ernest_pinch
26.11.04, 10:57
Czesto w wypowiedziach Bialorus wskazujecie jako negatywny przyklad - skansen
jak to ujął Roman. Oczywiscie, nie chciałbym tam mieszkac i żyć. Bo nie
chciałbym, żeby ktoś mnie zmuszał (dla przykładu) do zbioru ziemniaków na
polu czy być "prostowanym" przez inne idiotyczne zarządzenia :-)
Tylko z tego co jest pokazywane, to Białorusini są wielce ukontentowani ze
swego Prezydenta Pana i panującej sytuacji.
Jak to wiec jest... prosze o odpowiedz na 2 pytanka:
czy należy ich uszczęśliwiać na siłe?
czy nie mogą sobie w spokoju klepać swojej biedy?
;)