Dodaj do ulubionych

Kupilibyście dziecku taką bajkę?

08.02.10, 08:28
Daleko, daleko, na szczycie pewnej góry, mieszkali królowa z
królewiczem i nadworny kot. Gdy królowa postanowiła znaleźć synowi
żonę, na dwór przybyło wiele księżniczek. Młody monarcha nie chciał
jednak żadnej z nich. Zakochał się w królewiczu.
www.emetro.pl/emetro/1,85648,7536971,Bajka_o_dwoch_krolach__co_nie_chcieli_ksiezniczek.html
Obserwuj wątek
    • tjbazuka Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 08:51
      A czy jako dzieci nie zastanawialiście się, dlaczego Bolek i Lolek
      bezustannie śpią w jednym namiocie, najlepiej bawiąc się we własnym
      towarzystwie?

      to jakies zarty chyba. Proponuje tej pani co napisala ten artykul
      kupic mlotek i stuknac sie w glowe.
      a odpowiadajac na twoje pytanie" Kupilibyście dziecku taką bajkę? to
      napewno nie. Homoseksualisci zaczynaja mi dzialkac na nerwy jak
      wchodza na tematy dzieci i ich lektur.
      ps: >status bestsellera
      o nie moge. hehe. No ale moze w Holandii to moze moze bo tam dragi
      jedze na kolacje.



      • ewa9717 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 09:11
        Na pewno nie. Pani "redaktorka" faktycznie modelowo głupia.
        • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 09:57
          Nie wiem, czemu miałoby służyć promowanie takich lektur. Tyle na ten temat.
    • skiela1 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 15:17
      Kupilabym ,tak jak kazda.

      "Zamówień jest mnóstwo, a to zwiększa szansę, że rodzice i nauczyciele zaczną z
      pomocą książeczki uczyć dzieci tolerancji i szacunku do wyborów innych. "

      I bardzo dobrze, bo wychowywanie zaczyna sie od przedszkola -wspolne balety na
      uniwersytecie to duzo za pozno.
      Jak dzieciak nie ma pozytywnych wzorcow w domu, to moze uda sie to przedszkolance.

      Dzieci nie rodza sie rasistami czy homofobami.To rodzice/opiekunowie takimi je
      tworza.
      • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 15:29
        Do momentu, aż jakiś postępowy Minister Oświaty nie wciśnie jej do kanonu lektur
        nie będę protestował.
        • skiela1 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 15:33
          > Do momentu, aż jakiś postępowy Minister Oświaty nie wciśnie jej do kanonu lektu
          > r
          > nie będę protestował.:

          To tak jak z ta tolerancja-dopoki nie wchodzi na moje podworko....
          • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 15:46
            >
            > To tak jak z ta tolerancja-dopoki nie wchodzi na moje podworko....

            Nie Skielo, po prostu nie lubię narzucania: zarówno narzucania biografii Jana
            Pawła II czy wypocin Dobraczyńskiego przez pana G. jak i możliwego narzucania
            literatury gejowskiej moim dzieciom. Jak sama stwierdziłaś, to rodzice wychowują
            w tolerancji lub w jej braku. Lektury szkolne mają nie tyle cele wychowawcze,
            ile mają zachęcić dzieci do obcowania z literaturą, zaś w szkole średniej mają
            zapoznać młodzież z kulturą. Reszta należy do rodziny i środowiska. O tym, że
            istnieje takie zjawisko jak homoseksualizm dowiedziałem się sam, a nieco więcej
            wyjaśnili mi rodzice, gdy o to jako dziecko zapytałem. Nie potrzebowałem do tego
            żadnej indoktrynacji, a moi rodzice nie zalewali się pąsem, gdy odpowiadali na
            moje pytanie.
            • skiela1 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 16:03
              "Lektury szkolne mają nie tyle cele wychowawcze,
              ile mają zachęcić dzieci do obcowania z literaturą, zaś w szkole średniej mają
              zapoznać młodzież z kulturą. Reszta należy do rodziny i środowiska"

              ale to jest ksiazeczka dla przedszkolakow,a o ile mi wiadomo w przedszkolu
              lektur nie ma.
              • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 16:38
                > ale to jest ksiazeczka dla przedszkolakow,a o ile mi wiadomo w przedszkolu
                > lektur nie ma.

                Tym gorzej. Dzieciom w tym wieku należy przedstawiać wizję świata na poziomie
                ich możliwości intelektualnych. Dyskusja o tolerancji w przypadku pięciolatka to
                jak gadka ze ślepym o kolorach. Korygowanie wizji świata w przypadku
                pięciolatka, dla którego normą jest, że jest mama i tata, a nie dwóch tatów czy
                dwie mamy nie ma zwyczajnie sensu. Jestem za to bardzo na "tak" dla prawdziwej
                edukacji seksualnej w szkole, kiedy to dzieci mogą dowiedzieć się także o
                homoseksualizmie i zrozumieć, że "inny" nie oznacza "gorszy". Na poziomie
                pięciolatka takie pojęcia to abstrakcja.
                • skiela1 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 16:52
                  mozesz sobie tak uwazacsmile)
                  Ja wychodze z zalozenia - im skorupka za mlodu nasiaknie....
                  Ksiazeczka ta jest jak najbardziej dostosowana do mozliwosci intelektualnych
                  malucha.

                  Moje dzieciaki przez 15 lat uczeszczaly do normalnych szkol katolickich w
                  ktorych od przedszkola uczono ich szacunku,milosci i tolerancji.
                  Pamietam,ze edukacja seksulna mieli w klasie 5. Z tolerancja nie mialo to nic
                  wspolnego, bo tego dziecko sie uczy od malego.
                  • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 18:39
                    Mimo wszystko uważam, że takie wartości można zaszczepiać dzieciom bez udziału
                    lektur. Tak czy inaczej, małe dzieci powinny być z dala od kontrowersyjnych
                    tematów, choć oczywiście, nie można przed dziećmi ukrywać, że świat ma wiele barw.
                    • tojajurek Zara, zara! 08.02.10, 19:31
                      Póki co - nie wiemy co i jak w tej bajce jest opisane, więc trudno
                      osądzać w ciemno.
                      Myślę, że prawdopodobnie obaj inkryminowani młodociani królowie
                      rządzili wspólnie, przyjaźnie się traktując i co najwyżej czule
                      trzymając się za rączki. Bo chyba nie za kuśki. Byc może więc nie ma
                      tam nic gorszącego przedszkolaki.
                      A przedszkolaki sporo wyczuwają, ale niewiele jeszcze rozumieją.
                      I dlatego tylko dorośli (lub prawie) odbierają dwuznaczny sens żartu
                      z innej bajki:
                      A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc
                      ze Śpiącej Królewny.
                      • pia.ed Re: Zara, zara! 08.02.10, 20:47

                        Przypuszczam, ze dziecko nawet nie zada pytania, tylko przyjmie to z
                        zupelnie naturalny sposob ...tzn ze dwoch kolegow wspolnie
                        rzadzi ...

                        A nawet jesli ci koledzy trzymaja sie za raczke, to tez
                        dziecko specjalnie nie zareaguje, bo na pewno widzialo przytulone
                        czy trzymajace sie za raczke kolezanki ...

                        Kiedy spotka na ulicy trzymajacych sie za reke gejow, to tylko
                        zawola: "Mamusiu, patrz, zupelnie jak ci krolewicze!" wink
                        • jedzoslaw Re: Zara, zara! 08.02.10, 21:06
                          >
                          > Kiedy spotka na ulicy trzymajacych sie za reke gejow, to tylko
                          > zawola: "Mamusiu, patrz, zupelnie jak ci krolewicze!" wink

                          No, i cały morał weźmie w łeb. Dziecko nie zrozumie przecież, na czym polega
                          homoerotyzm, widząc w tym tylko przyjaźń dwóch chłopców smile A tu chodzi o
                          tolerancję dla czegoś więcej niż przyjaźń dwóch kolegów...
                          • czarna9610 Re: Zara, zara! 09.02.10, 15:38
                            Jeśli bajka byłaby fajnie i wesoło napisana to tak. Tak jak czytałam dziecku
                            "Książę Kopciuch" czy teraz gdybym miała dziecko w wieku bajkowym przeczytałabym
                            O zbyt grzecznej dziewczynce. Od początku uczyłam córkę tolerancji, że są różne
                            rodziny. Żeby nie zadawała głupich pytań koleżance, którą wychowują dziadkowie,
                            czy koledze który nie zna taty
                          • pia.ed Re: Zara, zara! 09.02.10, 19:13

                            Morał nie weźmie w łeb, bo przeciez w bajce nie bylo
                            homoerotyzmu wink
                            Niestety, spoleczenstwo widzi wylacznie seksualnosc, a nie
                            zauwaza, ze to sa tacy sami ludzie jak wszyscy inni ktorzy ucza
                            sie, pracuja, bawia sie, jedza i spia ...


                            Ciekawe, czy ktos z Was widzac na ulicy pare hetero,
                            oczami duszy zaczyna sobie wyobrazac
                            co ta para robi w lozku???

                            Dlaczego takie zachowanie jest akceptowane w stosunku do pary gejow,
                            juz nie mowiac o glosnych uwagach skierowanych do nich?
                            Dlaczego nie zastanawia sie raczej w jakich zawodach pracuja ci
                            ludzie,
                            albo w ktorym sklepie jeden z nich kupil ten sliczny sweter?
                            • jedzoslaw Re: Zara, zara! 09.02.10, 19:39
                              > Ciekawe, czy ktos z Was widzac na ulicy pare hetero,
                              > oczami duszy zaczyna sobie wyobrazac
                              > co ta para robi w lozku???
                              >

                              Nie wyobrażam sobie, bo niby po czym poznać, że są parą? Może się tylko kumplują?

                              > Dlaczego takie zachowanie jest akceptowane w stosunku do pary gejow,
                              > juz nie mowiac o glosnych uwagach skierowanych do nich?

                              Nigdy nie widziałem pary gejów o których wiem, że są gejami, ale nigdy bym tego
                              nie komentował. O tym, co robią w łóżku też bym nie myślał.
    • pieskuba Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 15:40
      Nie rzucę się kupować, nie wpadnę w panikę gdy jednak przeczyta :o)
    • dorota-s2 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 16:07
      Jeśli bajka jest fajna to ją kupię tak jak Wampirka,Mikołajka czy
      inne książki.Wnuk ma 7 lat,na każde zadane pytanie dostaje odpowiedż
      stosowną do wieku ale prawdziwą.Natomiast nie widzę powodu aby jakoś
      specjalnie zwracać uwagę dzieci na inną orientację seksualną bo to
      ich nie interesuje.Dzieci nie mają zajmować się problemami ludzi
      dorosłych,na wszystko przyjdzie właściwy czas.
      • jedzoslaw Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 08.02.10, 16:39
        Natomiast nie widzę powodu aby jakoś
        > specjalnie zwracać uwagę dzieci na inną orientację seksualną bo to
        > ich nie interesuje.Dzieci nie mają zajmować się problemami ludzi
        > dorosłych,na wszystko przyjdzie właściwy czas.

        Otóż to.
    • mk968 Re: Kupilibyście dziecku taką bajkę? 09.02.10, 21:39
      napewno tak tolerację trzeba w pajać od mluczkiego ale czy my
      dorosliśmy do tego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka