Gość: nps
IP: *.polsl.pl
28.10.11, 09:41
coś opowiem dla rozładowania emocji.
Po 1 secie tak dramatycznie kiepskim w wykonaniu Agi ("stara Aga"), kompletnie się rozluźniłam i 1 raz w życiu postanowiłam się zabawić, co dziwniejsze, udało się w 100 %.
Wyłączyłam fonię i oglądałam mowę ciała Wieroczki. Wierzcie lub nie, zabawa była przednia. Rodzaj podrygów, napinanie mięśni, zwłaszcza nóg, mimika twarzy, to były doskonałe wskazówki jak będzie zagrana kolejna piłka. W 9 na 10 przypadkach udawało się trafić z oceną kolejnej piłki. Kazdy ma jakąś mimikę, ale żeby była aż tak czytelna dla kolejnych zagrań, nie przypuszczałam, że to możliwe. W przypadku "starej, dobrej Wiery" działa bezbłędnie. Ciekawym radzę spróbować, zwłaszcza dla rozładowania napięcia.
Zaraz przypomiał mi się profesor odczytywania mowy ciała, czyli Pan B. Tomaszewski, jednak sama nigdy tego wcześniej nie próbowałam w takim wymiarze.
Ciekawe, czy Wierka zapamięta ten mecz do końca życia, pewnie nie, gdyby np. wygrała tego mastersa