciez widze, ze jest trzecie!
      Neo (nie zgromiony przez niczyje spojrzenie): -Przeciez widze, ze sie wyglupiam!

      Neo: -Szpada wlada bytomska.

      Holly: -O, platony.
      Neo: -Nie, arystotelesy.
      Holly: -Plon i klatan?
      Neo: -Klot i plotan?
      Holly: -Klon i platan!
      Neo: -Jawor juz!

      Holly: -Dlaczego ten piesek ma tyle nozek?
      Neo: -Bo to jest owczarem agipski!

      -----
      ogolnie w trakcie
      Szprota: -Z3USa nie bedzie, bo ma impreze rodzinna.
      Neo: -No, to bedzie Hera.

      Barmanka: -No znowu sie upijesz i bede cie musiala nianczyc.
      Aard: -To dobrze, to mnie do domu odprowadzisz.
      Barmanka: -Zartujesz. Bedziesz czekal do 3.00?
      Aard: -Tak.
      Barmanka: -Co tak?
      Aard: -Zartuje.

      Neo: -Cock on czyli wzwod.

      Neo: - Uer i lecytyny.

      Aard: -Dreamworks wypuszcza nowy film.
      Wszyscy: -Jaki?
      Aard: -Rybki z ferajny.
      Neo: -O, to Szprote wpuszcza po promocji.
      Aard (z rozmarzeniem): -Ale niektore te rybki fajne...
      Holly (dociekliiwie): -Ja bardzo przepraszam, ale czy jedna z tych rybek bedzie
      znowu grala Joanna Trzepiecipska?

      Neo: -Za siedmioma laskami puszcza sie augustowska...
      (wybuch smiechu)...znajduje!
      Aard (z czeskim akcentem): -Jak szuka, to sie znajduje.

      Aard: -Schroniska MP3.

      Aard: -Mam nadzieje, ze to nie moj. Chyba nie, bo stoi.
      (nocny na przystanku mial na mysli ;P)
      • aard SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2003 W BIBLIO-korekta i uzu 19.07.04, 09:50
        szprota napisała:

        > Neo: -Cock on czyli wzwod.
        To akurat moje :p
        A mowa była o jakiś poczwarach...

        > Aard (mając na myśli schroniska PTSM): -Schroniska MP3.
        • szprota Merci za szprostowanie :P / ani be! 19.07.04, 18:59

    • szprota NOTATKA SLUZBOWA Z DN.17.07.2004 W UTOPII 18.07.04, 20:37
      Obecni: Szprota i Boog13
      Boog13 (z namyslem): -A moze bym sobie noge zlamal? Jest to jakas opcja:
      chorobowe...
      Szprota (wnikliwie): -A jestes ubezpieczony?
      Boog13: -Tak! Musialbym sobie wyliczyc...
      Szprota (precyzyjnie): -Szesc tygodni.
      Boog13: -...wysokosc...
      Szprota: -Odszkodowania?
      Boog13: -Z jakiej musialbym spasc.
      • aard Re: NOTATKA SLUZBOWA Z DN.17.07.2004 W UTOPII 19.07.04, 09:56
        szprota napisała:

        > Obecni: Szprota i Boog13
        > Boog13 (z namyslem): -A moze bym sobie noge zlamal? Jest to jakas opcja:
        > chorobowe...
        > Szprota (wnikliwie): -A jestes ubezpieczony?
        > Boog13: -Tak! Musialbym sobie wyliczyc...
        > Szprota (precyzyjnie): -Szesc tygodni.
        > Boog13: -...wysokosc...
        > Szprota: -Odszkodowania?
        > Boog13: -Z jakiej musialbym spasc.

        To jest super! Idealnie by pasowało do "Rozmówek" Germanusa, prawda, chere
        Maginiac? :-)
        • maginiak Prawda! 20.07.04, 11:58
          eh, i pomysleć, co by się mogło nie wydarzyć, gdyby nie koffane lwiątko i
          spółka :-)
          • aard Prawda? 20.07.04, 13:29
            Ech...
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.17.07.2004 W SZAFIE 18.07.04, 20:51
      Obecni: Szprota (RU, JM*), Boog13 (RU, JM*), Ch4ron (JM*), Aard (RU), Ewelina
      (AR**), Aegidius (JM*), zona Aegidiusa

      Motto: Ale mi, kurwa, wielki zlot! (c) Boog13 o 2.00

      Ch4ron (patrzac na Eweline): -Nie Joemonster. Nie surrelistka. Nie role player.
      Aard (obronnie): -Ona jest z Alternatywnej Rzeczywistosci.
      Ch4ron: -Takie jeszcze zyja? Moge cie dotknac? Jestes materialna?

      Ch4ron: -Bigle sa mysliwskie!
      B00g13: -Byly. Teraz sa pasterskie!

      Aard: -Musze sie zapisac do Neochuana na krotki kurs geologiczny dla
      niezaawansowanych. No, powiedzmy, srednio zaawansowanych.
      Szprota: -Dla zaangazowanych.
      Boog13: -I krotki kurs rozpoznawania nietoperzy w namiocie.

      B00g13: -W wersji pisanej brzmi to lepiej.

      Boog13 (opowiadajac witza): -...jak to wyprowadzil narod rzymski z ziemi
      egipskiej, z domu niewoli...

      Aard: -Zakazane owoce najlepiej smakuja na placu Pigalle.

      Aard: -Jak pojade do Tybetu, to wezme ze soba zupki chinskie.
      --
      * JM - Joemonster
      ** AR - Alternatywna Rzeczywistosc
      • szprota SUPLEMENT 19.07.04, 19:39
        Boog13 lezac na murku przy przystanku nocnego: -Musze trzymac rece, bo mi
        odpadna.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.19.07.2004 W DOBRYM RADIU 23.07.04, 18:46
      Obecni: Szprota, Tulka, Zamek, por. Borewicz

      Por. Borewicz: -Ja spalem dwa razy: raz 5h, raz 4h.
      Zamek: -Czyli jestes gora, nie byle co spac dwa razy jednej nocy.
      Por. Borewicz: -2:1! I pewnie dlatego od tego spania mnie tak nogi bola.
      Zamek: -A co, spales pod gorke?
      Por. Borewicz: -Tak! I z plecakiem na plecach.

      Tulka: -Jak sie nazywa ta postac tego wala jagiellonskiego?
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.21.07.2004 W PARKU JULIANOWSKIM 23.07.04, 19:11
      Obecni: Szprotaard, B00g13
      Motto:
      Komputer mi nie dziala, a ja kupuje gry - nie moge sie oprzec.
      (c) b00g13

      b00g13: -Moge. Tzn. nie moge.
      Aard (surowo): -Zdecyduj sie.
      b00g13 (kompromisowo): -Posiadam moznosc! ...wlasciwie powinienem to
      doprecyzowac.
      Aard (ze zrozumieniem): -Chcesz tic-taca?
      b00g13: -Nie, mysle. A co, masz tic-taca?
      Aard: -Tak, jednego luzem.
      b00g13: -Bo ja mam puste pudelko.
      (po chwili)
      Aard: -To JEST tic-tac.
      Szprota: -Poznales po grzechotce?
      b00g13: -Ciekawe, ile ma kalorii.
      Szprota: -Dwie, nie?
      b00g13: -Nie jest to oczywiste, to moga byc tic-tacki light.

      b00g13 (z nostalgia): -Przypomina mi to Jastarnie.
      Aard: -Ale co?
      b00g13: -Dzwiek.
      (chwila wsluchiwania sie w oddalajacy sie sygnal karetki)


      Aard (z zamysleniem): -Od spodu ma wieksze tarcie. Albo z wierzchu. Nie wiem.
      b00g13: -Wlasnie patrze, z ktorej strony bardziej zwisa. Jednak z wierzchu,
      wiesz?
      Aard: -Ale tylko w jedna strone. Nie mozna brac pod wlos, a ja moze bym chcial.
      (chodzilo o szorstkosc zdzbla trawy uszczknietego przez Aarda)

      (o siedzacej opodal na laweczce spektakularnej akustycznie dziewoi)
      b00g13 (ze znawstwem): -Tak, to zdecydowanie jest abiturientka.
      Aard: -Bo co, bo chodzi w tych samych rzeczach przez dwa dni?
      b00g13: -Tak, czerwonych!
      Aard: -No, to zalezy, w JAKIE dni.

      Aard (reflesksyjnie): -Przylapalem sie na ochocie rzucenia w tych rowerzystow
      ceglowka.
      b00g13 (z satysfakcja): -Za pozno.
      Aard: -Ale to jest straszne!
      -?
      Aard: -Ze sie przylapalem!
      b00g13: -Na mysli?
      Aard: -Nie, na ochocie!

      Szprota: -Klykcie, straszliwe klykcie.
      b00g13: -To byla wolna improwizacja na kanwie.
      Aard: -Galilejskiej.
      b00g13: -Ja bym powiedzial "straszliwa manna"
      Aard: -Karma.
      b00g13: -Polis.
      Aard: -Jak widzis.
      b00g13: -C'est la vie, ca vie.
      Szprota (notujac): -I co bylo potem?
      Aard: -ROTFL.
      b00g13: -Polowiczny.
      Aard: -W takim razie LOL.
      b00g13: -Przekleta formalizacja. Wlasciwie, jesli jestesmy w parku, to raczej
      ROTBL.

      Aard: -Ja ostatnio zamieniam I z E.
      (...warto to szybko na glos przeczytac...;) )

      b00g13: -Moj administrator wszedl, tj wpadl na genialny pomysl...
      Aard: -Tak, to oddaje dynamike jego wchodzenia.

      b00g13: -Po raz piaty sie zastanawiam, czy wam mowilem...
      Szprotaard (ostroznie): -Chyba nie, a co?
      b00g13: -...docenilem Krawczyka. Po piosence z Edytka. Nareszcie wykorzystal
      swoj glos. I nawet byl lekko niedogolony!
      Aard (dociekliwie): -Bylo slychac?
      b00g13: -Nie, bylo widac na teledysku.
      Aard: -Moze tylko dzisiaj byl niedogolony?
      b00g13: -Raczej nie, teledysk byl mocno wczorajszy.

      Aard: -13 listopada bedzie rocznica nie tylko historycznego szprotokolu w
      Pabanicach, lecz rowniez inna, 9.-ta.
      Szprota: -Czego?
      Aard (z duma): -Prawda jazdy.
      Szprota (z zalem): -Myslalam, ze pierwszego razu.
      Aard: -Nie, ta bedzie we wrzesniu.
      b00g13: -Moja tez! Ten wrzesien cos plodny.
      Szprota: -Bo to dziewiaty miesiac.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.24/25.07.2004 u b00g13a 25.07.04, 17:51
      Obecni:
      b00g13, Ch4ron, Szprota, HollyGT (RU), Smok i (?), Pushkin i (?); Kinia i (?)
      (?)

      Motto: Ma-ia-hee, ma-ia-haa, ma-ia-ho-ho!

      Ch4ron: -Xennofobia: strach przed kiepskimi filmami fantasy.

      Ch4ron (serdecznie do bodaj Smoka): -Zrobie ci szaszlyczka. Moze byc z
      drzazgami?

      Holly: -Moje zyczenie jest dla mnie rozkazem.

      Kinia (nie wiadomo o czym/kim) (piesku b00g13a?): -Wiciozaur.

      Holly (na 100% o piesku b00g13a): -Zwierzokrzew.

      Ch4ron (stojac naprzeciwko stolu, ze zgroza): -Kurwa, bedziemy kwadratowi!

      b00g13: -Polskie slowo "chedozyc" wzielo sie z japonskiego "hentai".

      b00g13 (gdy impreza z powodu deszczu przeniosla sie inside): -O kurwa, jak tu
      malo miejsca...!

      Puskin (patrzac na brata b00g13a i jego qmpla, ktorzy od 5h probowali z efektem
      Syzyfa odpalic playstation): - Podziwiam wasza cierpliwosc.
      Qmpel brata: -Spoko, nie widziales, jak gram w szachy.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.25.07.2004 U B00G13A 26.07.04, 00:56
      Obecni:
      - Puszkinowie
      - Blackdragonowie
      - ch4ron
      - Mooni
      - b00g13
      - Szprota
      - Aegidius

      Brat_boog13a: -Chcemy gitare.
      b00g13 (z oburzeniem): -Przeciez macie.
      brat_b00g13a (sarkastycznie): -Z dwoma strunami!
      boog13: -A ktory z was umie grac na wiekszej ilosci strun?

      Pushkin: -A co jest poza wszechswiatem?
      Smok: -Dzieciak bawiacy sie kulka?
      b00g13: -Nie, Stephen Hawking!

      b00g13 (na widok wlasnego kapelusza gniecionego przez dlonie BlackDragona:
      -Rudy, czy zrobic to samo z twoja dupa?!


      Smok: -Chory - lodzkie pogotowie - trup.

      b00g13: -Szprota, z rzeczy, ktorych nie da sie zapisac w szprotokole: ukrocilem
      zapedy pewnej galezi.
      Szprota: -Wiem, zawiazales na supelek.
      b00g13 (ze szczerym zdziwieniem): -To ty juz wtedy bylas?!

      b00g13: -Jak bylem maly, tez bylem Murzynem i tez gralem w koszykowke!
      • zamek B00g13, Ty cytariuszu! 26.07.04, 01:06
        Toż ón "Misia" żywego zacytował z tym koszykarzem! A "Misia" pokazują w
        telewizji! OBALONE!
        • szprota A Z3US nawet jak cytuje, to tak, jakby mowil od... 26.07.04, 01:11
          ...siebie.
          Slabo znam Misia, powinnam byla rozpoznac cytat.
          NB: najwiekszej atrakcji imprezy czyli zwiazania Szprotki z Aegidiuszem
          rzeczywiscie nie da sie opisac :D.
        • aard <łezka_w_oq_mode=on> 26.07.04, 10:30
          zamek napisau:

          > OBALONE!

          Ech...
      • szprota SUPLEMENT 26.07.04, 01:39
        Aegidiusz: -Po Korei, jeden za drugim.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.30/31.07.2547 W BIBLIO 01.08.04, 15:40
      Obecni:
      Pushkinowie
      Aardowie
      Katastrofa Nadfioletu chwilowo (ponoc) Ch4ron
      b00g13
      Moony
      Szprota

      Motto: "CALY NAROD CZYTA STOLICZNA!"
      (c) b00g13 (a ktoz by inny)

      Aard: -W epoce internetu sprzedaz za b00g zaplac nazywa sie shareware.

      K.N.: -Patrze, ale nie slysze, jak patrze.

      K.N.: -b00g handluje guzikami: placisz mu i guzik dostajesz.

      b00g13: -Na ktoryms kwicie byl napis, ktory przeczytalem jako "porabane bez
      jelit", a oznaczal "odebrane bez faktury".
      K.N.: -Bo szanujaca sie firma nie sprzedaje podrobow!

      Aard: -Jestes zbyt hermetyczny, rozszczelnij sie.
      b00g13: -Znaczy, pusc pare.

      (dzielo zbiorowe mostly by Aard & b00g13)
      -Monstrancja ma cos wspolnego z menstruacja.
      -Bo pil krew i spluwal nia do falujacej wody. A przed nim biezyl baranek, a nad
      nim chromym krowom na pohybel.

      (jw.)
      -Ch4ron, potrzebna nam twoja zawodowa pomoc.
      Ch4ron: -A kogo trzeba przewiezc?
      -Kartke.
      -A gdzie kartka ma jezyk na obola?
      -No, chyba w kopercie.
      -A jak sie nazywa ten jezyk w kopercie?
      -Carte blanche.

      Aard: -Haslo reklamowe charytatywnej prostytutki: "Powiedz przyjacielu i wejdz".

      Pushkin (o RealOne): -Nie bedzie jej jutro, bo o 9.00 ma jazde.

      (ktos) (podejrzewam b00g13a): -Generalnie czarnych slomek nam nie potrzeba,
      chociaz czarne wyszczupla.

      b00g13: -Rzucil w Figo flaga.

      Autentyk tytulu piosenki country [przytoczony przez Moony'ego): -Kopnij mnie,
      Jezu, z woleja do bramki zycia.

      Pushkin (cytujac txt zaslyszany przy pisuarze): -Sa trzy najprzyjemniejsze
      rzeczy w zyciu faceta: poczatek lania, srodek ruchania i koniec srania.
      b00g13 (z glebokim przekonaniem w glosie): -Sranie jest przyjemniejsze!
      Szprota: -Zebys slyszal ten swoj ton konesera!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.31.07.2547 u Aarda 01.08.04, 15:53
      Obecni: Szprotaard, E., HollyGT, Majka i Maciek
      Szprotaard (wrociwszy z Biedronki z 3kg arbuzem, do pozostawionych samym sobie
      E. i Holly'ego): -A co tu sie dzieje?!
      Aard: -Ruja i porobstwo!
      Szprota: -Zeby tylko, panie! Jeszcze do tego muzyki sluchaja!
      E. (obronnie): -On sie po prostu zajal pytami...*

      Szprota (siegajac po szprotokolarz): -Sam tego chciales!
      Aard: -...Grzegorzu Dyndalo. Komu dyndalo?
      Szprota: -Grzegorzu. Temu Grzegorzu.

      Aard (kapryszac nad siekanina z arbuza zalana wodka): -Widelcem da sie wyjesc
      sama forme, tresc zostanie.

      Aard (plujac pestkami z arbuza): -Klaczki, straszliwe klaczki.
      Holly: -Moze jakies naczynka do tego?
      Aard: -Wlosowate?

      Aard: -Porozumienie ponad pedalami czyli rowerzysta.

      __
      * wiem, ze txt E. jest niechronologiczny i padl pozniej, ale uwazam, ze na
      potrzeby szprotokolu mozna lekko zakrzywic czasoprzestrzen;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka