Dodaj do ulubionych

Palestyna 2 (c.d.)

    • aisza5 "DZieci intifady"THE Freedom Theatre w Palestynie 03.10.08, 16:50
      wyborcza.pl/1,75475,5760431,Teatr_w_strefie_wojny_na_poczatek_festiwalu_Warszawa.html

      Teatr w strefie wojny na początek festiwalu Warszawa Centralna
      Roman Pawłowski

      Festiwal Warszawa Centralna w warszawskim Teatrze Dramatycznym
      otworzy w sobotę spotkanie z Jonatanem Stanczakiem, współtwórcą The
      Freedom Theatre w Palestynie - teatru w strefie wojny.

      Dzieci intifady Zapytane o to, co chcą robić w przyszłości, dzieci
      z obozu w Dżeninie odpowiadają: "Umrzeć". Nie znają innej drogi, jak
      zostać męczennikiem i zginąć za Palestynę. To dla nich powstał Teatr
      WolnościNa zewnątrz temperatura dochodzi do 30 stopni, ale w sali
      prób The Freedom Theatre - przyjemny chłód. Rozpoczyna się druga
      godzina warsztatów, które prowadzi polska artystka Joanna Rajkowska.
      Na podłodze siedzi sześciu śniadych nastolatków i słucha poleceń,
      które asystent przekłada z angielskiego na arabski.

      - Pokażcie mi swoje sny - mówi artystka.



      Kędzierzawy chłopak wybiera czarną farbę i maluje nią całą twarz.
      Następnie chowa się za załomem ściany, czujnie rozgląda, po czym
      skulony przemyka wzdłuż sali. Kiedy zdyszany wraca na miejsce, jego
      koledzy odczytują jego pantomimę: - Lęka się, ucieka, boi się
      wszystkiego, chce się ukryć .

      Chłopak słucha w milczeniu, ze wzrokiem wbitym w podłogę. Wszyscy
      wiedzą, że to co przed chwilą pokazał to nie był sen.

      Oblężenie Dżeningradu

      Na pozór Teatr Wolności w Dżeninie nie różni się niczym od innych
      teatrów. Są tu garderoby, sala prób i scena z widownią na 200
      miejsc. W gablotach wiszą zdjęcia z premier i plakaty, w biurze
      unosi się zapach kawy. Ale wystarczy wyjść na zewnątrz, aby
      zrozumieć, że to nie jest zwyczajny teatr. Po drugiej stronie ulicy
      zaczyna się obóz uchodźców Dżenin, założony pół wieku temu przez
      ONZ. Na powierzchni jednego kilometra kwadratowego żyje tu 16
      tysięcy Palestyńczyków, wysiedlonych z terenów zajętych przez Izrael
      w 1948 i 1967 roku. Większość urodziła się już w obozie.

      To miasto w mieście, rządzące się własnymi prawami, oddzielone
      niewidzialnym murem od pobliskiego miasta. Przypomina brazylijskie
      fawele: wzdłuż ciasnych, brudnych uliczek stoją stłoczone jeden obok
      drugiego nieotynkowane domy z pustaków. Dachy pokrywa pajęczyna
      kabli i anten, w oknach kraty zamiast szyb. Ani skrawka zieleni.

      Dżenin różni się od innych palestyńskich osiedli na Zachodnim
      Brzegu. Kobiety nie pokazują się tu na ulicy bez hidżabu i
      szczelnego płaszcza, alkoholu oficjalnie się nie sprzedaje. Miejsce
      reklam na murach zajmuje patriotyczna palestyńska propaganda. Z
      plakatów patrzą brodate twarze męczenników, którzy zginęli w
      samobójczych zamachach i walkach z izraelskim wojskiem.

      W czasie drugiej intifady (powstania) Dżenin stał się symbolem
      palestyńskiego oporu przeciwko Izraelowi. W 2002 r. podczas operacji
      Tarcza Obronna, której celem byli terroryści, zginęło ponad 50
      Palestyńczyków i 23 żołnierzy izraelskich. Kilkaset domów zostało
      zrównanych z ziemią, 2 tys. osób zostało bez dachu nad głową. Bitwę
      i trwającą pół roku blokadę Palestyńczycy ochrzcili
      mianem "oblężenia Dżeningradu".

      Yaseen, Kamal, Qais, Ahmad i inni uczestnicy warsztatów w Teatrze
      Wolności mieli wtedy po 11- 12 lat. Co widzieli? Swoich starszych
      braci, którzy przez wybite w ścianach domów otwory ostrzeliwali
      izraelskie patrole. Buldożery burzące ich rodzinne domy. Helikoptery
      ostrzeliwujące rakietami kryjówki bojowników. Pogrzeby ofiar,
      chowanych przy wtórze strzałów z karabinów i zawodzenia kobiet.

      Yaseen stracił w powstaniu dwóch braci, Rame po eksplozji pocisku
      miał przez kilka lat problemy z mówieniem. To dla nich powstał teatr
      w Dżeninie. Żeby rozładować agresję i dać szansę na inne życie.

      Teatr z popiołów

      The Freedom Theatre jest kontynuacją Kamiennego Teatru, który
      założyła w latach 80. Arna Mer-Khamis, działaczka społeczna,
      urodzona w żydowskiej rodzinie w Palestynie. Ta nauczycielka i była
      żołnierka Hagany (jednostek specjalnych żydowskiej armii) podczas
      Pierwszej Intifady organizowała edukację na terytoriach okupowanych.
      W weekendy jeździła z kredkami i papierem, aby pracować z
      dzieciakami z palestyńskich obozów.

      Kontynuacją zajęć był Kamienny Teatr, działający na ostatnim piętrze
      prywatnego domu w Dżeninie, w którym wystawiała z dziećmi baśnie i
      arabskie sztuki. Poprzez teatr dzieci mogły wyrazić swój lęk, gniew
      i frustrację.

      Po śmierci Arny w 1995 r. teatr został zamknięty. Większość młodych
      aktorów zginęła w czasie Drugiej Intifady w samobójczych atakach i
      walkach z wojskiem. Z całej grupy przeżył tylko Zakaria Zubeida,
      który został lokalnym liderem Brygad Męczenników Al-Aksa, zbrojnego
      ramienia partii Fatah.

      Na pomysł wskrzeszenia teatru wpadli w 2004 r. dwaj aktywiści ze
      Szwecji - izraelski kompozytor Dror Feiler, od 30 lat mieszkający w
      Sztokholmie i Jonatan Stanczak, młody działacz organizacji
      pokojowych. Inspiracją był dokumentalny film "Dzieci Arny",
      nakręcony przez syna założycielki Kamiennego Teatru, Juliano (będzie
      można go obejrzeć w sobotę w Teatrze Dramatycznym).

      - Chcieliśmy przełamać psychologiczne i fizyczne bariery, które
      dzielą palestyńskich uchodźców od świata - mówi Stanczak. Problem
      życia na uchodźstwie jest bliski młodemu Szwedowi. Jego ojciec,
      biolog z wykształcenia, wyemigrował z Polski w Marcu 1968 roku w
      wyniku antysemickiej nagonki.

      W 2006 roku nastąpiło uroczyste otwarcie nowego teatru z udziałem
      burmistrza, przedstawicieli ONZ, izraelskich mediów. Pojawił się
      także Zakaria Zubeida w otoczeniu ochroniarzy. Bez jego poparcia
      teatr w obozie by nie powstał.

      Obóz początkowo traktował teatr nieufnie, ale w końcu kupił pomysł.
      W ubiegłym roku odbyło się 80 przedstawień i koncertów, które
      obejrzało prawie 15 tysięcy widzów. Z całego świata do Dżeninu
      przyjeżdżają artyści i wolontariusze, którzy pracują z młodzieżą,
      uczą aktorstwa, plastyki, fotografii. Jesienią ma ruszyć
      profesjonalna szkoła teatralna.

      - Kiedyś dziennikarze przyjeżdżali do Dżeninu, aby pokazać
      katastrofę humanitarną. Teraz pokazują kulturę i dyskusje o sztuce.
      I o to chodziło - cieszy się Jonatan.


      Cmentarz męczenników

      Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem jest przebudowa
      świadomości młodej generacji, wychowanej w cieniu dwóch powstań.
      Dziś młodzi Palestyńczycy żyją jak w klatce, oddzieleni od reszty
      świata murem, który Izrael buduje wokół Zachodniego Brzegu, aby
      zapobiec przenikaniu zamachowców. Mur jest nie tylko fizyczną
      barierą, która odcina od pracy i dzieli rodziny. To także bariera
      psychiczna. Po jednej stronie zostali zamożni i wykształceni
      obywatele globalnego świata, po drugiej kojarzeni z terroryzmem i
      biedą obywatele trzeciej kategorii, pozbawieni pracy i perspektyw.

      Mówi Nabil Alree, palestyński aktor, który od roku prowadzi w
      Dżeninie zajęcia z młodzieżą:

      - Kiedy pierwszy raz zapytałem dzieciaki z obozu, co chcą robić w
      przyszłości, odpowiedziały, że umrzeć. One nie znają innej drogi jak
      zostać męczennikiem i zginąć za Palestynę.

      Alternatywa znajduje się 200 metrów od teatru. To "cmentarz
      męczenników", na którym pochowane są ofiary intifady. Wygląda
      biednie: niskie groby, otoczone kamieniami, przy niektórych liście
      palmy. Między sztucznymi różami leżą zdjęcia młodych mężczyzn w
      polowych mundurach, z pistoletami maszynowymi.

      - Do tej pory bronią Palestyńczyków były kamienie i bomby. Teraz
      powinna być nią kultura - mówi Nabil.
      • aisza5 "DZieci intifady"THE Freedom Theatre-C.d. GW 03.10.08, 16:51
        Dotlenianie Palestyny

        W tym roku w Teatrze Wolności pracowała przez miesiąc Joanna
        Rajkowska. Warszawska artystka, znana z niekonwencjonalnych
        projektów ("Dotleniacz", "Palma") przez trzy tygodnie prowadziła z
        grupą chłopców zajęcia na pograniczu teatru, tańca i psychoterapii.
        Ich celem było uwolnienie agresji.

        - Chodzi o to, żeby nie skupiać się na traumie, tylko spróbować ją
        przepracować. Skonfrontować z marzeniami, z przyszłością. Pchać ich
        do przodu. Na końcu tej pracy jest jeden cel: inaczej żyć.

        W czasie warsztatów chłopcy tańczyli, odgrywali sceny ze swego
        życia, pokazywali swoje marzenia i sny. Rajkowska wcielała się w
        rolę izraelskiego żołnierza, a oni udawali, że chcą ją zaatakować.
        Na koniec zawiozła ich na wzgórza za obozem, gdzie zakopali swoje
        symboliczne lęki.

        Czy ta praca coś zmieni? - Nie wiem - odpowiada Rajkowska.
        Największym problemem w obozie jest bezwład. Mieszkańcy wszystko
        dostają od organizacji humanitarnych i NGO- sów. Także teatr. Życie
        biegnie jałowym trybem, wszystko jest osiągalne, nie trzeba się o
        nic starać. I to jest, zdaniem Rajkowskiej, demoralizujące.

        W ciągu najbliższych lat kilka tysięcy dziewcząt i chłopców z obozu
        w Dżeninie wejdzie w dorosłość z bagażem doświadczeń, których nie
        mają ich rówieśnicy z Europy. Większość albo widziała przemoc, albo
        jej doświadczyła. Wiedzą, jak rzucić kamieniem, jak ukryć się przed
        ostrzałem, ale nie znają obcych języków. Najdalej byli w Nablusie i
        Ramallah. Ich rodzice nie mają im do przekazania nic poza biedą i
        frustracją.

        Jonatan Stanczak: - Mają problemy z koncentracją, cierpią na
        bezsenność, depresję, są nadpobudliwi, często agresywni. Lekarze
        nazywają to zespołem stresu pourazowego. To może trwać latami.

        Czy teatr może w czymkolwiek im pomóc?

        - Robimy tyle, ile można - rozkłada ręce Jonatan.

        Chłopcy z grupy Rajkowskiej nie mają wątpliwości: teatr zmienia
        wszystko.

        - Życie tutaj bez teatru byłoby jak ziemia bez drzew - mówi Kamal.

        - Jak okupacja bez rewolucji - dodaje Qais.

        Yaseen wciąż ma na twarzy czarną farbę.

        - Teatr to nasz opór. To wiadomość dla ludzi, że wciąż żyjemy i
        jesteśmy ludzkimi istotami - mówi cichym głosem.


        Czy chcą zostać aktorami? Jasne. Ale dla tych chłopców aktorstwo to
        coś więcej, niż popularność i zarobki. To sprawa życia i śmierci.


        Źródło: Gazeta Wyborcza
    • aisza5 Hamas ostrzega Baracka Obamę 05.11.08, 11:31
      fakty.interia.pl/raport/wybory_2008_usa/news/hamas-ostrzega-baracka-obame,1206028,5033

      Hamas ostrzega Baracka Obamę

      Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, gratulując
      zwycięstwa Barackowi Obamie w wyborach w USA, zaapelował
      jednocześnie do amerykańskiego prezydenta-elekta o zdynamizowanie
      działań na rzecz rozwiązania konfliktu izraelsko- palestyńskiego.

      Abbas podkreślił, iż rozwiązanie konfliktu izraelsko-
      arabskiego "jest kluczem do światowego pokoju".

      Z kolei islamski radykalny ruch Hamas, kontrolujący Strefę Gazy,
      wezwał prezydenta-elekta by "wyciągnął wnioski z błędów",
      popełnionych przez poprzednie administracje USA, "w tym przede
      wszystkim George'a W.Busha, który zrujnował Afganistan, Irak, Liban
      i Palestynę". Stanowisko Hamasu przedstawił w środę rano w Gazie
      rzecznik ruchu Fawzi Barhum
    • aisza5 Pierwszy pokaz mody w Palestynie 17.11.08, 20:38
      www.tvn24.pl/2175369,24467,0,0,1,wideo.html
      Powiew światowej mody w Palestynie. Na przedmieściach Ramallah po
      raz pierwszy zorganizowano pokaz mody współczesnej. Były stroje
      wieczorowe i biurowe w najróżniejszych barwach, ponad polityką.
      17 projektantek i trzech projektantów pochwaliło się swoimi
      dokonaniami na pokazie zorganizowanym przez Instytut Goethego. W
      show wzięło udział dziesiątki mężczyzn, kobiet i dzieci zabranych,
      aby zobaczyć niezywkłe współczesne kolekcje.

      Inspiracje zewsząd

      Reem Ibrahim, palestyńska projektantka powiedziała, że jej kolekcja
      została zainspirowana szkłem. - Chciałam pokazać, jak szkło jest
      podobne do ludzi. Podobnie jak oni, trudno je złączyć, gdy rozpadnie
      się na kawałki - powiedziała. Inspiracja musi płynąć z serca i
      z duszy, bez żadnego kontekstu politycznego. Bez pokazywania tego,
      co jest dobre, a co złe, bez oceny
      Susanne Kumper, organizator pokazu

      Młoda projektantka, Ruba al-Qais wytłumaczyła, że moda jest dla niej
      przede wszystkim możliwością uczestnictwa w międzynarodowych
      wydarzeniach artystycznych. - Ten projekt powstał właśnie po to, aby
      umożliwić palestyńskim projektantom zaistnieć w świecie mody - uważa.

      Moda ponad polityką

      Projekt pokazu był kierowany przez wykładowczynię mody Susanne
      Kumper, która pomogła stworzyć wydział mody na Helwen University w
      Kairze (Egipt).

      Kumper podkreśliła, że pomimo międzynarodowego charakteru
      dzisiejszych pokazów, projektant powinien przede wszystkim
      inspirować się własnym sercem i duszą, nie patrząc na kontekst
      polityczny. - Inspiracja musi płynąć z serca i z duszy, bez żadnego
      kontekstu politycznego. Bez pokazywania tego, co jest dobre, a co
      złe, bez oceny.

      Uczestnicy pokazu już szykują się na kolejne show w Berlinie,
      Waszyngtonie i Londynie.

    • aisza5 Beduinka w Nahr al-Bared (wspomnienia) 24.11.08, 22:07
      viva-palestyna.pl/liban/index.php?ID=nahrelbared
      Nahr al-Bared
      Zapraszamy do obejrzenia zdjęć Mirki z obozu dla uchodźców Nahr al-
      Bared w Libanie.

      Obóz Nahr al-Barid znajduje się w północnym Libanie, na północ od
      miasta Trypolis przy ujściu rzeki Al-Barid do Morza Śródziemnego.
      Historia jego założenia sięga końca grudnia 1949 r. Liczba ludności
      obozu wynosiła 6000 osób w czasie utworzenia, a obecnie liczba ta
      wynosi ponad 30 000 zarejestrowanych Palestyńczyków żyjących w samym
      obozie i 3500 mieszkających w jego sąsiedztwie i okolicach go
      otaczających - traktowani są oni jako część ludności obozu.
      Mieszkańcy obozu Nahr al-Barid pochodzą przede wszystkim z północnej
      Palestyny. Większość z nich wywodzi się ze wsi granicznych Akki i
      okolic Nazaretu - szczególnie z miasteczka Safari.



    • aisza5 Dzień Solidarności z Narodem Palestyńskim 29-11!!! 29.11.08, 18:49
      Serdecznie pozdrawiam z okazji Dnia Solidarności

      - a tak świętowalismy kilka lat temu, gdy Beduinka bywała jeszcze w
      kraju
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,52375052.html
    • aisza5 Rząd Izraela zaaprobował wypuszczenie więźniów pal 07.12.08, 11:41
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6034708,Rzad_Izraela_zaaprobowal_wypuszczenie_wiezniow_palestynskich.html

      Rząd Izraela zaaprobował wypuszczenie więźniów palestyńskich


      Specjalna komisja przy rządzie izraelskim zaaprobowała w niedzielę
      wypuszczenie 250 więźniów politycznych. Obietnicę taką złożył
      prezydentowi Autonomii Palestyńskiej Mahmudowi Abbasowi izraelski
      premier Ehud Olmert - poinformowały źródła rządowe.
      Więźniowie zostaną uwolnieni z okazji muzułmańskiego Święta Ofiar
      (id al-adha), które obchodzone jest 8 grudnia.

      Lista więźniów, którzy mają być zwolnieni, zostanie umieszczona w
      internecie.

      ...itd
    • aisza5 DEMONSTRACJA - STOP RZEZI W GAZIE 29-12 o 16.00!!! 28.12.08, 16:29
      DEMONSTRACJA - STOP RZEZI W GAZIE
      Wzywamy wszystkich Palestyńczyków oraz osoby chcące wyrazić
      solidarność z Narodem Palestyńskim do przybycia w poniedziałek 29
      grudnia o godzinie 16:00 pod ambasadę przedstawicieli reżimu
      izraelskiego ul. Ludwika Krzywickiego 24 w Warszawie.
      zobacz na mapie jak tam trafić Przekaż tę informację dalej ! Jeśli
      nie możesz przyjść wyraź swoje oburzenie - zadzwoń na numer +48 22
      825 00 28.

      ---------------------------------------------------------------------
      -----------


      Omar Faris dla Gazety Wyborczej 27.12.2008
      Omar Faris: Izrael wydał wyrok śmierci na naród palestyński

      Wysyłając samoloty, aby bombardowały Strefę Gazy, Izrael wydał wyrok
      śmierci na cały naród palestyński - powiedział w sobotę
      przewodniczący Palestyńskiej Koalicji na rzecz Prawa do Powrotu Omar
      Faris.

      Według najnowszych danych w serii ataków izraelskich sił
      powietrznych w sobotę rano na Strefę Gazy zginęło ponad 200 osób.

      Według Omara Farisa, izraelskie naloty na Strefę Gazy skierowane są
      głównie przeciwko nieuzbrojonej ludności cywilnej, która została
      pozbawiona "godności do życia".

      - Mamy do czynienia z barbarzyńskim atakiem na naród palestyński,
      którego celem jest zniszczenie ruchu oporu. Izraelczycy zabijają
      ludność cywilną, nie chcą pokoju tak jak my, więc jesteśmy gotowi
      walczyć aż do śmierci za naszą ojczyznę - powiedział Faris.

      W jego ocenie, Izrael wykorzystuje cichą zgodę Stanów Zjednoczonych
      i niektórych krajów arabskich, aby definitywnie za pomocą rakiet i
      samolotów rozwiązać problem Autonomii Palestyńskiej.

      - My nie mamy rakiet ani samolotów. Nie chcemy zabijać Izraelczyków,
      wielu z nas ma przyjaciół wśród Żydów, ale mamy prawo żyć tak jak
      oni, jak każdy wolny naród i jak każdy człowiek na świecie -
      powiedział przewodniczący Palestyńskiej Koalicji na rzecz Prawa do
      Powrotu.

      Jego zdaniem, izraelski atak na Strefę Gazy jest elementem polityki
      wyborczej obozu rządzącego w Izraelu.

      - Za dwa tygodnie odbędą się wybory w Izraelu i każdy będzie chciał
      pokazać, jak dba o bezpieczeństwo Izraela i jaki ma pomysł na
      rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. To jest kampania
      wyborcza, która odbywa się właśnie teraz kosztem ludności
      palestyńskiej - powiedział Faris.

      Wyraził jednak nadzieję, że te "tragiczne wydarzenia" będą okazją do
      nowego zjednoczenia narodów arabskich w "walce z okupantem".


      viva-palestyna.pl/news/news.php?news=vivanews/2008/12/0110124.php
      • dana33 Re: DEMONSTRACJA - STOP RZEZI W GAZIE 29-12 o 16. 29.12.08, 00:48
        omar faris przyznal, ze jest czlonkiem terrorystycznej organizaji
        fatah i placi regularnie skladki na ta organizacje.
        takich ludzi ty popierasz, aiszo?
    • aisza5 Muzułmanie ratują Betlejem 30.12.08, 10:36
      wiadomosci.onet.pl/1524056,240,1,muzulmanie_ratuja_betlejem,kioskart.html
      Muzułmanie ratują Betlejem
      Kościół Narodzenia stojący w miejscu, w którym według legendy
      urodził się Jezus Chrystus, jest w bardzo złym stanie

      Przez dziurawy dach – bliski runięcia – deszcz leje się na głowy
      pielgrzymów. Kto uratuje starożytną budowlę? Islamscy przywódcy
      władz palestyńskich.

      Mnisi opiekujący się Grotą pod bizantyjską bazyliką – Kościołem
      Narodzenia Pańskiego w Betlejem – powinni poświęcać swe życie
      pokornej służbie wzniosłym ideom swej wiary. Kiedy czyszczą
      marmurowy ołtarz nad Grotą i doglądają jej srebrnych lamp, pilnują
      kolebki chrześcijańskiego świata – miejsca, w którym według legendy
      urodził się Jezus Chrystus. Mimo tego uświęconego zobowiązania,
      pomiędzy sprawującymi pieczę nad kościołem odłamami religijnymi od
      dziesięciu lat trwa spór. Zmusił on islamskich przywódców
      palestyńskiego rządu do interwencji, która ma zapobiec runięciu
      starożytnego, wykonanego z blachy ołowianej dachu na mozaikową
      posadzkę bazyliki.

      Mahmud Abbas, prezydent Autonomii Palestyńskiej, podjął
      bezprecedensowy krok, wydając dekret nakazujący wyremontowanie
      kościoła.

      Wiekowy budynek tuż obok placu Żłóbka w centrum Betlejem
      przygotowuje się właśnie na najbardziej pracowity okres w roku,
      kiedy dziesiątki tysięcy pielgrzymów, w tym wielu z zagranicy,
      gromadzą się tu, by uczestniczyć w serii nabożeństw.
      To świetna wiadomość dla chrześcijan, nie tylko w Ziemi Świętej, ale
      i na całym świecie – mówi Issa Kassissieh, chrześcijanin zasiadający
      w palestyńskim rządzie. – Kościół Narodzenia znaczy bardzo wiele
      zarówno dla Palestyńczyków, jak i dla świata chrześcijańskiego.

      Dach świątyni jest już tak dziurawy, że w czasie deszczu pielgrzymi
      przebywający w środku muszą kryć się pod parasolkami, obserwując,
      jak woda leje się strumieniami po ozdabiających ściany bazyliki
      malowidłach z okresu wypraw krzyżowych.

      Podczas gdy krokwie nad ich głowami butwiały, mnisi Kościoła
      Ormiańskiego, grecko-prawosławnego i franciszkanie, którzy dzielą
      się opieką nad świętym miejscem pokłócili się o kontrolowaną przez
      siebie przestrzeń. Podczas jednego z incydentów w 2007 roku
      długobrodzi mnisi wdali się w przepychankę, a w ruch poszły pięści,
      miotły i żelazne pręty, ponieważ jedna z grup chciała umyć fragment
      ściany, do którego pretensje rościła sobie druga.

      Ta bójka była jednak niczym w porównaniu z kłótniami o konserwację.
      Według World Monuments Fund, instytucji ONZ, która umieściła kościół
      na liście 100 najbardziej zagrożonych zabytków na świecie,
      opiekunowie bazyliki od ponad tysiąca lat odmawiają współpracy w
      kwestii jej remontu.

      Nieudolna renowacja zorganizowana samowolnie parę lat temu przez
      Greków tylko pogorszyła sprawę.

      Palestine Exploration Fund, brytyjska organizacja charytatywna
      powołana w XIX wieku w celu ochrony zabytków Ziemi Świętej,
      określiła stan dachu jako "skandalicznie zły". Dekret Abbasa, o
      którym dyskretnie poinformowała jerozolimska gazeta, przewiduje, że
      powołany przez władze palestyńskie specjalny komitet będzie
      szczegółowo konsultował się z trzema grupami duchownych. Sam Abbas
      nie ukrywa swojego poirytowania sprzeczkami, które mogły poważnie
      zaszkodzić jednej z największych atrakcji turystycznych Ziemi
      Świętej.
      ...
    • aisza5 Z okazji Palestyńskiego Święta N. 24-01 Bydgoszcz 30.12.08, 22:41
      dzienpalestynski.bydgoszcz.pl/
      Z okazji Palestyńskiego Święta Narodowego
      24-go stycznia 2009 roku o godzinie 17.00
      wystąpi:
      palestyński zespół folklorystyczny "AL-HULEH"


      Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy do obchodów Dnia
      Palestyńskiego w naszym mieście. Będzie to jedna z okazji zapoznania
      się bliżej z kulturą palestyńską. Pokaz folkloru palestyńskiego
      odbędzie się w Teatrze Polskim w Bydgoszczy.

      Impreza organizowana jest pod patronatem Ambasady Palestyńskiej
      w Warszawie oraz Prezydenta Miasta Bydgoszczy.

      Uwaga! Od stycznia 2009r. rozdajemy zaproszenia

      • aisza5 Z okazji Palestyńskiego Święta- PROGRAM 30.12.08, 22:45
        Dzień Palestyński w Bydgoszczy

        Czas: 24 stycznia 2009r., godz.17.00
        Miejsce: TEATR POLSKI im.Hieronima Konieczki, Al.Mickiewicza 2, 85-
        071 Bydgoszcz
        tel. (+48 52) 339 78 12, www.teatrpolski.pl
        Wstęp: bezpłatny, na zaproszenia

        Uwaga! Od stycznia 2009r. rozdajemy zaproszenia. Zainteresowane
        osoby chęcią poznania kultury palestyńskiej prosimy o wysłanie e-
        mail'a z informacją na adres: info@dzienpalestynski.bydgoszcz.pl


        Program:


        1. Doos manta dayes - Taniec podkreślający starania Narodu
        Palestyńskiego o swoje prawa
        2. Al-Kufijja (Arafatka) - Taniec z dedykacją dla Pamięci Jasera
        Arafata
        3. Ja sażżan - Taniec obrazujący cierpienia więźniów palestyńskich w
        więzieniach okupanta
        4. Al-tajjara - Taniec wymagający szczególnej gracji i lekkości
        5. MUR - Przedstawienie z piosenką "Unadeekum - Wołam Was" o
        cierpieniach Palestyńczyków spowodowanych wzniesieniem izraelskiego
        muru na Ziemiach Okupowanych
        *** Przerwa ***
        6. Bil farah bil izz - Taniec obrazujący gościnność i obrzędy
        powitania gości
        7. Sha'rawijja - Taniec przedstawiający prace na roli i przywiązanie
        do Ziemi
        8. Sot il-Hadda - Taniec wyrażający miłość do Ojczyzny
        9. Biała Chusta - Taniec łączący elementy choreograficzne z różnych
        rejonów Palestyny
        10. Al-Dahijja - Palestyński taniec weselny
    • aisza5 Palestyna na zdjęciach Beduinki-przypomnienie! 04.01.09, 11:53
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,23322028.html
    • aisza5 Podzielony Abraham 17.01.09, 21:12
      Podzielony Abraham
      Wojna w Gazie zepchnęła w cień to, co dzieje się na Zachodnim Brzegu
      Jordanu
      wiadomosci.onet.pl/1526963,2678,1,podzielony_abraham,kioskart.html

      Trwający tu stan napięcia w każdej chwili może przerodzić się w
      starcie. Na przykład w Hebronie.

      Grobowiec Patriarchy Abrahama w Hebronie przedzielony jest na pół
      szybą kuloodporną. Tak aby przez malutkie zakratowane okienka –
      jedno na stronę muzułmańską, drugie na żydowską – nikt nie mógł już
      nikogo zastrzelić.

      Do Abrahama strzelano raz, ale morderczo: 25 lutego 1994 r. do
      świątyni wszedł mężczyzna z automatem. Zastrzelił 29 modlących się
      Palestyńczyków, wielu ranił. Nazywał się Baruch Goldstein. Ten
      żydowski fundamentalista uważał, że każdy sposób jest dobry, by
      wypędzić Palestyńczyków z Hebronu.

      Odtąd wyznawcy religii wywodzących się od Patriarchy Abrahama modlą
      się oddzielnie. Podzielone jest też miasto, formalnie będące dziś
      pod kontrolą Autonomii Palestyńskiej i jej prezydenta Mahmuda Abbasa
      z ruchu Fatah. Obok 150 tys. Palestyńczyków żyje tu pięciuset
      żydowskich osadników, w centrum miasta.

      Kamienie niezgody

      Metalowe barierki mają krzywe nogi, nawet dziecko mogłoby je
      przewrócić. Granica biegnie środkiem miasta. Izraelscy żołnierze w
      rozpiętych mundurach puszczają sobie disco z komórek i opalają się w
      zimowym słońcu. Krajobraz niewinny. Dopóki przez quasi-granicę nie
      przeleci pierwszy kamień. Wtedy po jednej stronie zbiera się może 30
      mężczyzn. Druga strona musi zrównoważyć siły. Żołnierze odkładają
      okulary przeciwsłoneczne, sięgają po broń. Tak zaczynają się
      rytualne już walki między Arabami a osadnikami.

      Kto rzucił kamień? To palestyńskie dziecko, sięgające ojcu do kolan?
      Ten żydowski chłopczyk, wracający z modlitwy przy grobie Abrahama? A
      może uliczny sprzedawca, któremu kamień zaplątał się między jabłka?
      Nieważne. Napięcie jest tak silne, że starczyłaby garść piasku. Tu
      chodzi o świętość, a świętości nikt nie odpuszcza.

      Przyczyną ostatnich zamieszek stał się nie kamień, ale cały dom.
      Nazwano go Domem Konfliktu. Podobno cztery lata temu pewien Żyd
      kupił go od Araba, ale Arab twierdzi, że nie dostał pieniędzy i
      uznał transakcję za nieważną. Ale osadnicy nie ustąpili. Od marca
      2007 r. w czteropiętrowym budynku nielegalnie zamieszkało 150 Żydów.
      Trwał spór, aż w listopadzie 2008 r. izraelski Sąd Najwyższy wydał
      nakaz eksmisji. Osadnicy spotkali się na naradzie; rabini radzili
      stawiać opór urzędnikom realizującym wyrok.

      Eksmisję wykonano w grudniu, siłą. Osadników z budynków wyciągali
      izraelscy żołnierze i policja. Rudowłosa żydowska dziewczyna
      krzyczała, ciągnięta po kamienistej ścieżce przez żołnierza. Potem
      na muzułmańskich grobach osadnicy malowali gwiazdy Dawida, na
      samochody z palestyńskimi rejestracjami leciały kamienie. Na
      meczecie pojawił się napis „Mohamed to świnia”. Świnia, dla
      muzułmanów zwierzę nieczyste. Taką obelgę można porównać do
      profanacji krzyża.

      Rabin Reuven Hammer zachowanie osadników porównał do
      neonazistów: "To duplikat obrazów, jakie znamy z Europy i z innych
      miejsc na świecie, gdzie żydowskie cmentarze były profanowane przez
      antysemitów i neonazistów. Tylko tu zamiast Żydów ofiarami są
      Mohamed i Arabowie". Izraelski publicysta z dziennika "Haaretz" Avi
      Issacharoff pisał: "To pogrom w najgorszym tego słowa znaczeniu".

      • aisza5 Re: Podzielony Abraham c.d. 17.01.09, 21:15
        Techno wśród karabinów

        – Dzień dobry. Jesteśmy chrześcijanami.

        – Ale mamy tylko dwa wejścia, żydowskie i muzułmańskie – widać, że
        izraelski żołnierz nie wie, dokąd skierować pytających. Nie ma tu
        wielu chrześcijan. Tylko garstka przyjeżdża zobaczyć grób Abrahama. –
        Wejdźcie do części muzułmańskiej, tam jest więcej do zobaczenia –
        decyduje w końcu żołnierz.

        Świątynię podzielono na dwie części. Oddzielone szczelnie: prawa
        strona nie wie, co robi lewa. Każda ma osobne wejście i osobnych
        strażników. Wejścia kontrolują izraelscy żołnierze. Innych w
        Hebronie nie ma. Wchodzimy więc do części muzułmańskiej. Dziewczyna
        w mundurze sprawdza wszystkich wykrywaczem metalu, poleca otworzyć
        plecaki.

        W środku cisza, na podłodze czerwone dywany. Do Abrahama można
        zajrzeć przez małe okienko. Grobowiec jest tak wielki, że
        zmieściłoby się w nim kilku ludzi.

        Na dziedzińcu po stronie muzułmańskiej pustawo: pojedynczy modlący
        się, sprzedawca pamiątek czekający godzinami na klientów, żebrzący
        niemowa.

        Wchodzimy ponownie, tym razem od strony żydowskiej. Znów kontrola,
        wykrywacz i pytania: co tu robimy, po co przyszliśmy. Żydowska część
        świątyni jest pełna ludzi. Przyjeżdżają autokary pełne dzieci w
        wieku szkolnym, mają oglądać grób Praojca. Jest też kilku młodych
        ultraortodoksów i znudzeni opiekunowie młodzieży podpierającej
        ściany.

        Na dziedzińcu po stronie żydowskiej leci techno ze słowami psalmów,
        a w jego rytm tańczą ubrani na biało chasydzi bracławscy. Jest ich
        wielu, rabini każą im osiedlać się w Świętym Mieście. Żyją na modłę
        hipisowską, wielbiąc Boga tańcem i śpiewem. Roi się od karabinów.
        Cały ich stos leży na środku placu. Należą do żołnierzy, którzy
        stoją z boku i palą papierosy.

        O prawo pierwszeństwa

        Jehuda Bar Szalom jest wykładowcą Uniwersytetu w Tel Awiwie. –
        Osadnictwo na Zachodnim Brzegu to kwestia religijna, większość
        osadników do ultraortodoksi, najczęściej młodzi ludzie, podjudzani
        do walki o ziemię przez religijnych przywódców – mówi.

        Ultraortodoksi dzielą się na dwie grupy: chasydów i litwaków. Obie
        początek mają w XVIII w. w Rzeczypospolitej. Noszą długie czarne
        płaszcze i brody, w święta wkładają futrzane czapy nawet przy 40
        stopniach. Większość nie pracuje, liczne rodziny utrzymując z
        zasiłków. Ultraortodoksi w wyborach głosują jednomyślnie, jak każą
        ich rabini.

        Niektórzy rabini namawiają też do zasiedlania Hebronu. Mówią, że tak
        zaczęła się budowa państwa Izrael. Na początku XX w. grupy osadników
        przyjeżdżały z Europy i zajmowały małe tereny należące wcześniej do
        Palestyńczyków. Nie wspominają tylko o jednym: że sto lat temu Żydzi
        kupowali ziemię od Palestyńczyków, którzy godzili się na jej
        sprzedawanie. Dziś nikt nikogo nie pyta o zgodę.

        Młody osadnik w anonimowym wywiadzie dla „Haaretza” mówi: „Nasz
        praojciec Abraham kupił ziemię na swój grób za wysoką cenę. Musimy
        robić tu zamieszki, żeby ludzie odpowiedzialni za decyzje nie mogli
        nas z tej ziemi wyrzucić”.

        Według tradycji żydowskiej Hebron jest jednym ze świętych miast
        Izraela. Osadnicy walkę o obecność tutaj traktują jako religijny
        nakaz odzyskiwania świętej ziemi przodków. To tu pochowany jest
        Abraham oraz jego syn Izaak i wnuk Jakub. To tu na króla koronował
        się Dawid, który Hebron wybrał jako stolicę swego królestwa.
        Ważniejsza od Hebronu jest tylko Jerozolima...
      • aisza5 Re: Podzielony Abraham c.d. 17.01.09, 21:16
        Hebron podzielony

        Centrum opustoszałe, nie ma nawet kotów, które masowo opanowały inne
        miasta Izraela i Zachodniego Brzegu. W centrum Hebronu znajdują się
        żydowskie osiedla. Hamse, były sprzedawca pamiątek: – Żołnierze
        izraelscy kazali nam zamknąć sklepy, bo znajdowały się za blisko
        żydowskich domów.

        Palestyńscy mężczyźni siedzą przed nieczynnymi sklepami, palą,
        popijają miętową herbatę ze szklanek w kształcie tulipanów. Nie mają
        wstępu na teren osadników, a osadnicy nie zaglądają na palestyńskie
        uliczki. Tak jest i będzie.

        Ahmed, Palestyńczyk z Hebronu: – Osadnictwo to rodzaj religii. W
        Izraelu są dwie religie: judaizm i syjonizm. Wyznawcy judaizmu
        wierzą w Boga. Syjoniści, czyli osadnicy, wierzą w ziemię. Wyznawcy
        judaizmu słuchają nakazów boskich, a osadnicy swoich przywódców. Nie
        ma dla nich świętości. Chcą mieć dla siebie jak najwięcej ziemi,
        dlatego zajmują coraz więcej domów w Hebronie i zabijają naszych
        ludzi.

        Amir, izraelski student z Jerozolimy: – Rząd pozwala na ich
        obecność, potrzebuje poparcia ultraprawicowych partii. Nie można
        liczyć na porozumienie, bo hebrońscy Palestyńczycy spotykają tylko
        żydowskich ekstremistów ogarniętych żądzą odbierania im ziemi.
        Ziemi, która należy się Palestyńczykom, bo leży na terenie
        Autonomii. Izrael nie pozwala im wjeżdżać na swe terytorium, więc
        Palestyńczycy myślą, że wszyscy Żydzi są jak osadnicy.

        Chaja, psycholożka z Tel Awiwu: – Jest mi wstyd, że religia oznacza
        w Hebronie nienawiść. Rabini nie głoszą tu Dziesięciu Przykazań, ale
        ich przeciwieństwo. Wierzę w innego Boga niż oni. Młodzi Żydzi w
        Hebronie krzyczą: „Hańba nazistom”, a zachowują się jak oni. Jak to
        możliwe, że żydowscy osadnicy, których dziadkowie przeżyli
        Holokaust, potrafią strzelać do palestyńskich rodzin?

        Przynajmniej Abrahamem podzielili się z Palestyńczykami. On jest
        święty i dla jednych, i dla drugich
    • aisza5 Hamas rozmawia z Fatahem 27.01.09, 11:47
      wyborcza.pl/1,75477,6204934,Hamas_rozmawia_z_Fatahem.html?nltxx=1721538&nltdt=2009-01-27-03-26
      Hamas rozmawia z Fatahem


      Po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy spotkali się przedstawiciele
      zwalczających się palestyńskich ugrupowań - umiarkowanego Fatahu
      prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa (rządzi na
      Zachodnim Brzegu) i radykalnego Hamasu
      Wczoraj w Kairze po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy spotkali się
      przedstawiciele zwalczających się palestyńskich ugrupowań -
      umiarkowanego Fatahu prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda
      Abbasa (rządzi na Zachodnim Brzegu) i radykalnego Hamasu. Rozmawiali
      o zapewnieniu trwałego spokoju w Strefie Gazy. - Chcemy rozpocząć
      narodowy dialog palestyński - mówił Azzam al Ahmad z Fatahu i
      zapowiedział kolejne spotkania z Hamasem. W czerwcu 2007 r. Hamas
      wyrzucił ludzi Fatahu ze Strefy Gazy i całkowicie przejął w niej
      władzę.


    • beduinka Porozumienie polsko-palestyńskie o współpracy rozw 11.02.09, 16:15

      www.polskapomoc.gov.pl/files/aktualnosci/2009/Palestyna_04_polski.pdf
    • beduinka Palestyńskie goździki na Walentynki 12.02.09, 11:13
      może by tak akcję w polsce - goździk symbolem poparcia dla palestyńczyków

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6263450,Strefa_Gazy_wznawia_eksport___walentynkowe_kwiaty.html
      • aisza5 Popieram!!!!! Gazańskie gożdziki dla wszystkich! 12.02.09, 12:20
        "Kwiaty mają zostać wywieziono ze Strefy Gazy przez przejście
        graniczne z Izraelem i w sobotę znajdą się na rynkach europejskich."
    • aisza5 Kerry:Syria może pomóc wstworzeniu wspólnego rządu 22.02.09, 09:02
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6304398,Kerry__Syria_moze_pomoc_w_stworzeniu_wspolnego_rzadu.html

      Kerry: Syria może pomóc w stworzeniu wspólnego rządu Palestyny
      Syria skłonna jest pomóc w utworzeniu palestyńskiego rządu jedności,
      który mógłby podjąć na nowo rozmowy pokojowe z Izraelem - powiedział
      w sobotę w Damaszku przewodniczący komisji spraw zagranicznych
      Senatu USA John Kerry.

      John KerryKerry złożył to oświadczenie po spotkaniu z syryjskim
      prezydentem Baszarem el-Asadem. - Syria może być de facto bardzo
      pomocna w doprowadzeniu do powstania rządu jedności - powiedział
      amerykański senator.

      - Jeśli to osiągniemy, dokonany zostanie największy krok nie tylko w
      kierunku uregulowania problemu Strefy Gazy, lecz także największy
      krok ku podjęciu na nowo rozmów prowadzących do rozwiązania (na
      Bliskim Wschodzie) opartego na istnieniu dwóch państw Izraela i
      państwa palestyńskiego - oświadczył Kerry.

      Poprzedni palestyński rząd jedności rozpadł się w 2007 roku, po tym
      jak radykalny Hamas przejął siłą kontrolę nad Strefą Gazy.
      Umiarkowany i współpracujący z Zachodem Fatah prezydenta Autonomii
      Palestyńskiej Mahmuda Abbasa rządzi na Zachodnim Brzegu Jordanu.

      Senator Kerry powiedział również, że USA zwracają się do Syrii, aby
      pomogła w rozbrojeniu libańskiego szyickiego Hezbollahu, popieranego
      przez władze w Damaszku oraz Iran.

      Podczas spotkania z dziennikarzami Kerry podkreślił, że jego wizyta
      w stolicy Syrii jest wynikiem nowego podejścia administracji
      prezydenta Baracka Obamy do problemów Bliskiego Wschodu, odmiennego
      od podejścia poprzedniego prezydenta USA George'a W. Busha.


    • aisza5 Wolna Palestyna Free Palestine- piosenka 22.02.09, 15:19
      www.youtube.com/watch?v=1gZk83X61h8&NR=1
    • aisza5 Abbas w Pradze: prosimy Unię o większą pomoc 24.02.09, 10:36
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6310777,Abbas_w_Pradze__prosimy_Unie_o_wieksza_pomoc.html

      Abbas w Pradze: prosimy Unię o większą pomoc

      Prezydent Autonomii Palestyńskiej podczas oficjalnej wizyty w Pradze
      zaapelował do Europy o pomoc humanitarną dla Strefy Gazy. Mahmud
      Abbas przyjechał do Czech, które przewodniczą Unii Europejskiej, na
      zaproszenie prezydenta Vaclava Klausa.
      Zdaniem Mahmuda Abbasa, rekonstrukcja Strefy Gazy wymaga nakladów
      finansowych w wysokości 613 milionów dolarów. Prezydent podziękował
      czeskiemu rządowi, który w styczniu udzielił pomocy Autonomii
      Palestyńskiej w wysokości 5 milionów koron, a przed kilku dniami
      zatwierdził dalszych 10 milionów koron na odnowę palestyńskiej
      infrastruktury.

      Mahmud Abbas powiedział, ze po zmianie ugrupowań rządzących w
      Izraelu i Autonomii Palestynskiej oba kraje muszą kontynuować
      rozmowy pokojowe z udziałem radykalnego ugrupowania Hamas. Zdaniem
      prezydenta Abbasa, Hamas musi jednak respektować zobowiązania
      międzynarodowe.


      Prezydent Vaclav Klaus wyraził opinię, że w rozmowach z Izraelem oba
      palestynskie ugrupowania : umiarkowany Fatah i radykalny
      Hamas "muszą mówić jednym głosem" . Zdaniem Klausa, Unia Europejska
      powinna włączyć się do rozmów na Bliskim Wschodzie, ale nie musi
      negocjować na szczeblu przywódców z przedstawicielami Hamasu.
      Zaproponował, że Praga, mogłaby by w ramach swojej prezydencji
      prowadzić nieoficjalne konsultacje z Hamasem na niższym szczeblu
      dyplomacji.


    • aisza5 Dymisja rządu premiera Autonomii Palestyńskiej 07.03.09, 14:01
      fakty.interia.pl/raport/atak_izraela_na_strefe_gazy/news/dymisja-rzadu-premiera-autonomii-palestynskiej,1271121,2943

      Dymisja rządu premiera Autonomii Palestyńskiej
      Premier Autonomii Palestyńskiej Salman Fayad złożył na ręce
      prezydenta Mahmuda Abbasa dymisję swojego rządu, aby otworzyć drogę
      nowemu gabinetowi porozumienia narodowego w ramach pojednania z
      Hamasem.

      "Premier Salam Fayad podał do dymisji swój rząd. Dymisja ta wejdzie
      w życie po utworzeniu rządu zgody narodowej, najpóźniej pod koniec
      obecnego miesiąca" - poinformowało w komunikacie biuro prasowe
      Fayada.

      Fayad poinformował, że jego decyzja "ma na celu wsparcie wysiłków na
      rzecz utworzenia rządu zgody narodowej" w ramach pojednania z
      Hamasem.
      Pod koniec lutego w Egipcie przywódcy dwunastu ruchów i organizacji
      palestyńskich, w tym również Fatahu i Hamasu, wypracowali wspólne
      stanowisko w sprawie działań zmierzających do powołania rządu
      porozumienia narodowego.

      USA i rządy europejskie chciałyby, aby Palestyńczycy powołali rząd
      złożony ze specjalistów, a nie przedstawicieli ugrupowań
      politycznych. Pozwoliłoby to, być może, ominąć problem negatywnego
      stosunku Zachodu do radykalnego islamskiego Hamasu. Po wygranych
      wyborach kontroluje on od czerwca 2007 roku Strefę Gazy.

    • aisza5 Free Palestine 22.03.09, 08:35
      www.youtube.com/watch?v=VKQqItZu4Is&feature=related
    • aisza5 30marca- Dzień Ziemi Palestyńskiej 29.03.09, 16:30
      www.szczypinska.pl/?do=palestyna
    • aisza5 Archipelag Palestyna 17.04.09, 19:51
      pl.indymedia.org/pl/2009/04/44135.shtml
      Otoczony Morzem Izraelskim i Oceanem Jordańskim archipelag Palestyna
      to zbiór uroczych, małych wysepek. Na tym niewielkim obszarze o
      powierzchni 5800 km2 (prawie dwa razy mniej niż najmniejsze polskie
      województwo opolskie) żyje około 2,3 mln Palestyńczyków.

      Sieć malowniczych osiedli żydowskich, dróg tylko dla obywateli
      izraelskich oraz punktów kontrolnych tworzy grupę kilkudziesięciu
      wysp zwanych przez niektórych bantustanami.

      Palestyńczycy są bardzo cierpliwym narodem. Cierpliwości nauczyli
      się żyjąc na tym bardzo skomplikowanym terytorium, po którym
      poruszanie się dostarcza wielu wrażeń. Niekiedy przebycie odległość
      kilku kilometrów potrafi zająć cały dzień. Nie zawsze jednak taka
      przeprawa jest możliwa. Wynika to wszystko z bardzo skomplikowanej i
      niespotykanej nigdzie indziej na ziemi infrastruktury okupacyjnej.
      Pomiędzy większymi wyspami do dyspozycji Palestyńczyków
      są „przeprawy promowe”, po których mogą kursować palestyńskie
      taksówki i autobusy a także czasami pojazdy ze specjalnymi
      zezwoleniami. Drogi te nie zawsze są otwarte dla statków pływających
      pod zieloną banderą (czytaj zielonymi tablicami rejestracyjnymi)
      podczas gdy izraelskie pojazdy, pływające pod żółtymi banderami,
      nigdy nie są kontrolowane ani też nie dotyczą ich żadne restrykcje.

      Zapraszamy wszystkich do odwiedzin tego przepięknego archipelagu.
      Niestety zmiany klimatu powodują iż archipelag z każdą chwilą się
      pomniejsza. Poziom wód za sprawą osiedli żydowskich z roku na rok
      podnosi się zalewając coraz większe obszary archipelagu Palestyna.
      Osiedla lubią powstawać w miejscach newralgicznych – takich jak
      wzgórza skąd rozpościerają się piękne widoki na Palestynę czy źródła
      wody pitnej, która jest później wylewana do morza Izrael.

      Zapraszamy do tego wyjątkowego miejsca na naszej planecie skazanego
      na rozłożoną w czasie zagładę.

      *Ministerstwo Turystyki Archipelagu Palestyna (MTAP)

    • aisza5 Słowacja przyjmie Palestyńczyków z Iraku 23.07.09, 10:14
      wyborcza.pl/1,75248,6848135,Slowacja_przyjmie_Palestynczykow_z_Iraku.html

      Słowacja przyjmie Palestyńczyków z Iraku


      Słowacja przyjmie czasowo ok. stu uchodźców palestyńskich z Iraku,
      którzy ostatnie sześć lat spędzili na granicy syryjsko-irackiej,
      żyjąc na pustyni w "szokujących warunkach" (jak ocenił rzecznik
      Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców). Za rządów Saddama Husajna
      Palestyńczycy korzystali z przywilejów, jak np. subsydia na kupno
      domów i gwarancja pracy. W 2003 r. stali się obiektem ataków
      Irakijczyków. Tysiące uciekły, jednak nie wpuszczono ich do Syrii i
      utknęli w obozach na pograniczu. Na Słowacji spędzą pół roku, potem
      mają być przeniesieni do innych krajów.

    • aisza5 Krok polskiej policji zaskoczył służby specjalne 10.09.09, 08:44
      wiadomosci.onet.pl/2040422,11,item.html
      Krok polskiej policji zaskoczył służby specjalne
      "Dziennik": Policja chce szkolić w Polsce funkcjonariuszy służb
      Autonomii Palestyńskiej za pieniądze Ministerstwa Spraw
      Zagranicznych.
      Grupa kilkudziesięciu Palestyńczyków ma zamieszkać w kampusie
      Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Tam również, w budynkach
      dydaktycznych, mają mieć serię zajęć prowadzonych przez polskich
      policjantów.

      Pomysł krytykują oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz
      eksperci badający terroryzm. - Wielu spośród palestyńskich
      funkcjonariuszy ma ściśle związki z terrorystami - ostrzega dr
      Krzysztof Liedel z Collegium Civitas.
      • aisza5 Krok polskiej policji zaskoczył służby specjalne 10.09.09, 10:34
        forum.gazeta.pl/forum/w,902,100071725,100079456,Terrorysci_.html

        Autor: japolak 10.09.09, 10:28- z sąsiedniego forum:

        "Każdy Arab, każdy muzułmanin to terrorysta? No to ponad
        miliard "terrorystów" na świecie, więcej niż chrześcijan!
        Polacy w Iraku szkolą tamtejszych policjantów, choć część z nich
        jeszcze u Saddama Husajna służyła. Podejrzewam, iż ta grupa
        Palestyńczyków została bardzo dokładnie sprawdzona.
        Po jaką cholerę GW umacnia stereotyp Palestyńczyk = terrorysta? Już
        się pojawiły w związku z tym antyżydowskie komentarze. A ja wolę, by
        palestyński policjant za palestyńskim przestępcą się rozglądał, jak
        w naszym kraju Polak za polskim (w razie czego cudzoziemskim też).
        Jeśli komuś się nie podoba taka pomoc, zwrócę tylko uwage iż każdego
        roku tysiące Polaków pielgrzymują do Jerozolimy, Betlejem, Nazaretu -

        i wolę by byli bezpieczniejsi. Mieszkają też tysiące polskich Żydów
        i ich potomków. Wolę, by w razie czego mogli palestyńskiego
        policjanta poprosić o pomoc, zamiast strzelać do wszystkiego, co się
        rusza. "
    • aisza5 Palestynki uszyły największą suknię 28.10.09, 10:30
      fakty.interia.pl/ciekawostki/news/palestynki-uszyly-najwieksza-suknie,1388652

      Palestynki uszyły największą suknię

      Palestynki z Hebronu uszyły największą na świecie haftowaną suknię.
      W pracach konstrukcyjnych, bo takiego określenia należałoby chyba
      użyć w odniesieniu do projektu realizowanego z takim rozmachem,
      uczestniczyło aż 150 kobiet. Ich dzieło ma 32,6 m długości i 18,1 m
      szerokości.

      Wszyscy, zarówno organizatorzy przedsięwzięcia, jak i jego
      realizatorki, mają nadzieję, że czerwono-czarna suknia trafi do
      Księgi rekordów Guinnessa. Nie da się ukryć, że byłby to doskonały
      sposób na promocję lokalnego rzemiosła, zwłaszcza że od lat Zachodni
      Brzeg kojarzy się raczej ze Strefą Gazy i walkami niż z
      jakimikolwiek tradycjami.

      ...
    • aisza5 "Bytom - Ramallah" - wystawa 14-11 30.10.09, 13:46
      "Bytom - Ramallah" - wystawa

      Autorska prezentacja wybranych prac z wystawy "Bytom - Ramallah"
      Marca Mercier.
      Jest to pokłosie poerwszego festiwalu videoartu i performance w
      Palestynie.
      Na wystawie prezentowane sa prace: Naheda Awwada, Taysira Batniji,
      Iyad Sabbah, Shareefa Sarhana, Majeda Shala, grupy Windows for
      Contemporary Art.
      Galeria czynna od poniedziałku do piatku w godzinach od 11:00 do
      18:00.
      Zapraszamy!
      www.mojbytom.pl/p,s,imprezy_kalendarz.html
      • aisza5 "Bytom - Ramallah"- dziś koncert 20,30 UNDERGROUND 28.11.09, 15:15
        www.kronika.org.pl/
        Jazz Club Fantom... Beduinka już w drodze... chyba warto, bo to
        jedyny koncert w Polsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka