Gość: Luka
IP: *.dynamic.chello.pl
24.03.13, 16:21
Tego meczu w Miami nie dało się oglądać. Zero koncentracji, fatalna taktyka, kiepskie wybory i można się było tylko zastanawiać gdzie była głowa, gdzie trener i dokąd z taką grą zmierza JJ. Siądź chłopie twardo na czterech literach, pomyśl co dla Ciebie jest tak naprawdę ważne, co m u s i s z zrobić, żeby to osiągnąć i zrób to, najlepiej jak potrafisz. Potrafisz dużo, a możesz jeszcze więcej, wiele więcej. Nie musisz się martwić o kasę na noclegi i przeloty, więc pomartw się raz o siebie, o to co grasz, jak grasz i co musisz zmienić, bo musisz zmienić dużo i prędko. Twój czas nie będzie trwał wiecznie, jest za pięć dwunasta żeby coś zrobić, aby tego czasu kompletnie nie zmarnować. Najlepiej zacząć od siebie, zrobić rachunek sumienia krytyczny do bólu, wyciągnąć wnioski i skonfrontować je z mądrymi, doświadczonymi ludźmi. Twoje życie i Twoja kariera w decydującej mierze zależeć będzie od Twoich wyborów, od tego, jak wartościowych ludzi będziesz w stanie przyciągnąć do siebie, jakimi ludźmi się otoczysz i ile będziesz w stanie z ich mądrości skorzystać. Sam prochu nie wymyślisz, wystarczy że wypracowałeś strzelbę i masz argumenty w postaci nie tylko talentu, ale sam talent to bardzo niewiele. Oszlifować muszą go fachowcy z dużym doświadczeniem, ale Ty musisz znaleźć w sobie wiele pokory, wypracować cierpliwość i pokłady zaufania nie tylko do siebie, ale w doświadczenie i profesjonalizm. To jest możliwe, bo masz silną osobowość i prezentujesz wartości, które dają szansę na współpracę z kompetentnymi osobamii z najwyższej półki. Żeby było jasne, wcale nie uważam, że świetny fachowiec i trener, będzie panaceum na sukcesy każdego talentu i każdego zawodnika, co dość wymownie i często brutalnie weryfikuje samo życie. Ważne, żeby znaleźć wspólne płaszczyzny w sposobie myślenia w kwestiach wartości, celów, środków i poziomów aspiracji. Nawet nie jest konieczne nadawanie na tych samych falach, ale konieczne jest obustronne porozumienie i akceptacja sensu i intencji artykułowanych, stosownie do wyznawanych wartości i założonego celu. W przypadku JJ nawiązanie kontaktów i współpracy z profesjonalistami na najwyższym światowym poziomie jest i możliwe i realne z uwagi na ogromny potencjał jeszcze nie skażonego rutyną talentu i wielkie możliwości, ale też znamiona poziomu klasowej osobowości, cechującej sportowców wielkiego formatu. Szkoda, by taka perła, wyłowiona trochę przypadkiem, niemal cudem z polskiej Łodzi, mogąca brylować na światowych salonach, okazała się być tylko świecidełkiem dla supermarketów i wierzę że tak nie będzie.