Naciągacz?

09.02.05, 18:23
Przed kilkoma chwilami odwiedził mnie jakiś "akwizytor", który zbierał
pieniądze dla głodnych - bodajże - dzieci. Nic wcześniej nie słyszałem, że
tego typu akcja ma być tutaj prowadzona.

O ile mi wiadomo organizacje charytatywne nie prowadzą akcji zbierania
pieniędzy w taki sposób. A może się mylę?
    • rubeus Re: Naciągacz? 09.02.05, 19:11
      ostatnio 'zbieraczy' chodzi całkiem sporo..

      Moja rodzina stosuje sprawdzoną metodę - prosi o numer konta, na który można
      ew. wpłacić pieniądze - w 99% procentach nic takiego nie mają...
      • ceribella1 Re: Naciągacz? 11.02.05, 12:13
        "Moja rodzina stosuje sprawdzoną metodę - prosi o numer konta, na który można
        > ew. wpłacić pieniądze - w 99% procentach nic takiego nie mają..." -
        to dobresmile))
        Ostatnio pod Tesco jeden Pan mnie rozbroił bo mówił tylko że zbiera pieniążki,
        a na pytanie dla kogo, odpowiedział: no jak to? dla siebie!!!
        Luzikwink))
        Ale przynajmniej szczerze...
    • ygreko Re: Naciągacz? 11.02.05, 19:30
      ten to jeszcze wyglądał porządnie, zwłaszcza że widziałem podobnych w tesco
      przynajmniej mieli plakietki

      ale lepszy był ten, który odwiedził mnie dzień wcześniej, tj. w środę
      'panie, ja tu jestem od tych drzwi, montujemy drugie zamki; zapiszę pana na montaż na jutro o 10, dzisiaj dajesz pan zaliczkę 20 zł a jutro resztę', hehehe

      i to w naszym bloku, zerocin
      • shnupke Re: Naciągacz? 21.02.05, 12:09
        ygreko napisał:

        > taż na jutro o 10, dzisiaj dajesz pan zaliczkę 20 zł a jutro resztę', hehehe
        >
        > i to w naszym bloku, zerocin

        Pytanie brzmi ile mieszkań musi zostać okradzionych, żeby ludzie przestali
        wpuszczać to towarzystwo na klatkę.
        • ol4 Re: Naciągacz? 23.02.05, 11:27
          A mnie odwiedzil jakis porabanysmile
          Chcial zebym mu powiedzial ile bylbym gotow mu dac bo na tej podstawie oceniaja
          ich w pracysuspicious Wygrywa ten kto zbierze najwieksza sume deklaracji. Ale mialem
          wrazenie ze kolo zbiera dane osobowe i pogoniłem...
          • chiara76 OT:) 23.02.05, 11:32
            dziwnych na świecie nie brak. Na placu Campo dei Fiori w Rzymie podszedł do nas
            jakiś facet i zaczął nas się pytać, jak sądzimy, jak dużo ludzi tu się może
            pomieścić.
            Ponieważ wiem, że często kieszonkowcy działają w takich wymyślnych
            formach,odwracając uwagę okradanego, więc szybko sobie od niego poszliśmy.
            • kabaczekkabaczek Re: OT:) 23.02.05, 15:49
              Mnie odwiedzil Kominiarz w okresie noworocznym, na pytanie z jakiej jest firmy,
              odpowiedzial " z dobrej". Potem wpadli jacys nawiedzeni "aktorzy" sprzedajacy
              bilety, a na koniec jeszcze przyszli z bonami na dozywianie dzieci w szkolach...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja