kasica_k 23.08.11, 03:46 Zapraszam do wymiany opinii na temat dostępnych na rynku produktów samoopalających do twarzy i ciała. Oceniamy skuteczność, naturalność odcienia, zapach, łatwość nakładania, trwałość efektu i tak dalej. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasica_k Dla jasnej skóry? 23.08.11, 04:03 Niedługo skończy mi się tuba "Fake It" z Body Shopu, a produkt już wycofany. Poszukuję przyjaznego samoopalacza do ciała dla jasnej skóry (ten właśnie taki był - mam wersję "light-medium"). Nie lubię opalania ani nie czuję presji na opalony wygląd, ale lubię latem chodzić w spódnicach i z gołymi nogami, a te posiadam w urzekajacej kolorystyce biało-sinej i odczuwam potrzebę jej subtelnego poprawienia. Ten samoopalacz to robi, a przy tym ładnie pachnie, nie jest żółty ani pomarańczowy, wygodnie się rozprowadza i daje efekt na jakieś dwa dni. Szukam czegoś, co go zastąpi, a może nawet przewyższy. Liczę na pomoc :) Odpowiedz Link
wodadobra NUXE Soleil Prodigieux Creme do twarzy 23.08.11, 10:51 Krem do twarzy Filtr 10SPF UVA. Nie przebywam w ciągu dnia zbyt długo na słońcu, ale mam skłonności do przebarwień, więc wyrównuję nim kolory. Barwi niezauważalnie tj. bez wrażenia marchwianki, nie robi smug, a aplikacja raz w tygodniu wystarcza do utrzymania ładnego odcienia skóry. Ma drobinki Zapach dość przyjemny (chociaż preparaty zawierające samoopalacze mnie drażnią). Aplikacja jest łatwa - krem jest niezbyt gęsty. Wydajny. Przy stosowaniu ok. 1 w tygodniu lub na 2 tygodnie głównie na twarz ale i szyję, dekolt, ramiona przez ok. 5 miesięcy zużyłam ok 2/3 tubki. Minus - drogi! Kupiłam z klucza przeceny 50% w mojej aptece. Cena ok. 60zł. Ja zapłaciłam ok. 35zł. Odpowiedz Link
izas55 Re: Samoopalacze 23.08.11, 16:03 Też lubię mieć opalone nogi z początkiem lata ale niestety należę do nieco upośledzonych jeżeli chodzi o nakładanie samoopalacza. Zawsze, mimo pilingu i uważnego nakładania robią mi się zacieki i wyglądam jakbym była w pręgi i cętki. Jedynym patentem na równy kolor było mieszanie samoopalacza do jasnej skóry z balsamem. Efekt był dużo bardziej łagodny, osiąganie odpowiedniego koloru trwało dłużej, ale przynajmniej nie robiły mi się zacieki Odpowiedz Link
yo_anka Re: Samoopalacze 23.08.11, 22:42 jako posiadaczka blado ziemistej cery też sięgam po nie chętnie Dwa lata temu do twarzy miałam dobrze dobrany Johnson&Johnson Medium czy jasny bez smug ale to był bardziej krem nawilżającą podbarwiający niż typowy samoopalacz zresztą przypomniałam sobie ze o ym pisałam na SO forum.gazeta.pl/forum/w,86228,113702978,113766248,Re_LWW_samoopalacz.html Vichy do twarzy się sprawdzał , mają tez chusteczki ale ciężko dostać w aptekach ten jasny odcień, bo jak mi pani mówiła kobiety zdecydowane wybierają ciemny i jasny im została, wiec teraz nie zamawiją W tym roku mam Sopot Ziaji ale jest raczej słaby, zwłaszcza do twarzy, śmierdzi - wiadomo, ale pozostawia taki jakby tłusty film na twarzy i mam wrażenie że zatyka mi pory i skóra nie oddycha Do ciała mieszam na pół z balsamem i w miarę ładnie wychodzi nie za mocno - efekty trzyma się krótko max 2 dni, wiadomo koło kostek i na pięcie potrafią się robić przebarwienia, ale to chyba w każdym samoopalaczu mnie spotyka - a was też? W ogóle wmasować tak aby nie było smug - to jednak kwestia praktyki chyba, powoli dochodzę już do tego że na łydkach nie mam smug ale te stopy.... plusy - niedrogi Odpowiedz Link
pierwszalitera L´Oréal Paris Sublime Bronze - żel 23.08.11, 23:13 L´Oréal ma w serii Sublime Bronze kilka produktów samoopalających. Wersja żelowa podoba mi się najbardziej, bo jest bez tłuszczu, producent poleca ten żel jako idealny dla cery tłustej. Żel robi natychmiastowy efekt koloryzujący, widać, gdzie się smarowało. Używałam go tylko do nóg, twarz i resztę ciała lubię jasną. Pomimo tego, że istnieje tylko w jednym odcieniu nie robi zbyt ciemnego efektu, powiedziałabym nawet, że jest bardzo delikatny, a nogi mam w zasadzie białe. Niestety, następnego dnoa pojawia się lekki, typowy dla samoopalaczów zapach, tego nie da się wykluczyć całkowicie, bo to jest właściwość dihydroksyacetonu, środka brązującego w samoopalaczach. Ale miałam już bardziej śmierdzące od tego L´Oréala. Zwykle sięgam po niego, nie szukając już alternatyw, robi mi bowiem ładny, złotawy kolor na nogach, a bywały już takie jak Nivea, które "opalały" mnie na szarawy beż. Odpowiedz Link
madzioreck OT - samoopalaczowy "zapaszek" 23.08.11, 23:39 Niestety, następnego dnoa pojawia się lekki, typowy dla samoopalaczów zapach > , tego nie da się wykluczyć całkowicie, bo to jest właściwość dihydroksyaceton > u, środka brązującego w samoopalaczach. Właśnie - mało co tak mnie odrzuca, jak ten zapach, dlatego, choćbym miała latem chodzić w rajstopach, nie używam samoopalaczy :( A skąd się bierze ten sam zapaszek po solarium? Byłam kilka razy w życiu i właśnie samoopalaczem capiłam po wyjściu :/ Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 23.08.11, 23:57 madzioreck napisała: > A skąd się bierze ten sam zapaszek po solarium? Byłam kilka razy w życiu i właś > nie samoopalaczem capiłam po wyjściu :/ Niektóre środki "przyśpieszające" opalanie używane przez ludzi w solarium mają też trochę dihydroksyacetonu. Odpowiedz Link
madzioreck Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 24.08.11, 00:05 > Niektóre środki "przyśpieszające" opalanie używane przez ludzi w solarium mają > też trochę dihydroksyacetonu. Eee... ale ja nie używałam żadnych "środków"... no chyba, ze te środki były w tym czymś, czym pani zawsze czyściła łóżko, zanim się położyłam...? Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 24.08.11, 00:15 madzioreck napisała: > Eee... ale ja nie używałam żadnych "środków"... no chyba, ze te środki były w t > ym czymś, czym pani zawsze czyściła łóżko, zanim się położyłam...? Podejrzewam, że jeszcze gorzej. ;-) Ten zapaszek powstaje w wyniku reakcji tej subtancji z warstwą rogową naskórka. A martwy naskórek łuszczy się i odpada od ciała zostając w miejscach, gdzie niezbyt dokładnie się sprząta. Odpowiedz Link
kasica_k Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 24.08.11, 02:24 madzioreck napisała: > Właśnie - mało co tak mnie odrzuca, jak ten zapach, dlatego, choćbym miała late > m chodzić w rajstopach, nie używam samoopalaczy :( A ja w ogóle nie wiem, o czym Wy piszecie :) Jaki zapaszek? Po moim Body Shopie żadnych zapaszków nie ma, a sam kosmetyk pachnie przyjemnie. Składu niestety nie znam... Wcześniej nigdy nie używałam samoopalaczy, czytałam natomiast narzekania na ten problem, ale myślałam, że to same samoopalacze brzydko pachną. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 24.08.11, 11:56 kasica_k napisała: > A ja w ogóle nie wiem, o czym Wy piszecie :) Jaki zapaszek? Po moim Body Shopie > żadnych zapaszków nie ma, a sam kosmetyk pachnie przyjemnie. Składu niestety n > ie znam... Wcześniej nigdy nie używałam samoopalaczy, czytałam natomiast narzek > ania na ten problem, ale myślałam, że to same samoopalacze brzydko pachną. Wszystkie samooplacze tak mają. Przynajmniej te z dihydroksyacetonem (DHA), a nie słyszałam, by wynaleziono coś innego. The Body Shop S.O.S. Fake It! ma też w składzie DHA, ale może w trochę mniejszej koncentracji. Niemiecki ÖKO-TEST poleca go zresztą z 20 testowanych (i jeszcze Annemarie Börlind Sunless Bronze), nie posiadają więc one innych chemicznych substancji. Test jest już stary, z roku 2001. Szkoda tylko, że Fake It! wycofano z produkcji. A ten specyficzny zapach rozwija się z czasem i dopiero po reakcji ze skórą. Same samooplacze z tubki jeszcze nie śmierdzą. To nie jest też coś, co wyczuwa każdy, a jak wyczuwa, to nie musi mu przeszkadzać. To jest taki dziwny, słodkawo-mdlący zapach, dla mnie katastrofalny. Odpowiedz Link
kasica_k Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 24.08.11, 12:55 Hmm, może dlatego nie czuję, że używam samoopalacza praktycznie tylko od kolan w dół, a to daleko od nosa? ;) (nie noszę miniówek, a efekt jest na tyle subtelny, że nie razi różnica między nogą białą a "opaloną"). Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: OT - samoopalaczowy "zapaszek" 25.08.11, 01:03 kasica_k napisała: > Hmm, może dlatego nie czuję, że używam samoopalacza praktycznie tylko od kolan > w dół, a to daleko od nosa? ;) (nie noszę miniówek, a efekt jest na tyle subtel > ny, że nie razi różnica między nogą białą a "opaloną"). > Ja właśnie dlatego używam też samoopalacza tylko na nogi. Ale także na uda i to może trochę zbyt blisko mojego nosa. ;-) Odpowiedz Link
arwena-g Re: Samoopalacze 24.08.11, 12:12 Kiedyś do twarzy używałam La Roche Posay Autohelios. To jest żel - krem , bardzo lekki i jako jedyny nie powodował powstawania zaskórników na mojej tłustej skórze. Do całego ciała wychodziłby trochę drogo. Teraz nie używam, bo lubię moja bladość. Do ciała za to kupuję systematycznie w rossmanie samoopalacz Sun Ozon. Jest ich kilka rodzajów, w piance, mleczku, do jasnej i ciemnej karnacji. Nie robią smug i charakterystyczny samoopalaczowy zapach mają nikły. Mój patent, żeby nie powstawały smugi to oczywiście piling a następnie nałożenie tłustego kremu na zwykle suche miejsca: kolana, piety, kostki, łokcie i użycie samoopalacza dopiero po wchłonięciu się kremu. Odpowiedz Link
yo_anka Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 25.08.11, 00:45 na moje poorane rozstępami podudzia z pajączkami przetestowałam i mogę polecić jako lepsza alternatywa od samoopalacza! kupione zwykłe na Allegro, prawie wszystkie tam mają z tej samej firmy 150ml czegoś co wygląda jak satynowy podkład w sprayu nabyty 2 tyg temu, noszony do roboty z 5-6 razy nakładam rano na nogi rozsmarowuję odczekam ze 3 min aby się wchłonęło i wio nie brudzi wtedy ubrań spełnia funkcję taką samą jak tapeta na twarzy ;) maskuje i koryguje niedoskonałości wyrównuje koloryt intensywność zależy od ilości warstw koleżanki zaiste myślały ze mam rajstopy :} używam w upały, ale w robocie i tak mam klimę wiec w ciężkich warunkach bojowych nie testowany, rano i po południu jedynie zmywam się wodą z mydłem mam odcień medium - mógłby być jaśniejszy ale i tak jest nieźle :) Wreszcie moje nogi jako tako wyglądają, polubiłam chodzić z gołymi łydkami, bo nie muszę się ich aż tak wstydzić To moje kosmetyczne odkrycie roku - co ja gadam DEKADY! Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 25.08.11, 01:05 A to się naprawdę trzyma i nie ściera w czasie upałów, gdy nogi staję się lekko wilgotne? Albo w deszczu na przykład? Odpowiedz Link
kasica_k Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 25.08.11, 02:58 To ja dorzucę pytanie, czy nadaje się też do podrażnionej, wrażliwej skóry. Na przykład pogryzionej przez tegoroczne rozszalałe komary... Odpowiedz Link
yo_anka Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 25.08.11, 23:44 mam parę pokąsań tak z 5-6 przede wszystkim staram się nie drapać na nogach nie mam tak wrażliwej skóry, więc nie szczypie ani nie uczula mię tym bardziej w tym miejscu nie kryje tych czerwonych śladów pokąsań do końca, ale znacznie zmniejsza ich widoczność Fenistilem smaruje rano po obudzeniu i wieczorom po zmyciu aby nie porobiły się plamy Dziś kolejna osoba powiedziała, że myślała, ze to rajstopy, bo takie gładkie nogi są - to mnie uskrzydla! bo moja zmora są pajączki, żyłeczki, przebarwienia, rozstępy - a tym sprayem daje się to w znacznym stopniu zakamuflować kwestia koloru nie do końca idealnego z moimi oczekiwania jest wtedy dla mnie drugorzędną Odpowiedz Link
yo_anka Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 25.08.11, 23:36 tak jak pisałam chodzę ostatnimi dniami jak jest dość ciepło i parno, ale gównie rano do i po pracy czasem w południe na 1h w ulewie nie biegałam, ale w drobnym deszczyku zdarzało mi się ostatnio przebiec tu i tam parę metrów więc nie są to warunki ekstremalne ale trzyma sie nie spływa on tak wtapia się w skórę podobne jak podkład Odpowiedz Link
kasica_k Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 26.08.11, 00:52 Dzięki, bardzo zachęcająco to brzmi. A jakiej marki używasz? Zajrzałam na Wizaż i tam bardzo dobre opinie ma Sally Hansen Airbrush Legs. Odpowiedz Link
niebieskie.oko Re: Na nogi polecam RAJSTOPY W SPRAYU 27.08.11, 13:21 No koleżanki zachęciłyscie mnie do tych rajstop w sprayu... Właśnie jakiś tydzień temu oglądałam w drogerii tego Hally Hensena. Ale cięzko mi się było zdecydować. Wzięłam znany przeze mnie ( a i wcześniej któraś z Was o nim pisze): Sublime Bronze Airbrush- effect medium skinn. Uzywam na nogi w lecie juz 2-3 sezony i nie mam zastrzeżen. Nie trzeba wcierac, rozkłada sie w postaci "mgiełki" równo na nogach.. Nawet ten charakterystyczny zapach samoopalacza nie jest drażniący, widocznie L'Oreal ma dobry patent na zapach, który "przykrywa" dihydroxyacetone. Ale ponieważ mnie zachęciłyście, to jak się L'Oreal skonczy wypróbuje te rewelacyjne rajstopy w sprayu. Odpowiedz Link
lonely.stoner Re: Samoopalacze 06.09.11, 23:44 ja uzywam balsamu brazujacego dove- sa 2 wersje- dla ciemnej skory, i dla jasniejszej karnacji, ja wole ten dla ciemniejszej, uzywam na cialo i twarz, np. na wieczor przez 2-3 dni i potem robie przerwe (albo wtedy gdy uznam ze kolor juz jest wystarczajaco intensywny), w tych balsamach brazujacych fajne jest to ze kolor buduje sie stopniowo i mozna miec kontrole nad tym jak bardzo sie jest 'brazowym'. Kolor jest bardzo naturalny, ale zapach po paru godzinach niestety jest 'samoopalaczowy' , chociaz niezbyt intenswyny to ja musze go zmyc. Odpowiedz Link