Dodaj do ulubionych

Dmuchałeś?

18.12.06, 21:04
Jest taki film w ktorym pada kwestia:

"Ale dmucha. Dmuchał pan w taką pogodę, panie kolego?"

Domyslamy sie o co chodzi, prawda? ;-) I dzis siedze sobie w pracy podczas
'psierwy na kawe', a pije hibiscusa z fioletowego kubeczka gdy dzwoni telefon.
Podnosze sluchawke i slysze glos Kolegi: "Cześć. Dmuchałeś rano?"
Malo nie zakrztusilem sie. No co koles - pomyslalem szybko - wypytuje o "te
rzeczy"... I wtedy Kolega wyjasnia ze chodzi o to ze rano staly patrole
policyjne i on dmuchal w alkomat....
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Dmuchałeś? 18.12.06, 22:19
      Słyszałem o tej akcji, słyszałem. Podobno na każdym pasie stali, tak że się nie
      dało wymknąć. Zażartowałem sobie nawet, że może z końcem roku kończy się data
      ważności ustników i trzeba wykorzystać. ;-))
      A tak na poważnie, to popieram takie akcje. Powinny być jak najczęściej. :-))
      • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 19.12.06, 21:31
        Ano akcja sluszna. Kolo na bani to potencjalny morderca i tyle. A tak sobie
        przypomnialem ze ja tylko raz dmuchalem i to na jakims weselu*.
        Jakis kolesław mial alkomat i podstawial nad ranem do proby. Nie licze proby gdy
        kiedys na lace po 4 piwach inny kolesław dal mi taki "alkomat" na breloczku i
        wtedy wykazalo 0,0 :D

        *- pamietacie film "Ostatnie trio"? Pada tam stwierdzenie jednego z grajkow
        (osoby pruderyjne proszone o nieczytanie): "jeszcze tak nie bywało żeby się
        panny młodej na weselu nie dm...ło". :D
        • roman_j Re: Dmuchałeś? 19.12.06, 21:44
          ernest_pinch napisał:

          > Nie licze proby gdy kiedys na lace po 4 piwach inny kolesław dal mi taki
          > "alkomat" na breloczku i wtedy wykazalo 0,0 :D

          Po 4 piwach to może nie dmuchałeś w alkomat ale w kompas? I pokazał Ci się
          azymut 0. ;-)) Ja mam taki kompas na breloczku o kluczy, ale dmuchać w niego
          jeszcze nie próbowałem. :-))
          • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 19.12.06, 22:02
            Hehehe. To nie byl kompas. Ale moze ten alkomat-breloczek caly czas wyswietlal
            stala wartosc 0,0. Teraz tak mysle, ze tak moglo byc. Bo ten kolesław uzywal to
            jako argumentu, ze na drugiej łące (na jednej bylo ognisko, na drugiej stol)
            jest wodka i ze mozna (a nawet trzeba) ja wypic bo przyrzad pomiarowy nie
            wykazuje spozycia.
            To taki typ faceta co to lubi dolac "na dobicie". Wypilem wiec grzecznie 2
            kieliszki (jak proszą, niegrzecznie odmawiać) i tyle wskoral ;-)
            • roman_j Re: Dmuchałeś? 20.12.06, 07:33
              Możliwe, że to był taki alkomat typu "napijmy się". Ciekawe, czy ten człowiek
              kierował się jego wskazaniami siadając za kółkiem? ;-))
              • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 20.12.06, 20:10
                Nie mial szans kierowac sie wskazaniami. Ma "zywy alkomat" - zone, ktora jak
                widzialem potrafi zabrac mu kluczyki.
                • roman_j Re: Dmuchałeś? 20.12.06, 20:56
                  Zuch kobieta. Ale chyba na wszystkie imprezy jej ze sobą nie zabiera? :-))
                  • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 22.12.06, 22:27
                    A nie wiem, roznie to bywa. To nie jest typ macho. Moze czasami uda mu sie
                    wymknac i gdzies w samotnosci uraczyc drinkiem roniac lze nad utracona
                    wolnoscia... Jak w wierszu: "polaly sie lzy me czyste, rzesiste..." ;-)
                    • roman_j Re: Dmuchałeś? 22.12.06, 22:35
                      ernest_pinch napisał:

                      > A nie wiem, roznie to bywa. To nie jest typ macho.

                      Tak zakładałem, od kiedy napisałeś, że kobieta pilnuje na imprezach. ;-))

                      > Moze czasami uda mu sie wymknac i gdzies w samotnosci uraczyc drinkiem roniac
                      > lze nad utracona wolnoscia... Jak w wierszu: "polaly sie lzy me czyste,
                      > rzesiste..." ;-)

                      "...Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
                      Na moją młodość górną i durną,
                      Na mój wiek męski, wiek klęski..." :-))
                      • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 23.12.06, 21:53
                        roman_j napisał:

                        > "...Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
                        > Na moją młodość górną i durną,
                        > Na mój wiek męski, wiek klęski..." :-))

                        I pomyslec ze doktor nauk technicznych... a i z powodzeniem moglby uzyskac dr
                        nauk humanistycznych :-)
                        • roman_j Re: Dmuchałeś? 24.12.06, 09:59
                          Oj byłoby dużo łatwiej taki doktorat skrobnąć. A i pomysł na habilitację łatwiej
                          byłoby znaleźć i zrealizować. I to ze względów zarówno obiektywnych, jak i,
                          nieskromnie napiszę, pewnych inklinacji w tym kierunku. Ale poszedłem w innym
                          kierunku, bo mnie zawsze bardziej pociągał. Nie żałuję, ale był czas, gdy
                          myślałem, że może trzeba było się lepiej wsłuchać w siebie. :-))
    • podly.krzys Re: Dmuchałeś? 23.12.06, 23:17
      Historia autentyczna ze studiuf:
      Laborka, stoją 3 wiatraczki i mają coś tam chłodzić.
      Kolega Pędzel do mnie (patrząc na wiatraczki):
      "Dmuchał Pan kiedy Panie kolego?"
      Prowadzący zajęcia (bardzo zakompleksiony człowiek):
      "A CO TO PANA OBCHODZI?"
      • ernest_pinch Re: Dmuchałeś? 24.12.06, 00:24
        Ano, jak mawiają coolludzie. Ja ten cytat "przyswoilem" po tej opowiesci.;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka