aankaa 16.05.04, 23:38 zdarza Wam się coś takiego ? nie odbieracie telefonów nie reagujecie na domofon Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wgfc Re: "my home is my castle" 16.05.04, 23:41 Aankaa napisała: > zdarza Wam się coś takiego ? > > nie odbieracie telefonów > nie reagujecie na domofon > nie reagujecie na dobijanie się do drzwi Bardzo często Odpowiedz Link
ada296 Re: "my home is my castle" 16.05.04, 23:44 też mi się zdarza zwłaszcza wtedy gdy mam dołek i chcę mieć to co na świecie najświętsze pozdrawiam Odpowiedz Link
malusia83 Re: "my home is my castle" 16.05.04, 23:49 bardzo czesto.. jeszcze tylko grzane piwko i muzyczka wtedy mogłoby sie palic i walic....a mi i tak jest dobrze Odpowiedz Link
martuha Re: "my home is my castle" 17.05.04, 15:29 zdarza. ignoruje domofon w kazdy wtorek w okolicach 11, bo wiem, ze zaraz uslysze w sluchawce: swieze jajeczka! wrrrrrrr, pech chcial, ze akurat we wtorki chadzam pozniej do pracy i moge sie wyspac do oporu. a tu jakas babka sie wciska co tydzien z jajkami. zeby to chociaz facet byl. Odpowiedz Link
wgfc Re: "my home is my castle" 17.05.04, 20:25 Martuha napisała: > zdarza. ignoruje domofon w kazdy wtorek w okolicach 11, bo wiem, ze zaraz > uslysze w sluchawce: swieze jajeczka! wrrrrrrr, pech chcial, ze akurat > we wtorki chadzam pozniej do pracy i moge sie wyspac do oporu. > a tu jakas babka sie wciska co tydzien z jajkami. U mnie w najmniej odpowiednich porach do drzwi dobija się facet z jajeczkami Od czasu do czasu (też o dziwnych porach) domofonuje babsko i mówi "Ziemniaki z Wielunia, nie chce pan?". Odpowiedz Link
chaladia Re: "my home is my castle" 17.05.04, 15:38 Mnie się to raczej nie zdarza. Choćby dlatego, że jeśli ktoś zadzwoni do drzwi, to córcia pierwsza otworzy, bo gościnna jest... Ale często widuję na Grabinie taką scenkę: samochód zatrzymuje się pod szlabanem, opuszcza się szyba i pada hasło "nie ma mnie dla nikogo - wyjechałem". Samochód chowa się w garażu, rolety na okna i na dobrą sprawę, gościa "nie ma". Odpowiedz Link
zaciszanin Re: "my home is my castle" 17.05.04, 15:57 Telefonów nie odbieram, bo mam babcię, która ma manię podnoszenia słuchawki i gadania z kimkolwiek i o czymkolwiek Domofonów nie odbieram, bo raz, mieszkam w domku jednorodzinnym, dwa, również mam babcię, która za każdym razem myśli, że "to listonosz" Również z powodu babci nie mam świętego spokoju (Radio Maryja i te sprawy) Odpowiedz Link
wgfc Re: "my home is my castle" 17.05.04, 20:37 Zaciszanin napisał: > Telefonów nie odbieram, bo mam babcię Ja mam za to prezentację numeru dzwoniącego. Telefonów z numerów, które mi nic nie mówią raczej nie odbieram. Telefonów z numerów zastrzeżonych i "nieznanych" nie odbieram wcale. Przed odebraniem telefonu wykonywanego z budki telefonicznej sprawdzam jej lokalizację i na tej podstawię podejmuję decyzję A może to już jest fobia albo natręctwo ? ) > Domofonów nie odbieram, Czasem nie odbieram, zwłaszcza jak latam po domu w niekompletnym stroju albo mam bałagan. Im ktoś ostrzej się dobija, tym szanse, że zostanie mu otworzone maleją > mam babcię, która za każdym razem myśli, że "to listonosz" Listonosz dzwoni zawsze dwa razy (tak jak w filmie), więc go wpuszczam, z resztą przychodzi o jednej z dwóch pór, które znam. > Również z powodu babci nie mam świętego spokoju (Radio Maryja i te sprawy) Radio Maryja puszcza czasem na cały regulator sąsiadka z dołu Odpowiedz Link
gacus2 Re: "my home is my castle" 17.05.04, 21:58 Wrodzona ciekawość nakazuje mi odbierać. Niestety.... Odpowiedz Link
wgfc Re: "my home is my castle" 18.05.04, 21:05 Dziś uległem i otworzyłem gdy rano ktoś zadzwonił kilka razy do drzwi. Przede mną stanęły dwie kobiety, które chciały ze mną rozmawiać na temat: „Czy można zmienić świat na lepszy?”. Odpowiedziałem grzecznie, że z pewnością można, ale niestety nie mam czasu ani ochoty na dyskusję. Powiedziałem też, że jestem katolikiem i nie jestem zainteresowany przystępowaniem do żadnej z sekt. Wieczorem dałem się zrobić na szaro jeszcze raz – otworzyłem „jajeczkom”. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: "my home is my castle" 17.05.04, 16:14 są takie dni gdy ktoś koniecznie chce do mnie przyjść i nie dociera do niego moja stanowcza i grzeczna odmowa wtedy barykaduję się w domu, wyłączam tel. a ochronie mówię, że mnie nie ma w domu. a gdy wychodzę z psami to rozglądam się bacznie czy aby ów niechciany gość do mnie nie zmierza. Odpowiedz Link
zaciszanin Re: "my home is my castle" 17.05.04, 16:24 Ja mam takie dni, gdy potrafię się nie odzywać przez cały dzień do nikogo, zamykam się w sobie - taki okres może trwać nawet tydzień, ale raczej nie barykaduję się Wtedy mam wszystko w dupie i izoluję się od rodziny, przyjaciół, znajomych. Na szczęście nie za często tak jest. Odpowiedz Link
diablica_28 Re: "my home is my castle" 17.05.04, 16:32 Tak śpiewała kidyś Urszula Sipińska. Są takie dni w tygodniu gdy nic mi się nie układa i jak na złość wypada wszystko z rąk. Zasłaniam wtedy okna w najdalszym kącie siadam i sama z sobą chcę do ładu dojść Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz nie mówię wtedy nic telefon milczy też. Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz zamykam wtedy drzwi po prostu nie ma mnie. Są takie dni w tygodniu gdy Bóg wie na co czekam a każdy szelest spędza z oczu sen. Za drzwiami nocny program miękko się sączy w ciemność i niby wiem i nie wiem czego chcę Bo są dni gdy w ciszy tonie dom i miejsca sobie w nim nie mogę znaleźć dość. Bo są dni gdy ciągle pada deszcz zamykam wtedy drzwi po prostu nie ma mnie! Są takie dni w tygodniu gdy nic mi się nie układa i jak na złość wypada wszystko z rąk. Zasłaniam wtedy okna w najdalszym kącie siadam i sama z sobą chcę do ładu dojść Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz nie mówię wtedy nic telefon milczy też. Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz zamykam wtedy drzwi po prostu nie ma mnie. Są takie dni w tygodniu gdy Bóg wie na co czekam a każdy szelest spędza z oczu sen. Za drzwiami nocny program miękko się sączy w ciemność i niby wiem i nie wiem czego chcę Bo są dni gdy w ciszy tonie dom i miejsca sobie w nim nie mogę znaleźć dość. Bo są dni gdy ciągle pada deszcz zamykam wtedy drzwi po prostu nie ma mnie! Kazdy jak widać mam takie dni kiedy chce pobyś sam ze sobą Odpowiedz Link
zaciszanin Re: "my home is my castle" 17.05.04, 16:48 Gdzieś mi się ten tekst obił o oczy... Odpowiedz Link
diablica_28 Re: "my home is my castle" 18.05.04, 19:45 dobrze, ze chociaż się wam ocos obił ten tekst hahahahahahaha Odpowiedz Link
to.ya Re: "my home is my castle" 17.05.04, 17:03 Na zły nastrój to raczej ja się gdzieś w góry czy w przestrzeń wyprowadzam, a mieszkanko jak zwykle gościnny pozostawiając Odpowiedz Link
sasha_m Re: "my home is my castle" 17.05.04, 20:31 aankaa napisała: > nie odbieracie telefonów > nie reagujecie na domofon Dodatkowo komputer zionie czarnym ekranem i telewizor naturalnie też. Potem oczywiście mam problem z wymyśleniem odpowiedniego alibi, bo nie każdy rozumie potrzebę samotności i świętego spokoju... Odpowiedz Link
hm` Re: "my home is my castle" 18.05.04, 20:00 Jak spie, i slysze gdzies w oddali dzwonek telefonu...... pozdr. hm` Odpowiedz Link
adhamah Re: "my home is my castle" 19.05.04, 07:20 aankaa napisała: > zdarza Wam się coś takiego ? Chyba nigdy się nie zdarzyło. Nie czuję potrzeby odcinania się od ludzi, aby odpocząć. > > nie odbieracie telefonów to mi się kilka razy zdarzyło, ale bardzo, bardzo rzadko > nie reagujecie na domofon > nie reaguję bo go nie mam, więc byłby problem jakbym zaczął reagować Odpowiedz Link
sloggi Re: "my home is my castle" 20.05.04, 23:16 Bardzo rzadko tak mam - ale przyznam się, że zdarzało się takie bunkrowanie. Odpowiedz Link
narysuj.mi.baranka O tak! Uwielbiam to. 05.06.04, 18:17 Ale odpowiednio umieram, gdy ja pragne kontaktu a nikt akurat nie dzwoni Odpowiedz Link