Dodaj do ulubionych

Kwinkunks świateł

27.02.10, 18:51
Zapytam może o rzecz podstawową, ale wydaje się miec istotne
znaczenie. Zerowy kwinkuks świateł. Słońce (Vd.)i Księzyc(Xd.)w
urodzeniowym horoskopie. Z jakimi dosiadczeniami i problemami się
wiąże? Jak sobie z nim radzić? Na co zwrócić szczególną uwagę?
W prognostycznej zwykle sprowadza doświadczenia, które z pozoru
wydają się korzystne a w rezultacie ostatecznym nie przynoszą nic
dobrego. Genenralnie kwinkunks zawsze kojarzył mi się zwodniczo.
Światła mają zasadnicze znaczenie dla wł. horoskopu i stąd myślę, że
takie ich połączenie nie może pozostawac bez echa. Wszelkie
korzystne tranzyty do Słońca są jednocześnie niekorzystne dla
Księżyca i na odwrót. Podobnie z układami porównawczymi. Jak to
pogodzić?

Obserwuj wątek
    • all2 Re: Kwinkunks świateł 01.03.10, 13:49
      Na co dzień to jest wieczny dyskomfort wewnętrzny, bo kiedy wyraża się jedno, to drugie czuje się niewygodnie. Nie podajesz znaków, ale w domach to jest tak: Księżyc w 10 d. chciałby być szanowany i respektowany, występować z pozycji autorytetu, Słońce ma ochotę się powygłupiać, zrobić show, czasem błysnąć jakąś ekstrawagancją - kiedy Słońce dochodzi do głosu, Księżyc ma ochotę zapaść się pod ziemię, a kiedy taka osoba "leci Księżycem", Słońce czuje się stłamszone, brak mu miejsca, żeby się wyrazić. Przy pewnej wprawie można ten efekt trochę złagodzić pozwalając każdemu z nich działać na określonym polu czy w określonych sytuacjach - robimy podział kompetencji smile Taka żonglerka.
      Tranzyty czy progresje mogą to zjawisko wzmacniać, więc wszystko zależy od tego, na ile delikwent potrafi dojść z nim do ładu na podstawowym, radiksowym poziomie.
      Na co uważać - na palce boże, które tworzą się w tranzytach/progresjach. Układy z trygonem i kwadraturą do tego kwinkunksa są łatwiejsze do rozczytania i spożytkowania i mogą być nawet całkiem produktywne, bo dzięki napędowi z kwadratury łatwiej jest nie przespać trygonu, który równocześnie tworzy się do drugiego ze świateł. W takich momentach układ może działać całkiem fajnie. Ale przy palcu bożym trzeba ostrożnie.
      • leyaxxi Re: Kwinkunks świateł 01.03.10, 14:21
        Pięknie to napisane! I uważam, ze trafia w samo sedno. Dokładnie tak
        jest. Dzieje się coś fajnego a wewnatrz boli.
        To Słońce jest w Koziorożcu. Księzyc w Bliźniętach.
        To co to myślę potęguje to fakt, że światła jednocześnie stanowią
        wierzchołki dwóch półkrzyży: Słońce z Saturnem i Jowiszem a Księżyc
        z Marsem i Plutonem!
        • all2 Re: Kwinkunks świateł 01.03.10, 18:13
          W takim razie oba światła mają ten konflikt wpisany w siebie, ich natura nie zgadza się z pozycją, którą przyszło im zajmować. Słońce (Lew) w Koziorożcu już ma naturę kwinkunksa, co jeszcze podkreśla 5 dom, podobnie Bliźnięta w domu 10 to też kwinkunks.Nawet gdyby nie miały aspektu między sobą, to napięcie byłoby wyczuwalne u każdej z nich z osobna. Ale tak to już w życiu bywa, że nie zawsze znajdujemy się w miejscu, które by nam najbardziej odpowiadało, a mimo wszystko trzeba sobie jakoś radzić. Kwinkunks należy do problemów pozornie nierozwiązywalnych (tak źle i tak niedobrze), rozwiązaniem jest zmiana poziomu, z którego się na niego patrzy, czyli trzeba się zdobyć na patrzenie na siebie z pewnym przymrużeniem oka, trochę tolerancji i wyrozumiałości wobec obu końców tego aspektu. Zadne ze świateł nie ma łatwo, a półkrzyże dodają tu niezłego ładunku. W sumie Słońce ma lepiej, bo jest wzmocnione przez dom, a dodatkowo przez planety stanowiące prawo. To trochę Król Lew na wygnaniu, może się bawić i oddawać królewskim rozrywkom, ale uwiera go świadomość że w sumie nie do tego jest przeznaczony i gryzą wyrzuty sumienia, że większość obowiązków scedował na pełnomocnika. Pełnomocnik z kolei ma w ręku silną władzę wykonawczą w postaci Marsa i Plutona, ale też jest jej zakładnikiem. Każdy z nich ma charakter, który bardziej pasuje do pozycji tego drugiego. Muszą dojść do jakiegoś porozumienia, inaczej będą sobie nieustannie podstawiać wzajemnie nogę.
          Ale z drugiej strony, te kwadratury do jednego są zarazem trygonami do drugiego. Każdemu ze świateł łatwiej się dogadać z gorylami drugiego końca osi. Wydaje mi się, że tu mogłaby pomóc lekka zamiana ról, przesunięcie akcentów: bawić się władzą, a poważnie traktować zabawę. Niech rządzi ten król na wygnaniu, a pełnomocnik niech dostanie trochę luzu, żeby Bliźnięta mogły odetchnąć - może pomoże im świadomość, że część ważnych decyzji zapada gdzie indziej i nie muszą być za wszystko odpowiedzialne.
          To takie teoretyzowanie, trzeba to przełożyć na domy, sytuacje z życia itd.Trzeba zdjąć trochę presji z Księżyca, oduczyć go zamartwiania, poczucia wyłącznej odpowiedzialności za wszystko. Praca z emocjami.
          Ciekawy układ smile
          ---
          Of course your wife doesn't love you, your kids don't love you and even your dog is just pretending! But look what a beautiful chart it is!
          John Frawley na II Konferencji PSA, spisane z pamięci
          • joffer Re: Kwinkunks świateł 01.03.10, 23:00

            >To takie teoretyzowanie, trzeba to przełożyć na domy, sytuacje z
            życia itd.Trze
            > ba zdjąć trochę presji z Księżyca, oduczyć go zamartwiania,
            poczucia wyłącznej
            > odpowiedzialności za wszystko. Praca z emocjami.
            > Ciekawy układ smile

            To ciekawe co all napisala.
            Latwo sie mowi zdjac presje z Ksiezyca...ale jak to zdobic w
            praktyce? Moze ktos z was wie?
            Ma ktos pomysl na kanalizacje Takiego Ksiezyca?
            • all2 Re: Kwinkunks świateł 02.03.10, 02:49
              No ja wiem, to się łatwo mówi a z Księżycem trudno się pracuje, szczególnie gdy dostęp do niego tak strzeżony z obu stron, a Bliźnięta zawsze będą próbowały uciec w coś innego i przyjemniejszego.
              Ale to już sprawa właściciela horoskopu, czy w ogóle czuje taką potrzebę, jak poczuje, to metodę jakąś sobie znajdzie, bo jest ich wiele i rozmaitych.
              Ja w tym układzie widzę sporo przymusu wewnętrznego, takiego wkodowanego głosu w głowie, który ciągle powtarza: nie wolno się bawić, nie wolno czuć przyjemności, trzeba być ciągle poważnym i odpowiedzialnym. Nieustanne wrażenie, że ktoś patrzy na ręce i kontroluje. Ciężko pewnie żyć z czymś takim, dlatego warto by uwolnić ten lżejszy element, wykorzystać drugie strony układów - harmonijne aspekty Jowisz Księżyc, Mars Słońce. Tu jest dużo energii, która może być przyblokowana, na jałowym biegu. szkoda żeby się marnowała i zwracała przeciwko sobie.
              • leyaxxi Re: Kwinkunks świateł 03.03.10, 18:26
                Ależ fajnie to opisujesz all2. Poetyckie ujęcie tej dość przedziwnej
                relacji planetarnej.
                Jowisz niby w trygonie z tym Księżycem ale za to już w Skorpionie
                więc z tymi Bliźnietami trochę pod górkęsmile
                Jak wykorzystać tą energię Jowisz Księzyc, Słońce Mars?
    • bindu Re: Kwinkunks świateł 09.03.10, 01:05
      tez jestem posiadaczka kwinkunksa Swiatel: Slonce w Pannie w VII domu i Ksiezyc
      w Baranie w II. jest to jedyny aspekt mojego kosmogramu, ktorego jeszcze tak do
      konca nie rozgryzlam. bardzo mi przypasowalo to co napisala All2 o dyskomforcie
      czy konflikcie wewnetrznym.
      spotkalam sie tez z wyjasnieniem, ze to jest aspekt 'poczucia winy', dlugo nad
      tym myslalam, ale nie udalo mi sie jakos tego odniesc do siebie.

      jesli chodzi o tranzyty to podchodze to tego tak: ostatnio Pluton tranzytowal mi
      Ksiezyc opozycja ale chwile pozniej Slonce trygonem. uwazam, ze wlasnie ten
      trygon do Slonca jakby mnie chronil przed kwadratura, wiec w sumie wychodzi to
      korzystnie. oczywiscie pewnie lepiej by bylo miec 'czysty' trygon ale coz, jest
      jak jest. nie wiem czy ma sens to co pisze, ale tak wlasnie czuje.
      • leyaxxi Re: Kwinkunks świateł 09.03.10, 06:41
        A widzisz, a mi to "poczucie winy" nieuzasadnione i nielogiczne
        pasuje. Może dlatego, że Słońce w KOziorożcu.
        Zawsze w pierwszej kolejności szukanie winy w sobie. Takie z
        automatu, które na logikę a nie na instynkt daje się dopiero oswoić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka