ernest_pinch
20.01.07, 11:31
Przedwczoraj siedze wieczorem przy komputerze i nagle ciemnooooo...
Brak pradu. Ino trzy swieczki z lichtarza swieca. Bateria w telefonie
padnieta, dobrze ze wyszperalem kultowy model nokii 3310 ktory jeszcze mial
pewien zasob energii, w przenosnym komputerze to samo. Moze wlacza. Poczekalem
do 3, nie wlaczyli. Piec c.o. stanal, brak napiecia, wiec glowny palnik sie
nie wlaczy, pompa c.o. tez nie pracuje. Dziwne uczucie gdy na ulicy swieca
swiatla a samemu siedzi sie jak ludek jaskiniowy. Rano. Ogolic sie nie da bo
golarka elektryczna (model a katalogu vitay hehe) zeby wyjechac trzeba
rozkrecic silowniki od bramy, w samochodzie ostatnie resztki paliwa (wzmozona
czujnosc: a jak bedzie korek?) ;)
I niechby tak padl system energetyczny to karta platnicza tez do niczego.
Dopiero wczoraj po 24 godzinach braku zasilania sytuacja wrocila do normy, o
przepraszam juz nie bo wlasnie corka dzwoni ze nie ma pradu...
Coraz blizej czasow rodem z "madmaxow" ;)