18.12.11, 13:55
wiadomosci.onet.pl/swiat/nie-zyje-byly-prezydent-czech-vaclav-havel,1,4975434,wiadomosc.html
Był jednym z najmądrzejszych Europejczyków przełomu wieków.
Wielka szkoda. To zanikający już typ polityka-intelektualisty.
Był jawnym zaprzeczeniem twierdzenia, że trzeba się skurwić by zaistnieć w polityce.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Żal. 18.12.11, 14:03
      o kurcze.....smirk
      Zamurowalo mnie.
      Szkoda!
      • jedzoslaw Re: Żal. 18.12.11, 14:08
        Wielka strata (*)
        • 1zorro-bis Re: Żal. 18.12.11, 14:11
          fajni ludzie tak szybko odchodza....
          • mi.ka.n Re: Żal. 18.12.11, 16:31
            (*)
            • ewa9717 Re: Żal. 18.12.11, 16:36
              Ano, żal... Pamiętam, jak zazdrościłam Czechom prezydenta, gdy nasz Lechu Wałęsa wycinał numer za numerem.
              [*]
              • piotr_57 Re: Żal. 18.12.11, 16:48
                ewa9717 napisała:
                .. zazdrościłam Czechom prezydenta, gdy nasz Lechu Wałęs
                > a wycinał numer za numerem...

                Ja bym zazdrościła nawet wówczas, gdyby to Mazowiecki został wtedy prezydentem.
                Chociaż wówczas ta zazdrość byłaby zdecydowanie mniejsza.


                • 1zorro-bis Re: Żal. 18.12.11, 16:56
                  Mazowiecki i Hawel to byl mniej wiecej ten sam kaliber....smirk
                  • piotr_57 Re: Żal. 18.12.11, 18:12
                    1zorro-bis napisał:

                    > Mazowiecki i Hawel to byl mniej wiecej ten sam kaliber....smirk

                    Nie miałem przyjemności nigdy rozmawiać z Hawlem, ale wydaje mi się, że jednak nie.
                    Hawel był "twórczy", Mazowiecki to jednak tylko "rzemieślnik".
                    • 1zorro-bis Re: Żal. 19.12.11, 09:54
                      "Tworczy" i "rzemieslnik"...O.K
                      Ale poziom kultury i rozsadku ten sam...smirk
                      piotr_57 napisał:

                      > 1zorro-bis napisał:
                      >
                      > > Mazowiecki i Hawel to byl mniej wiecej ten sam kaliber....smirk
                      >
                      > Nie miałem przyjemności nigdy rozmawiać z Hawlem, ale wydaje mi się, że jednak
                      > nie.
                      > Hawel był "twórczy", Mazowiecki to jednak tylko "rzemieślnik".
                • matt.j Re: Żal. 18.12.11, 19:41
                  piotr_57 napisał:
                  > Ja bym zazdrościła

                  Hmm...
          • alesgdzietomasz Re: Żal. 18.12.11, 17:42
            > fajni ludzie tak szybko odchodza....

            Frazes.

            Wiadomo, że życie ludzkie (nawet studziesięciolatka) jest krótkie. Jednak nie idzie tu o długość, co o jakość. Żal może być zatem wtedy, gdy umiera ktoś kto nie wykorzystał swojego życia, np. z powodu tragicznych okoliczności wywołanych np. drugą wojną światową. Życie Havla było spełnione.
            • piotr_57 Re: Żal. 18.12.11, 18:18
              alesgdzietomasz napisał:

              Żal może być zatem wtedy, gdy umiera ktoś kto n
              > ie wykorzystał swojego życia, np. z powodu tragicznych okoliczności wywołanych
              > np. drugą wojną światową.

              ??? Ciekawa teza, szkoda, że nie ma do niej żadnego uzasadnienia.

              Życie Havla było spełnione.

              Tu nie chodzi o życie Havla tylko o nasze. Nasze życie nabiera "smaku człowieczeństwa" właśnie przez świadomość, że gdzieś tam są tacy Havlowie. Na co dzień o nich nie pamiętamy, ale oni są w naszej podświadomości, są takimi "bezpiecznikami świata".
    • matt.j Re: Żal. 18.12.11, 19:35
      Oczywiście każdego człowieka szkoda, gdy umiera. Niezależnie jaki był i kim był.
      Havel przeżył, można powiedzieć, pełne życie. 75 lat. Miał szanse aby zrobić wiele i skorzystał z tej szansy.

      Ani nie znałem go osobiście, ani jego aktywność nie jest czasem mojego dorosłego życia. Przez to jakoś nie był mi postacią bliską, choć oczywiście znaną.
      Odszedł kolejny, wiekowy, prawy obywatel. Ciężko powiedzieć, że czuje smutek po jego śmierci.

      Nieporównywalne emocje budzą u mnie odejścia osób, które znałem, osób młodych, którym nie było dane przeżyć życia, zrealizować się rodzinnie, zawodowo i na wszystkich innych płaszczyznach, które sobie chcieliby wymarzyć a na koniec dożyć wieku starczego.
      Nadal jakoś nie mogę się zebrać po wczorajszej informacji o śmierci żony znajomego z pracy. Była młodsza ode mnie. Umarła w ciągu kilku godzin. Nie wiadomo dlaczego. 4 dni wcześniej urodziła dziecko.
      Nie chciałbym deprecjonować czyjejś śmierci ale w obliczu takiej tragedii to naprawdę śmierć 75latka wydaje się być naturalną koleją życia… Choć oczywiście szkoda i żal.
      • czarek_777 Re: Żal. 19.12.11, 09:38
        W Czechosłowacji /jak i w NRD/ represje opozycjonistów były o wiele większe niż w Polsce więc tym bardziej podziwiać należy W Hawla m.in za to że nigdy nie dał się złamać. Siedział w więzieniu ale nie uległ. I to zadaje kłam twierdzeniu /niektórych naszych TW/ że wszyscy byli wtedy łamani i wszyscy podpisywali. Nie wszyscy, podpisywali słabi i przekupni ale nie wszyscy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka