Dodaj do ulubionych

Ujowiszony Saturn

05.05.06, 01:45
Zastanawiam się jak właściwie aspekty saturnowo Jowiszowe ralizują się w
praktyce. Taki taniec "wielekigo szczęścia" z "wielkim nieszczęściem".
Z pewnością zalezy to od rodzaju aspektu, domu/ow i znaku/ów na jaki
przypadają aspekty.
Na początek dajmy na to koniunkcja obu planet w VII domu w Wadze- trudności
czy raczej szczęśliwa stabilność partnerska? Poszukiwanie bogatego czy
starszego partnera?Jak myślicie
Oczywiście abstrahując od tego, że jest to aspekt wyrwany z kontekstu
całościowego kosmogramu
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 01:53
      Witam,
      akurat ten rocznik to ma specjalną potrójną koniunkcję, nawet łatkę pokolenie
      JPII mu przypięli, nie bez astrologicznej przyczyny.
      Ty to masz w VII domu?

      Pozdrawiam, Mii
      • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 09:48
        mii.krogulska napisała:
        "Ty to masz w VII domu?"

        No cóż właściwie w VI ale tuż przy dsc więc traktuje to jako VII, choć jak to w
        pewnej reklamie wyraźnie podkreślili "prawie" robi pewnie jakąś różnicę...
        • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 17:51
          No tak ale czego zatem mogę się spodziewac po tak umiejscowionej kon JoSat(VII
          Waga)?Podpowiedzcie coś proszę
      • plutonn Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 13:13
        Ja mam taką koniunkcję bajecznąwink Saturn+Wenus+Jowisz VIId. Waga.. I ta moja
        biedna Wenus jest dosłownie rozrywana na dwoje.. raz się niczym nie przejmuję i
        optymistycznie jakoś to będzie... zaraz potem przychodzą Saturnowe
        ograniczenia.. często sama je swtarzamsad Właściwie to ciężko mi określić jak to
        działa bez Wenus.. hmm z pewnością jestem wyczulona na życie społeczne..(Jowisz
        1.10Wagi) często pomagam innym: psychicznie ich podbudowuje, pomagam się
        zpozbierać, dokonać jakichś zmian w życiu..zresztą ludzie chyba widzą tą
        jowiszową chęć niesienia pomocy bo sami się zgłaszająsmile tyle że w tym wszystkim
        sama zachowuję dystans.. trudno mi się otworzyć na innych.. Też tak macie?
    • dori7 Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 13:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=12619587&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=22943195&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=36293577&v=2&s=0
    • anahella Re: Ujowiszony Saturn 05.05.06, 23:42
      Moim zdaniem polaczenia Saturn/Jowisz mowia o zdobywaniu (lub nie) statusu
      spolecznego - bo mamy w tej parze Saturna.
      Jowisz daje do przodu, popedza a Saturn to status spoleczny, realizowanie sie
      poprzez odnalezienie drogi zyciowej.

      Jowisz nakreca WH i albo sie windujemy z rodziny robotniczej do klasy sredniej,
      albo wychodzimy z rodziny, gdzie rzadkoscia byla matura i konczymy studia. Moze
      to byc tez status finansowy.

      Kiedy sa sekstyle i trygony to jest dla nas naturalne, ze zdobywa sie wiecej niz
      rodzice czy dziadkowie. Przy kwadraturze i opozycji ciezko pracujemy na wyzszy
      status, albo wrecz przeciwnie - kontestacja: z rodziny profesorow i lekarzy
      uciekamy na wies, doimy krowy i napawamy sie pieknem natury - ku rozpaczy
      rodzicow i dziadkow.

      Przy nieharmonijnych to jeszcze inny przypadek jest mozliwy: rodzice pokladaja w
      nas nadzieje, ze zajdziemy wyzej niz oni, a nam sie nie chce, lub po prostu mamy
      inne priorytety zyciowe. Czesto w latach mlodzienczych moze to byc konflikt w
      domu, np. z powodu ocen. Wyrzuty rodzicow w stylu "Piatka? A dlaczego nie szostka?"

      To sa przyklady interpretacji wyrwane z kontekstu, cos w stylu skojarzen, bo
      wiadomo, ze bez calego horoskopu trudno o precyzyjna interpretacje.

      Koniunkcja natomiast... To jest wyzwanie dla calego spoleczenstwa. Wy, z
      potrojna koniunkcja Saturna i Jowisza jestescie jeszcze za mlodzi by zatrzasc
      krajem, ale nie ukrywam ze licze na Was smile

      Polskie pokolenie saturnojowiszowcow jest w bardzo dobrej sytuacji, to rocznik
      szczegolny: dzieci na styropianie robione, nie pamietaja gierkowskiego
      "dobrobytu", wiec nikt z Was nie uwierzy, ze moze byc komunizm z ludzka twarza,
      wyrosli w atmosferze przemian, a wiec jest w Was wiara ze wszystko mozna
      zmienic. Dorosli juz w III RP nie jestescie naznaczeni pietnem cierpietnictwa
      stanu wojennego.

      Nie wierze, ze zmiany przeprowadza uranoplutonowcy (koniec lat 60.), bo to
      pokolenie wlecialo w pracoholizm i zbudowalo drapiezny kapitalizm.
      Jowiszoneptunowcy (rocznik 71) - lepiej nie mowic - ideolodzy. Najpierw sie
      nagadaja a potem gesiego pojda do kosciola wymachujac sztandarem
      "Bog-Honor-Ojczyzna". Przykladem jest Roman Giertych - od dzis wicepremier i
      minister w rzadzie Marcinkiewicza.

      No wiec kochani - realizujcie swojego Saturna, bo ktos musi posprzatac ten
      balagansmile
      • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 00:33
        Super to opisałaś i widzę w ty wiele racji.
        Osobiście znam osobę z opozycją jowisz saturn(III/IXd), która jako jedyna wjej
        pokoleniu z rodziny skończyła studia i to rzeczywiście była swego rodzaju
        nobilitacja w jej środowisku rodzinnym.
        Pokolenie konunkcji JoSat Wenusowe(bo Waga) daje rzeczywiście duże nadzieje na
        sprawiedliwe i ciepłe przemiany w przyszłosci ale myślę za ok.5 lat, gdy saturm
        zrobi pełne kółeczko a oni poczują, ze dojrzeli do aktywnej roli społecznej.

        Inna sprawa ciekawy jestem jak ta koniunkcja się różni w realizacji w
        zalezności od domu na jaki przypada. Osobiście ciekawi mnie dom VII zwłaszcza.
        A z innej strony zastanawia mnie czy rocznikom z powiązaniami satJow (np
        rocznik z opozycja i rocznk z koniunkcją) łatwiej się dogadac niż z tymi,
        którzy takich powiązań nie mają czy też trudniej im o zrozumienie?Jak myśłicie?
        • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 01:05
          bawolek napisał:

          > Inna sprawa ciekawy jestem jak ta koniunkcja się różni w realizacji w
          > zalezności od domu na jaki przypada. Osobiście ciekawi mnie dom VII zwłaszcza.

          Partner - ma byc nie byle kto. Jowisz z Saturnem nie zniza sie do
          lumpenploretariatu. Jak nie corka prezydenta, to moze chociaz corka prezesa?wink
          • hermes-mitzrael Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 01:53
            anahella napisała: Partner - ma byc nie byle kto. Jowisz z Saturnem nie zniza
            sie do lumpenploretariatu. Jak nie corka prezydenta, to moze chociaz corka
            prezesa?wink

            Dodam tylko, że jak by mieszkał Bawołek na wsi smile, to córka Sołtysa też dobra.
            A jak powiedział Pawlak w filmie Pt Sami swoi. Nie ma to jak Sołtys smile Nic nie
            robi i jeszcze za nic nie odpowiada smile
            • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 09:52
              No dobra kochani a dotyczy to też tej koniunkcji w koniunkcji z dsc od strony
              VI domu, bo tam doładnie znajduje się ta koniunkcja - w ost. stopniach VI domu
              i do tego w MC w Koziorożcu? A pozatym czy to nie może być nie byle kto w
              jakimś bardziej osobowościowym wymiarze niż materialno-statusowym?
              • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 14:01
                bawolek napisał:

                > No dobra kochani a dotyczy to też tej koniunkcji w koniunkcji z dsc od strony
                > VI domu, bo tam doładnie znajduje się ta koniunkcja - w ost. stopniach VI domu
                > i do tego w MC w Koziorożcu? A pozatym czy to nie może być nie byle kto w
                > jakimś bardziej osobowościowym wymiarze niż materialno-statusowym?

                Oczywiscie, ze moze byc inaczej. Moga Ci sie na przyklad podobac kobiety starsze
                od ciebie (Saturn) i wyzsze (Jowisz). Albo obowiazkowa (Saturn) prawniczka
                (Jowisz).

                Do takiej analizy popatrz jeszcze na swoj Ksiezyc, bo on jest archetypem zony w
                horoskopie mezczyzny. Wazna jest tez Wenus, bo ona rzadzi naturalnie VII domem,
                a do tego koniunkcja w VII domu, bo nie wiem czy na Dsc masz Wage czy inny znak.
          • arcoiris1 Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 14:56
            ja co prawda nie z opozycja, lecz kwadratem kardynalnym Jowisz w Baranie w 3 do
            Saturna w Raku w 7. I zgadzam sie z tym co napisałaś o "wymogach"- nie może byc
            to "byle kto" pierwszy lepszy, Saturn w 7 jest wymagający.
            Jesli chodzi o aspirację żeby "awansować" na drabinie społecznej, tez sie
            zgodze, chociaz pochodzę z rodziny wykształconej. Ale zawsze może byc lepiej-
            mówi ten kwadrat wink
            • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 15:14
              arcoiris1 napisała:

              > Jesli chodzi o aspirację żeby "awansować" na drabinie społecznej, tez sie
              > zgodze, chociaz pochodzę z rodziny wykształconej. Ale zawsze może byc lepiej-
              > mówi ten kwadrat wink

              Status nie musi dotyczyc tylko wyksztalcenia. Moze byc to status finansowy. Moze
              to byc sytuacja, w ktorej zasuwasz jak maly samochodzik, tylko po to by tatus
              nie zamartwial sie nocami ze nie masz na chlebsmile
      • hermes-mitzrael Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 00:52
        Bardzo ładny i rzeczowy ten tekst Anachello smile
        Bardzo ładny i rzeczowy ten tekst Anachello smile
        Jowisz to rozmach, wiara pewność siebie i ideały które o które walczymy od 45
        roku życia do 60 roku naszego żywota, następnie włącza się Saturn który to
        wszystko co dotychczas zrealizowaliśmy osądzi trzeźwym i surowym okiem. Dlatego
        gdy nie wykorzysta się okresu Marsa od 36 do 45 roku życia i nie zbierze owoców
        w okresie Jowisza to często gorzki chleb, zgryzota i łamanie w kościach
        Saturna sad a jak komuś uda się dożyć pięknego wieku 82 lat to jak to określił
        pieknie Leon Zawadzki : Hulaj dusza Diabła nie ma smile.Pozdrawiam serdecznie
        Hermes-Mitzrael smile

      • mii.krogulska Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 01:57
        Amen, moja droga, nic nie dodam, niech się to Pokolenie JP 2 przecknie, jak
        dorośnie smile

        Mii (z pokolenia kiedyś zwanego X)
        • mii.krogulska Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 01:58
          Jak dorośnie, to znaczy, jak im Saturn po tym w koniunkcji pójdzie.

          Mii
          • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 02:10
            mii.krogulska napisała:

            > Jak dorośnie, to znaczy, jak im Saturn po tym w koniunkcji pójdzie.

            To sie wezmie do robotysmile Ja wtedy bede juz szczesliwie liczyla lata do emeryturysmile

            A wyrazenie "pokolenie JPII" jest wedlug mnie takim samym chwytem marketingowym
            jak "IV Rzeczpospolita" i "Badz soba - wybierz Pepsi"
          • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 09:55
            acha i co wtedy? jakie są Wasze oczekiwania?
            • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 13:56
              bawolek napisał:

              > acha i co wtedy? jakie są Wasze oczekiwania?

              Ja mam ich kilka, ale najwazniejsze, na co licze jest:

              Stabilny, sprawiedliwy i niezlodziejski system ubezpieczen spolecznych
              obejmujacy ubezpiecznia emerytalne i nieskorumpowany system leczenia.

              Wiem, wiem... chyba uprawiam donkichoterie, ale skoro pytasz to odpowiadamsmile
              Przydalby sie tu horoskop ZUS-u - bo ciekawe jest czemu ta zlodziejska
              instytucja trwa, mimo kompletnej nierentownosci, niesprawiedliwosci spolecznej itp.
              • bawolek Re: Ujowiszony Saturn 19.05.06, 01:41
                zobaczę co się da zrobić z tym zusem ale to niestety wymaga czasu...

                Zastanawia mnie jak takie powiązanie saturniczno jowiszowe może oddziaływać na
                samego właściciela horoskopu - koniunkcja jowisza i saturna na dsc od strony Vi
                domu w Wadze? Nie mam tu na uwadze obrazu Ty ale raczej sposobu podchodzenia do
                Ty. Czy Saturn w takim położeniu (zwłaszcza w młodym wieku jak sądzę) może
                utrudniać kontakty z innymi? Czy Jowisz jest w stanie zniwelować ograniczenia
                saturna? Zastanawiam się czy takie położenie będzie bardziej odstraszać innych
                czy raczej sam właściciel tak położonej koniunkcji będzie obawiał się kontaktów
                z innymi?
    • queenmaya Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 12:36
      Mój synek, Koziorożec, zerowa koniunkcja Słońca i Merkurego i zerowa koniunkcja
      Jowisza z Saturnem w 12 domu, między tymi koniunkcjami zerowa kwadratura. Super,
      co nie?
      Fatet obowiązkowy i systematyczny, zawsze wszystko robił po swojemu. Odporny na
      wszelkie naciski, małomówny, nietowarzyski, ale mimo to lubiany. Zawsze wiedział
      czego chce. Postanowił, że będzie studiował informatykę na politechnice i że nic
      innego go nie interesuje. Nic kompletnie, tylko to jedno. Zdawał 4 razy i mimo,
      że go przyjęto na inny wydział (alternatywny) nie poszedł na kompromis, pod
      koniec roku składał rezygnację ze studiów i zdawał kolejny raz. W końcu mu się
      udało. Jego rówieśnicy już pokończyli studia, a on z opóźnieniem, ale dzielnie
      prze do przodu.
      W podstawówce programowo olewał język polski i żadna argumentacja nie przekonała
      go, że język ojczysty należy znać. Nie uczył się i koniec. Uczył się matematyki
      i fizyki, reszta go nie interesowała.
      Lubi pracę w samotności (12 dom), ale jak trzeba iść "do biura" (gdzie dorabia
      jako programista), to idzie i potrafi dobrze dogadać się zarówno z ludźmi jak i
      z szefem. Ale najchętniej pracowałaby na wsi, przez internet i nikogo nie oglądał.
      Wszystkie planety na w I ćwiartce, tylko ten Jowisz/Saturn w 12 domu, czyli
      nawet trudno powiedzieć, że nad horyzontem (chociaż tak niby jest).
      • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 14:38
        Przekaz mu, prosze, moja uprzejma prosbe o posprzatanie polskiego systemu
        ubezpieczen spolecznych wink
        • arcoiris1 Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 15:02
          Zdebiałam jak zobaczyłam ile ROCZNIE mi ZUS zabiera na rozliczeniu podatkowym.
          Przez 6 lat pracy miałabym JUZ kupe kasy na emeryture plus procenty!!! miałabym
          juz niezły majatek odlozony na stare lata!

          dolaczam sie do apelu!! cała nadzieja w rocznikach kon Jowisz-Saturn. Rozwalcie
          to badziewie!
          • anahella Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 15:10
            Widzisz, mowisz jak biznesmensmile
            Moim zdaniem w Panstwie powinien byc jeszcze jakis system solidarnosci
            spolecznej, wiec jestem w stanie na niego oddawac czesc dochodow. Chocby po to,
            by bezrobotna matka wieloletniej rodziny miala za co wyleczyc raka i szanse by
            wychowac swoje dzieci na porzadnych ludzi. Bo gdyby osierocila gromadke, to
            dzieci moglyby wyrosnac na bandytow. Dlatego nie chce calosci dla siebie, ale
            nie zgadzam sie na okazale siedziby ZUS, gdzie nie przewidziano toalet dla tlumu
            petentow, nie zgadzam sie na renty wysokosci 2,50 zl (wiem ze takie sa, gazeta w
            ktorj pracuje interweniuje w takich sprawach) gdy robotnik po 30 latach pracy
            traci reke i nie nadaje sie do pracy, a do przekwalifokowania sie jest za pozno.

            Chce by system ubezpieczen pomagal slabszym z moich pieniedzy, ale sama tez
            chcialabym cos z tego miec.
            • arcoiris1 Re: Ujowiszony Saturn 06.05.06, 15:26
              część, część... Co mnie jeszcze dojezdza, że nie masz do tych pieniędzy prawa
              tak naprawdę- jezeli zejdzie Ci sie przed emerytura, to Twoi bliscy tych
              pieniędzy nie zobaczą- bo jestes tylko numerem statystycznym, "przepadło" (albo
              jest "zainwestowane" w nową siedzibe ZUS-u).

              Co jeszcze powinna zrobic kon Jowisz-Saturn wink- idac za Twoim postulatem-->
              pozabierac nieslusznie przyznane renty rożnej maści naciagaczom, ludziom,
              którzy absolutnie na nia nie zasluguja bo sa zdrowi i moga pracowac ale robia
              tego, bo maja za znajomego orzecznika ZUS-u ktory za flaszkę albo inne małe
              conieco im takie zaświadczenie wystawi. To sa też złodzieje.

              Wiem, ze powiedzenie "kazdy jest kowalem swego losu" nie zawsze jest prawdziwe,
              ba czasami tym kowalem są wlasnie cięzkie zdarzenia losowe, na ktore nie mamy
              wpływu, więc zgadzam sie z Twoja odpowiedzią.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka