victorya987 31.07.08, 09:08 Właśnie postanowiłam przejść po raz kolejny na kopenhadzką! Ktoś może też zaczyna? Jak tak to zapraszam:P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 12:55 Hej Victotya, ja sie do Ciebie dolacze.Poleglam po 10 dniach i tym razem to juz musi byc z pelnym poswieceniem, zrobilam tez kilka bledow bo to byl pierwszy raz i nieraz czegos tam zjadlam za duzo itd,tak czy inaczej spodnie dalej mi na tylku wisza po DK czyli jest ok,mam jeszcze ok 5kg balastu, a jak tam Twoje parametry? Pozdrowionka PAPA :) P.S. Czyli dzisiaj mamy toalny luz i mozemy sobie na to i owo pozwolic...???? :))) Odpowiedz Link
victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 17:18 Jasne Ewcia,ale ja to już chyba przecholowałam dzisiaj!Więc od jutra zaczynamy!Ja poległam na 12 dniu przed ostatnim(ponieważ byłam na imieninach)dzisiaj już zrobiłam sobie zakupy na jutro,więc ruszam pełną parą.Na ostatniej DK schudłam tylko 2 kilo i mi już powróciły,ale to dlatego,że się mało ruszałam.Teraz idę do pracy,to może zgubie więcej.Ja mam 165cm i moja waga około 75 kilo-łudze się,że zgubię chociaż 5 kilogramów.Boję się tylko tych zawrotów?A Ty jesteś już przygotowana na jutro mentalnie,psychicznie i lodówkowo?:P pozdrawiam Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 18:29 Hej!Chyba zoladkowo,bo zdrowo juz przeholowalam:)no coz przygotowac sie trzeba:)Wlasnie szykuja mi sie nalesniki ze smietanka i syropem klonowym (moja inicjatywa :) )tak na pozegnanie przed DK :) Ostatnio jak wspominalam poleglam na 10 dniu bo podobnie jak Ty mialam imprezke - grilla:), a potem nastepnego...Jasne ze zgubisz 5kg,to wcale nie takie trudne tylko ze trzeba w tej dietce wytrwac,mnie spadlo 4 i kiedy wskazowka zaczela spadac w kierunku 5 - masz ci los - grill!!!No i poplynelam... Razem damy rade, maze nawet Luizke uda mi sie zwerbowac bo mi sie na south beach przestawia, w grupie to zawsze lepiej, no i glupio sie potem przyznac ze sie poleglo wiec latwiej jest przetrwac:) No to uciekam...trzeba sie mentalnie przygotawac,moze jakies medytacje...te sprawy:)...nalesniki...:) Pozdrowionka, buziaki:)No to jak tam z Twoja determinacja bo lodowke to wiem ze masz pelna:)PAPA Odpowiedz Link
victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 19:25 No jasne,że w grupie raźniej:) jak masz kogoś,kto tak jak my poległ na DK to go dawaj do naszej grupki wsparcia....Ja już się totalnie załamałam z tego wszystkiego zjadłam dzisiaj 4 pączki z toffi jak jakaś nienormalna.Muszę znowu na ścisła dietkę,bo już się roztyłam jak nie wiem, nie mogę na siebie patrzeć w lustrze wyglądam jak jakaś krowa- muszę schudnąć na pewno nam się uda RAZEM:P Odpowiedz Link
victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 19:30 Myślisz,że mogę zamiast szpinaku zjeść jutro ogórka? :P Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 23:19 Jeszcze nawet nie zaczelas a juz kombinacje odstawiasz :) Wydaje mi sie ze mozesz,bo ogorek to sama woda,ja po pierwszych kilku dniach zamienilam pomidory na ogorki bo jak sie dwa razy zmusilam zeby zjesc pomidora to mi potem w gardle wszystko roslo i przelknac nic nie moglam,wiec tym razem tez beda ogorki zamiast pom. Szpinak nawet mi smakuje chociaz nie wyglada zbyt apetycznie:) Zeby Cie troche pocieszyc powiem ze tez jadlam dzisiaj paczka...no i oczywiscie moje nalesniki...:) Zeby Ci tylko te paczki za bardzo w nawyk nie weszly bo nie chce jutro slyszec ze zjadlas sobie na sniadanko paczka do kawy:) Trzymaj sie dzielnie,damy rade! Pozdrawiam:)Buziaki Odpowiedz Link
kinga26skor Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:04 Czesc moge sie dolaczyc do Was?. Jak tak Was wszystkie czytam wierze, ze dam rade. Dzisiaj to moj pierwszy dzien wiec trzymajcie kciuki!!! Powiedzcie czy palenie papierosow jest rownoznaczne z przerwaniem diety? I mam jeszcze jedno pytanko czy mieso mozna przyprawiac? pomozcie czekam na odpowiedz POWODZENIA Odpowiedz Link
justina_w Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 07:58 ja zcynam od dzisiaj. Kurcze jak ja to wytrzymam!!:-)Ostatnio jak robiłam 2 lata temu schudłam 7, wychdziłam z takiej wagi jak dziś. 164cm i 68kg.Jakoś musimy dać radę! jest 8 a ja już jestem głodna:-( Odpowiedz Link
victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 09:01 Hmmm....ja już po kawie,też jestem strasznie głodna.Wychodzę zaraz do pracy mam nadzieje,że mój żołądek nie zrobi mi obciachu i nie zacznie burczeć przy szefie :|już tak miałam parę razy myślałam,że spale się ze wstydu :| Pierwszy dzień jest najłatwiejszy-dla mnie :) spoko Ewka nie zjadłam pączka...jeszcze :P pozdr Odpowiedz Link
myszka750 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 09:51 hej hej ja tez postanowilam dzis zaczac.tak z dnia na dzien ciekawe ile wytrzymam.ale mam nadzieje ze obie wytrwamy. Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 11:55 Hej,no to grupka nam sie powieksza:)Im wiecej tym lepiej:) Ja tez juz po kawce i narazie jest dobrze, ale musze przyznac ze wstalam dzisiaj po 10,wiec zglodniec jeszcze nie zdazylam:) Damy rade!!! Piszcie jak Wam idzie,pozdrawiam i zycze milego dnia:) PAPA Odpowiedz Link
justina_w Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 12:42 zjadłam dwa jajka bleee, brokuł i pomidora. Troszkę zapełnił się żołądek. najgorsz jest to ze człowiek cały czas myśli o jedzeniu. Ale właśnie teraz mam ochotę na coś innego ... ciasteczko:-) Odpowiedz Link
matika10 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 15:50 Hej! Pierwszy raz jestem na tym forum. Ja też zaczęłam dzisiaj dietę. Już kombinuje, że może lepiej od poniedziałku...Za trzy tygodnie jadę na wakacje i chciałabym trochę zrzucić, mam 164 cm wzrostu i 65 kilo. Najciężej gotować dzieciom i mężowi...jak taka głodna jestem((( Pozdrawiam... Odpowiedz Link
kinga26skor Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 01.08.08, 16:09 Za kazdym razem jak pomyslisz o jedzeniu wez w reke wode i poprostu pij - To dziala!!!! po pewnym czasie oszukasz zoladek do tego stopnia, ze nie bedziesz czuc glodu! I najlepiej wtedy wyjsc na spacer!!!! Pozdrawiam i powodzenia AHA NIGDY NIE ODKLADAJ DIETY NA JUTRO ANI OD PONIEDZIALKU W TEN SPOSOB NIGDY NIE OSIAGNIESZ ZAMERZONEGO EFEKTU!!! Odpowiedz Link
kinga26skor Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:16 Myslisz o jedzeniu bo nastawilas swoj mozg w ten sposob,ze jestes na diecie i dlatego myslisz o glodzie. Ja pokonuje w ten sposob glod i myslenie o jedzeniu piszac do Was. Pozdrowienia Powodzenia Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:44 czesc dziewczyny:)Kinga podpisuje sie pod tym co napisalas,odkladanie do jutra czy poniedzialku nigdy nie daje efektu bo z czasem zaczynasz odkladac do 1 nastepnego miesiaca itd, nastawienie tez jest wazne, u mnie najlepiej diety dzialaja kiedy o nich za duzo nie mysle, po prostu zaczynam z marszu bez planowania przez tydzien i jakos tak musze sie czuc zmotywowana bo bez tego zawsze cos idzie nie tak. Jestem dzisiaj po lunchu, poszlo dobrze, jesc nie chce mi sie w ogole ale to przez pogode, co do doprawiania miesa,ja w moim pierwszym podejsciu doprawialam wszystko sola, befsztyka ostra papryka(mniam), pilam gorzka herbate i zamienilam pomidory na ogorki bo tych pierwszych nie znosze a i tak schudlam, nie mowie zeby wszystko zmieniac ale jezeli cos nie przechodzi Ci przez gardlo to lepiej znalezc alternatywe niz zawalic cala diete bo dostajesz mdlosci. Na obiadek mamy dzisiaj befsztyk, juz mi slinka cieknie:) Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki:) Buziaki Odpowiedz Link
matika10 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:45 To wszystko prawda, dlatego mam nadzieję, że w grupie łatwiej. Pół roku temu rzuciłam palenie, też wspomagałam się pisaniem na innym forum i dałam radę. Idę za godzinę na rower albo na spacer... Odpowiedz Link
lalota Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 16:50 Robilam 3 lata temu - schudlam 9 kilo. A teraz po ciazy chce zrzucic. To dla mnie dobry poczatek odchudzania(bo motywuje). Z tego co wiem, to brokuly mozna zamiennie ze szpinakiem i kalafiorem i lepiej inaczej nie kombinowac. Mozna uzywac ziol i czosnku, ale soli NIE i pieprzu lepiej nie. Do salaty mozna ocet balsamiczny zamiast cytryny. No i herbate zielona i czerwona (bez cukru oczywiscie). Najlepiej jak najmiej zmieniac. Duzo pic. Trzymam kciuki za was i za siebie Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 17:14 Hej,to wlasnie sol i pieprz mozna, zadnych ziol czy czosnku, tak bylo w moim przepisie no i wlasnie przeczytalam baaaaardzo dlugi post Agimadrid o orginalnym jadlospisie i to potwierdza. Witam nowo-przybyle dietowiczki:) Powodzenia dziewczyny:) Odpowiedz Link
lalota :( hmmmm 01.08.08, 17:41 No to juz sama nie wiem. Soli nie mozna w wielu dietach. Poprzednio jak robilam, to uzywalam troche czosnku granulowanego, bazylie i oregano i bylo ok. Nie chce nikogo w blad wprowadzac Odpowiedz Link
matika10 Re: Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 18:13 Jeśli możesz to daj link do tego postu Agimadrit Odpowiedz Link
victorya987 Re: Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 18:33 Wiecie co....zjadłam dzisiaj pół kilo ciasteczek...kurde:| od jutra muszę zacząć,dziewczyny wybaczcie,ale jutro na bank wytrzymam.Smutno mi:( Odpowiedz Link
kinga26skor Sorry 01.08.08, 18:44 Sorry pol kilo ciastek zjadlas i piszesz o tym na forum!! dziewczyno tu ludzie sa na diecie i postami staraja sie podtrzymac w tym stanie a ty piszesz o ciastkach . Sorry ale zero tolerancji dla takich posow.!!!!!!!!! NIE CHCEMY TAKICH POSTOW PRECZ Z TAKIMI POSTAMI!!!! Odpowiedz Link
kinga26skor RE 01.08.08, 18:47 a PODOBNO DLA CIEBIE PIERWSZY DZIEN NAJLATWIEJSZY CIEKAWE :) Odpowiedz Link
victorya987 Re: RE 01.08.08, 19:18 No wow....a ty byś mogła być bardziej wyrozumiała! Ciekawe czy Tobie nigdy się żadna wpadka nie wydarzyła???? Może nie wszyscy mają taką silną wolę jak Ty! Dzięki poprawiłaś mi humor! Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: RE 01.08.08, 19:49 Hej,ten post jest u nas pod tytulem "Zmiany w menu-dla zainteresowanych dieta" z dnia 01/07/08,autor Agamadrid. Co do moich poczynan to dzien uplynal calkiem calkiem, oby wszystkie przeszly z taka latwoscia :) Victorya, no i co my mamy z Toba zrobic?:) Od jutra to juz na bank jestes z nami, glowa do gory, na forum dzielimy sie nie tylko sukcesami ale i wpadkami.Nie lam sie, pomysl o obcislych ciuszkasz ktore bedziesz nosic za jedyne 13 dni...pieknie brzmi :) Pozdrawiam PAPA :) Odpowiedz Link
kinga26skor Re: RE 01.08.08, 19:51 Nie mowie, ze odchudzanie przychodzi mi z latwoscia bo by mnie tu nie bylo i bym nie szukala wsparcia ale sorry za szczerosc ale ja przyszlam tutaj i uczestnicze w tym forum zeby sie mojego postanowienia trzymac. I zeby razem nam sie udalo !!!! A jak ktos mi tu wypisuje ile to ciastek nie zjadl dzisiaj sorry ale wydaje mi sie, ze juz nie nalezysz do tej grupy ktore sa na diecie 01/08-13/08 nie sadzisz!!!!!! Wiec przestan swoje daremne posty pisac bo tylko czlowieka denerwojesz!!!!!!! Odpowiedz Link
victorya987 Re: RE 01.08.08, 20:09 No zobaczymy droga koleżanko czy ty jesteś taka mocna i czy sama za parę dni nie napiszesz,że jesz właśnie coś czego nie powinnaś :P Ewcia dzięki od jutra jestem na bank,a dzisiaj to rzeczywiście sytuacja podbramkowa była :| dam radę-chyba...Trzymam za Ciebie kciuki...tym bardziej,że wspomniałaś o tych pięknych ciuszkach!!!!Ewka a ty ile byś chciała zjechać by osiągnąć wymarzoną wagę? Odpowiedz Link
kinga26skor Re: RE 01.08.08, 20:35 Nikt sie nie kloci tylko chcialabym zebyscie pisaly pozytywnie zeby czlowieka bardzo mobilizowalo. Victorya nie odbieraj mnie zle trzymam za wszystkie kciuki i rada dla Ciebie pisz jak bedziesz chciala zgrzeszyc jedzeniem wtedy postaramy Ci pomoc a nie po fakcie. I rowniez mam nadzieje, ze dolaczysz do nas jutro. Ja jestem dopiero w polowie dnia owszem nie jest zle dla mnie najgorszy to szpinak przez gardlo nie moze przejsc. ALE DAM RADE!!! Dziewczyny proponuje zebyscie ustalily sobie nagrode po ukonczeniu diety wtedy latwiej. Ja obiecuje sobie, ze jak wytrwam w 14 dniu wypuszczam sie do spa cos dla ciala i duszy :) Odpowiedz Link
lalota Troche pozytywu :) 01.08.08, 20:14 Dziewczyny, nie kloccie sie. Chyba, ze to sposob, zeby wiecej energii stracic i wiecej schudnac ;) Juz po kolacji - nie dalam rady zjesc wszystkiego, kot sie ucieszyl z wolowiny:) Nie bylo ciezko. Zobaczymy co jutro. Niedlugo spac, bo mlody lubi wstawac wczesnie. Zycze wytrwalosci (ja jestem wieczorowym podjadaczem i dopiero teraz moze byc ciezko) Do jutra Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Troche pozytywu :) 01.08.08, 22:40 Hej, no i prosze jak nam sie atmosfera poprawila,od razu lepiej:) Victory,co do Twojego pytania, chce sie pozbyc ok 5kg,tak zeby sie dobrze we wlasnej skorze czuc i w tych wyzej wspomnianych obcislych ciuszkach tez:) Teraz troche sie poczulam glodna,ale nie dziwie sie,ostatni raz jadlam ponad 5 godzin temu,trzymam sie dzielnie:) Dobranoc dziewczyny,jutro widzimy sie przy kawce z jeszcze wieksza dawka motywacji :)I tym optymistycznym akcentem zakoncze :)PaPa Odpowiedz Link
victorya987 Re: Troche pozytywu :) 01.08.08, 22:54 Wierze w ciebie ty nie możesz sie poddać!!! Kawa mniam.... Odpowiedz Link
lalota Dzien 2 02.08.08, 08:27 Witam Tak jak myslalam, mlody nie dal pospac. Pije kawe i czuje sie zastanawiajaco dobrze. Pada :( a na spacer by sie chcialo i do sklepu po szynke na kolacje. Wypilam wczoraj kubek herbaty czerwonej - calkiem smaczna i podobno pomaga w odchudzaniu. A co u was? Odpowiedz Link
victorya987 Re: Dzien 2 02.08.08, 08:45 Ja mimo,że wczoraj nie wytrwałam postanowiłam dzisiaj ruszyć z wami i zacząć dzień od takiego jadłospisu jak wy!Tylko jak wy skończycie dietę 13.08 w środę to ja jeszcze będę miała czwartek 14.08.i zjem to co je się w dniu pierwszym...Mam nadzieje,że nic się nie stanie strasznego jak sobie dni poprzestawiam....:Pa żałowałam wczoraj,że sie skusiłam na te ciastka,bo przecież to moja inicjatywa była,żeby zacząć od 1.08!!!:| więc jestem z wami po części.Dzisiaj się już na pewno nie skuszę pozdrawiam trzymajcie się ciepło:P P.S Jak jesteście głodne to zastosujcie numer z kciukiem taki jak Beyonce,gdy jest na diecie! Mi pomaga :P Odpowiedz Link
karooolinka222 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 08:36 witam. ja właśnie też zaczęłam od wczoraj :) dzisiaj już drugi dzień,jeszcze tylko 11 i okej będzie :)) aa mam takie pytanko. ile schudłaś wcześniej na kopenhaskiej? pozdrawiam i życzę powodzenia oraz wytrwałości :) Odpowiedz Link
justina_w Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 08:49 no jeszcze tylko 12:-) oj ciężko ciężko. Wczoraj koleżanka przyniosla ciasto.... ale byłam twarda. Ślinka mi leciała ze hoho, no ale tylko 13 dni ...i sama nie wiem co wtedy:-) wczoraj mój kochany mężuś zrobił mi schab - w panierce!!!! musialam zdrapywać - i nie wiele z tego mi zostało:-) sałaty z olejem nie przełknę:( bleee. najgorsze jest przygotowywanie posiłków rodzince. Dlatego mężuś karmi dziecko bo nie ręcze za siebie hehehe. I musze się przyznac - wczoraj podjadłam córce 2 łyżki arbuza. No cóż najwyżej schudne 2 deko mniej;-).w końcu to sama woda.(tylko proszę nie mówcie że zrobiłam źle) Odpowiedz Link
lalota Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 09:07 Hej dziewczyny Ja jakies 3 lata temu schudlam 9kilo (z 68 do 59). Potem jeszcze chudlam wolniej, bo dla mnie ta dieta to swietny poczatek. Wygladalam i czulam sie swietnie. Niestety, pozniej przytylam troche po przeprowadzce do Anglii(stresy i jedzenie tu inne), no a potem zaszlam w ciaze i 15kg na plusie. Troche zlecialo, ale chce wrocic do ponizej 60. Mam fajnie, bo lubie gotowac na diecie dla kogos. Moj maz uwielbia jak sie odchudzam, bo wtedy serwuje mu wykwintne potrawy (zeby nie bylo watpliwosci -nie probuje ich. Wystarczy mi zajmowanie sie jedzeniem i zapach) Dowiedzialam sie ostatnio, ze moje sklonnosci do tycia (bo wystarczy, ze jem normalnie i jestem paczek) zawdzieczam prawdopodobnie mamie(ktora jest chudzielcem). Karmila mnie KASZA MANNA odkad skonczylam 3 miesiace :( Odpowiedz Link
matika10 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 09:29 Witajcie chudzielce:) Ubyło mi pół kilograma. Już widzę, że razem lepiej to pójdzie. Wczoraj wieczorem prawie się załamałam ale mi głupio było przed Wami...i dałam radę. A jak u Was ze sportem? Poprzednim razem nie ćwiczyłam i niewiele schudłam. Teraz chcę się więcej ruszać i zobaczymy... Odpowiedz Link
lalota Sport? 02.08.08, 09:46 Gratki. Ja sie jeszcze nie waze, moze gdzies tak w polowie. Na sport raczej nie bede miec czasu ani sily - zajmuje sie swoim maluchem i to wystarczajaco meczace :( Pierwszy raz jak robilam DK tez bez sportu. ale pracowalam i sporo sie ruszalam w pracy. Dzis tez badz silna :) Odpowiedz Link
victorya987 Re: Sport? 02.08.08, 10:00 Nic nie wspominano tutaj o ćwiczeniach lub innym wysiłku...ale jest to konieczne ja mało schudłam na DK jak się nie ruszałam,ale sił mi brakowało dlatego! Wiecie ja stosuje sobie masaże antycellulitowe...poświęcam na to 15 min.dziennie i efekty już po 5 dniach widać to tak na marginesie :P a ruszam się tylko jak muszę,czyli do pracy i z powrotem Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Sport? 02.08.08, 11:26 Witam w sobotni poranek :) Nie powiem zebym obudzila sie w dobrym humorze, wczoraj wieczorem dostalam takiego bolu glowy ze zasnac nie moglam, poczym obudzilam sie z tym samym bolem glowy-koszmar. Myslalam ze to moze ma cos wspolnego z DK, ale zmierzylam sobie cisnienie i bylo 81/52,no i to wszystko wyjasnia, moja mama tez miala bardzo niskie wiec to nie dieta.Jestem po dwoch kawach i czuje sie od razu lepiej,wiec zaczelo sie podnosic :) Co do sportu to ja oczywiscie wiem ze powinnam i nawet planuje...tylko ze od tych moich planow do realizacji daleka droga :) przymierzam sie do biegania, wiem ze to naprawde dziala bo sprawdzilam na sobie, ale problem w tym ze trzeba zaczac...:) bo potem to juz idzie. Pozdrawiam Was Dietowiczki PAPA Buziaki:) Odpowiedz Link
lalota Ssie mnie :( 02.08.08, 11:49 Zaczyna byc ciezko. A do jedzenia jeszcze kilka godzin :( Dam rade, dam rade, dam rade... Odpowiedz Link
justina_w Re: Ssie mnie :( 02.08.08, 11:59 mnie też ssie. Wlasnie zjadlam 3 plasterki szyneczki i jogurcik. Odpowiedz Link
kinga26skor Wszystkie damy rade !!!!!! 03.08.08, 02:55 Ciesze sie z dzisiejszych postow trzymacie sie niezle TAK TRZYMAC !!!! Ja wiem napeno, ze dam rade musze zrobie to dla mojego Taty, ktory umarl w czoraj DAM RADE !!!!! Tato dla Ciebie Odpowiedz Link
justina_w Kinga-tak mi przykro 03.08.08, 08:06 jeju Kinga tak mi przykro - wyrazy współczucia. Trzymaj się Kochana!!! a ja: mam @, boli mnie glowa, jestem cholernie głodna i wlasnie robię dziecku placuszki:-(no i dzisiaj 3 dzień. Odpowiedz Link
lalota piling z kawy 02.08.08, 12:02 Ja stosuje pod prysznicem - mieszam kawe zmielona z zelem pod prysznic i sie tym masuje - super i poprawia jedrnosc. Kapiel za to z sola (uzywam zwyklej -kuchennej). I mam nadzieje, ze bedzie ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link
matika10 Re: piling z kawy 02.08.08, 12:30 Czy victorya nas nie wkręca? Czytałam przed chwilą, że stosuje dietę pochodną kopenhadzkiej. Bez urazy ale jak z Tobą jest...przyznaj się szybko. Głodna jestem!!! Odpowiedz Link
victorya987 Re; matika10 02.08.08, 14:24 hehe nie wkręcam was :P ja juz po obiedzie tez jogurt z szynką zjadłam.A jeśli chodzi o tą pochodna to nie mogę na niej dać rady,bo jest tam dużo kiszonych warzyw i grejfruty:P a ja za tym nie przepadam.Jeszcze mnie nie ssie!Alepewnie niedługo zacznie :( Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Re; matika10 02.08.08, 14:56 Czesc Dziewczyny! Nie wiem co sie dzieje, ale takich boli glowy to ja w zyciu nie mialam,myslalam ze to tylko przejsciowy spadek cisnienia, ale to nie jest normalne. Za pierwszym razem jak stosowalam DK wszystko bylo ok, a teraz nie wiem co o tym myslec.Gdybym normalnie miewala bole glowy to bym pomyslala ze to jeden z nich, ale ja nigdy, powaznie, nigdy ich nie mam, oczywiscie pomijajac grype, ale to odpada.Huczy mi w czaszce,czuje sie jak podczas ladowania samolotem, chyba cos w tym jest ze nie nalezy tej diety powtarzac wczesniej niz po pol roku, ja mialam tylko pare dni przerwy.Poczekam do wieczora i jezeli mi nie przejdzie to bede musiala wprowadzic wiecej produktow, sorry nie staram sie nikogo zniechecic.Bede dalej trzymac za Was kciuki.Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
justina_w obiad 02.08.08, 16:01 ewa- mnie też boli glowa. musialam wziąć tabletkę, ale u mnie to raczej zmiana pogody. jasne poczekaj do wieczora i coś postanów bo szkoda twojego zdrowia. Ja wlasnie jem sałatę ze schabkiem. a wy macie w swojej wersji DK owoc dzisiaj bo ja nie, a na necie jest z owocem i nie wiem co robić? Odpowiedz Link
lalota Re: obiad 02.08.08, 16:26 Ja zjadlam kilka truskawek....pyyycha byly :) No ale to toja dieta i ty podejmujesz decyzje:) Trzymam kciuki Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: obiad 02.08.08, 16:47 Hej,Justina,gdyby to byl zwykly bol glowy to machnelabym reka, ale 24 (prawie)godzinnych to ja jeszcze nie mialam. Co do owocu to w moim menu byl,mam ta wersje z kompotem czyli ta oryginalna-chyba:) Zycze powodzenia i wytrwalosci PaPa:) Odpowiedz Link
justina_w Re: obiad 02.08.08, 17:01 ok, zjadłam na 3 stronie oryginalny przepis. zjadłam jabłko. pyyyycha było. Kurcze wiążę z tą dietą wielka nadzieję min. 6 kg w dół, ale jak czytam że np 4 kg to tak sobie myślę 13 dni męki i tylko 4. jak robiłam 5 dniówkę to chudlam 3. trzymajcie się. jemy dopiero jutro:-) Odpowiedz Link
victorya987 Re: obiad 03.08.08, 08:12 No ja dzisiaj po pierwszym dniu:) Ewa jak tam twój ból głowy? Nadal Ci dokucza? Jeśli tak to może racja...nie powinnaś dalej kontynuawać tej restrykcyjnej diety-po co masz swoje zdrowie zmarnować! Odpowiedz Link
lalota Dzien 3 03.08.08, 09:15 Witam z rana. Wlasnie czekam na grzanke (mniam mniam). Spalam dzis 12 godzin - szok, ale czuje sie zupelnie normalnie, poza tym, ze juz troche lzej. No i spodnie luznawe :) dobrze jest. Trzymajcie sie Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Victorya 03.08.08, 11:14 Hej,no coz niby troche lepiej,ale myslalam o tym i nie dawalo mi to spokoju i nie bede kontynuowac.Poza bolem glowy cos dziwnego sie stalo...nie jem a te kg ktore stracilam za pierwszym podejsciem do DK wracaja, w ciagu kilku dni wrocilo mi 3kg, czuje jakbym spuchla. Nie moge uwierzyc ze to cale poswiecenie idzie na marne, waze juz tylko 1kg mniej niz przed DK!A jak Wam idzie? Oby lepiej niz mnie. Pozdrawiam BUZIAKI :) Odpowiedz Link
victorya987 Re: ewa 03.08.08, 14:59 Jak to przerwałaś? Nie żartuj,aż tak źle było!!!A na co teraz przechodzisz? W sumie to ja się też nie za dobrze dzisiaj czuje?W ogóle nie jem bo jaja mi zbrzydły i szpinak!!Kurde może zaczne jakąś inną,ale jaką :| chce dużo schudnąć,ale nie mogę jeść ciągle tego samego?A ty dalej próbujesz?Jak tak to co?pozdrawiam :p Odpowiedz Link
matika10 Re: ewa 03.08.08, 15:20 Ja też dzisiaj źle się czuję, boli mnie głowa i nie mam na nic siły ale jeszcze spróbuję trochę, bo upasłam się okropnie... Ktoś jeszcze jest ze mną bo widzę, że część się wykruszyła??? Odpowiedz Link
lalota Re: ewa 03.08.08, 16:16 Jestem, jestem i planuje wytrwac. Nie jest tak zle, tylko ciagle latam siusiu (to od tej wody, ktora zapijam glod). Fajnie, ze sie odezwalas, juz myslalam ze jestem sama :) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: Victorya 03.08.08, 17:36 Hej:) Coz wykruszam sie,nie chce nikogo zniechecac,ale teraz wierze w to co mialy na mysli dziewczyny,ktore chcialy nas do DK zniechecic i pisaly o konsekwencjach.Za pierwszym razem bylo ok, czulam sie swietnie i waga leciala w dol, ale najwyrazniej sa tam jakies uzasadnione przeciwskazania do powtarzania jej wielokrotnie w krotkich odstepach czasu,poza tym mimo iz nie jem duzo wrocily mi 3kg z 4 ktore na DK stracilam(1 podejscie) w ciagu zaledwie kilku dni,to nie jest normalne.Ja chyba puchne-tak sie przynajmniej czuje,3 dni temu moglam zdjac spodnie bez rozpinania a teraz sa ciasne!Zamierzam przejsc na cos co sprawdzilam wczesniej czyli diete Atkinsa, dziala dosc szybko a zoladek mozna sobie napelnic bez obaw - odpowiednimi produktami oczywiscie, najwazniejsze ze nie jest to dieta cud bo one na dluzsza mete nie dzialaja.Sorry,nadal uwazam ze DK jest szybka i skuteczna za pierwszym razem, nie polecam jednak powtorek i uwazajcie na jo-jo! No i gdzies wczesniej czytalam jak dziewczyny pisaly ze im dluzej lub czesciej ja stosuja tym wieksze maja napady wilczego glodu - u siebie tez to zauwazylam, strasznie ciezko z tym walczyc. Nadal trzymam za Was kciuki dziewczyny,:) Pozdrawiam papa:) Odpowiedz Link
justina_w Re: To ile nas zostalo? 03.08.08, 21:15 melduję się na placu boju:-) może rzczywiście dietę można potarzać najszybciej po 2 latach. ja się nie ważę. Mam caly czas ocotę na cos słodkiego - dieta to akurat czas odwyku bo jestem uzalezniona od słodyczy. Uwielbiam po prostu. mam nadzieję ze fektu jojo nie będzie ale to zależy tylko od nas.jezeli po takiej głodowce wraca się do normalnego odżywiania no cóż... organizm koduje że człowiek jest na głodzie, jesli zaczynamy jeśc więcej jest to dla niego sygnał ze należy magazynować w razie kolejnych niedoborów. więc musimy się pilnować, i cichutko liczę na min.6kg. dobranoc Odpowiedz Link
lalota do justina 03.08.08, 22:31 Hej, fajnie, ze ktos jednak jest jeszcze. Pierwszy raz robisz ta diete? Ja za pierwszym razem zgubilam 9 (w szoku bylam i wszystkie znajome pobraly przepis na ta diete, ale chyba zadna nie wytrwala). No i zgubilam na trwale...prawie. Bo po ciazy i siedzac w domu z malym...sama chyba wiesz. I jeszcze ci znajomi odwiedzajacy zawsze z czyms slodkim do kawki. Ja wczesniej praktycznie nie jadlam slodyczy...No nic trzymaj sie cieplutko i badz dzielna. Ja ide spac. Odezwij sie jeszcze, bo w towarzystwie zdecydowanie razniej. Dobranoc Odpowiedz Link
kinga26skor Re: do justina 04.08.08, 03:40 Czesc Wam ja nadal jestem wytrwam, nie jest tak zle myslalam, ze bedzie gorzej. Przyzwyczailam sie do wody i salaty z tym olejem. Trzymam kciuki za pozostale obysmy wytrwaly do konca !!!!!!!!!!!! Pozdrowienia Odpowiedz Link
justina_w Re: do justina 04.08.08, 08:23 Witam dziewczynki. Lalota ja robię dietkę po raz trzeci hihihi:-) najpierw przed ślubem - zgubiłam 8 kg, zaszłam w ciażę nabrałam ciałka -wtedy robiłam po skończeniu karmienia, zgubiłam 6-7kg. A teraz chcialabym dojśc do wagi przed ślubem. Karlina - a jak ty sie trzymasz? Ja jestem taka słaba, kurcze myślałam ze będzie łatwiej. buziaczki Odpowiedz Link
lalota 4 dzien 04.08.08, 09:46 Fajnie, ze jestescie. Kinga, mam podobnie jak ty - nie jest mi zbyt ciezko. No i oczywiscie w zwiazku z tym zaczynam sie shizowac, ze moze mniej schudne :( Pije kawke i po zakupy-twarozek i marchew, no i pewnie rybe. Rybke polecam z mikrofali (przykryc ta folia do jedzenia i na krotko - jak swierza to 5min max. Mrozonej tak nie robilam to nie wiem). Trzymajmy sie :) Odpowiedz Link
justina_w Re: 4 dzien 04.08.08, 10:07 --lalota ja też boję się ze stracę np tylko 4 kg. Tyle męki i tylko 4 kg. Ale licze przynajmniej na 6. Kinga - jak mozna przyzwyczaić się do sałaty z olejem i cytryną blle ;-) Oliwia - mój największy skarb. Odpowiedz Link
matika10 Re: 4 dzien 04.08.08, 13:24 Dziewczyny czy wy tak dokładnie trzymacie się tej diety??? Ja powprowadzałam kilka zmian a wiem, że tak nie powinno się robić bo to już wtedy nie jest kopenhadzka...No i wczoraj wieczorem wypiłam trochę wytrawnego wina, bo miałam doła i byłam strasznie głodna. Po winie było jeszcze gorzej więc nie polecam. A wy macie jakieś grzeszki??? Odpowiedz Link
lalota Re: 4 dzien 04.08.08, 19:00 Ja uzywam troche ziol (bazylia, oregano, czosnek, papryka) - ilosci znikome. Pije tez herbate czerwona (pomaga na uczucie glodu). Jem 2 opakowania jogurty 0% (300g 52kaloriew 100), bo mialam wersje z 2 albo 3 szklanki jogurtu a nie 2/3. Jadlam truskawki w ramach owocu (pogonily mnie do kibelka 2razy). Dodaje tez troche octu balsamicznego do salaty. W ogole to robie sobie takie jakby slatki z zalecanych skladnikow - nawet dobrz smakuja. Aha i steka najpierw miele, a potem pieke w folii w piekarniku (chociaz jutro zjem chyba normalnego, bo mam ochote. Spalam dzis po poludniu 2 godzinki. I mialam kryzys jak gotowalam mezowi, ale sie nie zlamalam :) Odpowiedz Link
lalota Chyba mam kryzys :( 04.08.08, 21:56 Tak mi wszystko ladnie pachnie, a tu jesc niewolno :( Chyba ide spac. Odpowiedz Link
justina_w Dzień 5 05.08.08, 07:23 Lalota trzymaj się!! każda z nas chyba przechdzi jakiś kryzys. Ja tez mam małe grzeszki - wczoraj zjadłam jedną żelową truskaweczkę od dziecka, ale kurcze to był taki odruch niekontrolowany ze dopiero jak połknęłam i powiedziałam córci ze pyszna to mąż popatrzał zdziwiony i pyta: a ty nie jestes na diecie??:-) i dopiero wtedy się opamiętałam. od wczoraj za to goni mnie do kibelka.....(wybaczcie szczerość) wazyłam się rano - tylko 1,5 kg mniej zdeprymowało mnie to troszkę:- ( i jest mi smutno. Oliwia - mój największy skarb. Odpowiedz Link
matika10 Re: Dzień 5 05.08.08, 09:35 Witajcie! No ja też nie za wiele zgubiłam ale brzuch zrobił się bardziej płaski i wałki mniej widoczne, więc chyba idzie na dobre... Trzymajcie się!!! Odpowiedz Link
lalota Re: Dzień 5 05.08.08, 09:37 justina nie waz sie teraz - roznie ludziom leca te kg. Zwykle wiecej w drugim tygodniu. A truskaweczka sie nie przejmuj - pewnie z 8kalorii max. A co do kibelka to tez korzystam :) a niektore pisaly, ze maja z tym problem na DK. Mysle, ze to dobry znak. Dziekuje za wsparcie i trzymaj sie. Jaka rybka dzisiaj u ciebie? Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzień 5 05.08.08, 10:44 oj chyba 4. ja mam dzisiaj pstrąga. szkoda ze nie można żuć gumy bo ten smak w ustach bleeee Odpowiedz Link
lalota Re: Dzień 5 05.08.08, 10:57 Moze woda z odrobina cytryny pomoze na smak w ustach? Albo z listkiem swierzej miety? Fajnie, ze nie jestem sama :) Kusi mnie, zeby sie zwazyc, ale chyba doczekam do polmetku - boje sie, ze malo ubylo i sie pdlamie. U nas dzis leje :( I tak pojde na spacer z malym, ale pewnie krotszy - a spacer to swietny sposob dla mnie zeby zabic czas i spalic troche :) Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzień 5 05.08.08, 11:55 podobno tak jest e w pierwszy tygodniu niewiele ubywa,ale w drugim leci - mam nadzieje:-) u nas świeci słońce ale wieje. wczoraj jak wracałam z córcią do domku to złapał mnie taki wiatr ze myślałam ze nie dojdę! nie dośc że pod górkę to jeszcze słaba, piach wleciał mi do oczu Oliwcia płakała a ja nie byłam w stanie prowadzić wózka. myślałam ze sama stanę i zacznę płakać. gdyby ktoś był w pobliżu poprosiłabym o pchanie wózka (specerówka!!).ledwo doszłam do domu. ja tez olę być na dworze bo nie myślę o jedzonku. a w niedziele byłam 3 godziny na rowerku - nie wiem sama jak dałam radę. jak nie będzie wiało to wieczorkiem pojedziemy na przejażdźkę. Odpowiedz Link
lalota Re: Dzień 5 05.08.08, 19:45 I po kolacji. Ciezko mi bylo jesc - jedzenie roslo w ustach. Salaty tylko skubnelam (nie moglam sie przemoc. A jak u was? Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzień 6 06.08.08, 07:22 Witam z rana przed kawką. lalota ja już nie jem sałaty - po prostu nie mogę się przemóc. Nie wiem jak przełkne dzisiaj jajka, zjem chyba same zółta, zobaczę. Jakoś się trzymam, głodna jestem ale to już chyba psychiczne nastawienie ze nie mogę zjeśc np. grahama z wędlinką i pomidorkiem:- ) tęsknie za tym:-) ale jeszcze tydzień jakoś damy radę. wczoraj godzinka na rowerku - i jeszcze taki wiatr był mocny, ciężko było! trzymajcie się dziewuszki Odpowiedz Link
lalota Dzien 6 06.08.08, 10:09 Justina moze kup sobie lodowa salate, albo jakas inna? Ja swoja drobno kroje i potem gniote reka, az pusci sok. Do tego troche cytryny i octu winnego - nie jest tak zle. Ja sie nie moge doczekac na piers kutrczaka Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzien 6 06.08.08, 10:21 ja własnie mam sałatę lodową, zjem może 2 listki:-) zimno mi dzisiaj Odpowiedz Link
matika10 Re: Dzien 6 06.08.08, 11:14 A mnie strasznie boli głowa. Co jest...dieta czy pogoda??? A Wy się nie ważycie??? Dlaczego??? Ja mam 3 kilo mniej ale nie wiem czy wytrwam do końca, bo czuję się fatalnie... Odpowiedz Link
lalota Re: Dzien 6 06.08.08, 12:10 Justina napij sie herbaty zielonej, albo czerwonej - naprawde pomaga matika ja sie nie waze, zeby sie nie dolowac ;) tak czy siak chce zrobic ta diete, zeby obkurczyc zoladek i bede sie dalej odchudzac. Na bol glowy moge polecic zielona herbatke - dziala troche jak kawa, a jest duuuuzo zdrowsza. Moze to tylko kryzys? Ale jesli masz sobie zaszkodzic, to oczywiscie przerwij lepiej. Sciskam was i fajnie, ze jestescie :) Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzien 6 06.08.08, 12:40 własnie piję zielona herbatkę. ja tez najchętniej rzuciłabym to w cholerę, ale wytrzymam jeszcze tydzień - ambicja;-)ale szczerze mam dość. w moim przypadku ból głowy to tylko tabletka, nic innego nie pomoze. buziaczki Odpowiedz Link
matika10 Re: Dzien 6 06.08.08, 16:52 No niestety ja na razie odpuściłam, może za kilka dni zrobię sobie jeszcze trochę obkurczania żołądka...ha ha ha. Głowa mnie strasznie bolała, przez trzy dni brałam tabletki przeciwbólowe, które niewiele pomagały. Ciągle musiałam się pokładać, a ja mam dzieci i muszę się nimi zająć. Zjadłam dzisiaj normalne śniadanie i ból głowy minął... Ale liczę sobie kalorie 1000 i ani trochę więcej. Muszę się zregenerować. Mam już dietę na później...niezdrowa ale skuteczna i sprawdzona...1 kg dziennie...i tylko kilka dni. Pozdrawiam i trzymajcie się dziewczyny!!! Odpowiedz Link
justina_w Dzień7 07.08.08, 07:26 matika- dobrze zrobiłaś skoro źle się czujesz, a jeszcze dzieci, zdrowie najwazniejsze. ja wczoraj zjadłam 1/4 kanapeczki ciemnego pieczywa, czułam sie koszmarnie, od wczoraj mam okropny ból żołądka, spac nie mogłam, nie wiem jak przezyje dziesiejszy dzień:-( lalota a jak ty się trzymasz? Odpowiedz Link
lalota Re: Dzień7 07.08.08, 09:58 Justina, no ja sie trzymam, ale nie powiem, zeby bylo latwo. Dzis najgorszy dzien :( Wczoraj dorwalam fajna ksiazke, co pomoglo zapomniec o glodzie. Ale cala noc snilo mi sie, ze jestem w Polsce i chce kupic zapiekanke, a wszystkie budki zamkniete :) Biore witaminy i fizycznie jest ok - spie troche wiecej Troche mnie przeraza powtorka z rozrywki czyli nastepny tydzien :( No nic, zobaczymy Trzymaj sie Odpowiedz Link
justina_w Re: Dzień7 07.08.08, 10:20 gdyby nie ten ból żołądka byłoby ok, ale to było okropne!! ja tez biorę witaminy, i też nie wiem jak przetrwam powtórkę-najgorsze są jajka!!!!!! fajne miałaś sny, ja natomiast przy pierwszym razie śniłam o gofrach z bita sśmietaną i owocami:-) Odpowiedz Link
lalota Re: Dzień7 - masakra 07.08.08, 16:52 No i po obiadku :( Nie wiem jak dam rade do jutra. Specjalnie zjadlam dzis pozniej. A jeszcze @ dostalam pierwszy raz po porodzie. Nie bede sie wazyc w zwiazku z tym, zeby sie nie dolowac. Damy rade...damy rade...damy rade? Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 07:18 za szybko wcisnęłam enter. No i zaczynamy od nowa. Ja wczorajjakoś przezyłam. Niestety musiałam zjeśc 1/4 kromeczki chleba ciemnego bo jednak cos nie tak z moim żołądkiem. Potem miałam takie wyrzuty sumienia ze poszłam na godzinę na rower. I chyba spaliłam co miałam spalić. Ja się dzisiaj nie ważyłam, wczoraj miałam 3 kg mniej i mam nadzieję ze jeszcze ze 3 zleci... bo jak nie to się wkurzę;-) poczekam do poniedziałku przynajmniej. Lalota współczuje! ja dostałam @ tydzień temu, nie dośc ze człowiek słaby z głodu to jeszcze miesiączka. koszmar. Ale widzę ze ty jesteś the best, żadnych "grzeszków" w diecie:-) ja parę mam i świetnie z tym się czuje!!:-) Mam takie wrażenie ze tylko my dwie bidulki zostałysmy na placu boju:-) ja niestety dalej nie pozbyłam się porannego uczucia głodu, niestety ja muszę zjeść śniadanie bo inaczej nie funkcjonuję. I już myślę co zjem we czwartek, zwłaszcza że wtedy mamy z mężusiem 4 rocznicę ślubu;-) może jakas kolacyjka przy świecach:-) damy radę.. damy radę...damy radę....:-) pozdrawiam Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 8 08.08.08, 09:19 Hej juatina. Wcale swieta nie jestem. Zjadlam wczoraj wieczorem grzanke z plasterkiem szynki - nie dalam rady. I nawet nie uprawialam sportu zadnego ;) Tez nie mam wyrzutow, bo dzieki temu ciagle dietuje. Ja mam problemy wieczorem, bo sniadan nie jem od wielu lat, a glowny posilek wieczorem wlasnie i wtedy bym mogla jesc i jesc. W szoku jestem, ze tylko 2 zostalysmy - no ale moze jest ktos jeszcze kto z nami zaczal ale nie pisze. Fakt, ze latwa to ta dieta nie jest. Gadalam wczoraj z siostra, ktora tez przez to przechodzila i mowila, ze zmienily z kolezanka w drugim tygodniu jajka na paluszki krabowe (siostra schudla 6 a jej kumpelka 8)Obadam sprawe i dam ci znac, bo tez mam dosc jaj, a i tak nie trzymamy tej diety fanatycznie. Damy rade :) Buziaki Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 09:26 ja będę jadła same żóltka, tak robiłam ostatnio że już w drugim tygodniu nie dałam rady zjeśc jajka bo inaczej byłoby..... lalota ważyłaś sie już może?? a ile Twoje dzieciątko ma? pewnie maluszek??;) Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 8 08.08.08, 11:21 O, super pomysl z zoltkami, bo o krabach nie moge znalezc nic dokladnego. Chyba do jutra poczekam z wazeniem, bo przy @ zawsze u mnie wiecej. Chociaz juz mi to po glowie lazi, wiec jakby co to napisze :). Krystian ma prawie pol roku, ale maluszek bo wczesniak (tzn drobny, bo 7kg i 70cm) Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 11:50 wcale nie taki mały człopczyk, na pewno nadgoni:-) moja Oliwcia w listopadzie kończy 3 latka:-) własnie 1 wrzesnia debiutuje w przedszkolu i już się denerwuję jak to będzie. Chociaż ona uwielbia dzieci to boję się ze w momenie jak powiem - pa to rozlegnie się wielki krzyk. Odkąd wróciłam do pracy Oliwcia jest u babci więc myślę ze nie pójdzie tak łatwo.mam jednak nadzieję ze się mylę;-) ja całego jajka nie przełknę po prostu wszystko mi się podnosi więc z żółtkami jakoś dam radę. Oliwia - mój największy skarb. Odpowiedz Link
justina_w dzień 9 09.08.08, 10:35 nawet nie jestem głodna, za to wściekła, na wadze niecałe 3 kg mniej i po co to wszystko??????!!!!!! na pewno przez 5 dni nie schudne 4 kg:-( Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 9 09.08.08, 10:39 Hej, hej spokojnie. Sporo osob najwiecej taraci w ostatnim tygodniu - bede trzymac kciuki, zeby u ciebie tez tak bylo. Poza tym zoladek ci sie mocno obkurczy, no i wszysko bedzie smakowac bosko. Wiec chyba i tak warto. Moze nie waz sie za czesto? Zreszta juz sama nie wiem. No, ale chyba nie zostawisz mnie samej jak palec ;) ? Tym bardziej, ze juz nie jest tak zle i tylko 5 dni... Trzymaj sie. Mocno pozdrawiam i naprawde trzymam kciuki. Buzka Odpowiedz Link
matika10 Re: dzień 9 09.08.08, 10:49 No nie dziewczyny jesteście boskie...Ja nie dałam rady ale też nie rzuciłam się na jedzenie. W ciągu tych kilku dni diety straciłam około 4 kg. W poniedziałek przechodzę na "buraka" na kilka dni. Daje super efekty, a później znowu 1000 kalorii. Myślę, że takimi małymi kroczkami dam radę. Pozdrawiam... Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 9 09.08.08, 11:23 matika gratuluję tych 4 kg, super!!! ja 9 i tylko 2,5 załamka. ćwiczę codziennie brzuszki, co drugi dzien min. godzinka na rowerze i co..... i porazka:-( Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 9 09.08.08, 11:01 lalota jasne że cię nie zostawie. wytrwam do środy. a ty się ważyłaś? może choć u ciebie lepiej. teraz zwaze się dopiero w czwartek. mierzyłam się teraz, stracilam najwięcj w brzuchu 2 cm, a reszta po 1 cm. Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 9 09.08.08, 18:13 Pisalam ci na drugim watku u mnie tez bez rewelacji -2,8 wrrrrr.No ale trudno. Glupio byloby przerwac, tym bardziej, ze juz mi nie sprawia problemow jesc to co zalecone. Nie mierzylam sie przed dieta (nie pomyslalam), ale dzis pogoda beznadziejna i zalozylam plaszczyk, w ktorym sie ledwo dopinalam, a teraz luznawy. Wiec chyba zle nie jest. Bylam tez wczoraj z malym w pracy u siebie i wszyscy sie zachwycali, ze tak schudlam po porodzie - no, ale tu kupa grubasow, wiec to srednia pociecha Odpowiedz Link
justina_w dzień 10 10.08.08, 08:18 dzisiaj grzaneczka - jak dobrze!!! i kawka blee, ale po skonczeniu dietki będę piła kawkę bez cukru jedynie z mlekiem 0% przeczytałam wczoraj na diecie camrgidge o stanie ketozy i nie wiem czy nie przerwałam tego stanu i dlatego juz nie chudnę:-( poczkam do środy okaże się. miłego dnia Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 10 10.08.08, 10:52 Dzien dobry :) faktycznie fajne sniadanko. Napiszesz o tym stanie ketozy? A moze podasz linka? Ja dzis 300g+ czyli ogolnie -2500 :( Buuu. I maly marudny strasznie - ida zeby (juz widac). Dobrze, ze spotykam dzis kolezanke, to moze mi sie humor poprawi. No i jak narazie nie pada. Milego dnia Odpowiedz Link
justina_w dzień 11 11.08.08, 07:43 uff już 11, chociaż sama nie wiem czy się cieszyc bo gdyby było więcej dni wtedy większa szansa na stratę większej liczby kg, no ale cóż, dzisiaj nie ważyłam się. poczekam do czwartku. lalota nie podam ci linku bo jakoś tak przypadkiem na to trafiłam w diecie cambridge, ale jak wpiszek ketoza to znajdziesz dośc sporo, chodzi głownie o to że gdy dostarczamy mało węglowodanów ponieżej 50g organizm wchodzi w stan ketozy, tzn organizm spala głównie zgormadzony tłuszcz. rpoces ten zaczyna się mniej więcej po 2 dniach diety, objawia się nagłym przypływem energii, i dziwnym smakiem w ustach. I własnie na tym polega ta dieta. zeby nie podjadać bo wtedy można przerwać ketozę. Inie wiem zy ja tego nie zrobiłam:-( i dlatego tak mało kg straciłam póki co. a w ogóle dzisiaj mam zły dzień. Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 11 11.08.08, 08:38 Dzieki za info. Ja nie mialam dziwnego smaku, ani przyplywu energii i tez malo schudlam :( Nie smutkuj za bardzo, pomysl, ze czwartek juz za 3dni. I nie mowie zeby sie najesc jak swinka wtedy, ale cos smacznego za tylw wyzeczen sie nalezy. A w ogole to nie sadze zebym jeszcze kiedys robila DK. Pierwszy raz bylo super, a teraz rozczarowalam sie bardzo. Trzymaj sie i mimo wszystko milego dnia. Dziwne troche, ze tyle nas zaczynalo, a zostalysmy same Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 11 11.08.08, 09:11 ja miałam dziwny smak i przyływ energii, ale przyznaję się bez bicia - podjadałam, ale to były raczej takie ilości ze nie powinnam była przerwać ketozy:-) raz zjadłam trzy truskaweczki żelkowe dziecka, a drugi raz podjadłam jej ociupinke waty cukrowej ot wszystko. ja tez jestem bardzo rozczarowana, i liczyłam na więcej, choć z drugiej strony to dobry start by zleciec z kg dalej. ja mam rowerek więc dziennie będę jeździła. dobrze że chociąz Ty zostałaś:-) komu bym się wyżalała ze tak mało kg straciłam;-) trzymaj się byle do sr. buziaczki Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 11 11.08.08, 23:54 Jejku jak to dobrze, ze juz tylko 2 dni. Ale bedzie mi brakowalo porannego czytania twojego postu :) ide spac, bo mam ochote cos zjesc - cokolwiek Odpowiedz Link
justina_w dzień 12:-) 12.08.08, 07:22 jejku już 12 dzień, sama nie mogę w to uwierzyć:-)nawet to zleciało. dzisiaj ponadprogramowo wypiję kawkę - gorzką, troszkę głowa mnie boli chyba ciśnienie spada. a na obiadek rybka mniam. lalota mnie równiez będzie brakowało pisania z Tobą, w końcu tylko w Tobie miałam swoja powierniczkę i współtowarzyszkę niedoli:-) miłego dnia! Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 12:-) 12.08.08, 10:30 No to juz tuz tuz :) to moj ulubiony dzien. Jestem z nas dumna ;) I koniecznie napisz w czwartek po wazeniu. Milego dnia Odpowiedz Link
justina_w dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 07:26 dotrwałyśmy!! co prawda tylko we dwie ale zawsze:-) trochę rozczarowana kg ale cóż zawsze 4 kg mniej. tylko co ja jutro będę jadła?? na pewno dzisiejsze jajka zastąpię serkiem wiejskim, nie przełknę jajek po prostu i koniec. pozdrawiam. Odpowiedz Link
monteblack Re: dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 08:51 Gratuluje!!! 4 kg to tez dobry wynik:-) Odpowiedz Link
lalota Re: dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 09:40 Hej, to jednak sie zwazylas dzisiaj? Dobry wynik. Ja tez nie wytrzymalam, ale tylko -3 (pocieszam sie, ze mam ciagle @ wiec moze bedzie mniej). Dzieki bardzo, za wpolne dietkowanie (juz sie chyba na DK nie zdecyduje). Narazie zostaje bez sniadan, a na obiad jutro serek wiejski z ogorkiem i rzodkiewka :) Jajek gotowanyvh nie tkne przez rok ;) Milego dnia Odpowiedz Link
justina_w Re: dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 11:26 tak odruchowo weszłam na wagę, ale ja mam strasznie kijową wagę bo raz pokazuje kg mniej a po chwili 2 więcej:-) także sama nie wiem do końca. żałuję ze w pracy się nie zważyłam.w każdym badź razie czuję po rzeczach, brzuszek mniejszy. W dodoatku mężuś kazał mi się zapisać na algi jutro -półtorej godziny relaksu - z okazji rocznicy;- )więc troszkę wypielęgnuję ciałko po dietce. ja śniadania muszę zjeść, za to kolacji nie jem od lat, chyba że coś tam podgryzę córce przy kolacji.ale mam ochotę na coś pysznego.w nagrodę. ja Tobie również dziekuję za dotrzymanie towarzystwa!!! a waga na pewno zleci bo ja zawsze przy miesiączce waże min. kg więcej. Odpowiedz Link
lalota Dziekuje za wspolna "droge przez meke" 13.08.08, 23:27 No to powodzenia w dalszym chudnieciu :) Tez sie czuje fajnie i wchodze w spodnie, w ktore nie dawalam rady wczesniej :) Siostra namawia mnie na diete zupowa (nigdy nie robilam). Moze sie skusze, bo po DK jadlospis brzmi swietnie (te wszystkie warzywka i owoce, no i zupa do oporu - tylko sie boje, ze znow sobie rozepcham zoladek). We wrzesniu lece do Polski po prawie 2 latach i fajnie byloby wygladac jakos. Juz sama nie wiem. Milego algowania (super pomysl, tez cos znajde w tym stylu) i najlepsze zyczonka rocznicowe. Trzymaj sie cieplo Odpowiedz Link
justina_w Re: Dziekuje za wspolna "droge przez meke" 14.08.08, 08:02 Lalota ja również dziękuje za miłe towarzystwo. jesteśmy po prostu the best!!! wytrzymać 13 dni to nielada wyczyn. Cieszę się ze jesteś zadowolona i to boskie uczucie wchodzenia w rzeczy głęboko schowane w szafie:-) dziękuję za życzenia miłego pobytu w ojczyźnie:-) Trzymaj się i powodzenia!! ja dzisiaj mam chrupkie pieczywko - 2 kromeczki, jabłuszko, i sałatkę ogórek, pomidor kalafiorek skropione sosem koperkowo ziołowym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link