Dodaj do ulubionych

orby w tranzytach

29.04.03, 09:29
witam po dlugim czasie milczenia.smile
zastanawiam sie nad kwestią tranzytów i orb w zwiazku z tym.
Patrząc na tranzyty planet nad radiksem zaczelam sie zastanwiac jakie inni
przyjmują obry jako odczuwalne( oczywiscie wiem, że jest to osobnicza
sprawa), ale ile stopni przyjąć jako odczuwalne i dzialające dla planet
cięzkich ( saturn, neptun, uran pluton). Pytam o to, bo jakiś czas temu ktoś
przeżyl koniunkcję saturna do urodzeniwej wenus ( 12 dom),teraz koniunkcja
sie poluzowała ( obra 2 st.).No wlasnie jak traktowac scislośc w tranzytach??
Mam nadzieje,ze mnie ktos rozumie,hehe, bo mam problemy z komunikacją , tzn.
mowie niby jasno, a nikt nie wie, o co mi chodzi.
I.
Obserwuj wątek
    • rafojata Re: orby w tranzytach 29.04.03, 17:22
      irysek1 napisała:

      > witam po dlugim czasie milczenia.smile
      > zastanawiam sie nad kwestią tranzytów i orb w zwiazku z tym.
      > Patrząc na tranzyty planet nad radiksem zaczelam sie zastanwiac jakie inni
      > przyjmują obry jako odczuwalne( oczywiscie wiem, że jest to osobnicza
      > sprawa), ale ile stopni przyjąć jako odczuwalne i dzialające dla planet
      > cięzkich ( saturn, neptun, uran pluton).

      Nie wiem co sądzą inni ale z moich obserwacji wynika, że orby w tranzytach
      planet o wolnym przebiegu po ekliptyce, a więc takich jak Saturn, Uran itd są
      dość elastyczne, mianowicie mogą czasem sięgać ok 5 stopni i to zarówno
      aplikacyjnie (gdy dana planeta zbliża sie do ścisłego aspektu) jak i
      separacyjnie (gdy się oddala). Wydaje mi się, że od 5 stopni aplikacyjnych
      rozpoczyna sie okres przygotowania do tranzytu, a więc w pewien sposób chcąc
      nie chcąc odczuwa się już jego nasilające się działanie, natomiast okres do 5
      stopni separacyjnych, to okres "zbierania plonów" a więc akceptacji i oceny
      tego co przyniósł ów tranzyt.
      Najbardziej długotrwałe i rozległe w orbie jest działanie planety w stosunku
      do punktów szczególnych horoskopu, a więc głównych osi (ASC-DSC, MC-IC), a
      zwłaszcza w przypadkach gdy planeta tam stacjonuje, retrogradując przechodzi
      taki punkt szczególny kilkakrotnie, ja na przykład mam szczęście do takich
      dwustronnych wędrówek tranzytujących planet.
      Dla przykładu przytoczę tranzyt Saturna przez swoją pozycję urodzeniową, a
      więc i IC (bo tam mi się ustawił w radiksie): skutki tego tranzytu na
      płaszczyźnie przeżyć wewnętrznych mogłam zaobserwować, jeszcze zanim Saturn
      zdążył przekroczyć IC i ustawić się na pozycji urodzeniowej, natomiast
      konkretne wydarzenie na płaszczyźnie zewnętrznej nastąpiło w momencie gdy
      dołączył do tej koniunkcji Mars, początek tego wydarzenia przypada na ok. 4
      stopnie orb w przypadku koniunkcji Saturn - Saturn i niemal tyle samo w
      przypadku koniunkcji Mars - Saturn, natomiast ostateczny i radykalny rezultat
      tego wydarzenia nastąpił w momencie gdy tranzytujący Mars oddalił się aż o 11
      stopni od mojego Saturna.
      To jednak jeszcze nie koniec bo Saturn na chwilę się jeszcze wrócił i za
      niecały rok, wszedł ponownie do domu 4 i tyle, tylko że się nieco zbliżył do
      swej pozycji urodzeniowej (6 stopni orb)to jednak Mars zdążył już w tym czasie
      przebiec aż pół zodiaku i będąc w opozycji do mojego Saturna (3 stopnie orb)
      przyniósł ponownie identyczny wręcz rodzaj wydarzenia na płaszczyźnie
      zewnętrznej, przy czym efekty działań wewnętrznych odczuwałam bardzo długo.
      Zazwyczaj z tego co zauważyłam takie długofalowe tranzyty, a więc przez punkty
      szczególne horoskopu, mimo iż są początkowo postrzegane jako nie miłe a nawet
      wręcz dokuczliwe, to jednak najczęściej odbijają się pozytywnym ehem w sferze
      osobowości człowieka, wzbogacając jego wnętrze, dodając mu siły i hartu ducha,
      a poprzez nowe doświadczenia na ogół poprawiają nam jakość życia.

      > Mam nadzieje,ze mnie ktos rozumie,hehe, bo mam problemy z komunikacją , tzn.
      > mowie niby jasno, a nikt nie wie, o co mi chodzi.

      Ja Ciebie zrozumiałam doskonale, nie wiem natomiast czy ja nic nie pogmatwałam
      w tym co napisałam powyżej, mam również nadzieję, że w miarę te moje orby
      będzie sobie można w łatwy sposób obrazowo wyobrazić.

      Pozdr.
      • dm57 Re: orby w tranzytach 02.05.03, 00:05
        Dla wszystkich tranzytów przyjmuję orb 1 stopień.
        Darek M.
        • anahella Re: orby w tranzytach 04.05.03, 16:28
          Tak jak pisalam wielokrotnie jestem poczatkujaca. Tranzytow sie ucze patrzac na
          swoj horoskop i wydarzenia z zycia. Zauwazylam jedna rzecz. Zeby jakies
          wydarzenie mialo miejsce musi byc scisly aspekt planety tranzytujacej do
          natalnej - tak jak napisal Dm57 - do 1 stopnia. Ale wydarzenia nie biora sie
          same z siebie. Zeby cos nastapilo musza byc przedtem inne wydarzenia. Tak wiec
          jedne wydarzenia sa skutkami innych, wiec warto patrzec przy rozjezdzajacych
          sie aspektach i na nie, zwlaszcza na momenty gdy byly scisle.
    • all2 Re: orby w tranzytach 05.05.03, 00:58
      Zależy czy chodzi o klimat, czy o wydarzenia. Klimat można wyczuć sporo
      wcześniej, przy Saturnie wystarczy jego wejście do znaku, nawet przy planecie
      tak wolnej jak Pluton wystarczy odległość ok. 5 stopni, w każdym razie przy
      koniunkcji. Same wydarzenia to moment dość dokładnego tranzytu lub trochę
      później, gdy coś go wyzwoli. Przy rozjeżdżaniu się tranzytu też różnie bywa,
      czasem jest to błyskawiczne uwolnienie, czasem snuje się jeszcze przez dłuższy
      czas. Sama nie wiem od czego to zależy, regułki typu "Saturn działa z
      opóźnieniem a Uran z przyspieszeniem" nie zawsze się sprawdzają.
      • dm57 Re: orby w tranzytach 11.05.03, 12:47
        Jasna sprawa. Zawsze należy patrzeć, czy aspekt jest aplikacyjny, czy
        separacyjny. Inna sprawa, że zdania na ten temat są podzielone. Tym niemniej
        uważam, że przy prognozowaniu momentu zdarzenia należy patrzeć na moment gdy
        aspekt jest exact.
        darek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka