beduinka Dolina Królów potrzebuje spokoju 09.11.04, 14:48 PAP, MFi /2004-11-06 Dolina Królów potrzebuje spokoju Ruch turystyczny stanowi poważne zagrożenie dla słynnej Doliny Królów. Amerykańscy specjaliści wraz z archeologami egipskimi zamierzają wdrożyć projekt mający na celu ochronę niszczejących zabytków - informuje serwis internetowy "Mail and Guardian". Miliony turystów, którzy podziwiają każdego roku Dolinę Królów, miejsce pochówków wielu władców starożytnego Egiptu i ich rodzin, stanowią główne zagrożenie dla grobów sprzed ponad 3 tys lat. W ostatnich latach archeolodzy prowadzący prace w skalnych komorach zauważyli gwałtowne pogorszenie się stanu starożytnych tynków i malowideł. Zdaniem specjalistów jedynym wyjściem jest drastyczne ograniczenie ruchu turystycznego oraz unowocześnienie infrastruktury. "Gwałtowne zmiany temperatury i wilgotności to dwa czynniki, które stanowią obecnie największe zagrożenie. Częściowo właśnie kontakt tynku gipsowego z wilgocią powoduje, że staje się on miękki i osłabiony, z trudnością utrzymuje się na pionowych ścianach i w każdej chwili może runąć na podłogę pod własnym ciężarem" - powiedział prof. Kent Weeks z Amerykańskiego Uniwersytetu w Kairze, który od 30 lat prowadzi badania w Dolinie Królów. Przyczyną niekorzystnych zmian i pogarszającego się stanu malowideł ściennych jest system żarówkowego oświetlenia grobów oraz duża ilość pary wodnej wydychanej przez zwiedzających. Egipscy organizatorzy ruchu turystycznego oceniają, że w przyszłym sezonie Egipt odwiedzi 14 mln turystów, a część z nich zwiedzi również groby Doliny Królów. Od 25 lat na terenie Doliny Królów trwa program badawczy - "Theban Mapping Project", w ramach którego archeolodzy poszukują nie odkrytych dotychczas grobów skalnych, badają odsłonięte zabytki i sporządzają dokumentację znalezisk z terenu całej doliny. W momencie rozpoczęcia prac w 1979 r. badacze przewidywali, że zajmą one kilka sezonów wykopaliskowych. Obecnie, po ćwierćwieczu badań, naukowcy biorący udział w tym przedsięwzięciu zapowiedzieli, że ostateczne wyniki zostaną opublikowane pod koniec przyszłego roku. Archeolodzy, którzy początkowo skupiali się na odkrywaniu nowych grobów i badaniu już odnalezionych, teraz stanęli przez zadaniem wypracowania ogólnych metod ochrony zagrożonych zabytków. Rosnące zniszczenia wewnątrz skalnych grobów nie tylko mogą być nieodwracalną stratą dla nauki, ale także negatywnie wpływają na ruch turystyczny. Coraz więcej odwiedzających Dolinę Królów jest zawiedziona stanem skalnych malowideł i brak sprawnych działań, które poprawią sytuację może spowodować odpływ turystów z Egiptu. W związku z tym, że turystyka jest jedną z najbardziej dochodowych gałęzi gospodarki egipskiej, projekt ochrony starożytnych zabytków musi stanowić kompromis pomiędzy najbardziej skutecznym zabezpieczeniem grobów a zachowaniem atrakcyjności Doliny Królów. Naukowcy testują już nową technologię oświetlenia komór i korytarzy za pomocą "zimnego" światła diodowego. W przeciwieństwie do żarowych źródeł światła diody świecące wytwarzają znikomą ilość ciepła w trakcie świecenia. Z kolei wprowadzenie ścisłej kontroli czasu odwiedzin w podziemnych komorach ma na celu ograniczenie wilgotności w grobach. Dolina Królów to dwie skalne, suche doliny przecinające masyw górski w Tebach Zachodnich. W zachodniej części pochowani zostali w grobach kutych w skalnym podłożu władcy XVIII dynastii - Amenhotep III i Ai II. Część Wschodnia doliny posłużyła za miejsce pochówku władcom XVIII, XIX i XX dynastii oraz członkom ich rodzin. Łącznie w dolinie znajdują się 62 grobowce oraz 20 nieukończonych wykopów i szybów. Zagrożeniom oraz ochronie grobów z Doliny Królów była poświęcona ostatnia konferencja archeologiczna zorganizowana przez przez angielską Bloomsbury Academy. Archeolodzy, konserwatorzy i muzealnicy biorący udział w pracach na terenie starożytnej nekropoli tebańskiej spotkali się w minioną sobotę w Londynie. Odpowiedz Link
beduinka 42 śmiertelne ofiary zderzenia autobusu z ciężarów 09.11.04, 14:49 PAP, jkl /2004-11-07 Egipt: 42 śmiertelne ofiary zderzenia autobusu z ciężarówką Co najmniej 42 osoby poniosły śmierć i cztery zostały ranne, gdy niedaleko małej miejscowości Bni Saleh, 300 km na południe od Kairu, zderzyły się autobus i samochód ciężarowy - poinformowały władze egipskie. Autobusem wracało pół setki egipskich pielgrzymów, którzy w czasie ramadanu odwiedzili Mekkę. Było to około czwartej po południu miejscowego czasu i panował duży upał. Ciężarówka, która poruszała się z nadmierną prędkością, nagle zjechała ze swego pasa i zderzyła się czołowo z autokarem. Policja wysuwa przypuszczenie, że kierowca samochodu ciężarowego mógł zasłabnąć z powodu postu, który w okresie ramadanu wyznawcy islamu są obowiązani zachowywać mniej więcej do piątej po południu. Do tragicznego zderzenia doszło na znanej "szosie pustynnej", która biegnie wzdłuż Nilu, omijając większość miejscowości, co pozwala kierowcom rozwijać dużą prędkość. Odpowiedz Link
beduinka Boom w Egipcie 14.11.04, 02:13 Boom w Egipcie źródło: gazeta.pl, joa 13-11-2004 Ponad 7 mln turystów odwiedziło już w tym roku Egipt - najwięcej od kilku lat. Minister turystyki Ahmed El-Maghrabi ogłosił, że powstało dzięki temu 300 tys. dodatkowych miejsc pracy. Ministerstwo chce przyciągnąć jeszcze więcej gości, zwłaszcza na wybrzeże śródziemnomorskie. Wkrótce rozpocznie się tam budowa sześciu gigantycznych hoteli z 2,5 tys. pokojami. Odpowiedz Link
beduinka W izraelskim ostrzale zginęło trzech Egipcjan 18.11.04, 10:22 PAP, jkl /2004-11-18 09:52:00 W izraelskim ostrzale zginęło trzech Egipcjan W wybuchu pocisku, wystrzelonego z izraelskiego czołgu, na terytorium Egiptu zginęło trzech egipskich żołnierzy - podały agencje, powołując się na izraelskie radio wojskowe. Źródła egipskich sił bezpieczeństwa podały natomiast, że zabici to egipscy policjanci. Do incydentu doszło na południu Strefy Gazy, niedaleko Rafah na granicy z Egiptem. Izraelskie siły otworzyły ogień do "trzech podejrzanych postaci", przemieszczających się w rejonie granicy, gdzie często łapani są palestyńscy przemytnicy - twierdzi AFP, cytując izraelską rozgłośnię. Z wstępnych ustaleń wojskowych - powiedział później rzecznik izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Mark Regew - wynika, że żołnierze "omyłkowo" ostrzelali Egipcjan, znajdujących się po drugiej stronie granicy. Majaczące w ciemności sylwetki Izraelczycy wzięli za palestyńskich przemytników broni. Jeśli ofiarami okazali się egipscy żołnierze, "Izrael wyraża głębokie ubolewanie z powodu wydarzenia" - dodał Regew. Zdaniem izraelskiego rzecznika, "to bardzo czuły punkt granicy, gdzie w przeszłości mieliśmy dużo problemów z przenikaniem (do Strefy) terrorystów; stąd też zgodnie z instrukcjami, żołnierze otworzyli ogień. Później dowiedzieliśmy się od Egipcjan, że trafionych zostało kilku ich ludzi" - powiedział rzecznik. Wiceminister obrony Izraela, Zeew Boim, mówił w izraelskim publicznym radiu o "godnym ubolewania incydencie o potencjalnie ważnych reperkusjach", podkreślając, iż ta część granicy jest wyjątkowo niespokojna i stąd też istnieje konieczność zacieśnienia współpracy egipsko-izraelskiej na tym odcinku. Boim zastrzegł, że w sprawie prowadzone jest śledztwo. Zdaniem agencji Associated Press, zabicie trzech egipskich funkcjonariuszy może doprowadzić do zasadniczego wzrostu napięcia między Izraelem a Egiptem - krajami, które w 1979 r. podpisały porozumienie pokojowe, lecz stosunki między nimi w ostatnich dniach były lodowate. Co więcej, dodaje AP, do incydentu doszło w kluczowym momencie - gdy Izrael zabiega o pomoc Egiptu w ustabilizowaniu sytuacji w Strefie Gazy po wycofaniu stąd izraelskiego wojska i likwidacji osiedli żydowskich na tym terenie do końca przyszłego roku. Sprawa współpracy izraelsko-egipskiej ma być tematem zapowiadanej na 24 listopada wizyty w Izraelu egipskiego ministra spraw zagranicznych Ahmeda Abula Gheita, któremu towarzyszyć ma też szef egipskiego wywiadu Omar Sulejman. Czwartkowa strzelanina miała miejsce na tzw. Philadelphi Road - trasie wzdłuż granicy egipskiej, gdzie niezwykle często dochodzi do starć izraelsko- palestyńskich. Przez granicę w tym punkcie ma przebiegać - według Izraelczyków - system tuneli, przez które z Egiptu do Strefy przemycana jest broń. Zdaniem izraelskiej wojskowej rozgłośni radiowej, zabici Egipcjanie prawdopodobnie należeli właśnie do oddziału, odpowiedzialnego za likwidację przemytu broni i narkotyków przez granicę ze Strefą. Odpowiedz Link
beduinka Na Saharze odkryto rozległe pole kraterów 19.11.04, 20:24 AP, MFi /2004-11-07 Na Saharze odkryto rozległe pole kraterów Odkrycie największego spośród dotąd znanych pól kraterów dowodzi, że jeszcze w nieodległej przeszłości Ziemia doświadczała jednoczesnych uderzeń meteorytów - informuje najnowszy "New Scientist". Odkrycia dokonał Philippe Paillou z Obserwatorium Astronomicznego w Bordeaux. Jako pierwszy zauważył on koliste, geologiczne struktury na Saharze w ubiegłym roku, podczas analizy satelitarnych, radarowych zdjęć tego rejonu. Obszar częściowo przysłaniają piaski Sahary w południowo- zachodnim Egipcie. Struktury okazały się wchodzić w skład olbrzymiego pola stu kraterów rozrzuconych na powierzchni 5 tys. km2. Średnica kraterów waha się od 20 m do 2 km. Wcześniej znane największe "kraterowe pole" w Argentynie zajmuje zaledwie 60 km2. Badania 13 spośród kraterów na Saharze przeprowadził Paillou w lutym, kiedy kierował misją egipsko-francuską. Dokładne określenie ich wieku okazało się problemem. Paillou szacuje, że mają one około 50 mln lat - w skali geologicznej jest to stosunkowo niewiele. Rozmiar obszaru pozwala się domyślać, że mogły uderzyć dwa lub więcej meteorytów, które wchodząc w atmosferę Ziemi, rozpadły się na fragmenty. Odpowiedz Link
beduinka Kopalne giganty wśród węży 19.11.04, 20:26 PAP, MD /2004-11-14 Kopalne giganty wśród węży Węże tak olbrzymie, że mogły polować na przodków współczesnych słoni, żyły prawdopodobnie w Egipcie około 40 mln lat temu. Ich długość mogła przekraczać 10 metrów - informuje najnowszy "New Scientist". Porównaniem skamieniałych kości kręgosłupów węży, nazywanych Gigantophis, z kośćmi węży największych spośród współczesnych zajął się Jason Head z Smithsonian Institution. Badacz oszacował, że wymarłe, egipskie węże mogły osiągać nawet 10,7 m długości. Były zatem ponad 10 procent dłuższe niż ich najwięksi współcześni krewniacy. Jak ocenił Head, te olbrzymy mogły polować na kopalne ssaki z rzędu trąbowców - przodków współczesnych słoni. Odpowiedz Link
beduinka 150 osób pogryzionych przez psa 22.11.04, 08:12 PAP, mat /2004-11-22 Egipt: 150 osób pogryzionych przez psa 150 osób zostało w niedzielę o świcie zaatakowanych i pogryzionych przez psa w trzech dzielnicach Aleksandrii, miasta leżącego ok. 220 kilometrów na północ od Kairu. Wściekłe zwierzę szalało w dzielnicach Labban, Gomrok i Karmuz. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitala. Pies uciekł, ale później został odszukany i zabity przez policję. Odpowiedz Link
beduinka dzisiaj w Sharm konferencja nt. Iraku 22.11.04, 09:36 O Iraku bez Polaków IAR, 2004-11-22 W egipskim kurorcie Szarm asz-Szajch rozpoczyna się dziś międzynarodowa konferencja dotycząca stabilizacji i odbudowy Iraku. W spotkaniu biorą udział szefowie dyplomacji 20 państw i przedstawiciele 4 organizacji międzynarodowych, w tym ONZ i Unii Europejskiej. Rzecznik MSZ Aleksander Chećko powiedział IAR, że w rozmowach nie będą uczestniczyć przedstawiciele Polski. Celem konferencji jest pozyskanie szerszego międzynarodowego wsparcia dla procesów stabilizacji i gospodarczej odbudowy Iraku. Stanęły one pod znakiem zapytania na skutek nasilającej się fali terroru i szerzącego się chaosu. Do Egiptu przyjechali przedstawiciele zarówno krajów biorących udział w misji stabilizacyjnej, jak i tych, które są przeciwne okupacji Iraku, na przykład Francji. Mają radzić nad politycznymi sposobami wyjścia z obecnego impasu i utorowaniem drogi gospodarczej rekonstrukcji kraju. Szef irackiej dyplomacji Husziar Zubajri zamierza zaapelować o udział nowych państw w procesie stabilizacji Iraku. Władze w Bagdadzie oczekują też międzynarodowego wsparcia dla wysiłków rządu przed wyborami parlamentarnymi, rozpisanymi na 30 stycznia. Na listach wyborczych figuruje już 56 różnych ugrupowań politycznych. Termin głosowania i kampania przedwyborcza mogą być jednak zagrożone przez działalność grup terrorystycznych. W konferencji w Szarm asz-Szajch biorą także udział przedstawiciele Ligi Państw Arabskich i Organizacji Konferencji Islamskiej. Odpowiedz Link
beduinka by zobaczyć egipskie zabytki -wybierz się do Korei 26.11.04, 18:11 zobaczcie na co natrafiłam czytając dzisiaj (27.11.2004) The Seul Times: Egyptian Monuments to Come to Seoul in Jan. 56 Ancient Items Will Tour S. Korea For First Time An exhibition featuring a number of ancient Egyptian monuments will be organized in Seoul next January by the Egyptian Embassy for the first time on South Korea. In order to promote Egypt as a cultural and tourist destination, The Egyptian Ministry of Culture has provided its Seoul Embassy with 14 large wall hanging portraits and 42 statues, announced Amb. Amr Helmy of of Egypt Nov. 22, 2004. These kinds of exhibitions are supported by the government of Egypt and regularly take place in a larger number of countries around the world. Egypt is proud of its cultural heritage and feels a duty to share it with the world at large, added Amb. Helmy. This exhibition will shed more light on Egypt's ancient history and will help the Korean public to understand more about Egypt's heritage. In recent years the number of South Koreans visiting Egypt is on the sharp rise. Last year alone approximately 22,000 South Korean tourists visited Egypt. The number is expected to reach 55,000 tourists by the end of this year. Odpowiedz Link
