Dodaj do ulubionych

85 lat temu

26.02.12, 17:27
85 lat temu „Mazurek Dąbrowskiego” stał się hymnem Polski

85 lat temu, 26 lutego 1927 r., Ministerstwo Spraw Wewnętrznych RP wydało okólnik ogłaszający zmodyfikowaną wersję „Mazurka Dąbrowskiego” – popularnej pieśni patriotycznej powstałej w 1797 r. we Włoszech - oficjalnym hymnem narodowym

Początkowo „Mazurek Dąbrowskiego” składał się z sześciu zwrotek: „crying1) Jeszcze Polska nie umarła/ kiedy my żyjemy/ Co nam obca moc wydarła/ szablą odbijemy/ (ref.) Marsz, marsz, Dąbrowski/ do Polski z ziemi włoski/ za Twoim przewodem/ złączem się z narodem/ (2) Jak Czarniecki do Poznania/ wracał się przez morze/ dla ojczyzny ratowania/ po szwedzkim rozbiorze/ (3) Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę/ będziem Polakami/ dał nam przykład Bonaparte/ jak zwyciężać mamy/ (4) Niemiec, Moskal nie osiądzie/ gdy jąwszy pałasza/ hasłem wszystkich zgoda będzie/ i ojczyzna nasza/ (5) Już tam ojciec do swej Basi/ mówi zapłakany/ +słuchaj jeno, pono nasi/ biją w tarabany+/ (6) Na to wszystkich jedne głosyuncertain +Dosyć tej niewoli/ mamy Racławickie Kosy/ Kościuszkę, Bóg pozwoli+” (Tekst według rękopisu Józefa Wybickiego).


W rodzinnym dworku Józefa Wybickiego w Będominie znajduje się Muzeum Hymnu Narodowego – oddział gdańskiego Muzeum Narodowego. Jest to jedyna tego typu placówka muzealna na świecie

dzieje.pl/tag/mazurek-dabrowskiego
Obserwuj wątek
    • kriss67 Re: 85 lat temu 26.02.12, 17:44
      I tu jeszcze o pieśniach narodowych:

      pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_pie%C5%9Bni_hymniczne
    • piotr_57 Re: 85 lat temu 26.02.12, 19:21
      Pod koniec lat 40 Bierut namawiał kilku polskich poetów do napisania nowego hymnu.
      Wówczas pomysł ten był, w sposób oczywisty, haniebny. Wyparł się go nawet zapijaczony do nieprzytomności Broniewski. Ale dzisiaj . . .
      Myślę, że trzeba by przemyśleć jeszcze raz ten pomysł. Hymn nie jest, oględnie mówiąc, najlepszy (treść!).
      • ptasiek_777 Re: 85 lat temu 26.02.12, 19:43
        Nie znam treści słów owego hymnu i słów /jeszcze Polska tam jest ?/ ale nawijaj Piotr nawijaj. Jesteś nietuzinkową postacią tu na forum. Ja zerem jestem smile więc nawijaj Piotr. Z Pańskiej przy Miedzianej smile
      • czarna9610 Re: 85 lat temu 26.02.12, 21:38
        piotr_57 napisał:

        > Pod koniec lat 40 Bierut namawiał kilku polskich poetów do napisania nowego hym
        > nu.
        > Wówczas pomysł ten był, w sposób oczywisty, haniebny. Wyparł się go nawet zapij
        > aczony do nieprzytomności Broniewski. Ale dzisiaj . . .
        > Myślę, że trzeba by przemyśleć jeszcze raz ten pomysł. Hymn nie jest, oględnie
        > mówiąc, najlepszy (treść!).
        To chyba nie byłby dobry pomysl. Wszyscy już się przyzwyczaili, do Mazurka, musiałyby minąć pokolenia, żeby zaakceptowano nowy hymn
        • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 07:48
          czarna9610 napisała:
          > To chyba nie byłby dobry pomysl. Wszyscy już się przyzwyczaili,

          Niemcy też byli przyzwyczajeni do:
          w726.wrzuta.pl/audio/0YqxoTassKz/deutschland-uber-allesdo

          mu
          > siałyby minąć pokolenia, żeby zaakceptowano nowy hymn

          Nie sądzę. Mazurek może sobie być, trzeba tylko słowa zmienić.
          A z tą znajomością słów hymnu nie jest już tak wspaniale. Zresztą zmieniane były wielokrotnie, można i teraz zmienić, tym bardziej jak "weszliśmy" do jednoczącej się Europy.
          • ptasiek_777 Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:02
            O nie Piotrze. W ten sposób to można wszystko zmieniać. Skoro np uznane marki handlowe od lat nie zmieniają swoich logo a Ty proponujesz zmianę treści hymnu ? no chyba z kimś na głowy się pozamieniałeś smile jeszcze Polska itd musi pozostać i to po wsze czasy !!! jeśli jesteś przeciw to przynajmniej wyłuszcz czemu.

          • beata_z_rudy Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:08
            piotr_57 napisał:

            > A z tą znajomością słów hymnu nie jest już tak wspaniale.

            W szkole u naszego syna dzieci zaliczają na ocenę wszystkie istniejące zwrotki i później na apelach umieją dużo lepiej zaśpiewać hymn niż starzy.
            • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:43
              beata_z_rudy napisała:

              później na apelach umieją dużo lepiej zaśpiewać hymn niż starzy.

              Jak będą starzy też nie będą umieli big_grinbig_grin
              • beata_z_rudy Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:45
                no nie wiem wink Ja np. do tej pory znam na pamięć poematy łacińskie z czasów szkolnych, a nie muszę ich już nigdzie więcej powtarzać. Hymn jakby jednak częściej jest przypominany.
                • ptasiek_777 Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:55
                  Lekko podchodzicie do sprawy - i owszem, ale proporcje chociaż zachowajcie. Czy ze wszystkiego trzeba kpić ? nie sądzę. Dla mnie hymn Najjaśniejszej jest jak Ojcze Nasz. Ludzie ginęli właśnie za to by śpiewać Go w wolnym kraju a Wy sobie kpicie. Echhh. Chyba nie dociera do młodych wykształconych smile
                  • beata_z_rudy Re: 85 lat temu 27.02.12, 08:57
                    nie uważam, abym kpiła z tematu hymnu.
                • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 09:02
                  beata_z_rudy napisała:

                  Hymn jakby jednak częście
                  > j jest przypominany.

                  Ale jednak coraz rzadziej. Hymn przestał przenosić wartości. Jakieś szable, Dąbrowskie, tarabany...
                  Kto wie cio to ? I kogo to interesi? smile
                  Ale to wszystko mogłoby być, ale haniebna w tym hymnie jest wzmianka o Napoleonie.
                  W Hiszpanii Napoleon jest wielokrotnie "gorzej" postrzegany niż Hitler!!
                  A nie jest to jedyny kraj w którym Napoleon dopuszczał się zbrodni!
                  Po jaką cholerę w naszym hymnie wychwalamy obcego zbrodniarza ?

                  • ptasiek_777 Re: 85 lat temu 27.02.12, 09:09
                    Piotr !! Ty po prostu napisz nowy tekst zamiast gderać. Co ciekawe, w PRL śpiewano z ziemi włoskiej itd i w wolnej po 89 /niby/ podobnie. Może to skomentujecie ? czemu tak ? coś w tym musi być. Bo np masoni ryją, cykliści szaleją Armagedon się zbliża a mnie jaja swędzą bo woły pędzą a teściowa pada i kwika ? big_grin
                  • jedzoslaw Re: 85 lat temu 27.02.12, 10:17
                    piotr_57 napisał:

                    > beata_z_rudy napisała:
                    >
                    > Hymn jakby jednak częście
                    > > j jest przypominany.
                    >
                    > Ale jednak coraz rzadziej. Hymn przestał przenosić wartości. Jakieś szable, Dąb
                    > rowskie, tarabany...
                    > Kto wie cio to ? I kogo to interesi? smile

                    Wartości są. Optymizm narodowy. Że z każdego upadku można się podnieść. Jakże to różne od cierpiętnictwa, w którym lubują się niektóre środowiska...

                    > Ale to wszystko mogłoby być, ale haniebna w tym hymnie jest wzmianka o Napoleon
                    > ie.
                    > W Hiszpanii Napoleon jest wielokrotnie "gorzej" postrzegany niż Hitler!!
                    > A nie jest to jedyny kraj w którym Napoleon dopuszczał się zbrodni!
                    > Po jaką cholerę w naszym hymnie wychwalamy obcego zbrodniarza ?
                    >

                    No cóż, można polemizować. Nam akurat Napoleon zbyt dużo złego nie zrobił, poza nieudaną wycieczką na Moskwę, a dał za to namiastkę wolności, przekazując przy tym minimum postępu prawnego, którego Konstytucja 3 Maja nie zdążyła wprowadzić (mam tu na myśli choćby zniesienie poddaństwa). Poza tym, ostatecznie można usunąć z hymnu tę feralną zwrotkę, jak to zrobili Niemcy, usuwając ze swego hymnu "niewygodny" fragment.
                    • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 12:41
                      jedzoslaw napisał:

                      > No cóż, można polemizować.

                      Można, pod jednym wszakże warunkiem.

                      Nam akurat Napoleon zbyt dużo złego nie zrobił, poza
                      > nieudaną wycieczką na Moskwę,

                      Taaaak?? No popatrz. A ja myślałem, że "wyprowadził" z maleńkiego (bo Napoleon większego nie chciał!!!) Księstwa Warszawskiego, ponad pół miliona rekrutów, z których większość nigdy polskich ziem już nie zobaczyła. Nie licząc setek tysięcy rannych. Nałożył też na Księstwo ogromną kontrybucję, która skutkowała wielkim zapóźnieniem gospodarczym, spowodowanym wydrenowaniem miast z funduszy.

                      a dał za to namiastkę wolności, przekazując przy
                      > tym minimum postępu prawnego, którego Konstytucja 3 Maja nie zdążyła wprowadzi

                      ależ skąd! Napoleon nie zgodził się na wprowadzenie przepisów konstytucji 3 maja. Zamiast tego wprowadził oktrojowana konstytucje Księstwa Warszawskiego z 22 lipca 1807 roku.

                      (mam tu na myśli choćby zniesienie poddaństwa).

                      To praktycznie też nie prawda!!

                      Choć wprowadzono równość wobec prawa i zlikwidowano poddaństwo chłopów, praktycznie niewiele się zmieniło w ich położeniu, gdyż za prawo posiadania gospodarstw musieli nadal spełniać wszystkie dotychczasowe powinności wraz z pańszczyzną, a ich możliwości opuszczenia wsi były bardzo ograniczone (tzw. dekret grudniowy Łubieńskiego)" za wiki.


                      Poza tym, ostatecznie można u
                      > sunąć z hymnu tę feralną zwrotkę, jak to zrobili Niemcy, usuwając ze swego hymn
                      > u "niewygodny" fragment.

                      Dokładnie tak! Tym bardziej, że podczas negocjacji stowarzyszeniowych w UE Hiszpanie zgłosili taki postulat, zapowiadając "veto" w przypadku nie spełnienia tego postulatu. Strona polska prosiła o "kilka lat" na dostosowanie się, aby nie kumulować negatywnych odczuć społecznych w stosunku do UE. Minęło już "kilka lat".
                      >




                      • jedzoslaw Re: 85 lat temu 27.02.12, 14:47
                        > Nam akurat Napoleon zbyt dużo złego nie zrobił, poza
                        > > nieudaną wycieczką na Moskwę,
                        >
                        > Taaaak?? No popatrz. A ja myślałem, że "wyprowadził" z maleńkiego (bo Napoleon
                        > większego nie chciał!!!) Księstwa Warszawskiego, ponad pół miliona rekrutów, z
                        > których większość nigdy polskich ziem już nie zobaczyła. Nie licząc setek tysię
                        > cy rannych. Nałożył też na Księstwo ogromną kontrybucję, która skutkowała wielk
                        > im zapóźnieniem gospodarczym, spowodowanym wydrenowaniem miast z funduszy.
                        >

                        O takich akcjach właśnie mówię. Wymieniłem Moskwę, bo ta była najgorzej przez Polaków wspominana. Ale oczywiście, powinienem był wspomnieć też i o innych wyprawach wojennych, z Santo Domingo włącznie. Jednakże, czy traktowanie jakiegoś narodu jak mięsa armatniego to była aż taka zbrodnia? Tak naprawdę to w tamtych czasach prawie każdy naród stanowił zasób mięsa armatniego dla rozgrywania interesów rządzących nimi elit. Proponuję jednak rozpatrywać te wydarzenia w kontekście czasów.

                        > ależ skąd! Napoleon nie zgodził się na wprowadzenie przepisów konstytucji 3 maj
                        > a. Zamiast tego wprowadził oktrojowana konstytucje Księstwa Warszawskiego z 22
                        > lipca 1807 roku.

                        Wiem, że się nie zgodził, ale ta konstytucja przynajmniej częściowo zrealizowała zamysły tej Trzeciomajowej.
                        >
                        > (mam tu na myśli choćby zniesienie poddaństwa).
                        >
                        > To praktycznie też nie prawda!!
                        >
                        > Choć wprowadzono równość wobec prawa i zlikwidowano poddaństwo chłopów, prak
                        > tycznie niewiele się zmieniło w ich położeniu, gdyż za prawo posiadania gospoda
                        > rstw musieli nadal spełniać wszystkie dotychczasowe powinności wraz z pańszczyz
                        > ną, a ich możliwości opuszczenia wsi były bardzo ograniczone (tzw. dekret grudn
                        > iowy Łubieńskiego)"
                        za wiki.
                        >
                        Oto te ograniczenia:

                        "Dekret grudniowy – dekret wprowadzony 21 grudnia 1807 roku przez władze Księstwa Warszawskiego. Stanowił rozwinięcie czwartego punktu konstytucji Księstwa Warszawskiego, nadającego wolność osobistą wszystkim mieszkańcom Księstwa.
                        Dekret wprowadzał zasady kapitalistycznej własności ziemi zamiast poprzedniej (feudalnej), pozbawiając tym samym chłopów prawa do ziemi. Artykuł trzeci dekretu zezwalał dziedzicowi na usunięcie chłopa z ziemi wedle własnego uznania, z warunkiem półrocznego wymówienia gruntu. Na mocy dekretu grudniowego chłop mógł dowolnie przemieszczać się po terenie państwa, jednak był zobowiązany do pozostawienia swemu panu tzw. załogi, czyli inwentarza żywego, budynków i narzędzi, a także zasiewów. Konsekwencją wydania dekretu grudniowego było ekonomiczne uzależnienie chłopstwa od właścicieli ziemskich, gdyż wielu mieszkańców wsi nie miało możliwości znalezienia zajęcia poza rolnictwem.
                        W latach po wprowadzeniu dekretu grudniowego w Księstwie Warszawskim mawiano żartobliwie, że dekret „zdejmował chłopu kajdany z nóg razem z butami”."

                        Moim zdaniem to jednak lepsze, niż faktyczne niewolnictwo, jakie wcześniej panowało. Owszem, cóż chłopu po wolności, skoro tracił cały dobytek? Mimo to jednak, okrutne praktyki feudałów nareszcie się wtedy skończyły.
                        • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 15:56
                          jedzoslaw napisał:

                          Jednakże, czy traktowanie jakiegoś n
                          > arodu jak mięsa armatniego to była aż taka zbrodnia?

                          Nie to nazwałem zbrodnią. Poczytaj o wydarzeniach w Hiszpanii, do której drogę tak "bohatersko" otworzyli Napoleonowi Polacy pod Samosierrą. Obejrzyj obrazy Goi.

                          Tak naprawdę to w tamtych
                          > czasach prawie każdy naród stanowił zasób mięsa armatniego dla rozgrywania inte
                          > resów rządzących nimi elit. Proponuję jednak rozpatrywać te wydarzenia w kontek
                          > ście czasów.

                          Każde "jednoczenie europy", od czasów rzymskich poczynając, a na Hitlerze i Stalinie kończąc było zbrodnicze. Napoleon był zbrodniarzem i nie zmieni tego nasze "uwielbienie' jego osoby.

                          > Moim zdaniem to jednak lepsze, niż faktyczne niewolnictwo, jakie wcześniej pano
                          > wało. Owszem, cóż chłopu po wolności, skoro tracił cały dobytek? Mimo to jednak
                          > , okrutne praktyki feudałów nareszcie się wtedy skończyły.

                          Nic się nie skończyło. Tym bardziej, że nikt o tym chłopom nie powiedział, a czytać przecież nie umieli. big_grin

                          >
                          • jedzoslaw Re: 85 lat temu 27.02.12, 17:16
                            piotr_57 napisał:

                            > jedzoslaw napisał:
                            >
                            > Jednakże, czy traktowanie jakiegoś n
                            > > arodu jak mięsa armatniego to była aż taka zbrodnia?
                            >
                            > Nie to nazwałem zbrodnią. Poczytaj o wydarzeniach w Hiszpanii, do której drogę
                            > tak "bohatersko" otworzyli Napoleonowi Polacy pod Samosierrą. Obejrzyj obrazy G
                            > oi.

                            O tym też mówię, to też wiąże się z pojęciem "mięsa armatniego", którym Napoleon pacyfikował bunty.

                            > Każde "jednoczenie europy", od czasów rzymskich poczynając, a na Hitlerze i Sta
                            > linie kończąc było zbrodnicze. Napoleon był zbrodniarzem i nie zmieni tego nasz
                            > e "uwielbienie' jego osoby.
                            >
                            Nie uwielbiam go. Jednak chyba jest pewna różnica między nim, a Hitlerem i Stalinem. Jednak nie można mówić o ludobójstwie w jego przypadku. Raczej realizował swoje prywatne ambicje , sprytnie posługując się oświeceniowymi ideałami.

                            > Nic się nie skończyło. Tym bardziej, że nikt o tym chłopom nie powiedział, a cz
                            > ytać przecież nie umieli. big_grin
                            >
                            > >

                            Owszem, niekoniecznie z tego skorzystali, bo po prostu nie mieli dokąd iść. Ale jednak jakiś ich procent wiedział o nowych prawach. Z tego, co czytam to chłopi żywo reagowali na perspektywę francuskich rządów. Nawet, jeśli nie wiedzieli o swoich prawach to jednak istniały jakieś zapisy, a dziedzic nie mógł być już panem ich życia i śmierci. Naturalnie, że szlachta omijała te zapisy, jak mogła, ale mordowanie i tortury według widzimisię dziedzica już nie były legalne. To już był wielki przełom.
                            • piotr_57 Re: 85 lat temu 27.02.12, 17:48
                              jedzoslaw napisał:

                              Jednak chyba jest pewna różnica między nim, a Hitlerem i Stal
                              > inem.

                              Czy ja wiem ? Ja jej nie widzę. Mieli tylko inne możliwości techniczne. Gdybym ja miał ich uszeregować, to na pierwszym miejscu postawiłbym jednak Hitlera, na drugim Napoleona, a jako najbardziej "szkodliwego" Stalina.

                              Jednak nie można mówić o ludobójstwie w jego przypadku.

                              No cóż jestem skrajnie innego zdania. Napoleon dopuszczał sie ludobójstwa na ogromną (na ówczesne czasy) skalę. Wyrzynano i rozstrzeliwano całe wsie i miasteczka, od noworodków poczynając a na starcach kończąc.

                              Raczej realizował
                              > swoje prywatne ambicje ,

                              Identycznie jak nasz "uwielbiany" bohater, Jeremiasz Wiśniowiecki. Skala inna, ale ten sam rys.

                              sprytnie posługując się oświeceniowymi ideałami.

                              Równie dobrze można powiedzieć o Stalinie, że sprytnie posługiwał się marksizmem leninizmem.

                              Zdumiewający jest fakt, że Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie nadal żyją "napoleonidzi", a mały kapral nadal uważany jest za bohatera. Jest to tym dziwniejsze, że już ponad 100lat temu wyśmiewał taką postawę, Bolesław Prus (chociażby w "Lalce") i wielu innych intelektualistów tamtych czasów (Gąsiorowski).
                              Mijają stulecia, a mit "dobrodzieja" i zbawcy Polski wciąż trwa.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka