ernest_pinch
27.11.06, 09:09
Patrzac na wartosc wielkosci zwanej frekwencja przyznaje, ze lokalne wybory to
jedna wielka porazka. Bo oto okazuje sie ze na 10 osob, 3ech decyduje sie
glosowac i glosy uloza sie wg ich "widzimisie". Dlaczego tych 7 nie poszlo?
Pewnie z roznych wzgledow, ale wiekszosc z takich ze nie mogla znalezc w
"asortymencie" partii czegos dla siebie (przetasowania kart, tak ze teraz
walet bedzie krolem, a dama pik - dama karo, powoli jako zabieg wyborczy
zaczynaja juz byc rozpoznawalne i nie maja dluzszej perspektywy).
Istnieje zapotrzebowanie na cos nowego. Wszak jest do zagospodarowania znaczny
elektorat. Jak ktos ma inklinacje w kierunku polityki... kto wie... przez 4
lata mozna sobie przygotowac przedpole ;)