gajasirocco Re: by zobaczyć egipskie zabytki -wybierz się do 26.11.04, 18:16 By zobaczyć Tutenchamona- wybierz się do Bonn! (nie działa gg- czy wszystko OK? ) Odpowiedz Link
beduinka Re: by zobaczyć egipskie zabytki -wybierz się do 26.11.04, 18:37 mi gg działa i wszystko jest ok Odpowiedz Link
blackagnes Starożytny Egipt - wystawa w Gliwicach 29.11.04, 11:45 Witam wszystkich serdecznie, dziś udało mi się dostrzec informację o wystawie pt. Starożytny Egipt odbywającej się w gliwickiej palmiarni ;-) Pełna ochoty ruszyłam aby się z nią zapoznać i ... okazało się, że w poniedziałki palmiarnia jest nieczynna. Wystawa będzie gościć do 5.12.04 (trochę mało czasu), godzinny otwarcia 8.00 - 18.00, patronat Ambasaby Egiptu w Polsce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
beduinka Zupełnie nowy obraz początków państwa faraonów 03.12.04, 14:34 Zupełnie nowy obraz początków państwa faraonów Nil zdetronizowany Niezwykłego odkrycia dokonali polscy i amerykańscy archeolodzy na Pustyni Nubijskiej: odkopali cmentarzysko z epoki kamienia świadczące o tym, że cywilizacja starożytnego Egiptu powstawała nie tylko w dolinie Nilu. Odkrycie stawia w zupełnie nowym świetle pradzieje Afryki ze schyłku epoki kamienia i sprawia, że trzeba będzie na nowo napisać rozdziały podręczników o początkach państwa nad Nilem. Gebel Ramlah leży po zachodniej stronie Nilu, niedaleko granicy Egiptu z Sudanem. W starożytności, aż do średniowiecza, krainę tę nazywano Nubią. Przełom, jaki następuje na naszych oczach w poznawaniu początków cywilizacji egipskiej, wynika z prostego faktu, że pustynna Nubia była pod względem badań archeologicznych dziewicza, naukowcy koncentrowali się na dolinie Nilu, nie zapuszczali się poza nią. Polscy badacze pojawili się w Nubii, ale poza doliną Nilu, w 1972 roku (Romuald Schild). W rezultacie, po ponad trzech dekadach wykopalisk, rysuje się zupełnie nowy obraz najstarszych dziejów jednej z najstarszych cywilizacji świata (niezależnie rozwijała się cywilizacja w Mezopotamii, w dolinie Indusu oraz w Chinach). Jak wyglądali Na cmentarzysku pogrzebano 30 osób - 18 kobiet, 6 mężczyzn, płci 6 osób nie udało się ustalić. Ludzie ci reprezentują wszystkie kategorie wieku, od noworodków poczynając. Ich szkielety były posypywane ochrą - czerwonawą glinką zawierającą tlenki żelaza, symbolizującą krew, czyli nośnik życia. Wśród pochowanych nie stwierdzono przypadków patologii, zęby świadczą o dobrym stanie zdrowia tych ludzi. Kobiety osiągały wzrost 156 - 160 cm, mężczyźni 169 - 175 cm. Byli to ludzie rasy czarnej - naturalnie występującej w Nubii, oraz ludzie rasy białej wywodzący się z północnej Afryki. Co posiadali Była to społeczność zamożna. Utrzymywali się z hodowli - bydło, owce, kozy. O ich zamożności świadczy bogate wyposażenie, jakim obdarowywano zmarłych. Archeolodzy znaleźli przy szkieletach między innymi: kamienną misę (z gnejsu), naczynia ceramiczne, przybory toaletowe, biżuterię z muszli, agatu, turkusu, bransolety z kości słoniowej. Wiele z tych przedmiotów lub surowców do ich wyrobu pochodzi z rejonów odległych od Gebel Ramlah: kość słoniowa z Afryki równikowej, turkusy z Bliskiego Wschodu. Bogactwo to tym bardziej zasługuje na uwagę, że istniało w połowie V tysiąclecia p.n.e! (daty radiowęglowe C 14 uzyskano w laboratorium w Poznaniu). Już wtedy społeczność spoza doliny Nilu miała rozległe kontakty ze światem, dobrobyt materialny stwarzał potencjalne podstawy do rozwoju wyższej organizacji społecznej typu państwowego. W co wierzyli Grobowce na cmentarzysku funkcjonowały długo, przez kilkaset lat. Na podstawie analizy antropologicznej stwierdzono, że pochówek odbywał się często w dwóch fazach: najpierw grzebano całe ciało, być może w miejscu odległym od Gebel Ramlah, gdy śmierć zaskoczyła człowieka w podróży czy przy stadach wypasanych daleko; a potem kości przenoszono do rodzinnego grobowca lub do nowego grobowca, ale w rodzinnym miejscu. Jeden z grobowców nie zawierał żadnych kości, mimo że znajdowało się w nim zwyczajowe wyposażenie - być może przedmioty zmarłego, którego ciało przepadło. Jeszcze inny grobowiec zawierał pozbierane gdzie indziej i przeniesione kości, ale - co stwierdził antropolog - niektóre zęby zostały umieszczone nie na swoich miejscach. Wszystko to świadczy o wielkim znaczeniu, jakie ludzie ci przywiązywali do eschatologii, czyli życia pozagrobowego. Późniejsza kultura starożytnego Egiptu, już w fazie państwowej, zbudowana była bardzo podobnie, choć z większym rozmachem - właśnie wokół zagadnień związanych z zaświatami. - KRZYSZTOF KOWALSKI -------------------------------------------------------------------------------- Prestiżowe brytyjskie czasopismo archeologiczne "Antiquity" opublikowało artykuł polskich i amerykańskich uczonych (M. Kobusiewicz, J. Kabaciński, R. Schild, J. Irish i F. Wendorf) z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Uniwersytetu Alaski w Fairbanks i Southern Methodist University w Dallas. Tytuł artykułu brzmi: "Odkrycie pierwszego cmentarzyska neolitycznego w Pustyni Zachodniej w Egipcie". Leży ono koło Gebel Ramlah. Wykopaliska prowadził prof. Michał Kobusiewicz w ramach Zjednoczonej Ekspedycji Prehistorycznej, którą kieruje prof. Romuald Schild. Chronologia starożytnego Egiptu Okres predynastyczny 4000 - 3100 p.n.e. Okres archaiczny 3100 - 2686 (I - II dynastia) Stare Państwo 2686 - 2181 (III - IV dynastia) Średnie Państwo 2133 - 1786 (XI - XII dynastia) Nowe Państwo 1567 - 1085 (XVIII - XX dynastia) i jeszcze ilustracja do powyższego tekstu: www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_041203/nauka_a_1-1.F.jpg źródło: Rz 03.12.2004 Odpowiedz Link
gajasirocco Re: Zupełnie nowy obraz początków państwa faraonó 14.12.04, 18:49 Niesamowite odkrycie egipskich archeologów- w dolinie złotych mumii niedaleko Baharii znaleziono sarkofag Badi Herkhiba, brata władcy Baharii z 26 dynastii. Sarkofag datuje się na 600lat przed naszą erą. Super Express nr 292 z dnia 14.12.04 Odpowiedz Link
beduinka żony biją mężów 05.01.05, 00:57 żony biją mężów IAR 2005-01-04 Trzydzieści procent egipskich kobiet stosuje przemoc wobec własnych mężów. Takie dane przytacza raport egipskiego Ośrodka Badań Społecznych opracowany na podstawie źródeł policyjnych, sądowych i medycznych. Autorzy raportu nie wykluczają, że liczba ta może być zaniżona. Ich zdaniem mężczyźni boją się szyderstw ze strony sąsiadów i niechętnie zwracają się w tej sprawie do policji lub sądu. Z sondażu przeprowadzonego wśród egipskich kobiet wynika , że 95 procent nie widzi niczego złego w podniesieniu ręki na własnego męża. Wśród przyczyn karcenia mężów Egipcjanki wymieniają lenistwo, pijaństwo, narkomanię oraz nietroszczenie się o żonę i dzieci. Jedna trzecia egipskich kobiet przyznaje, że gniew wyładowany na mężu przynosi im ulgę. Odpowiedz Link
derduch Re: żony biją mężów 05.01.05, 01:05 Ale jak to "pijanstwa"? To jednak popijają Egipcjanie? Odpowiedz Link
beduinka Bez dźwigu otyła kobieta nie opuściłaby domu 16.01.05, 12:18 PAP, mat /2005-01-16 Bez dźwigu otyła kobieta nie opuściłaby domu 52-letnia Egipcjanka z Aleksandrii jest tak otyła, że potrzebny był duży dźwig, by mogła opuścić dom i zostać przewieziona do szpitala - informują egipskie gazety. Mąż owej pani powiedział mediom, że waży ona już 600 kilogramów i od sześciu miesięcy w ogóle nie może się ruszać. Ostatnio u kobiety wystąpiły trudności z oddychaniem; na jakiś czas straciła nawet przytomność. W tej sytuacji mąż zwrócił się o pomoc do gubernatora Aleksandrii. Próby wyniesienia kobiety z domu z pomocą kilku krzepkich sąsiadów spełzły na niczym. Sprowadzono więc dźwig, ale okazał się za mały. Dopiero ciężki dźwig uporał się z ciężarem. W klinice uniwersyteckiej w Aleksandrii połączono dwa duże łóżka, żeby jakoś położyć pacjentkę. "Przed 13 laty, kiedy urodziło się nasze szóste dziecko, żona zachorowała i od tego czasu wciąż tyje" - powiedział mąż dziennikarzom. Odpowiedz Link
beduinka Świątynie nie runą 18.01.05, 21:27 ARCHEOLOGIA Zasolone wody gruntowe niszczą zabytki nad Nilem sprzed 5000 lat Świątynie nie runą W Egipcie ruszyły prace drenażowe wód podziemnych wokół słynnych starożytnych świątyń w Karnaku i Luksorze; są one przewidziane na półtora roku. Wzrost poziomu wód gruntowych, dający się zauważyć w ciągu minionej dekady, wyrządził poważne szkody substancji zabytkowej - zasolone wody podniosły się o blisko półtora metra, w ten sposób kolumny niektórych świątyń stoją w wodzie. Sól atakuje również malowidła i rzeźby na kolumnach. Prace pochłoną równowartość ośmiu milionów dolarów. Szwedzka firma Swidco zrobiła symulację szkód, jakie sól wyrządzi zabytkowym obiektom, wynika z niej, że w ciągu kilku lat wielu świątyniom grozi zawalenie. Wzrost poziomu wód gruntowych nastąpił po wybudowaniu w drugiej połowie XX wieku tamy na Nilu w Asuanie. Powstało sztuczne jezioro (im. Nassera), które ustabilizowało na stałe, w ciągu całego roku, poziom wód gruntowych. W dolnym biegu Nilu, poniżej tamy, Nil już nie wylewa. Jednym z rezultatów jest dramatyczny wzrost zasolenia wód i gleby. Do wody gruntowej dostają się również środki chemiczne - pozostałość po wspomaganiu upraw trzciny cukrowej i ryżu. Na domiar złego stojące, niewymieniane wody gruntowe stały się idealnym środowiskiem do rozwoju bakterii i grzybów zabójczych dla starożytnych kamiennych elementów. Wcześniej, przez 5000 lat, regularne przybory i wylewy Nilu rozpuszczały i spłukiwały sól nagromadzoną w okresach suchych na kolumnach. Władze Egiptu zalecały początkowo rolnikom "modyfikację sposobu podlewania roślin" w nadziei opanowania sytuacji, ale okazało się to mrzonką. Dlatego przystąpiono do poważnych prac drenażowych i jednocześnie do restauracji zaniedbanego starożytnego systemu irygacyjnego. Karnak i Luksor to największy kultowy kompleks w Egipcie i na świecie, jego początki sięgają 3300 lat p.n.e. Funkcjonował jeszcze w czasach rzymskich. Po raz pierwszy w swoich dziejach zagrożony jest przez wody podziemne. K.K., AFP źródło: Rzeczpospolita 18.01.2005 Odpowiedz Link
beduinka W odwiedzinach u faraona 21.01.05, 15:23 źródło: Rzeczpospolita, dodatek Podróże, 21.01.2005 Piramidy pod Kairem, plaże nad Morzem Czerwonym, grobowce faraonów i świątynie ich bogów w Luksorze - nawet krótki pobyt w Egipcie może przynieść masę niezapomnianych wrażeń W odwiedzinach u faraona Czy widzi pan coś? - zapytał lord Carnarvon. - Tak, cudowne rzeczy - odparł Howard Carter, zaglądając przez otwór wybity w murze, na którym widniały pieczęcie faraona. Był rok 1922, przed ścianą zamykającą wejście do grobowca Tutanchamona stali brytyjski archeolog Howard Carter i człowiek, który od 15 lat finansował jego poszukiwania w Dolinie Królów, lord Carnarvon. Wreszcie ich wysiłek został nagrodzony. Odnaleźli niesplądrowany grobowiec faraona, a w nim bezcenny skarb. Okazało się, że to grobowiec mało znaczącego w historii Egiptu władcy, zmarłego w wieku 18 lat, Tutanchamona. W sarkofagu leżała nienaruszona mumia w złotej masce z ponad setką złotych przedmiotów. Razem z grobowca wydobyto kilkaset złotych przedmiotów o wadze ponad 200 kilogramów. Podziemny świat węży, małp, skarabeuszów Dzisiaj, ponad trzy tysiące lat po śmierci Tutanchamona (1343 r. p.n.e.) i 82 lata od odkrycia jego miejsca spoczynku, do grobowca wchodzą setki turystów dziennie. W głąb góry prowadzi wąski korytarz. Dochodzimy do pierwszej sali, to przedsionek. Dalej można zobaczyć jeszcze tylko samą kryptę, w której stał sarkofag. Do komory bocznej i skarbca turystów się nie wpuszcza. Wielu jest rozczarowanych, bo pomieszczenia wykute w skale są zaskakująco małe, mają po kilkanaście metrów kwadratowych. Tak naprawdę, by przekonać się o bogactwie Tutanchamona, trzeba wybrać się do Muzeum Egipskiego, gdzie zdeponowano jego skarb. Kilka lat trwało wydobywanie i opisywanie wszystkich przedmiotów zgromadzonych w grobowcu - od sandałów króla po jego rydwan. Całe wyposażenie potrzebne do nowego życia, które, jak wierzyli Egipcjanie, czeka go po odejściu z tego świata. W Dolinie Królów, poza miejscem spoczynku Tutanchamona, odkryto jeszcze ponad 60 innych grobowców. Kilkanaście z nich jest udostępnionych do zwiedzania. Na pewno jednym z najciekawszych jest grobowiec Ramzesa VI z XX dynastii. Niemal każdy centymetr ścian długiego, szerokiego korytarza i poszczególnych pomieszczeń pokrywają hieroglify i sceny z życia bogów i faraona. Setki węży, małp, skarabeuszów, postaci ludzi i bogów. Wszystko świetnie zachowane, Pomimo upływu tysięcy lat. Podniecony Amon Skalista Dolina Królów to świat umarłych. Świat żywych rozciąga się po drugiej stronie Nilu - w Luksorze i Karnaku, czyli starożytnych Tebach. W sercu Górnego Egiptu setki lat powstawały świątynie poświęcone bogom: Amonowi, Mut i Chonsu. Te wspaniałe budowle, odkopane spod piasku pustyni, choć pokiereszowane przez historię jeszcze dziś zachwycają przybyszów. Aleje sfinksów, obeliski, kolosy faraonów, bramy, pylony. A nade wszystko las ustawionych w równych rzędach 130 kolumn sali hypostylowej w Karnaku. Wielkie kolumny zakończone kielichami sterczą tam niczym gigantyczne fallusy. Porównanie wcale nie jest niestosowne. Amon, bóg urodzaju i płodności, przedstawiany był bowiem również w stanie podniecenia seksualnego. Płaskorzeźby na ścianach ilustrują zwycięstwa faraonów nad wrogami Egiptu oraz uroczystości ku czci bogów. Warto wiedzieć, że z Luksoru pochodzi obelisk, który od 1835 roku cieszy oczy paryżan na Place de la Concorde. Egipt gliniany Droga z Luksoru do Hurghady nad Morzem Czerwonym, która jest naszym miejscem wypadowym, prowadzi wzdłuż kanału nad Nilem. Tuż nad wodą stoją lepianki z mułu, rzadziej budynki z cegieł. Przed domami suszą się kolorowe ubrania, szarą ziemię dziobie kilka kur, czasem widać uwiązanego osiołka. Ludzie na polach okopują rośliny prymitywnymi narzędziami. Ale widać i traktory. Kanał służy za ściek i zarazem rezerwuar wody dla ludzi i roślin. Przy brzegu kołysze się w nim, leżąc wzdętym brzuchem do góry, zdechły osioł. Autokar pędzi, jakby kierowca wstydził się tego widoku. Ale naprawdę chodzi o to, by dowieźć jak najszybciej turystów do hotelu. Miasto hoteli i plaż Hurghada to wyjątkowe miasto. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat rozwinęło się z zapyziałej rybackiej wioski w turystycznego potentata. Jego jedynym skarbem, poza słońcem, jest morze. Każdy hotel chce mieć do niego dostęp, bo bez tego nie ma racji bytu. To powoduje, że miasto jest niemiłosiernie rozciągnięte, mierzy 60 kilometrów długości. Dzisiaj turyści zatrzymują się tu w ponad stu hotelach, następnych 150 jest w budowie. Zresztą całe miasto wygląda jak wielki plac budowy. Na każdym kroku widać rozpoczęte budowy domów. Małych i dużych, czasem całych osiedli - wszystkie rozgrzebane i... porzucone. Stoją betonowe konstrukcje, czasem wypełnione ścianami, ale to wszystko. Ani dachów, ani drzwi, ani tynków. Co charakterystyczne, owe budowy nie są ogrodzone, nie ma tam materiałów budowlanych, maszyn, ludzi. Turyści z Europy są zaskoczeni, czują się jak na planie filmu s.f. o mieście, którego mieszkańców porwali kosmici albo jednego dnia zmiótł ich jakiś kataklizm. Przewodnicy wyjaśniają, że dopóki dom nie jest dokończony, właściciel nie musi płacić podatku, nawet więc gdy zamieszka na parterze, zostawia pręty zbrojeniowe na wyższych piętrach (kiedyś dobuduje się tam syn). A klimat powoduje, że niedokończone, niezadaszone domy nie niszczeją tak szybko. Oazy dla turystów Z jednej strony morze. Z drugiej, jak 90 procent Egiptu, pustynia. Nie złocisty piasek, jak na folderach, lecz surowe, szarobeżowe kamienie i kamyki. Żadnej zieleni. Życie toczy się głównie w centrum miasta, przy głównej handlowej ulicy, która bardziej przypomina to, do czego przyzwyczajeni są Europejczycy. Sklepy z pamiątkami, przyprawami, owocami. Napisy po angielsku, niemiecku, rosyjsku. Środkiem kursują stada zdezelowanych busików taksówek, głównego tutejszego środka lokomocji. Z nadmierną prędkością, według zasady, kto szybszy i bezczelniejszy, tym lepszy. Przy tym kierowcy trąbią niemiłosiernie, żeby zaznaczyć swoją obecność, pozdrowić się, ostrzec. Czasem, ku przerażeniu pasażerów, puszczają się w wyścigi. Sprzedawcy czatują na klientów przed wejściami do sklepów, zagadują, zapraszają, zachwalają towar. Nawet jeśli niezbyt nachalnie, to po uprzejmym odmówieniu setce sprzedawców w ciągu godziny turysta może się czuć zmęczony. Najpierw próbują rozpoznać, z kim mają do czynienia. - Where are you from? - zagadują. A gdy dowiedzą się, że z Rosji, Niemiec czy Polski, przechodzą na język turysty. - Szystko za darmo! - krzyczą, wskazując na swój towar. - Piekna pani - dodają zachęcająco. W odpowiedzi mogą usłyszeć: - Za darmo umarło! Co wprawia ich w konfuzję. Życie handlowe toczy się głównie od popołudnia do późnej nocy. Dzień turysta spędza w innym świecie, świecie, który został dla niego stworzony za hotelowym murem. Hotelowe tereny zamieniono bowiem w oazy spokoju i rozrywki z palmami, trawnikami, amarantowymi kwiatami bugenwilli. Basenami, zjeżdżalniami, boiskami, barami, kortami tenisowymi, salami bilardowymi, placami zabaw dla dzieci itp. I najważniejszym: plażami z leżakami, osłonami od wiatru i trzcinowymi parasolami. Nic, tylko wypoczywać. Zderzenie cywilizacji Kogo zmęczy lenistwo, powinien wyruszyć na kolejną wycieczkę. Do Kairu jest z Hurghady 500 km, dlatego autokar wyrusza jeszcze w nocy. Razem z innymi jedzie konwojowany przez policję. Rano mija kairskie dzielnice biurowców i lepianek i wjeżdża na płaskowyż w Gizie. Stoją tu, w towarzystwie Sfinksa, trzy potężne piramidy, symbole dawnej cywilizacji - Cheopsa (ok. 2400 r. p.n.e.), jego syna Chefrena i wnuka Mykerinosa. Najwyraźniej budowle służyły li tylko wyekspediowaniu władcy w zaświaty. Żadna inna teoria na ich temat nie znajduje uzasadnienia. Najsłynniejsza z nich, piramida Cheopsa, jeden z siedmiu cudów świ Odpowiedz Link
beduinka 2 W odwiedzinach u faraona 21.01.05, 15:24 Najsłynniejsza z nich, piramida Cheopsa, jeden z siedmiu cudów świata, ma dziś 137 metrów wysokości. Zbudowano ją na planie kwadratu, z odchyleniem zaledwie kilku centymetrów. Jej boki są zwrócone dokładnie na północ, wschód, zachód i południe. Czemu służyła ta precyzja? Nie wiemy. Tak jak nie rozstrzygnęliśmy ostatecznie, jak budowle z kilkunastotonowych kamiennych bloków powstały - czy wysiłkiem samych mięśni ludzi? W tym sensie kryją one jeszcze wiele tajemnic. Poniżej płaskowyżu, na którym stoją kamienne stożki, widać zasnute szarym smogiem piętnastomilionowe miasto ( - Spędzić jeden dzień w Kairze, to jak wypalić 30 papierosów - informuje przewodnik). Turyści wysypują się z podjeżdżających co chwilę autokarów, podziwiają geniusz starożytnych, zadzierają głowę, brodząc jednocześnie w piasku wymieszanym z papierami, butelkami, plastikowymi torebkami - śmieciami współczesnej cywilizacji . Filip Frydrykiewicz ----------------------------- Odpowiedz Link
beduinka Ferie pod piramidami 21.01.05, 15:25 źródło: Rzeczpospolita, Podróże 21.01.2005 Ferie pod piramidami Dokąd Polak wybiera się na ferie? Na pewno w polskie góry i na narty do sąsiadów i Austrii. Ale okazuje się, że wybiera też bardziej egzotyczne miejsca - Egipt, Tunezję i Cypr. - Co tydzień wysyłamy do Egiptu jeden ponadstuosobowy samolot - mówi Barbara Bardadyn z marketingu Oasis Tours. - Widać już też zwiększone zainteresowanie wyjazdami w następnych miesiącach. W sezonie zapełniamy nawet pięć samolotów. - Nie mamy problemów z zapełnieniem dwóch samolotów z Warszawy i jednego z Katowic - potwierdza spory ruch turystyczny Agnieszka Socha z biura podróży Exim Tours. - Widać, że zainteresowanie wyjazdami wzrosło wraz z nastaniem ferii. Dlatego od 25 stycznia będziemy zabierać też klientów z Wrocławia, a od 28 stycznia z Poznania. Hitem Eximu są wycieczki objazdowe - połączenie zwiedzania Kairu, Luksoru, Doliny Królów z kilkoma dniami odpoczynku na plaży w Hurghadzie lub Szarm el-Szejk. Pogoda w Egipcie (do 25 st. C) świetnie sprzyja zwiedzaniu, a w Morzu Czerwonym można się też ciągle kąpać. Inaczej wygląda sytuacja w Tunezji. Tam panują temperatury, które w naszych warunkach określilibyśmy jako wiosenne (15 - 18 st. C). - Ruch do Tunezji osłabł, ale ciągle wyjeżdżają tam ludzie pragnący odpoczynku, spokoju, nastawieni na zwiedzanie, a nie na leżenie na plaży - mówi Socha. Ceny takich wycieczek, w porównaniu z sezonem letnim, spadły o połowę. - Do Tunezji wyjeżdżają golfiści, którym bardzo odpowiada obecna, nie za gorąca, pogoda, a także potrzebujący odprężenia menedżerowie, którzy korzystają z talasoterapii (masaże, kąpiele w wodzie morskiej w hotelowych basenach) - mówi Maria Baumgartner z TUI. - Ale największym zainteresowaniem cieszą się rejsy po Nilu i pakiety dla nurków. F.F. Odpowiedz Link
beduinka Sensacyjne odkrycie 22.01.05, 23:54 Sensacyjne odkrycie 22.01.2005 07:25 pap Dobrze zachowany grobowiec, datowany na XIX-XVIII wiek przed naszą erą, odkrył na przedmieściach Kairu zespół japońskich egiptologów W Egipcie w tym czasie rządziła XIII dynastia faraonów. Odkrycie to ma być jednym z najważniejszych osiągnięć archeologicznych ostatnich lat. Na zamknięty, drewniany sarkofag Japończycy natrafili na głębokości pięciu metrów pod ziemią. Był on pokryty żółtymi pasami i starożytnymi hieroglifami w kolorze niebieskim. Wraz z Egipcjanami, japońscy specjaliści przystąpią teraz do wszechstronnego zbadania rzadkiego znaleziska. Odpowiedz Link
beduinka Archeolodzy znaleźli statuetkę Imhotepa 24.01.05, 19:15 Archeolodzy znaleźli statuetkę budowniczego piramid IAR, 2005-01-24 Niecodzienniego odkrycia dokonali archeolodzy w Egipcie. Przeglądając stare skrzynie w podziemiach Muzeum Narodowego w Kairze natrafili na drewnianą statuetkę pierwszego budowniczego piramid - faraońskiego architekta Imhotepa. O cennym znalezisku poinformował minister kultury Egipt Faruk Husni. Specjalny zespół naukowców od maja zeszłego roku porządkował podmuzealne katakumby, pełne starych mumii, starożytnych naczyń i antycznego kurzu. Dotychczas przeszukano 1200 skrzyń z mniej lub bardziej zapomnianymi eksponatami. Wiele z nich nie widziało światła dziennego od dziesiątków lat. W trakcie prac archeolodzy odkryli cenną, malowaną figurę z drewna, symbolizującą Imhotepa. Ten architekt piramidy schodkowej faraona Dżosera żył 4700 lat temu w egipskiej Sakkarze. Do tamtejszego muzeum trafi właśnie jego statuetka. Odpowiedz Link
beduinka Królowa Nefretete wyrusza w podróż po Berlinie 14.02.05, 12:22 PAP, MD /2005-02-14 Królowa Nefretete wyrusza w podróż po Berlinie Egipską królową Nefretete czeka niebawem przeprowadzka. Jej popiersie, stanowiące od czterdziestu lat najcenniejszy eksponat Muzeum Egipskiego w zachodnioberlińskiej dzielnicy Charlottenburg, przeniesione zostanie 28 lutego do pomieszczeń Kulturforum przy Placu Poczdamskim - poinformowały władze muzeum. 50-centymetrowa rzeźba będzie centralnym punktem wystawy "Hieroglify dotyczące Nefretete". Po jej zakończeniu, 2 sierpnia, rzeźba powędruje na Wyspę Muzeów we wschodniej części stolicy Niemiec. W prowizorycznym pomieszczeniu oczekiwać będzie na otwarcie Nowego Muzeum, przewidziane na rok 2009. Zbudowany w XIX wieku na potrzeby zbiorów egipskich budynek uległ zniszczeniu w czasie wojny i do niedawna był w ruinie. Dyrektor Muzeum Egipskiego, Dietrich Wildung powiedział, że powrót Nefretete na dawne miejsce - Wyspę Muzeów oznaczać będzie połączenie po kilkudziesięciu latach zbiorów egipskich w jednym, historycznym miejscu. Rzeźba przedstawia zmarłą w 1338 r. p.n.e. żonę króla Amenhotepa IV Echnatona. Popiersie znaleziono podczas prac wykopaliskowych w 1912 r. w Tell el-Amarna nad Nilem. Władze osmańskiej Turcji podarowały cenny eksponat mieszkającemu w Berlinie archeologowi Jamesowi Simonowi, który kilka lat później przekazał go do Muzeum Sztuki Azjatyckiej. W czasie drugiej wojny światowej władze Trzeciej Rzeszy ukryły rzeźbę w kopalni na terenie Turyngii. Po zakończeniu wojny popiersie Nefretete znalazło się w rękach Amerykanów, którzy przekazali je w 1956 r. władzom Berlina Zachodniego. Wyspa Muzeów znajdowała się wtedy w części Berlina należącej do NRD. Odpowiedz Link
beduinka Pięciu zabitych w strzelaninie z terrorystami 16.02.05, 21:49 Egipt: Pięciu zabitych w strzelaninie z terrorystami PAP, pi 01-02-2005 Pięć osób zginęło we wtorek w egipskim mieście Ismaila w strzelaninie między policją a grupą Beduinów, podejrzewanych o działalność terrorystyczną - podały egipskie źródła policyjne Beduini ci mieli być pomocnikami ludzi, którzy w październiku ubiegłego roku dokonali zamachów bombowych na trzy egipskie ośrodki turystyczne we wschodniej części Synaju. Zamachy były skierowane przeciwko wypoczywającym tam Izraelczykom. We wtorkowej strzelaninie zostali zabici trzej policjanci, jeden z podejrzanych Beduinów oraz przypadkowy przechodzień. ------------------- wtedy akurat byłam w Kairze, lecz o całej tej sytuacji dowiedziałam się z smsa przysłanego zzagranicy od zaniepokojonego kolegi!! spodziewał się, że ja się wszędzie pcham tam, gdzie niebezpiecznie, więc mogłam i na to natrafić :))) Odpowiedz Link
beduinka Aresztowanie lidera egipskiej opozycji 16.02.05, 21:51 Aresztowanie lidera egipskiej opozycji gazeta wyborcza, Marta Kazimierczyk 02-02-2005 Egipska policja aresztowała szefa parlamentarnej opozycji "za fałszowanie dokumentów". Opozycja nie ma wątpliwości:Nur zbyt głośno mówił o reformach i demokratyzacji. W dodatku wspierał opozycyjny ruch "Wystarczy", sprzeciwiający się szóstej kadencji prezydenta Mubaraka Ajman Nur jest założycielem i szefem al Ghad (Jutro), największej opozycyjnej partii w parlamencie. Kilka dni temu został pozbawiony immunitetu i zatrzymany przez policję a sąd zdecydował, że pozostanie w więzieniu co najmniej 45 dni. Nur, 40-letni bogaty prawnik utworzył al Ghad, żeby walczyć o polityczne i gospodarcze reformy w kraju. Jest oskarżony o sfałszowanie dokumentów, które złożył w zeszłym roku ubiegając się o rejestrację swojej partii. Pozwolenie to ostatecznie dostał w październiku zeszłego roku (cztery poprzednie wnioski zostały odrzucone) zaś al Ghad jest trzecią partią uznaną przez władze w ciągu ostatnich 27 lat. Egipskie organizacje praw człowieka wezwały rząd, żeby natychmiast zwolnił polityka, a jego aresztowanie określiły jako wyraźną "przestrogę" dla innych partii. Także Waszyngton wyraził zaniepokojenie zatrzymaniem Nura; Departament Stanu nazwał go jednym z najważniejszych liderów egipskiej opozycji, potępił jego aresztowanie i wezwał egipski rząd do "ponownego rozpatrzenia jego sprawy". Szef egipskiej Grupy Rozwoju Demokracji Nigad al Birai twierdzi, że zarzuty stawiane Nurowi są nieprawdziwe: - Rząd nie zostawi w spokoju nikogo, kto poważnie mówi o reformie politycznej Egiptu - twierdzi al Birai. Al Ghad, podobnie jak cała egipska opozycja, chce doprowadzić do zmiany konstytucji i wprowadzenia bezpośrednich wyborów prezydenckich. W obecnym systemie parlament nominuje tylko jednego kandydata, a Egipcjanie w referendum mogą go przyjąć lub odrzucić. W tym roku wybory prezydenckie odbędą się we wrześniu, a do maja parlament musi wyznaczyć kandydata. Wybór jak zawsze nie będzie trudny - w parlamencie bezwzględną większość ma rządząca Narodowa Partia Demokratyczna, na której czele stoi panujący od 24 lat prezydent Hosni Mubarak. Uzasadniając swoją kandydaturę na kolejne kadencje, Mubarak zawsze twierdził, że jest niezastąpiony, bo w Egipcie jedyną alternatywą dla jego rządów są ekstremiści religijni. Nur nie jest ekstremistą - w kraju i za granicą jest uznawany za rozsądnego, umiarkowanego świeckiego opozycjonistę, który ma szanse na duże poparcie. I pewnie dlatego siedzi w więzieniu. Odpowiedz Link
beduinka Operacja antyterrorystyczna na Synaju,zabito2podej 16.02.05, 21:52 Egipt: Operacja antyterrorystyczna na Synaju, zabito dwóch podejrzanych PAP, pi 05-02-2005 Siły bezpieczeństwa Egiptu, które prowadzą od wtorku operację na pustynnych terenach Półwyspu Synajskiego nieopodal Ras Sudr, zabiły w sobotę dwóch podejrzanych o udział w ubiegłorocznym zamachu dokonanym w kurorcie nadmorskim na Synaju - podało egipskie MSW Jeden z zabitych został zidentyfikowany jako Hammad Gaman Gomah Tarabeen, który uczestniczył w zamachu z 7 października 2004 r., w którym zginęły 34 osoby. Drugiego zabitego terrorysty nie rozpoznano, ponieważ zwłoki były zbyt zmasakrowane. We wtorek zginął w toku tej samej operacji na Synaju Mohammed Abdel Rahman Badawi, zidentyfikowany przez policję jako uczestnik zamachu na hotel Hilton na Półwyspie Synajskim. W czasie pościgu za terrorystami zginął jeden policjant, a kilku zostało rannych. Według przekazanej przez AP informacji wyższego oficera policji, od soboty w operacji na Synaju bierze udział 5.000 policjantów, którzy otoczyli 120-osobową grupę terrorystów. Agencja zastrzega się, że według innych źródeł, operacja ma znacznie mniejsze rozmiary. Odpowiedz Link
beduinka niedźwiedziom uniemożliwiono wycieczkę do Hurghady 18.03.05, 14:05 PAP, MD /2005-03-18 Niedźwiadki miały udawać szczeniaki Na podkijowskim lotnisku Boryspol zatrzymano w czwartek Ukrainkę usiłującą wywieźć z kraju parę młodych niedźwiedzi brunatnych. Kobieta twierdziła, że przewozi... małe owczarki niemieckie. Właścicielka małych niedźwiadków chciała polecieć z nimi do egipskiej Hurgady. Zwierzęta były transportowane w dwóch klatkach. W jednej z nich rzeczywiście podróżowały psy - siedmioro szczeniąt rottweilera. W drugiej klatce, zamiast zadeklarowanych szczeniaków owczarka niemieckiego, odkryto dwa dwumiesięczne niedźwiedzie. Wywożenie niedźwiedzi za granicę, w świetle ukraińskiego prawa i umów międzynarodowych, jest zabronione. Właścicielkę niedźwiadków aresztowano, a młode misie przetransportowano do jednej z kijowskich klinik weterynaryjnych. Decyzję w sprawie ich losu podejmie sąd. Odpowiedz Link
beduinka Czy Kair pójdzie w stronę demokracji 20.03.05, 19:00 Czy Kair pójdzie w stronę demokracji Marta Kazimierczyk 09-03-2005 W wyborach prezydenckich będzie mogło brać udział wielu kandydatów - taką zmianę w konstytucji zapowiedział panujący od 24 lat i przeciwny wszelkim reformom prezydent Hosni Mubarak Ku zdumieniu Egipcjan ponad tydzień temu Mubarak ogłosił "początek nowej ery i konsolidację wysiłków na drodze do pełnej wolności i demokracji w Egipcie". Konkretnie wspomniał o takiej zmianie artykułu 76. konstytucji o wyborze prezydenta, by mogło startować wielu kandydatów. Zmianę zatwierdziła już niższa izba parlamentu. Dotąd parlament, w którym 85 proc. miejsc ma prezydencka Narodowa Partia Demokratyczna, wystawiał tylko jednego kandydata, którego Egipcjanie mogli przyjąć lub odrzucić w referendum; od 1981 r. co sześć lat takie "wybory" przy ponad 90-proc. poparciu wygrywał Mubarak. Prezydent stoi na czele autorytarnego reżimu, a od 1981 r. obowiązuje prawo stanu wyjątkowego, na mocy którego można aresztować opozycjonistów, zamykać gazety, przetrzymywać bez sądu i torturować ludzi w więzieniach. A wszystko dla "utrzymania bezpieczeństwa i porządku w kraju". W Waszyngtonie zapowiedź prezydenta największego arabskiego państwa sojuszniczego przyjęto z umiarkowanym entuzjazmem. - Wydaje się, że jest to krok w stronę bardziej otwartego systemu politycznego - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Steven Pike. Ale zmiana jednego artykułu konstytucji niewiele zmieni, bo kandydaci nadal będą zatwierdzani przez parlament i muszą należeć do legalnych partii. A to wyklucza kandydata jedynego silnego ruchu opozycyjnego - Bractwa Muzułmańskiego (założonej w 1928 r. organizacji religijnej i społeczno-politycznej). Chociaż organizacja ma bardzo silną pozycję w świecie islamu (ma filie w 70 państwach), w Egipcie może działać wyłącznie jako ugrupowanie religijne i nie ma przedstawicielstwa w parlamencie. Nadal też nie zostanie ograniczona liczba kadencji prezydenta. Zaś biorąc pod uwagę, że rząd ma nieograniczony wpływ na media, a za krytykowanie władz można pójść do więzienia, trudno sobie wyobrazić uczciwą kampanię. 50 lat sprawowania prezydentury przez wojskowych i rządów jednej partii sprawiło, że legalne partie opozycyjne nic nie znaczą, w sumie mają 15 proc. miejsc w parlamencie. Największa frakcja opozycyjna ma jedynie sześciu posłów, szefowie partii są nimi zwykle dożywotnio i nie próbują narażać się władzom. Zaś uzyskanie pozwolenia na rejestrację nowej partii graniczy z cudem i zdarza się raz na kilkanaście lat. W takich warunkach nie ma miejsca dla autentycznych polityków. Jeszcze niedawno Mubarak publicznie sprzeciwiał się wprowadzeniu wyborów bezpośrednich i określał je jako "całkowicie bezcelowe". Ale na początku lutego w orędziu o stanie państwa prezydent Bush zwrócił uwagę na brak demokracji w Egipcie i zażądał zwiększenia wpływu obywateli na rządy. Doroczna pomoc Waszyngtonu dla Kairu to ponad 2 mld dol. Zdaniem egipskiego intelektualisty i dziennikarza Ibrahima Eisy Mubarak stosuje grę pozorów, by "oszukać" Amerykanów. - Nic się nie zmieni. Władze nadal będą zamykać opozycję, kontrolować media, a partie będą istniały tylko na papierze i nie będą w stanie wyłonić poważnych kandydatów - mówi Eisa. Jedyny rzeczywiście silny przywódca opozycji - Ajman Nur, szef zalegalizowanej kilka miesięcy temu liberalnej partii al Ghad (Jutro) - od dwóch miesięcy siedzi w więzieniu za rzekome fałszerstwa, a międzynarodowe żądania wypuszczenia nie dają efektu. Jednak naciski w jego sprawie sprawie są coraz silniejsze - amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice odwołała wizytę w Kairze żeby "dać Egiptowi czas na pracę nad demokratycznymi reformami". Głównym powodem jest sprawa Nura - uważają obserwatorzy. We wtorek Nur ogłosił, że skorzysta z nowej ordynacji wyborczej i wystartuje w jesiennych wyborach prezydenckich. Czy Mubarak stanie do rywalizacji z uwięzionym na jego rozkaz opozycjonistą? - Sprawa Nura będzie testem szczerości Mubaraka. Jeśli nie wypuści Nura na wolność, będzie to oznaczać, że najnowsze reformy to tylko gra pozorów - pisze Malcolm Brabant, komentator BBC. Odpowiedz Link
beduinka Rozmowa z egipskim ekspertem 20.03.05, 19:03 Rozmowa z egipskim ekspertem gazeta.pl, Rozmawiała Marta Kazimierczyk 09-03-2005 Marta Kazimierczyk: Skąd tak zaskakująca decyzja prezydenta Mubaraka o zmianie konstytucji? Czy może to być zapowiedź zmiany w sposobie myślenia egipskiego przywódcy? Dr Ahmad Nazmi, Egipcjanin, adiunkt w Zakładzie Arabistyki i Islamistyki UW: Każdy Egipcjanin ma nadzieję, że tak właśnie jest, ale musimy być realistami - w tej chwili niestety wiemy, że Mubarak podjął tę decyzję pod przymusem. Oczywiście pewne znaczenie miał coraz większy sprzeciw egipskiej opozycji, jednak to nie ona ostatecznie wpłynęła na Mubaraka. Decyzję o zmianie konstytucji podjął przede wszystkim pod naciskiem USA. Myśli Pan, że wydarzenia w Egipcie można łączyć z sytuacją w regionie? Wybory w Iraku i Arabii Saudyjskiej, antysyryjskie demonstracje i dymisja rządu w Libanie. Czy decyzja Mubaraka może być częścią większej całości, symbolem zmian w świecie arabskim? Nie, ja w żaden sposób nie wiązałbym tej decyzji z wydarzeniami w Iraku czy w Libanie. Tak naprawdę już od kilku miesięcy było wiadomo, że prezydent będzie musiał ustąpić pod naciskiem USA. Kolejne wypowiedzi prezydenta Busha, odwołana wizyta sekretarz stanu Condoleezzy Rice sprawiły, że Mubarak nie mógł zignorować tak wyraźnych sygnałów. Egipska gospodarka jest w bardzo dużym stopniu uzależniona od amerykańskiej pomocy finansowej. A zatem można liczyć na prawdziwe zmiany? Myślę, że nie. Oczywiście wszyscy powinniśmy się cieszyć, że zrobiony został pierwszy krok na drodze do demokratyzacji Egiptu, ale jest to bardzo mały krok, który nie spełnia oczekiwań Egipcjan. Myślę, że teraz przed prezydentem jest Mubarakiem dużo ważniejsza decyzja - czy powinien po raz piąty kandydować na prezydenta. Jeśli - co bardzo prawdopodobne - zdecyduje się kandydować, będzie to oznaczało, że zmiana w konstytucji nie ma większego znaczenia, a na poważne zmiany w tym kraju przyjdzie nam długo poczekać. Odpowiedz Link
beduinka Egipt zwolnił z aresztu lidera opozycji 20.03.05, 19:05 Egipt zwolnił z aresztu lidera opozycji gazeta.pl, rps 13-03-2005 Po sześciu tygodniach wyszedł na wolność Ajman Nur, przywódca opozycyjnej partii al Ghad (Jutro), oraz pięciu jego partyjnych kolegów. Przed kairskim aresztem, w którym Nur przebywał od końca stycznia, powitał go ubrany na pomarańczowo (to kolor partii Jutro), wiwatujący tłum sympatyków. Cała szóstka wyszła za kaucją 1,7 tys. dol. Nie postawiono im żadnych formalnych zarzutów, śledztwo trwa. Polityków Jutra aresztowano po oskarżeniach o sfałszowanie podpisów pod wnioskiem o rejestrację partii. Opozycja twierdzi, że represje jej działaczy mają podłoże wyłącznie polityczne. Jutro jest dopiero trzecią partią w Egipcie, jaką zalegalizowano przez ostatnie 25 lat. Ajmanowi Nurowi marzy się Egipt demokratyczny. Zapowiedział, że wystartuje we wrześniowych wyborach prezydenckich. W lutym pod naciskiem USA prezydent Hosni Mubarak ogłosił zamiar nowelizacji konstytucji, tak aby w wyborach mógł wziąć udział więcej niż jeden kandydat. Dotychczas w głosowaniu powszechnym zatwierdzany był tylko jeden ustalony wcześniej przez parlament - i ostatnio cztery razy z rzędu był nim Mubarak. Zdaniem analityków gdyby jego rywalem został Nur, prawnik i dziennikarz, mógłby zebrać 20-30 proc. głosów - nie ma jednak szans pokonać charyzmatycznego prezydenta, który kontroluje całe państwo, w tym proces wyborczy. Odpowiedz Link
beduinka Ślady wyprawy Hatszepsut w jaskiniach M.Czerwonego 28.03.05, 19:40 PAP, MD /2005-03-27 Ślady wyprawy Hatszepsut w jaskiniach Morza Czerwonego Jedne z najwcześniejszych fragmentów egipskich łodzi odnaleźli archeolodzy prowadzący prace nad brzegiem Morza Czerwonego. Odkryte zabytki to prawdopodobnie pozostałości okrętów, które w XV w. p.n.e. brały udział w wyprawie królowej Hatszepsut do krainy Punt - informuje "New Scientist". W jaskiniach wydrążonych na brzegu Morza Czerwonego członkowie misji archeologicznej odnaleźli fragmenty łodzi, które należą do najstarszych zabytków szkutnictwa morskiego starożytnego Egiptu. O odkryciu dokonanym w grudniu zeszłego roku przez wspólną ekspedycję archeologów włoskich i amerykańskich poinformowała ostatnio Kathryn Bard, badaczka z Uniwersytetu w Bostonie. Na drewniane fragmenty kadłuba oraz pozostałości olinowania archeolodzy natknęli się w trakcie prac w Wadi Gawasis na wybrzeżu Morza Czerwonego. Oprócz pozostałości łodzi badacze odsłonili również fragmenty ceramiki, która datuje całe stanowisko na XV w. p.n.e. - okres panowania królowej Hatszepsut. Znaleziska pochodzą z dwóch jaskiń wydrążonych przez starożytnych w twardym gruncie wzgórza opadającego w stronę morza. Ich stropy i ściany zostały wzmocnione cedrowymi belkami i blokami wapiennymi. Archeolodzy uważają, że do budowy tych schronień posłużyły prawdopodobnie wraki okrętów. Wewnątrz jaskiń badacze natrafili również na zabytki marynistyczne - fragmenty wiosła sterowego oraz linę z zawiązanym węzłem. Zdaniem Kathryn Bard odnalezione zabytki mogą być pozostałościami okrętów, które brały udział w słynnej wyprawie królowej Hatszepsut do krainy Punt. Tereny dzisiejszego Sudanu i Erytrei stanowiły w starożytności zaplecze materiałowe dla kultury doliny Nilu. Sprowadzano stamtąd między innymi kość słoniową, heban oraz składniki perfum. Wydarzenia związane z wyprawą egipskiej królowej są jednym z głównych motywów reliefów znajdujących się w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari, w obrębie Luksoru na zachodnim brzegu Nilu. Wadi Gawasis budzi zainteresowanie archeologów już od 1970 r. Wtedy to jeden z egipskich badaczy zaproponował identyfikację tego stanowiska z portem Saaw, znanym wcześniej jedynie z zapisów hieroglificznych. Stąd, według starożytnych zapisów, miały wyruszać handlowe okręty do Punt. W 2001 r. w Wadi Gawasis rozpoczęli prace Kathryn Bard i Rodolfo Fattovich, którzy wcześniej prowadzili wykopaliska na drugim końcu szlaku handlowego Morza Czerwonego - w Etiopii. Wspólne wykopaliska włosko-amerykańskie będą kontynuowane w grudniu bieżącego roku. Archeolodzy mają nadzieję, że dalsze analizy i datowanie zabytków rzucą nowe światło na handel morski starożytnego Egiptu i kontakty handlowe tej kultury. Odpowiedz Link