Gość: aRad
IP: *.phlapa.east.verizon.net
02.07.09, 18:42
Autor: Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 02.07.09, 10:56
Gość portalu: kibic napisał(a):
> może ona nie chce już grać w tenisa, jak na nią się patrzyło to
taka myśl mi
> przychodziła [...] Straciła normalne dzieciństwo, jako dziecko
musiała juz
> zarabiać kasę, nie tylko na swoje kieszonkowe, ale i na pensje
trenera (ojca).
> Może ma tego dosyć, może chce iśc na zwykłe studia i wypić ze
znajomymi piwo czy pójśc na dyskotekę.
Jeśli jest, jak piszesz, to Aga wypadnie nie tylko z pierwszej 20,
ale i z pierwszej 50. Bez motywacji do gry, na ćwierć gwizdka nie da
się na dłużej utrzymać nawet w szeroko rozumianej czołówce.
Coś niedobrego z Agnieszką się dzieje, to widać po jej zachowaniu na
korcie. Co to jest - czy rzeczywiście kryzys motywacji czy też są
jakieś inne powody, tego nie wiem. Ciekawe byłoby się dowiedzieć,
czy wykonuje te zniechęcajace gesty i grymasy również wtedy, gdy
wie, że nie widzą jej kamery. Jedno jest pewne - kto chce jej pomóc,
ojciec czy kto inny, musi dotrzeć do istotnej przyczyny tego
zachowania, nie można się ograniczać do zewnętrznej korekty "mowy
ciała". A niestety, taka 'recepta' jest coraz częściej formułowana,
w prasie i w internetowych komentarzach. "Agnieszka musi zmienić
mowę ciała" - domaga się tenisowy vox polpuli. To jest płycizna.
Wizerunkowe zabiegi będą tu równie pomocne, jak przyłożenie plastra
na raka skóry.
Autor: Gość: aRad IP: *.phlapa.east.verizon.net 02.07.09, 17:39
Agnieszka dosyc jasno od dluzszego czasu komunikuje to, co ja gryzie
i meczy i zniecheca. Jako byla tenisistka z pierwszej 10 zmuszona
jest do grania turnieji pierwszej kategorii w termninach, ktore jej
nie zawsze odpowiadaja. Staje tam na przeciw calej czolowki i czesto
kilka wild card, i musi grac trudne mecze od samego poczatku
(rozstawiana jest wedlug obecnego rankingu, wiec nawet nie ma by w
pierwszej rundzie albo latwiejszej drabinki). Szans na wygranie nie
ma za wielkich, ale ciagle musi udowadniac, ze nalezy do czolowki.
Kazdy zawodnik lubi wygrywac (nawet, jezeli sa to mniejsze turnieje)
dodaje to pewnosci siebie i stanowi swoista sesje u psychologa
sportowego- przejscie wszystkich rund, swiadomosc sprostania
wyzwaniu i to przyjemne wynagrodzenie i wyroznienie na koniec!
A Aga teraz tego nie moze, odbierane sa jej szansy startu w malych
turniejach, bo zawsze zglosi sie zawodniczka przed nia. Radwanski
powtarzal wiele razy, ze ta 10 pozycja wedlug nowych zasad to jawna
dyskryminacja! Jedenasta zawodniczka ma swobode wyboru i gra gdzie
chce. Mozna powiedziec, ze Aga ma ta rezygnacje, cokolwiek zrobi, to
i tak, dopuki nie zmienione zostana zasady, to ona bedzie ciagle tak
ciulala te punkty (jak to pisze idiota tenisista), bo co jej innego
pozostalo? I ciagle bedzie trafiala na istotnych etapach turnieji na
siostry Williams. Nie na poczatku, nie na koncu, tylko w 3-4
rundzie, kiedy jest juz troche zmeczona, ale dojscie do tego etapu w
turnieju to zaden wyczyn, jak na nia!
Wcale sie nie dziwie, ze jest zrezygnowana, chcialoby sie widziec
inna Agnieszke na korcie, zeby sie przelamala, ale do tego potrzeba
wiele determinacji i wiele, wiele szczescia!
Napewno na tym etapie sezonu bedzie jej latwiej, bo w zeszlym roku
jej wyniki zaczely sie pogarszac, zobaczymy, czy zacznie sie cos
zmieniac. Ja tam widzialam (wbrew temu, co powiedzial Radwanski)
inna Agnieszke przez duza czesc meczu z Venus - wynik nie pokazal do
konca tego!
Pozyjemy, zobaczymy!
Autor: Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 02.07.09, 18:25
midori17 napisała:
> Czternasta rakieta świata wygrywa w ćwierfinale 3 (słownie: trzy )
> gemy (SIC!)!!!
Pierwsza rakieta świata w półfinale z tą samą przeciwniczką ugrała
właśnie JEDEN gem.
Indycz się teraz i wściekaj na Safinę, panno mądralińska.
No wlasnie, co by bylo, gdyby Agnieszka grala w cwiercfinale z
Safina, Wozniacki, Lisicki, Schiavione czy nawet Dementieva?
Szkoda straconych szans. Ale prawdziwym mistrzem jest ten, kto
pomaga swojemu szczesciu, nawet jak wszystko uklada sie przeciw
niemu!