pia.ed
14.01.10, 14:08
Myslalam, ze zgineli na posterunku, bo zjechali sie ich
koledzy geolodzy z calej Polski aby uczestniczyc w
poszukiwaniach ... Dopiero po pieciu dniach podaje sie to, o czym
policja od samego poczatku wiedziala: ze wyjechali aby po pijaku
popisywac sie swoimi umiejetnosciami,
i szansa znalezienia ich przy zyciu byla od poczatku minimalna.
Dobrze, ze nikt nie zginal podczas akcji ratunkowej ...
"W nocy pod śniegiem oraz pod wpływem alkoholu nie zauważyli , że
droga się
kończy i wjechali do Narwi.
Wyjechali w piątkowy wieczór w czasie trwającej imprezy, wg kolegów
w samych
spodenkach i koszulkach, by przetestować samochód w warunkach
terenowych i
sprawdzić, który z nich lepiej prowadzi."