beduinka
29.04.04, 16:38
PAP, MFi /2004-04-29
Tratwą przez Nil: Biurokracja gorsza niż krokodyle
Dwóch Amerykanów, Pascale Scaturro i Gordon Brown, pokonało tratwą niemal
całą długość Nilu (ponad 5 tys. km).
Odważni podróżnicy rozpoczęli swoją pełną przygód podróż w Etiopii.
Przepłynęli w dół rzeki przez Sudan i Egipt aż do portu Aleksandria nad
Morzem Śródziemnym.
Po drodze musieli pokonać m. in. liczne rwące przełomy Nilu, odpierać ataki
agresywnych krokodyl i mijać stada hipopotamów.
Znacznie groźniejsze przygody zgotowali im jednak ludzie. Podróżnicy przeżyli
m. in. próbę porwania dla okupu i zostali ostrzelani przez ugrupowania
paramilitarne.
Jak powiedział dziennikarzom Scaturro, wszystko to jednak zbladło wobec
barier biurokratycznych, na jakie natrafili w Egipcie, gdy chcieli przepłynąć
Jezioro Nasera - zalew utworzony przez tamę w Asuanie.
Jezioro jest magazynem prawie całej wody w Egipcie i jest praktycznie poza
zasięgiem obcych. Batalia o uzyskanie zgody władz na jego przepłynięcie
trwała bardzo długo i podróżnicy już chcieli się poddać, ale w końcu uzyskali
zgodę.
Cała podróż trwała 4 miesiące i została sfilmowana.